ArtykulyPowiązania

Kurs na zderzenie – rozdział 17c: Ekonomia i gospodarka

Jesteśmy gotowi powiązać kwestię Ekonomii z Energią. Wreszcie!

W niedawnym wywiadzie Peter Shiff z Euro Pacific Capital określił ekonomię jako naukę zajmującą się zaspokajaniem nieograniczonych potrzeb za pomocą ograniczonych zasobów. Gdybyśmy mogli wybierać, większość ludzi wybrałaby życie miliardera, ale jest to po prostu niemożliwe, nawet przy naszych obecnych olbrzymich nadwyżkach energii.

Na szczęście dla nas, przez ostatnie sto lat mieliśmy do dyspozycji gigantyczne ilości energii.
I tu zaczyna się robić ciekawie.

Pamiętasz te wszystkie wykresy wykładnicze? Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, by żyć w świecie pełnym krzywych wykładniczego wzrostu i wyczerpywania się zasobów – pod warunkiem, że świat nie ma granic.

Jednak funkcje wykładnicze nabierają niezwykle istotnego znaczenia, kiedy zbliżamy się do fizycznych granic, tak jak nastąpi to już niebawem w przypadku ropy naftowej. Zarówno tempo odkryć, jak i wydobycia wskazują, że już teraz doszliśmy do granicy wzrostu wykładniczego wydobycia ropy.

Zmiany populacji, pieniądza i popytu na ropę mają postać wykładniczą. Z tych trzech, śmiało możemy powiedzieć, że populacja i pieniądze całkowicie zależą od dalszego wzrostu ilości energii pochodzącej z ropy.

I tu pojawia się pytanie: Co, jeśli nasza wykładniczo rosnąca gospodarka i system pieniężny w rzeczywistości nie są wyrafinowanym produktem ludzkiej ewolucji, lecz jedynie artefaktem łatwej energii z paliw kopalnych? Co, jeśli nasza cała społeczna złożoność i nasze warte biliony dolarów bogactwo oraz dług są przejawem nadwyżki wydobywanej z ziemi energii? Jest to interesująca myśl.

Wracając do teraźniejszości, mamy prawo zastanawiać się, co się stanie, kiedy – nie JEŚLI, ale właśnie KIEDY – zacznie brakować ropy. Jak wpłynie to na nasz wykładniczy, oparty na długu system monetarny? Czy jest on w stanie funkcjonować w świecie bez ciągłego wzrostu? To są ważne pytania i zasługują one na odpowiedź.

Według mojej opinii finansowy brak stabilizacji, który obserwujemy jest po części wynikiem wczesnych etapów tego procesu.

Kiedy narysujemy konsumpcję ropy w zakresie czasowym czterech tysięcy lat, a na to nałożymy krzywą wzrostu populacji, zaczną się wtedy pojawiać kłopotliwe pytania. Zestawione razem, wykresy te sugerują, że być może powinniśmy planować nasze działania w dłuższej perspektywie, niż ta wynikająca z bieżącego kalendarza wyborczego.

Rozwój bankowości centralnej przypadł na okres wykładniczego wzrostu źródeł energii i w krótkim czasie stał się wszechpotężny i wręcz czczony. Fiducjarne systemy monetarne powstawały i upadały, jednak obecny rozrósł pędząc z żaglami wydętymi wiatrem z bilionów baryłek energii – teraz jednak wiatr zaczyna wiać od dziobu…

Rozdawanie stale rosnących ilości pieniędzy w czasach ciągłego wzrostu jest przyjemną pracą, która cieszy się szerokim politycznym i społecznym poparciem. Funkcjonowanie w czasach spadku ilości dostępnej energii to zupełnie nowa perspektywa, z którą będzie musiało się zmierzyć wiele instytucji politycznych i finansowych. Sprawia to, że nauka o zaspokojeniu nieograniczonych pragnień przy ograniczonych zasobach staje się jeszcze bardziej zawiła, o ile nie niemożliwa – szczególnie w sytuacji, gdy system nie będzie na to przygotowany.

A teraz, Ty i ja musimy się zastanowić, czego powinniśmy oczekiwać w przyszłości od systemu monetarnego, którego najbardziej fundamentalne założenia mogą być błędne.

Co, jeśli nieprawdziwe jest założenie mówiące o tym, że przyszłość będzie nie tylko większa, ale wręcz wykładniczo większa od teraźniejszości?

To założenie w pełni odzwierciedla wykres długu USA w stosunku do PKB. Czerwony krąg zdradza głęboką wiarę w przyszłość znacznie większą od teraźniejszości. Weź pod uwagę fakt, że całkowita wartość amerykańskiej gospodarki wynosi 14 bilionów dolarów, podczas wartość rynku kredytowego będącego odzwierciedleniem zadłużenia przekracza 49 bilionów dolarów. Odejmij kilka zer i zaokrąglij, a efekt jest równoznaczny z bankiem udzielającym 500 tysięcy dolarów pożyczki na dom przy zarobkach rzędu 140 tysięcy.

Czy byłaby to dobra decyzja, gdybyśmy wiedzieli, że stawka podatku zostanie podwojona, a potem potrojona? Dla naszego społeczeństwa koniec taniej ropy oznacza permanentną redukcję dochodów netto.

Moje pytanie brzmi, kto o zdrowych zmysłach pożycza więcej i więcej pieniędzy komuś, kogo zarobki z pewnością spadną?

A teraz podsumujmy to wszystko. Kilka rzeczy wiemy. Wiemy, że energia warunkuje wzrost i złożoność. Wiemy, że nadwyżki energii maleją. Wiemy, że era taniej ropy dobiegła końca. I wiemy, że z tego powodu koszty ropy będą pochłaniać coraz większą część naszego budżetu.

Z uwagi na te wiadome, istnieją też pewne ryzyka. Istnieje ryzyko, że nasz wykładniczy system pieniężny przestanie działać w świecie o mniejszych nadwyżkach energii. Zwyczajnie może nie być do tego dostosowany.

Istnieje ryzyko, że nasze społeczeństwo będzie zmuszone stać się mniej złożone. Jeśli naprawdę się nad tym zastanowisz, stwierdzenie to niesie za sobą bardzo poważne konsekwencje.

I na koniec istnieje ryzyko, że nawet jeśli ceny ropy spadną, to bezwładność systemu monetarnego stworzy warunki dla hiperinflacji.

Wszystkie te fakty nakładają się na te ryzyka i tu dochodzimy do sedna kursu: znając te wszystkie niebezpieczeństwa, powinieneś jako rozsądny dorosły człowiek zdecydować, czy i co powinieneś zrobić, aby dostosować się do nowych realiów i stawić czoła tym niebezpieczeństwom.

Jestem w komfortowej sytuacji czyniąc te przewidywania. Pamiętaj – zarezerwowałem sobie prawo ich zmiany wraz z pojawieniem się nowych informacji.

Status quo będzie utrzymywane za wszelką cenę. Politycy będą ukrywać prawdę, statystyki ekonomistów będę jeszcze bardziej zagmatwane, a banki centralne będą pożyczać coraz więcej pieniędzy, by utrzymać przy życiu system, który u swych podstaw rozmija się z rzeczywistością.

Po drugie, pojawi się inflacja. Cena czegokolwiek ściśle zależy od tego, jak wiele pieniądza krąży w obiegu w stosunku do ilości produktów i dóbr. Ponieważ praktycznie każdy fiducjarny system pieniężny upadł z tych samych powodów, możemy wywnioskować, że w przyszłości będzie krążyło coraz więcej dolarów. Jednocześnie z uwagi na mniejszą nadwyżkę energii, ilość dóbr będzie malała. Łącznie spowoduje to inflację.

Trzeci wniosek jest logiczną konsekwencją pierwszego i drugiego. Poziom życia spadnie. Jednak żywię przekonanie, że nawet gdy następuje spadek poziomu życia, to możliwa jest poprawa jego jakości.

Tak, jest bardzo prawdopodobne, że podnoszę kwestie, które będą trwać przez wiele lat, a nawet dziesięcioleci i na które wpłyną zmiany w stylu życia i technologii. Jedno natomiast nie ulega wątpliwości – trwonimy cenny czas i pozostałą energię w desperackich, z pewnością głupich i w ostatecznym rozrachunku nieprzyjemnych działaniach próbujących utrzymać status quo. Nie wolno nam wpaść w tę pułapkę.

Tak oto dotarliśmy prawie do końca. W następnej części powiążemy dwa pierwsze E z Ekosystemem (Środowiskiem), gdzie skupię się na wykładniczym tempie eksploatacji zasobów i zmianach/wyczerpywaniu krytycznie ważnych systemów planety.

Dołącz do mnie w części 18: Środowisko

Następna część: Kurs na zderzenie – rozdział 18: Środowisko

Poprzednie części

Kurs na zderzenie – Wstęp

Kurs na zderzenie – rozdział 1: Trzy przekonania

Kurs na zderzenie – rozdział 2: Trzy E

Kurs na zderzenie – rozdział 3: Wzrost wykładniczy

Kurs na zderzenie – rozdział 4: Problemem jest procent składany

Kurs na zderzenie – rozdział 5: Wzrost kontra Dobrobyt

Kurs na zderzenie – rozdział 6: Czym jest pieniądz?

Kurs na zderzenie – rozdział 7: Tworzenie pieniądza

Kurs na zderzenie – rozdział 8: Rezerwa Federalna (FED)

Kurs na zderzenie – rozdział 9: : Krótka Historia Dolara

Kurs na zderzenie – rozdział 10: Inflacja

Kurs na zderzenie – rozdział 11: Ile to jest bilion?

Kurs na zderzenie – rozdział 12: Dług

Kurs na zderzenie – rozdział 13: Narodowa niezdolność do oszczędzania

Kurs na zderzenie – rozdział 14: Aktywa i demografia

Kurs na zderzenie – rozdział 15: Bańki

Kurs na zderzenie – rozdział 16: Liczby urojone

Kurs na zderzenie – rozdział 17a: Peak Oil

Kurs na zderzenie – rozdział 17b: Ekonomia energii

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly