ArtykulyPowiązania

Kurs na zderzenie – rozdział 20: Co powinienem zrobić?

Rozdział ten jest ostatecznym podsumowaniem poprzednich rozdziałów i stara się odpowiedzieć na pytanie: „Co powinienem zrobić?”.

Pozwól, że ujmę to inaczej: „Co powinniśmy zrobić?”. Ponieważ problemy, które mogą wkrótce się pojawić są nierozwiązywalne w pojedynkę.
Rozdział 20 nie jest po prostu listą rzeczy do zrobienia. Zamiast tego, odzwierciedla on mój cel, aby każdy przyjął odpowiedzialność za swoje własne działania.

Rozdział 20 zapewni ramy i ogólne wytyczne dla działań. Jest to sposób na uporządkowanie mnóstwa rzeczy, które MÓGŁBYŚ zrobić, w listę rzeczy uszeregowanych pod względem ważności, które ZROBISZ. Potraktuj to jako Twój własny plan zarządzania ryzykiem.

Jestem w trakcie opracowywania planów, w których przedstawię konkretne rozwiązania dla kraju i świata w bardziej szczegółowej formie.

Dobrze więc. Właśnie obejrzałeś cały Crash Course , pokazujący wzajemne powiązania między Ekonomią, Energią i Środowiskiem. W szczególności dowiedziałeś się o istnieniu rozbieżności między modelem ekonomicznym zakładającym ciągły wzrost, a światem fizycznym ze szczytem wydobycia ropy naftowej oraz kurczącymi się zasobami. Nie jesteśmy w stanie rozwiązać każdej z tych kwestii oddzielnie, ponieważ robiąc tak, stworzymy tylko nowe problemy w innych dziedzinach naszego „E”. Potrzebne są rozwiązania spoza obecnego status-quo.

Oznacza to, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że nasza wspólna ścieżka, którą podążymy, nie będzie liniową ekstrapolacją teraźniejszości. Naszym osobistym wyzwaniem będzie przyjęcie scenariusza przyszłości zupełnie odmiennej od świata dzisiejszego.

Wierzę, że przyszłość nie jest jak losowy rzut kostką i że możemy zminimalizować przyszłe perturbacje poprzez podjęcie działań dzisiaj.

W pewnym sensie jestem zadowolony z tego, że poczekałem z tym rozdziałem, ponieważ doszło do światowej paniki finansowej na jesieni 2008 roku i możemy teraz dokładniej przewidzieć, dokąd to wszystko zmierza.
Wielobilionowe pakiety pomocowe wyasygnowane przez rządy dla banków na całym świecie są prawie w 100% działaniami utrzymującymi status-quo.

Jednocześnie żadne z niekorzystnych trendów i problemów nie zostaną w najmniejszym stopniu zahamowane przez działania ratunkowe dla banków, a niektóre z nich jeszcze pogorszą sytuację. Fakt, że nasz rząd w desperackim kroku usiłując zachować to co było, zadłużył nasz kraj o kolejne biliony dolarów, sprawia, że ciężar tych problemów zostaje coraz mocniej przeniesiony na obywateli i niewielkie społeczności.

Jedną z trudności w szukaniu odpowiedzi na pytanie „Co powinniśmy zrobić” jest fakt, że nie mam najmniejszego pojęcia o Twoich przekonaniach.

Przyszłe oczekiwania każdego z nas leżą gdzieś na tej linii, która rozciąga się od raczej zwykłego zaburzenia wzrostu gospodarczego, do kompletnego rozpadu systemu.
A w zależności od tego, gdzie na tej linii znajdują się Twoje przekonania, zależy lista rzeczy, które powinieneś zrobić i pilność działań.

Biorąc to pod uwagę, od czego powinniśmy zacząć? Jak powinniśmy zacząć, mając tyle zmiennych i działań, które trzeba podjąć?
Dlatego musimy wyznaczyć pewne ramy dla naszych działań.

Nasze ramy działania wyznaczają 4 następujące po sobie kroki.

Po pierwsze, musisz zdecydować się, że podejmiesz działanie. Bez tego zobowiązania kontynuacja Crash Course nie ma sensu. Po drugie, musisz zdecydować, gdzie się znajdujesz – i tutaj proponuję swego rodzaju samoocenę, która ujawni twoje słabości, mocne strony, możliwości i zagrożenia. Po trzecie, musisz wybrać spośród nieskończonego zbioru działań ich konkretną listę. Po czwarte wreszcie, musisz uporządkować ją pod względem ważności, ponieważ nie możesz zrobić wszystkiego naraz. Razem te kroki wyznaczają ramy dla Twoich działań.

Zacznijmy od kroku 1 – podjęcie działań.
Na początku uszczegółówmy scenariusze, które wcześniej zarysowałem.

Możemy zacząć ocenę możliwości katastrofy od scenariusza kontynuacji statusu-quo zakładając, że wszystkie opisane w Crash Course zagrożenia znikną stosunkowo szybko. Następnie mamy przedłużającą się recesję i wszystko to, co jej towarzyszy. Następnie tutaj moglibyśmy umieścić totalny upadek systemu finansowego, a tutaj załamanie funkcji państwa na wszystkich poziomach.

Jestem całkowicie pewny, że nasza przyszłość znajduje się gdzieś w tym spektrum. Problem polega na tym, że nie wiem gdzie. Nie mogę zatem przyjąć jednego konkretnego scenariusza. Nie mogę też przypisać żadnemu scenariuszowi zerowego prawdopodobieństwa, dlatego też muszę nadać im wagi.

Zagrajmy w pewną grę myślową z jednym ze scenariuszy i wydedukujmy konieczność działania. Posłużmy się numerem 3 – Upadek Systemu Finansowego.

Bez zagłębiania się w to, jak głęboki mógłby być kryzys finansowy, mamy dwie możliwości: albo on będzie albo do niego nie dojdzie. Na szczęście możemy powiedzieć, że w tym uproszczonym modelu prawda lub fałsz pokrywają całe spektrum możliwych rezultatów.
Na osi pionowej zaznaczymy, czy przygotowałeś się wcześniej na kryzys, czy też nie. Znowu, powiemy, że jest to prawda albo fałsz, że powziąłeś kroki łagodzące skutki kryzysu.

Zatem co się dzieje, gdy kryzys nadszedł, a Ty do niego się przygotowałeś? Gratulacje – zrobiłeś to, co było najlepsze.

Co dzieje się, gdy kryzys nie nastąpił, a Ty się nie przygotowałeś? Znowu gratulacje – w tym przypadku także zrobiłeś, to, co było najlepsze. Te dwa warianty okazują się być równoważne. Usuwamy je zatem z naszego diagramu decyzyjnego. W każdym wypadku otrzymaliśmy najlepsze możliwy rezultat, tak więc nie ma potrzeby ich porównywania.

Ale co z przypadkiem, kiedy kryzys nie nadszedł, a Ty byłeś przygotowany? Jak złe skutki mogłyby to za sobą nieść? Co najgorszego mógłbyś umieścić w tej kratce? Cóż, prawdopodobnie zmarnowałeś trochę pieniędzy (może możliwość partycypowania w zyskach kapitałowych na rynku akcji) i trochę czasu, ale prawdopodobnie najgorsze z tego, to poczucie, że wyszedłeś na głupka. To jest straszne.

Porównajmy ten przypadek z przypadkiem, w którym kryzys nastąpił, a Ty się na to nie przygotowałeś. Co moglibyśmy umieścić w tej kratce? Tutaj istnieje możliwość, że utraciłeś dużą część swojego majątku, musiałeś w nagłym i krótkim czasie oraz przy ograniczonych zasobach przystosować się do nowej sytuacji, a także żyć z poczuciem winy, że Twoje obawy były słuszne, ale mimo to zignorowałeś je. Być może w każdej z dwóch kratek umieścisz znacznie więcej . Dla nas to jednak na teraz wystarczy.

To co nam pozostało , to porównanie tych dwóch kratek. To wszystko. Który z tych scenariuszy jest gorszy? Gdzie wolałbyś się znaleźć? Wszyscy jesteśmy inni, ale ja należę do tych, którzy nigdy sobie nie wybaczają, mając rację i jednocześnie nie będąc przygotowanym. Łatwiej wybaczyłbym sobie będąc przygotowanym, ale myląc się co do rozwoju sytuacji. Ale to tylko ja. Tylko Ty wiesz, które z tych scenariuszy są dla Ciebie gorsze w skutkach. Ale jeśli wybrałeś prawą, górną kratkę, wtedy muszę się Ciebie zapytać: „Co powstrzymało Cię przed podjęciem działań”?

Oto lekkie ulepszenie naszego eksperymentu, które czyni nasz wybór między prawdą i fałszem trochę bardziej subtelnym. Załóżmy, że nasze spektrum zaistnienia kryzysu finansowego rozszerzamy od „nie jest tak źle” do „wszystko się załamuje i przestaje na jakiś czas funkcjonować”. Przypuśćmy, że każdy z nas inaczej ocenia prawdopodobieństwo zajścia określonego scenariusza.

Może się okazać, że jedna osoba ocenia ryzyko, że stanie się cokolwiek złego na bardzo niewielkie, podczas gdy inna wręcz przeciwnie. Pod jednym bardzo ważnym względem obie osoby dzielą ten sam pogląd: oboje przyjmują niezerowe prawdopodobieństwo zajścia złego scenariusza. Kiedy dany scenariusz ma potencjalnie ogromne skutki, rozsądny dorosły człowiek powinien przygotować się na ryzyko, nawet jeśli nie jest ono w 100% pewne.

Gdy w Twoim umyśle istnieje poczucie ryzyka i jeśli potencjalne koszty niepodjęcia działań przewyższają koszty ich podjęcia, wtedy podjęcie działań ma sens. To powód do działania.
Zakładając, że zdecydowałeś, iż podjęcie działań ma sens, to gdzie ta trudna część? Mówiliśmy podczas Crash Course o ogromnych zmianach, zatem od czego zacząć w tym olbrzymim spektrum działań?

Oto miejsce, które polecam. Poświęcając godzinę możesz dokonać samooceny.

W sekcji ‘ACT’ na ChrisMartenson.com umieściłem pewien szablon. Składa się on trzech głównych części. Ocena twojego stanu finansowego powinna obejmować Twoje bieżące i przyszłe potrzeby, Twój bieżący i przyszły dochód, uwzględnienie całego Twojego majątku i zagadnienia związane z dostępem do jego poszczególnych składników.

Istnieją inne obszary, które należy wziąć pod uwagę, równie ważne co aspekty finansowe, o ile nie ważniejsze. W końcu są to wszystko fizyczne potrzeby, które powinieneś rozważyć. Typowym rezultatem takiej oceny jest odkrycie, że nasze życie zależy od rzeczy, które zwykliśmy uważać za oczywiste i dane raz na zawsze.
Kiedy dokonasz oceny swojej sytuacji, będziesz mieć całkiem niezły wgląd w swoje słabe i mocne strony. Jest to zatem punkt startowy – obrazuje Twoją pozycję względem świata zewnętrznego.

Teraz musimy zająć się światem zewnętrznym, by uporządkować wszystkie możliwe ryzyka i wyzwania jakie istnieją, a które następnie porównamy z oceną Twojej sytuacji.

Trzy wymiary, jakie posłużą nam do ocenienia ryzyk i różnych zdarzeń, to czas (odzwierciedla jego pilność), skutek (czy jest to problem?) i prawdopodobieństwo.

By uchwycić kwestię czasu, pogrupujemy zdarzenia na osi czasu. W najbliższym horyzoncie, który zaczyna się od teraz i wybiega dwa lata przyszłość, umieszczam pęknięcie banki kredytowej i możliwość upadku systemu bankowego. Trochę dalej przewiduję zderzenie się popytu i podaży paliw, kwestii wchodzenia w wiek emerytalny pokolenia wyżu demograficznego i możliwość pojawienia się bardzo wysokiej inflacji. Jeszcze dalej widzę wielkie zmiany, jak niewypłacalność rządu, wraz z możliwością końca obecnego systemu pieniądza fiducjarnego i powstanie nowego modelu społeczno-gospodarczego.

Ponieważ nie jestem w stanie zareagować na te zdarzenia jednocześnie, to skupię się na tych z najbliższego horyzontu czasowego. Znowu, możesz umieścić w każdym tych przedziałów zdarzenia według swojego uznania, i te będziesz priorytetowo uwzględniać w swoich planach. Akurat te, które tu umieszczam, są moje. Dla celów ilustracyjnych, omówimy przypadek zakładający możliwość upadku systemu bankowego.

Następnie, podzielę zdarzenia ze względu na skalę ich skutków i prawdopodobieństwo. Jeśli rozumiesz pojęcie ubezpieczenia, to zapewne rozumiesz też ten proces. Pomyśl o ubezpieczeniu domu na wypadek pożaru.

Nie ubezpieczamy się dlatego, że zdarzenie to jest szczególnie prawdopodobne, lecz dlatego, że jego skutki są katastrofalne. Tak więc, rozsądna osoba uwzględniwszy skutek i prawdopodobieństwo dojdzie do wniosku, że zakup ubezpieczenia ma sens.

W ten sposób rozpatrujemy inne dziedziny Twojego życia. Przypuśćmy, że skonstruowaliśmy tablicę 2×2 poprzez podział osi prawdopodobieństwa na 2 części „Wysokiego” i „Niskiego” oraz drugiej osi skutków na „Duże” i „Małe”.
Wszystko to, co ma małe skutki i niewielkie prawdopodobieństwo, nie powinno angażować naszego czasu i zasobów. Nie warto przejmować się rzeczami , które tutaj wpadają.
Wszystkie rzeczy, których skutki i prawdopodobieństwo są duże, możemy uznać za pewniaki – w pierwszym rzędzie zajmiemy się właśnie nimi.

Rzeczy, których następstwa są poważne, ale prawdopodobieństwo uznamy za małe, wymagają trochę większej uwagi, ale generalnie uwzględnialibyśmy je w drugiej kolejności. Następnie zabieralibyśmy się za rzeczy o niewielkich skutkach i dużym prawdopodobieństwie, szczególnie jeśli środki zapobiegawcze są łatwe i szybkie w użyciu.
Tak więc jest to obszar zdarzeń, które uwzględniam. Jak będzie wyglądał on w Twoim przypadku, to już zależy od Twojego wieku, środków finansowych, sytuacji rodzinnej i wielu innych czynników.
Zakładając, że oceniam upadek systemu finansowego na 50% w ciągu następnych 2 lat, umieszczam to jako zdarzenie o wysokim prawdopodobieństwie, co oznacza, że zasługuje ono na moją uwagę.

Kontynuujmy przykład. Mając w pamięci siatkę 2×2, możemy zilustrować ryzyko związane z upadkiem systemu finansowego za pomocą następującej tabeli.
Możemy ocenić ryzyko powszechnego upadku banków jako „wysokie”, jego skutek jako „duży”, co daje nam „wysoką” wagę zdarzenia.

Następnie do tego samego wniosku możemy dojść odnośnie naszych własnych banków. Ale ostateczna ocena zdarzenia „zakłócenie w funkcjonowaniu dystrybucji żywności” oraz „upadek dolara” to „średni” ze względu na składowe „wysoką” i „niską”, które w efekcie dają rezultat „średni”. Możemy ocenić cięcia w wydatkach budżetowych jako „niskie”. To jest zaledwie kilka przykładów. Do listy możesz i powinieneś dodać też inne zdarzenia.

Celem jest ocena prawdopodobieństwa i rozmiar skutku każdego zdarzenia, które sądzimy, że będzie odnosiło się do scenariusza, który analizujemy. Kiedy zakończysz ten etap, wszystkie zdarzenia będą już uporządkowane.
Polecam robić te ćwiczenia w gronie podobnie myślących znajomych… wpadną na rzeczy, o któryś zapomniałeś, ponadto więcej jest przy tym zabawy i jest to szybsze.

Teraz musisz stworzyć listę. Robisz to, poprzez wyłapanie zdarzeń, które są nieuniknione, prawdopodobne i ich następstwa są poważne.
Gwarantuję Ci, że jeśli skończysz, to twoja lista będzie za długa.

Czas więc na nadanie priorytetów.
Po pierwsze, lista może szybko zostać podzielona na rzeczy, które możesz zrobić lub zrobisz oraz na rzeczy, których nie możesz zrobić lub nie zrobisz. Jedna osoba może z łatwością przenosić swój majątek, podczas gdy inna może go mieć zamrożony w funduszu.

Działania, które możesz zrobić lub zrobisz, można podzielić na trzy grupy. Grupa nr 1 wykonywana jest przed grupą nr 2, która z kolei poprzedza grupę nr 3. Ułatwia to rozpoczęcie działania, czyniąc też listy znacznie łatwiejszymi w zarządzaniu.
W ramach rzeczy, które nie możesz zrobić lub nie zrobisz, masz opcję znalezienia kogoś, kto zrobi to za Ciebie (tutaj wchodzi w grę społeczność) lub opcję odpuszczenia sobie i nie przejmowania się tym więcej.
Wracając do naszego przykładu, załóżmy, że rezultatem jest długa lista składająca się z działań, które chciałbyś podjąć.

