Przejdź do treści
Środowisko · Ekologia i ochrona przyrody

Dlaczego martwe drzewa w puszczy białowieskiej są potrzebne?

Stary las z martwymi świerkami i leżącymi kłodami porośniętymi mchem i hubami

Martwe drzewa w Puszczy Białowieskiej zostają w lesie, bo są siedliskiem setek gatunków, budują próchnicę i osłaniają młode dęby przed zgryzaniem. W dawnym Rezerwacie Ścisłym martwe drewno stanowi około 30% całej masy drzewnej, czego las gospodarczy nigdy nie zgromadzi. Dlatego grzyby, próchnojady i dziuplaki przetrwały tu, choć gdzie indziej straciły swoje siedlisko. Wywiezienie pnia przerywa ten obieg.

Siedlisko gatunków, które w lesie gospodarczym nie mają gdzie żyć

Kłoda martwego świerka z mchami, hubami i chodnikami kornika drukarza obok martwego świerka z dziuplami dzięcioła

Martwe drzewo to jedno z najbogatszych w życie miejsc w lesie. Korzystają z niego chrząszcze, grzyby, ptaki dziuplaki i mchy. Puszcza Białowieska ma go tyle, ile las gospodarczy nigdy nie zgromadzi, bo część drzew umiera tu ze starości i rozkłada się na miejscu.

Tę różnicę da się zmierzyć. Według opisu Białowieskiego Parku Narodowego w dawnym Rezerwacie Ścisłym nikt nie wycina drzew. W efekcie martwe drewno stanowi około 30% całej masy drzewnej. W lesie gospodarczym drzewo idzie pod piłę na długo przed starością, dlatego brakuje tam grubych pni i kłód w późnych stadiach rozkładu. Dlaczego tyle gatunków przetrwało właśnie tutaj? W Puszczy ich siedlisko nigdy nie zniknęło. Pachnica i inne próchnojady związane z martwym drewnem są przy tym zagrożone wyginięciem.

Każde stadium rozkładu i każda forma drewna mają innych mieszkańców. Same leżące, rozkładające się świerki są miejscem życia dla ponad 200 gatunków grzybów wielkoowocnikowych. Tak wynika z raportu naukowców o martwych świerkach.

Różne organizmy zasiedlają martwe drewno w różnym stanie i o różnym kształcie:

  • Drzewa martwe od kilku lat, z luźną korą – w wilgotnym łyku pod korą rozwijają się larwy zgniotka cynobrowego i ponurka Schneidera, reliktów lasów pierwotnych.
  • Grube stojące pnie – dzięcioły co roku wykuwają w nich nowe dziuple. Dzięcioł białogrzbiety żeruje głównie na martwych pniach i gałęziach.
  • Leżące kłody w średnim stadium rozkładu – grzyby nadrewnowe rozkładają je od środka. Ich owocniki wyrastają na tej samej kłodzie przez wiele sezonów.
  • Wiekowe dęby, stojące i powalone – na ich drewnie rośnie miękusz szafranowy, rzadki grzyb wymagający starych, grubych pni dębowych.
  • Miękkie, butwiejące pnie – w późnym stadium rozkładu porastają je mchy, dla których wilgotne próchno zastępuje glebę.

Część tych mieszkańców pracuje na rzecz całego drzewostanu. Niektóre drapieżne chrząszcze żyjące w martwych świerkach to bezpośredni wrogowie kornika drukarza. Dzięcioł trójpalczasty wydobywa larwy korników spod kory zamierających świerków. Martwe świerki stają się więc zapleczem naturalnych wrogów kornika, których przybywa razem z nim. Sami gradacji nie zatrzymają. Biorą jednak udział w jej wygasaniu. Wywiezienie drewna odbiera im siedlisko i spowalnia to wygasanie.

Próchnica z rozkładających się kłód

Rozkładająca się kłoda świerka porośnięta mchem, z miękkim drewnem przechodzącym w ciemną próchnicę na dnie lasu

Kłoda świerka leżąca na dnie Puszczy rozkłada się przez dziesięciolecia. W badaniu rozkładu kłód świerkowych pnie przewrócone nawet 50 lat wcześniej wciąż się rozkładały. W miarę powolnego rozkładu materia organiczna zgromadzona w kłodzie stopniowo przechodzi do gleby i buduje próchnicę. Rozmiękłe drewno chłonie wodę po deszczu i długo ją oddaje. Z punktu widzenia lasu taki pień się nie marnuje, a wywiezienie go przerywa obieg materii i wody.

Bezpieczeństwo to osobny przypadek. Czy martwy świerk przy szlaku trzeba więc zostawić? Nie zawsze. Według stanowiska Lasów Państwowych martwe świerki przewracają się w ciągu kilku lat od zamarcia. Przy drogach, szlakach oraz miejscach wypoczynku zagrażają przez to ludziom. Obalenie takiego drzewa nie oznacza jednak wywiezienia, bo część pni przy szlakach ma być tylko ścięta i odciągnięta dalej. Drewno zostaje wtedy w lesie, a zagrożenie znika z drogi.

Inną logikę mają cięcia sanitarne wymierzone w kornika drukarza. Drzewa, w których korniki żerują, leśnicy wycinają i wywożą, a martwe świerki już opuszczone przez owady chcą w większości zostawić do naturalnego rozkładu.

Dlaczego młode dęby wyrastają przy świerkowych kłodach?

Młode dęby szypułkowe między leżącymi kłodami martwych świerków, w tle martwe świerki odarte z kory

Połacie martwych świerków bywają etapem wymiany pokoleń drzewostanu. Gradacja, czyli masowe namnożenie kornika drukarza, przerzedza świerczynę. Do dna lasu dociera wtedy światło. W rdzeniu terytorium wilków powalone pnie osłaniają też siewki przed jeleniami. Według badania drzewostanów po gradacji w drzewostanach porażonych przez kornika młodych drzew było więcej. Dominował wśród nich dąb. Leżące kłody martwych świerków odgrywają w odnowieniu dębu szczególnie pozytywną rolę.

Im więcej martwego drewna w pobliżu, tym wyższe są młode dęby i tym rzadziej zgryzają je zwierzęta. Takie zależności przyniosło badanie odnowienia dębu w Białowieskim Parku Narodowym. Związek jest najwyraźniejszy u drzewek wyższych niż 50 cm, czyli wtedy, gdy siewka przechodzi w młode drzewo. Z tego samego powodu gospodarka leśna, która usuwa zamierające drzewa, szkodzi odnowieniu dębu.

Kłody nie działają jednak wszędzie jednakowo. Według badania o wilkach i kłodach w rdzeniu terytorium wilków zgryzanie młodych drzew malało wraz ze wzrostem ilości leżącego drewna. Poza rdzeniem takiego związku nie stwierdzono. Leżące kłody mogą utrudniać kopytnym ucieczkę przed wilkiem.

Leśnicy przewidują inny scenariusz. Według argumentów leśników o trzcinniku trawa ta tworzy zwartą darń, przez którą kiełkujące nasiona drzew z trudem się przebijają. Dlatego powierzchnia, na której kornik zabił większość drzew, może zarosnąć zamiast się odnowić.

Przebieg odnowienia zależy od warunków”

  • Pozostawione kłody w rdzeniu terytorium wilków – dęby pod osłoną pni są rzadziej zgryzane i rosną wyżej.
  • Leżące drewno poza rdzeniem terytorium wilków – osłona słabnie, a o losie siewek decyduje głównie liczba żerujących jeleni.
  • Powierzchnia, na której kornik zabił większość drzew – światło trafia do traw i według leśników przewagę zyskuje trzcinnik.

Przebudowa drzewostanu trwa dziesięciolecia. W tym czasie dąb musi wyrosnąć z drzewka przy pniu do korony lasu. Wynik tej wymiany widać dopiero po pokoleniu.

W obszarze ochrony ścisłej, gdzie pierwotna puszcza rośnie bez ingerencji człowieka, obok martwych dębów szypułkowych wyrasta młode pokolenie z luk w drzewostanie.

Czytaj dalej

Więcej w: Ekologia i ochrona przyrody