Prawie na pewno ilość rzeczy do zrobienia na raz jest zbyt duża, czas więc na skorzystanie z naszego trójstopniowego systemu priorytetów, który pomoże nam wskazać działania, które są najtańsze, najszybsze i przyniosą najlepsze rezultaty.

Czym więc właściwie jest Grupa nr 1? Składa się z najprostszych, najszybszych i najtańszych elementów, które wymagają minimalnej pomocy z zewnątrz i nie wymuszają istotnych zmian w stylu życia. W tym przykładzie, to my możemy zdecydować, czy wyciągnięcie gotówki z konta zapewni nam wystarczającą ochronę na wypadek, gdyby banki i bankomaty „udały się na wakacje”. Jest to łatwy i wykonalny krok. Głównym ryzykiem jest głupie samopoczucie po tym, jak z powrotem przekażemy do banku nasze pieniądze. Możemy również ulokować nasze środki w wielu miejscach, na wypadek, gdyby nie wszystkie banki przestały działać. Wreszcie możemy się zabezpieczyć przed utratą siły nabywczej , czego doświadczyli Argentyńczycy, kiedy ich system bankowy uległ załamaniu. Złoto jest jednym z niewielu sposobów na przechowywanie aktywów pieniężnych całkowicie poza system bankowym. Rzeczy z grupy 1 zrobimy, zanim zabierzemy się za działania umieszczone w Grupie 2.

I tak przechodzimy do Grupy 2, składającej się z działań pozwalających załatać największe luki na liście Twojej oceny sytuacji i które wymagają znacznych inwestycji finansowych, czasu i energii.

Przykładowo, może to być realizacja programu oszczędnościowego, dzięki któremu będziesz mógł sobie pozwolić na niezbędne produkty, lub wypracowywanie sposobów zabezpieczenia dostaw żywności dla Twojej społeczności, lub też większe zaangażowanie się w sprawy sąsiedzkie i lokalne.

Czas na rozpatrzenie elementów z Grupy 3. Dotyczą one największych decyzji życiowych, takich, jak zmiana miejsca zamieszkania, zdobycie nowych umiejętności lub nawet zmiana pracy. Chodzi o to, żeby oprzeć się pokusie poświęcania czasu i energii działaniom z tej grupy, dopóki nie zakończymy działań z Grupy 1 i Grupy 2.

Jeśli wydaje Ci się, że to wymaga zbyt wiele pracy i miałeś nadzieję, że rozdział 20 przedstawi Ci działania, które powinieneś zrobić na wzór listy zakupów, to mogę tylko powiedzieć, że w obliczu tak wielkich problemów, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć, nie ma prostych odpowiedzi. Ten rozdział z łatwością mógłby stanowić oddzielny kurs, a moje przyszłe materiały filmowe poświęcę temu zagadnieniu w większym stopniu.

To, co cały czas staram się przekazać ludziom, to przygotowanie ich na to, że następne 20 lat będzie zupełnie inne od ostatnich 20.

W szczególności uważam, że każdy powinien być przygotowany do katastrofy finansowej – nie dlatego, że mamy 100% pewność, że do niej dojdzie, lecz dlatego, że nie mamy 100% pewności, że do niej nie dojdzie. Rozsądni dorośli ludzie identyfikują ryzyka i zarządzają nimi.

I sądzę , że każdy z nas powinien być przygotowany na ewentualność załamania się jednego z podstawowych systemów. To są rzeczy, które w świadomości dzisiejszego społeczeństwa wydają się być bardzo odległe, lecz zaledwie 100 lat temu, każdy, kto by przewidywał naszą całkowitą zależność od systemu dostaw typu „just in time”, uznałby nas za wariatów.

Sądzę wreszcie, że w przyszłości odejdziemy od kultury „Ja” do kultury „My” … powrót do minionej epoki, gdzie sąsiedzi nie tylko byli mili, ale też wzajemnie od siebie zależeli. Jako na osobie poinformowanej, to na Tobie spoczywa odpowiedzialność pomagania innym najlepiej jak potrafisz. Być może będzie to przy udziale ich wiedzy i zgody; być może będziesz musiał użyć bardziej zakamuflowanych środków, jeśli nie są oni jeszcze gotowi na konfrontację ze zbliżającymi się zmianami.

Kończę osobistym wezwaniem do podjęcia działań.

Teraz, po zakończeniu Crash Course, mam nadzieję, że zgadzasz się, że wyzwania stojące przed nami nie są odpowiednio uwzględnione na poziomie krajowym i międzynarodowym.

W szczególności stworzyłem Crash Course po to, by dotrzeć do wielu ludzi jednocześnie, bo uważam, że zagrożenia, w obliczu których stoimy, postępują znacznie szybciej niż procesy polityczne. Stworzyłem Crash Course, żebyś mógł zrozumieć, co się dzieje i uczyniłem wszystko, co w mojej mocy, byś zrozumiał, że przyszłość może być zupełnie inna niż przeszłość.

Potrzebuję Twojej pomocy, by nieść słowo. Crash Course był widziany przez tysiące ludzi na całym świecie, bez żadnej reklamy z mojej strony. To dlatego, że ludzi tacy jak Ty poświęcili swój czas, by przekazać wiedzę przyjaciołom, krewnym i współpracownikom. Ale ma to być oglądane przez miliony. Musimy stworzyć punkt zwrotny w świadomości dotyczący tych zagadnień.

Potrzebuję też Twojego wsparcia finansowego, ponieważ poświęciłem 4 lata, a także znaczną część mojego konta bankowego, na stworzenie tej strony, dostępnej za darmo dla wszystkich. Jeśli uzyskałeś coś z tego, jeśli Cię to poruszyło, jeśli zmieniło to Twoje myślenie, mam nadzieje, że rozważysz pomoc finansową ,tak by inni także mogli z tego skorzystać. Ile? Sugerowałbym kwotę, które nie jest dla Ciebie obciążeniem.

Crash Course musi zostać zobaczone na salonach władzy, muszę szkolić innych, by szerzyli wiedzę, muszę wyjeżdżać, by pokazywać to grupom dużym i małym. Trzeba stworzyć wielojęzyczną platformę, muszę rozszerzać zawartość, dodawać i modyfikować materiały. No i rozwijać całe przedsięwzięcie na wszelkie możliwe sposoby.
W jakikolwiek sposób możesz się do tego przyczynić, choćby przez wysłanie linka do znajomego, potrzebuję Twojej pomocy. Ja zrobię, co do mnie należy, jeśli Ty zrobisz swoje. To Ci obiecuję.

Przyszłość zostanie określona przez to, co MY zrobimy. Dziękuję za uwagę.

Jeśli zainteresowała Cię tematyka poruszona w Crash Course, koniecznie sięgnij po książkę „Świat na Rozdrożu”.
Kupisz ją we wszystkich dobrych księgarniach, lub bezpośrednio w wydawnictwie Sonia Draga.

Poprzednie części

Kurs na zderzenie – Wstęp

Kurs na zderzenie – rozdział 1: Trzy przekonania

Kurs na zderzenie – rozdział 2: Trzy E

Kurs na zderzenie – rozdział 3: Wzrost wykładniczy

Kurs na zderzenie – rozdział 4: Problemem jest procent składany

Kurs na zderzenie – rozdział 5: Wzrost kontra Dobrobyt

Kurs na zderzenie – rozdział 6: Czym jest pieniądz?

Kurs na zderzenie – rozdział 7: Tworzenie pieniądza

Kurs na zderzenie – rozdział 8: Rezerwa Federalna (FED)

Kurs na zderzenie – rozdział 9: : Krótka Historia Dolara

Kurs na zderzenie – rozdział 10: Inflacja

Kurs na zderzenie – rozdział 11: Ile to jest bilion?

Kurs na zderzenie – rozdział 12: Dług

Kurs na zderzenie – rozdział 13: Narodowa niezdolność do oszczędzania

Kurs na zderzenie – rozdział 14: Aktywa i demografia

Kurs na zderzenie – rozdział 15: Bańki

Kurs na zderzenie – rozdział 16: Liczby urojone

Kurs na zderzenie – rozdział 17a: Peak Oil

Kurs na zderzenie – rozdział 17b: Ekonomia energii

Kurs na zderzenie – rozdział 17c: Ekonomia i gospodarka

Kurs na zderzenie – rozdział 18: Środowisko

Kurs na zderzenie – rozdział 19: Przyszły szok

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly