Kronika Rozdroża: styczeń 2019 (akt. 25.01)

Publikowanych jest wiele wartych przybliżenia czytelnikom „Ziemi Na Rozdrożu” materiałów, jednak ze względu na ograniczenia czasowe, nie jesteśmy w stanie opracować/przetłumaczyć ich wszystkich. Przygotowujemy więc zestawienia artykułów, co miesiąc kolejne.

Nad europejskimi polami i łąkami coraz ciszej. Ptaki wymierają.

Australia walczy z żarem. 46-stopniowe - rekordowe - upały zbierają żniwo [ZDJĘCIA]

Polska energetyko nie tędy droga

Raport: 26 najbogatszych ma tyle majątku co pół ludzkości

The new elite’s phoney crusade to save the world – without changing anything

What happened when Oslo decided to make its downtown basically car-free?

Censorship Of Climate Change Research Has Been Going On Longer Than We Thought

Carbon tax backers grapple with 'Green New Deal'

When the river runs dry: the Australian towns facing heatwave and drought

Prezydent Brazylii wciela w życie plan wycięcia części "zielonych płuc Ziemi". Eksperci przerażeni

Londyn nie jest jak Warszawa. Stawia na pieszych.

Zakaz odwożenia dzieci do szkół samochodami. Czy takie rozwiązanie zadziała w Polsce?

Ecosystems across Australia are collapsing under climate change

E.O. Wilson on Half-Earth, Donald Trump, and hope

The Earth's #10YearChallenge Is Grim

Could flexitarianism save the planet?

Climate Change’s Giant Impact on the Economy: 4 Key Issues

Mniej wołowiny, więcej fasoli. Świat potrzebuje nowej diety.

W obronie degrowthu*

How to win public support for a global carbon tax

A New World: The Geopolitics of the Energy Transformation

Heinberg: Could a Green New Deal Save Civilization?

Some Arctic ground no longer freezing—even in winter

The most dangerous climate feedback loop is speeding up

The Guardian view on warming oceans: a rising toll

Brazil environment chief accused of 'war on NGOs' as partnerships paused

How one heatwave killed 'a third' of a bat species in Australia

Polska nie spełni celu OZE na 2020 r. Może być tylko 11 proc. zamiast 15

Nadspodziewanie szczery plan rządowy dla energii i klimatu

10 lat pogoni za atomowym króliczkiem

Gowin stawia na domowe elektrownie. Dlaczego może się nie udać?

Komisja węglowa na dywaniku u Merkel

Apple pozwolił klientom wymienić baterie w iPhone'ach, a oni to zrobili. Teraz firma ma problem.

Wysypisko śmieci w Jantarze. Morze Bałtyckie po sztormie wyrzuciło na brzeg nie tylko bursztyny...

Heinberg: Sooner or later, we have to stop economic growth — and we’ll be better for it

Insect collapse: ‘We are destroying our life support systems’

The Shale Oil Revolution Actually Reflects a Nation in Decline

Strategia energetyczna Nowoczesnej: ostrzeżenie przed polexit w energetyce

'Right to repair' gathers force

He’s been president a week – and already Bolsonaro is damaging Brazil

Joshua Tree National Park has been trashed in the shutdown. Now visitors are cutting down trees.

Mexican fishermen attack Sea Shepherd vessel protecting vaquita porpoise

When the ice melts: the catastrophe of vanishing glaciers

Climate Change: More Gas from Trump and the USA

Capricious foes, Big Sister & high-carbon plutocrats: irreverent musings from Katowice’s COP24

U.S. carbon emissions surged in 2018 even as coal plants closed

Supreme Court rejects Exxon Mobil appeal in climate case

Transport postawiony na głowie

Druga rocznica rządowej walki ze smogiem. W pełni nie zrealizowano żadnego punktu programu

W kolejnym mieście wszedł zakaz wjazdu starych diesli

In Memoriam: The Species We Lost To Extinction In 2018

What’s after banning straws? Going after rising plastic production.

Journalists reporting on the environment faced increased dangers in 2018

Supreme Court rejects Exxon Mobil appeal in climate case

Brazil follows Trump in ‘slippery slope’ pivot away from climate commitments

Heat Wave 2040

‘People talk about deep sadness’: Scientists study climate change grief

Totalna obława na dziki. Zginie nawet 210 tysięcy. Chcą zabić wszystkie

„Planetarne my,” czyli jak żyć w epoce człowieka?

Zaleta katastrof elektrowni jądrowych dla środowiska? Skażenie mniejszym problemem niż ludzie.

Kto jest „za węglem”, a kto „przeciw”? Sprawdzamy polityczne deklaracje

NIK: Polak zjada średnio dwa kilogramy ulepszaczy do żywności rocznie

Bez samochodu nie wyjedziesz z gminy. PKS-y padają, a miasta likwidują połączenia

Nowy prezydent Brazylii wydaje pierwsze dekrety. "Atak na rdzenną ludność i lasy deszczowe"

Angela Merkel chce planu likwidacji kopalń węgla brunatnego

Rok temu w Puszczy łagodny świat jaki znałem, wywrócił się do góry nogami

Morze na ulicy, stany alarmowe i wysoki poziom wód. Groźna cofka

Rekordowo ciepły rok

Życie na Ziemi zanika w przerażającym tempie. Zmierzamy ku zagładzie

Prof. Bauman: Wojna z kłamstwem jest nie do wygrania

Odrobina optymizmu w myśleniu o walce z globalnym ociepleniem

Monbiot: Advertising and academia are controlling our thoughts. Didn’t you know?

The strangeness of Japan's decision to start openly hunting whales

It was 'Land of the Free.' Then the water disappeared

Jordan to drill 'fossil water' wells a half-mile underground

The enormous and irreparable impact Trump's wall will have on wildlife

Climate action must now focus on the global rich and their corporations

50 years after 'Earthrise,' we are racing toward 'Earthset'

Poprzednia kronika: grudzień 2018

Jeśli znajdziecie coś wartego polecenia – linkujcie w komentarzach. Jeśli chcecie coś przetłumaczyć lub macie inne sugestie, piszcie na redakcja@ziemianarozdrozu.pl.

Komentarze

02.01.2019 22:10 Miro

Głupota - tak jak podobno miłość - nie wybiera ;)
Niestety, taka głupota jest dla wielu ludzi na wagę - jak najbardziej dosłownie - złota...

02.01.2019 22:11 Miro

A szczególnie czarnego złota :)

03.01.2019 18:42 Miro

Ponura sprawa. Już od pewnego czasu naukowcy wykazują w kolejnych badaniach, że spalanie drzewnej biomasy emituje o 50% więcej CO2 niż spalanie węgla dla uzyskania takiej samej ilości energii. Przy tym wycięty dla biomasy las musi rosnąć kilkadziesiąt lat, by mógł z powrotem pochłonąć wyemitowany węgiel. Oczywiście, to musi być odpowiedni las liściasty, a nie plantacja. Plantacja drzew ma o wiele mniejszą zdolność absorbcji CO2 (i bioróżnorodność) niż las naturalny, zatem należy chronić istniejące lasy, a nie je wycinać i sadzić plantacje.

Tymczasem emisje ze spalania drzewnej biomasy są na mocy ustaleń z Kioto uznawane za neutralne emisyjnie. Ta luka prawna nie została załatana, mimo nowych ustaleń naukowych. A nie została załatana, bo można na niej robić intratne interesy:
* wycinać zdrowe, naturalne lasy na biomasę i sprzedawać drewno - zysk
* sadzić plantacje - zysk dla leśników
* dorzucać biomasę do węgla w elektrowniach węglowych dla zachowania pozorów "ekologii" - zysk dla przemysłu węglowego.

Przez te praktyki znika bioróżnorodność, elektrownie węglowe nadal mogą istnieć, a emisje CO2 rosną jeszcze bardziej.
Oczywiście na COP24 Polska była entuzjastycznym zwolennikiem rozwijania tego procederu...

https://news.mongabay.com/2019/01/cop24-green-groups-warn-of-pitfalls-in-forests-for-climate-deal/

03.01.2019 19:57 ktoś

MIRO - Niestety liczby za 2018 mówią, że swiat dalej wytwarza 85% energii z paliw kopalnych a 5% z oze.

Mimo tego, że przybywa instalacji z oze, to także zwiększa się na świecie zuzycie energii, tu lezy cały pies pogrzebany.

Jesli chcemy byc 100% oze (niewykonalne), to musi zmienic nasz styl życia. jednak nigdy to się nie stanie z powodu natury człowieka.

co z tego, że UE zabroniła wydobywania węgla u siebie jak sprowadzają go zagranicy a dane za 2017 i 2018 mówia o jego wzroście zuzycia w całej europie i na świecie.

03.01.2019 21:05 Dragon

No, akurat w Europie trend węgla jest spadkowy, rys.5 http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/emisje-co2-dalej-rosna-budzet-weglowy-2018-338

04.01.2019 7:36 Ktos

Dragon rysunek nr 5 przedstawia UE i faktycznie tam wegiel nieznacznie spada ale w całej Europie nieznacznie wzrósł a to za sprawą głównie Turcji.

04.01.2019 13:59 PL

Wydobycie węgla w USA najwyższej od 16 miesięcy

Niskie temperatury i droższy gaz ziemny spowodowały, że kopalnie w USA wydobyły najwięcej węgla od sierpnia 2017 roku.

Amerykański Urząd Informacji o Energii (EIA) podał, że w tygodniu zakończonym 22 grudnia wydobycie węgla sięgnęło 15,9 mln ton. Było największe od 25 sierpnia 2017 roku. Dostawy węgla koleją były w tym okresie największe od 1 września 2017 roku.
Popyt na węgiel rośnie głównie z powodu drożejącego gazu ziemnego. Średnia cena 1 mln BTU gazu ziemnego wynosiła w 2017 roku 3 USD. W listopadzie 2018 roku płacono za tą samą ilość nawet ponad 4,80 USD.

04.01.2019 19:56 observer

Koncepcja pojawia się tutaj w komentarzach co jakiś czas: "niech za AGW zapłacą bogaci".

https://www.rp.pl/Polityka/190109682-Bogaci-zaplaca-70-proc-i-w-10-lat-emisja-CO2-wyniesie-zero.html

" Demokratyczna kongresmenka Alexandria Ocasio-Cortez zaproponowała nałożenie nawet 70-procentowego podatku na najbogatszych obywateli USA - pozyskane w ten sposób środki miałyby być przeznaczone na realizację planu walki ze zmianami klimatycznymi, które określa mianem "Green New Deal" (to nawiązanie do New Dealu - antykryzysowej przedwojennej polityki Franklina Delano Roosevelta).

- Jest w nim (planie) element, który zakłada, że ludzie będą musieli mieć uczciwy udział w płaconych podatkach - powiedziała debiutująca w Kongresie Ocasio-Cortez w rozmowie z CBS.

"Green New Deal", o którym mówi Ocasio-Cortez, miałby umożliwić zredukowanie emisji dwutlenku węgla w USA do zera i rezygnacji Stanów Zjednoczonych z paliw kopalnych w ciągu 10 lat.

- Im wyżej jesteś na drabinie (społecznej), tym więcej powinieneś dawać (społeczeństwu) - mówiła o proponowanym przez siebie wysokim opodatkowaniu najzamożniejszych Amerykanów."

04.01.2019 20:03 observer

@Miro
"Ponura sprawa. Już od pewnego czasu naukowcy wykazują w kolejnych badaniach, że spalanie drzewnej biomasy emituje o 50% więcej CO2 niż spalanie węgla dla uzyskania takiej samej ilości energii. Przy tym wycięty dla biomasy las musi rosnąć kilkadziesiąt lat, by mógł z powrotem pochłonąć wyemitowany węgiel."

Biomasa ma górne ograniczenie: nie ma jej dowolnie dużo i nie można sprawić, by zastąpiła jako jedyna paliwa kopalne. Po prostu nie wystarczyłoby powierzchni Ziemi, by hodować dość biomasy. Wyobraź sobie, że na swojej działce sadzisz drzewo, czekasz aż urośnie (np.40 lat), po czym spalasz w piecu. W międzyczasie sadzisz nowe drzewo. Jak spalisz to stare, to czekasz (nie używając niczego innego) aż urośnie i dopiero po urośnięciu spalasz. MIałbyś ogrzewanie domu raz na 40 lat. W pozostałych latach nawet wody na herbatę byś nie zagotował.

04.01.2019 20:53 Logic

@obserwer
Czyli to biedna emerytka z 1/1000 śladu węglowego bogacza ma płacić za walkę z glogalnym ociepleniem ?

04.01.2019 21:00 Logic

@obserwer
Wiec czemu ci twoii bogacze nie chca jakos płacić.
Czemu swojej energii nie zmobilizujesz to mobilizacji wszystkich lewakow i uwalenia zbrodniczej banksterki na planecie ? Możecie chyba sie dogadać jakos, jesli wyznajecie jakiekolwiek wartości.
Ja wyznaje wartości wolności szczególnie dla niszczonej obecniul. Krakowska 9
43-340 Kozy
Godziny otwarcia:
Dni robocze: Pon.: 09:00-16:00, wt.: 09:00-16:00, śr.: 09:00-16:00, czw.: 09:00-17:00, pt.: 08:00-15:00
Soboty: 09:00-12:00
Niedziele i święta: Nieczynnye klasy średniej i białej biedoty europejskiej niszczonej przez globalistow - patrz Francja.

04.01.2019 21:01 Logic

Sory usuncie ten koment powyżej bo mi sie cos wkleiło przypadkiem.

04.01.2019 21:55 observer

@logic
"Ja wyznaje wartości wolności "

Od kiedy? Zawsze wyznawałeś korwinowską dyktaturę oraz zakaz myślenia innego od korwinowskiego schematu.

A może coś ci się zmieniło i już teraz uważasz, że każdy ma prawo decydować o sobie?

04.01.2019 23:11 Logic

@obserwer
Jezu ty zeczywiscie masz obsesje na punkcie tego korwina.
Wiec jeszcze raz bo mi sie w poprzednim komentazu cos wkleiło.
Nie wazne w co ja wieże czy w korwina czy w kosmitów.
Czemu ty nie zmobilizujesz swoich kolegów lewakow do walki z banksterką ktora niszczy i torpeduje wszystko od OZE przez ochronę gatunków az po emisje co2.
Wypowiedz wojne Rotschildom i Rockefeelerom.

07.01.2019 20:45 irek

2050 r. Polska naszych dzieci: ekstremalne wiatry, trąby powietrzne, nawałnice. I masowa emigracja z wybrzeża w głąb kraju

http://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,24280305,polska-naszych-dzieci-w-2050-r.html
mapka:
http://bi.gazeta.pl/im/0/24280/m24280340,POLSKA2050.jpg

08.01.2019 10:52 observer

Ceny węgla rosną. Rosną też ceny uprawnień.

Nihil novi - o tym, że tak się stanie pisano tutaj na ZnR prawie 10 lat temu (taki scenariusz był w obu książkach Marcina: Świat na rozdrożu, Rewolucja energetyczna). Ceny mogą spaść jeśli na przykład nadejdzie kryzys

https://wysokienapiecie.pl/16024-wegiel-najdrozszy-od-lat/

"Rząd może oczywiście zakładać, że cenami węgla dla elektrowni będzie ręcznie sterować i pozostaną one wysokie pomimo spadku cen surowców energetycznych na świecie. W końcu spółki Skarbu Państwa kontrolują już dziś niemal całe wydobycie węgla, zdecydowaną większość wytwarzania energii elektrycznej i niemal cały rynek sprzedaży energii elektrycznej. Sprawę ułatwiło też połączenie największych producentów węgla w jedna PGG. Odpowiedzialny za górnictwo wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski jeszcze w 2015 roku krytycznie wypowiadał się o konkurencji cenowej między Kompanią Węglową i KHW, a już jako wiceminister cieszył się, że dzięki udanej restrukturyzacji górnictwa można teraz rozmawiać o "kreowaniu cen". Przekonywał też, że dzięki przejęciu kolejnych elektrowni przez państwowe spółki, co rzeczywiście się stało, uda się zmniejszyć problem importu rosyjskiego węgla - tańszego wówczas i o lepszych parametrach jakościowych od polskiego.

Jednak utrzymanie sztywnych cen węgla w sprzedaży dla elektrowni, czego próby już są podejmowane (niedawno PGE poinformowała o rezygnacji z indeksowania cen węgla kupowanego od PGG dla nowych bloków w Elektrowni Opole) wyjdzie bokiem z innej strony. Od kilku lat import energii elektrycznej do Polski rośnie. W 2018 roku był największy w historii. Kupiliśmy o niemal 6 TWh więcej prądu od sąsiadów, niż im sprzedaliśmy dlatego, że produkujemy go drożej od sąsiadów. To oznacza, że popyt na węgiel na polskim rynku spadł o 3 mln ton. W 2018 roku import prądu zmniejszył zapotrzebowanie na węgiel o 3 mln ton

Z kolei schłodzenie gospodarki i towarzyszący mu spadek cen węgla będzie oznaczać dla górnictwa ponowne problemy finansowe. Zgodnie z realizowanym w Polsce od dekad scenariuszem będzie to wymagało zamknięcia kolejnych z najdroższych kopalń, pojawią się protesty, rząd się ugnie na chwilę, a dalszy spadek cen zmusi go w końcu do ratowania sytuacji na ostatnią chwilę, bo PGG będzie tracić płynność finansową.

Na razie realizuje się ten drugi ze scenariuszy. Ceny ropy, gazu i węgla na światowych rynkach ponownie zaczęły spadać w efekcie niekorzystnych doniesień z największych rynków. To powinno ostudzić tegoroczne ceny na Towarowej Giełdzie Energii, a więc rząd będzie mieć mniejsze dopłaty do rachunków za prądu do wypłacenia, ale będzie też oznaczać mniejszy przyrost wpływów podatkowych."

08.01.2019 10:55 observer

Wzrosną ceny ciepła?

https://serwisy.gazetaprawna.pl/energetyka/artykuly/1390630,podwyzka-oplat-za-ogrzewanie.html

"Ale producenci ciepła jadą na tym samym wózku, co wytwórcy energii elektrycznej. Koszt zakupu uprawnień do emisji dwutlenku węgla uderza w nich w równym stopniu, a poza tym oni także muszą wymieniać lub modernizować starą infrastrukturę wytwórczą i sieciową. Po tym, jak rząd przyjął ustawę o obniżce akcyzy na prąd, ciepłownicy są zirytowani, że rząd zignorował ich alarmy. Jak dowiedział się DGP, już we wrześniu 2018 r. apelowali do Ministerstwa Energii o wprowadzenie obniżonej stawki VAT na dostawy ciepła systemowego. Nic takiego nie nastąpiło.

Tymczasem zrzeszająca 240 podmiotów Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie szacuje, że niezależne od nich koszty działalności wzrosły o 36 proc. Najbardziej wpłynęły na to drożejące uprawnienia do emisji. Do tego trzeba doliczyć skokowy wzrost cen węgla, kosztów pracy czy wreszcie samej energii elektrycznej, którą ciepłownicy też kupują. – Branża ciepłownicza jest rozczarowana, że ciepło systemowe nie otrzymuje tak ogromnego wsparcia jak energetyka. Uwzględniając wspomniane obciążenia i odpowiadający im wzrost kosztów przesyłu, cena ciepła powinna wzrosnąć o ok. 36 proc. – mówi DGP prezes IGCP Jacek Szymczak.

– Na razie tylko dzięki przedsiębiorstwom ciepłowniczym ceny ciepła systemowego utrzymywane są na rozsądnym i akceptowalnym przez konsumentów poziomie. Ale to skutkuje ograniczeniem ich możliwości inwestycyjnych. A inwestycje są niezbędne dla unowocześnienia branży i sukcesywnej zmiany miksu paliwowego – dodaje Szymczak. – Aby skutecznie walczyć ze smogiem, należy zrekompensować ciepłownikom wzrost kosztów wytwarzania ciepła tak, jak ma to miejsce w energetyce, a tam, gdzie nie ma elektrociepłowni, inwestować w odnawialne źródła energii – uważa inny rozmówca."

09.01.2019 21:53 observer

Czyżby wreszcie znalazł się ktoś, kto nie boi się górników?

https://www.rp.pl/Polityka/190109302-Nowoczesna-Odejscie-od-wegla-do-2050-roku.html

" Do końca I połowy XXI wieku Polska ma zrezygnować z węgla w energetyce - to główne założenia zaprezentowanej w środę strategii energetycznej przez polityków Nowoczesnej.

"Po pierwszym, 15-letnim etapie udział odnawialnych źródeł energii w produkcji elektryczności w 2035 ma wynosić 50%, a węgla - 40%. Po etapie drugim, do 2050 Polska ma odejść zupełnie od węgla w energetyce i jedynie niewielką część energii produkować z gazu" - to element strategii. W 2050 z OZE ma pochodzić 85 proc. energii. Nowoczesna akcentuje energię odnawialną i krytykuje budowę elektrowni atomowych.

- Biorąc pod uwagę obowiązek walki z przyczynami zmian klimatu, rosnące ceny certyfikatów uprawniających do emisji dwutlenku węgla oraz politycznie ryzykowne uzależnienie od importu węgla z Rosji, mogą go zapewnić tylko odnawialne źródła energii - mówiła w Sejmie posłanka Monika Rosa. Jeśli chodzi o energetykę jądrową, to zdaniem polityków i ekspertów Nowoczesnej głównym problemem są rosnące koszty takich projektów, które w wielu przypadkach wymknęły się spot kontroli, jak i kwestia utylizacji odpadów radioaktywnych."

09.01.2019 21:58 observer

A Richard coś znowu brzedzi o Rosji. Rosja ma gdzieś pisowski projekt przekopu mierzei - jest to całkowicie nieopłacalny projekt (okres zwrotu wynosi 300 lat), strategicznie nic nie daje, port w Elblągu i tak na tym nie zyska, a w przypadku konfliktu zbrojnego taki przekop likwiduje się w 15 minut. Rosja nawet nie udaje, że protestuje, bo i po co?

https://www.rp.pl/Unia-Europejska/190109272-Komisja-Europejska-wstrzyma-przekop-Mierzei-Wislanej-Czarnecki-nieoficjalnie-Zostaly-wyslane-pisma.html

"- Słyszałem dosłownie dzisiaj (...) o jakichś pismach wysłanych do dwóch polskich resortów przez Komisję Europejską, właśnie w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej. Jeżeli te informacje się potwierdzą, to by oznaczało, że - uwaga - po raz kolejny Komisja Europejska - zamiast brać stronę państwa członkowskiego, wzięła stronę Rosji i wysłuchała jej argumentów - oświadczył Czarnecki na antenie Radia Gdańsk.

- Ale oczywiście wolałbym poczekać na oficjalne potwierdzenie tych informacji - zaznaczył europoseł Prawa i Sprawiedliwości."

09.01.2019 23:09 ktos

observer

"Po pierwszym, 15-letnim etapie udział odnawialnych źródeł energii w produkcji elektryczności w 2035 ma wynosić 50%, a węgla - 40%. Po etapie drugim, do 2050 Polska ma odejść zupełnie od węgla w energetyce i jedynie niewielką część energii produkować z gazu" - to element strategii. W 2050 z OZE ma pochodzić 85 proc. energii. Nowoczesna akcentuje energię odnawialną i krytykuje budowę elektrowni atomowych."

takie partie nigdy nie wygraja i nie będa rządzic.

Dam Ci krolestwo jak wskażesz mi osobe madrą i kompetetna w nowoczesnej

10.01.2019 21:28 observer

@ktos
"takie partie nigdy nie wygraja i nie będa rządzic."

Tego nie wiem. Ty też tego nie wiesz. Odnotowuję w Kronice fakt, że jest partia sejmowa, która deklaruje odejście od węgla.

11.01.2019 10:01 observer

PiS bardzo nieudolnie walczy z ASF. Dlatego potrzebuje spektakularnych akcji, które są widoczne, medialne i mogą być w świadomości ich elektoratu połączone z ASF. Wybór padł na odstrzał dzików.

https://naukadlaprzyrody.pl/2019/01/09/list-otwarty-srodowiska-naukowego-w-sprawie-redukcji-populacji-dzikow/

"List otwarty środowiska naukowego w sprawie redukcji populacji dzików

zanowny Pan
Mateusz Morawiecki
Prezes Rady Ministrów

Jako naukowcy oraz eksperci zajmujący się profesjonalnie ochroną i zarządzaniem zasobami środowiska przyrodniczego, w tym także leśnictwem i gospodarką łowiecką, czujemy się zobowiązani do zaapelowania do Pana Premiera o uchronienie kraju od fatalnych konsekwencji gospodarczych i środowiskowych w związku z decyzją Ministerstwa Środowiska o tzw. depopulacji (skoordynowanym odstrzale redukcyjnym, zmierzającym do maksymalnego obniżenia liczebności populacji) dzika w skali całego obszaru Polski, jako elementu walki z ASF.

Postulujemy natychmiastowe wstrzymanie planowanych masowych
i wielkoobszarowych odstrzałów dzików.

Od 12 stycznia do końca lutego br. myśliwi mają przeprowadzić masowy, skoordynowany odstrzał dzików na zdecydowanej większości terytorium kraju. Odstrzelonych ma zostać nawet 210 tys. tych zwierząt, a resort środowiska domaga się maksymalnego obniżenia liczebności populacji tego gatunku. Uważamy, że decyzja ta zapadła pod naciskiem politycznym i nie ma żadnego merytorycznego uzasadnienia.

Masowy odstrzał dzików w ramach polowań zbiorowych nie zapewni realizacji celu, jakiemu ma służyć, tj. zatrzymaniu ekspansji wirusa ASF (afrykańskiego pomoru świń, ang. African swine fever) w Polsce. Przeciwnie – zarówno wytyczne Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), jak i krajowa praktyka wskazują, że zmasowane polowania na dziki walnie przyczyniają się do roznoszenia wirusa. Dzieje się to za sprawą (1) zwiększania zasięgów przemieszczania się spłoszonych zwierząt, które zarażają kolejne osobniki, (2) zanieczyszczania środowiska krwią zarażonych dzików, która może stanowić źródło nowych zakażeń, oraz (3) częstszego kontaktu z krwią i szczątkami zarażonych dzików przez myśliwych, bez możliwości skutecznego odkażenia w warunkach polowania. Zwiększona mobilność myśliwych w ramach masowych odstrzałów może prowadzić do transmisji wirusa na duże odległości.

Potwierdzają to statystyki, według których pomimo prowadzenia intensywnego odstrzału sanitarnego w latach 2015-2017, kiedy wybito w Polsce niemal 1 milion dzików, sukcesywnie wzrastała liczba przypadków zarażenia wirusem ASF w populacji tych zwierząt. W 2015 r. odnotowano jedynie 44 przypadki, w 2017 było ich już 678. Wirus nie tylko nie został zatrzymany przez masowy odstrzał dzików, ale miał doskonałe warunki do rozprzestrzeniania się. W 2018 r. stwierdzono już 3300 przypadków ASF u dzików.

Możliwość całkowitej lub prawie całkowitej eliminacji dzika na dużych obszarach kraju niesie ogromne ryzyko trudnych do przewidzenia skutków przyrodniczych. Praktyczne zniknięcie tego gatunku może spowodować istotne zaburzenia w funkcjonowaniu ekosystemów leśnych i prowadzić do negatywnych skutków dla gospodarki leśnej i zdrowia publicznego. Dziki są gatunkiem dominującym w zespole dużych ssaków w naszych ekosystemach. Jako zwierzęta wszystkożerne pełnią w lasach rolę sanitarną oraz mają istotny wpływ na wiele elementów środowiska. Dziki żywią się m.in. owadami będącymi szkodnikami drzew, gryzoniami oraz padliną. Buchtując w poszukiwaniu pokarmu i roznosząc nasiona, odgrywają ważną rolę w naturalnym odnowieniu lasu i w procesach obiegu materii w przyrodzie. Eliminacja tego gatunku z ekosystemu może przyczynić się do zwiększenia intensywności gradacji owadów w lasach oraz częstości występowania patogenów przenoszonych przez gryzonie na ludzi (np. borelioza, kleszczowe zapalenie mózgu). Dziki stanowią również ważny naturalny pokarm wilka, a zmniejszenie jego dostępności może wywołać wzrost poziomu szkód powodowanych przez te drapieżniki znajdujące się pod ochroną.

Stoimy na stanowisku, iż dla osiągnięcia celu, jakim jest zatrzymanie epidemii ASF w Polsce, należy pilnie porzucić pozorowane i kosztowne działanie, jakim jest masowy odstrzał dzików. Eksperci z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach wskazują, że wszystkie nowe ogniska zarażenia wirusem trzody chlewnej w Polsce są wynikiem przenoszenia wirusa przez ludzi. Prawdziwą przyczyną rozwoju ASF w Polsce jest bowiem brak bioasekuracji i niewystarczająca kontrola sanitarna w branży trzody chlewnej. Raport NIK z 2017 r. wskazuje, że w Polsce program bioasekuracji w związku z ASF był źle przygotowany i nierzetelnie wdrażany: 74 proc. gospodarstw nie posiadało niezbędnych zabezpieczeń, program wdrażany był opieszale, a protokoły z kontroli weterynaryjnej – często fałszowane w celu stworzenia pozorów zabezpieczenia stad świń przed ASF. W efekcie choroba nie została zatrzymana i rozprzestrzenia się na kolejne województwa. W listopadzie 2017 r. wirus przekroczył linię Wisły.

Obecnie wirus zagraża najbardziej dochodowym chlewniom w województwie wielkopolskim. Jeżeli kierowany przez Pana rząd nie podejmie skutecznych i zdecydowanych działań w celu zapewnienia najwyższych standardów bioasekuracji i nadzoru weterynaryjnego, będzie on bezpośrednio odpowiedzialny za załamanie się branży trzody chlewnej w Polsce. Tego problemu nie rozwiąże masowy odstrzał dzika.

W miejsce nielimitowanego odstrzału dzików postulujemy wprowadzenie realnie działających mechanizmów odnajdywania padłych osobników tego gatunku. Zgodnie z wytycznymi EFSA, takie działanie (tzw. nadzór bierny) jest najskuteczniejszym sposobem wykrywania nowych przypadków ASF we wczesnym stadium na obszarach wolnych od chorób. Odnajdywanie i usuwanie padliny dzików zarażonych ASF stanowi również kluczowy element strategii ograniczenia długotrwałego utrzymywania się tej choroby w środowisku.

Najnowsze dane naukowe i rekomendacje EFSA sugerują złożoną i adaptacyjną strategię walki z ASF, zakładającą zmienną intensywność metod zarządzania populacjami dzika w zależności od fazy epidemii choroby na danym terenie oraz odległości od obszaru zakażonego. Natomiast obecnie wdrażana w Polsce strategia, oparta na drastycznej redukcji populacji dzika na obszarze całego kraju, stoi w sprzeczności z nowoczesnymi metodami kontroli chorób w populacjach dzikich zwierząt i współczesnymi wymogami ochrony przyrody.

Dlatego apelujemy o natychmiastowe cofnięcie decyzji o odstrzale redukcyjnym dzików i wdrożenie alternatywnych działań na bazie wiedzy naukowej i eksperckich opinii (ukierunkowanych na rzeczywisty mechanizm roznoszenia ASF związany ze świadomym bądź nieświadomym udziałem człowieka), mających na celu wstrzymanie dalszego rozprzestrzeniania się tej choroby w Polsce. Zgłaszamy jednocześnie swoją gotowość do udziału w pracach dotyczących przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się wirusa ASF w Polsce.

Liczymy na pilną i zdecydowaną reakcję Pana Premiera w tej sprawie.

Autorzy listu:
prof. nadzw. dr hab. Krzysztof Schmidt, Instytut Biologii Ssaków PAN
prof. nadzw. dr hab. Rafał Kowalczyk, Instytut Biologii Ssaków PAN
prof. dr hab. Henryk Okarma, Instytut Ochrony Przyrody PAN
dr Tomasz Podgórski, Czech University of Life Sciences i Instytut Biologii Ssaków PAN
prof. nadzw. dr hab. Przemysław Chylarecki, Muzeum i Instytut Zoologii PAN

Sygnatariusze:

Komitet Biologii Środowiskowej i Ewolucyjnej Polskiej Akademii Nauk

Sygnatariusze indywidualni:
[...]"

11.01.2019 10:11 observer

DLa osób, które chciałyby się czegoś dowiedzieć na temat ASF

https://naukadlaprzyrody.pl/2018/12/02/czy-polityka-moze-wykonczyc-dzika-wyklad-o-asf/

Czy polityka może wykończyć dzika? Wykład o ASF

Wykład prof. Henryka Okarmy na temat ekologii afrykańskiego pomoru świń (African swine feaver, ASF) w populacji polskich dzików wygłoszony w maju 2018 r. na seminarium Koła Przyrodników Studentów Uniwersytetu Jagielońskiego. Prof. dr hab. Henryk Okarma pracuje w Instytucie Ochrony Przyrody PAN, specjalizuje się w ekologii dużych ssaków.

Prof. Okarma tłumaczy, że redukcja populacji dzików w Polsce, nawet drastyczna, nie zatrzyma rozprzestrzeniania się ASF i stawia tezę, iż jedynie skuteczna bioasekuracja wdrożona w hodowli świń pozwoli wyeliminować tego wirusa z populacji trzody chlewnej w kraju.

https://youtu.be/17xqEgwop30

11.01.2019 10:38 Miro

Wielu naukowców twierdzi podobnie. Ale kto by tam słuchał naukowców...

https://fakty.interia.pl/polska/news-rmf-komisja-europejska-popiera-plan-odstrzalu-dzikow-i-chwal,nId,2777667

Po tej rzezi zostanie w Europie garstka dzików, które się odbuduje po paru dekadach dopiero. Rzeż wpłynie na ekosystemy leśne, bo dziki ryją, roznoszą nasiona, są pokarmem dla innych zwierząt itd. Zmiany będą kolosalne - i prawdopodobnie negatywne.
Więcej nie piszę, bo mnie to za bardzo boli.

Ale na pewno już wieprzowiny nie zjem, bo jest na niech krew i głupota. Choć tak odrobinę prztyknę w nos hodowcom świń.

11.01.2019 12:35 observer

@Miro

Niestety politycy żyją często w innej rzeczywistości. Lubią działania akcyjne, choćby były bardzo pozorowane.

11.01.2019 14:48 PL

Biuro ludzkości
https://ncplus.pl/co-ogladac/wypozyczalnia-vod/premiery-vod-plus/Biuro-ludzkosci

Skuteczność OZE, zgazowania węgla, i atomu w redukcji emisji
W związku z ostatnim szczytem klimatycznym w Katowicach sporo ostatnio pisano na temat niezbędnej redukcji emisji zanieczyszczeń wszelkiego rodzaju z sektora energetycznego. Organizacje ekologiczne biły na alarm, starając się skłonić polityków do dużo bardziej zdecydowanych posunięć w kierunku gospodarki zero emisyjnej, ci zaś po części ociągali się z decyzjami, nie chcąc zrażać sobie potężnych lobby i koncernów paliwowych bazujących głównie na ropie naftowej czy węglu kamiennym.

https://www.cire.pl/item,174275,13,0,0,1,0,0,skutecznosc-oze-zgazowania-wegla-i-atomu-w-redukcji-emisji.html#komentarz

Poziom emisji CO2 w USA w 2018 roku gwałtownie wzrósł
Według badań przeprowadzonych przez niezależną firmę analityczną Rhodium Group w 2018 r. USA wyemitowało aż o 3,4 proc. dwutlenku węgla więcej, w stosunku do poprzedniego roku.

Oznacza to drugi największy przyrost emisji w ciągu ostatnich dwóch dekad. Stany Zjednoczone podążają więc za światowym trendem, ponieważ według Global Carbon Project w 2018 roku świat wypuścił do atmosfery aż o 2,7 proc. CO2 więcej niż w roku ubiegłym.

Najnowsze badania wykazały, że poziom emisji pochodzącej z amerykańskiego sektora energetycznego wzrósł o 1,9 proc., a sektor transportowy już trzeci rok z rzędu był największym emitentem CO2, m.in., ze względu na rosnący popyt na diesle. Również przemysł i budownictwo wyemitowały do atmosfery znacząco więcej dwutlenku węgla niż w roku poprzednim. Jak powiedział Trevor Houser, szef zespołu zajmującego się w Rhodium Group energią i klimatem, wzrost emisji wynika z notowanego przez Stany Zjednoczone wzrostu gospodarczego.

- Oczywiście istnieją technologie, które mają przystępną cenę, a które pozwalają rozwijać gospodarkę, jednocześnie redukując emisję CO2, jednak brakuje działań politycznych, pozwalających na wprowadzenie ich na rynek, a w ostatnich latach widzimy wręcz zamrożenie wysiłków zmierzających do zmniejszenia emisyjności gospodarki przez rząd federalny - dodał.
Prezydent Donald Trump wielokrotnie mówił, że nie wierzy, iż spalanie paliw kopalnych przyczynia się wzrostu emisji CO2, a co za tym idzie podgrzania atmosfery ziemskiej. W listopadzie 2018 roku amerykańska administracja wydała "Czwartą Narodową Ocenę Klimatu", w której ostrzega przed niezwykle drastycznymi skutkami, które zmiany klimatyczne mogą mieć dla amerykańskiego środowiska i gospodarki. Autorzy publikacji stwierdzają, że w ich wyniku może zginąć wielu Amerykanów, a PKB kraju do końca tego stulecia może skurczyć się aż o 10 proc..

Prezydent Donald Trump odrzucił wnioski przedstawione w raporcie, mówiąc, że w nie nie wierzy, a jego administracja podjęła szereg decyzji wobec nich sprzecznych. Jeszcze w grudniu 2018 roku Agencja Ochrony Środowiska zaproponowała liberalizację przepisów dotyczących budowy nowych elektrowni węglowych, co w połączeniu z propozycją wycofania się z realizacji Planu Czystej Energii, Obamy otworzy drogę do budowy nowych. Z kolei podczas szczytu G20 w Argentynie amerykańscy dyplomaci podkreślali, że Stany Zjednoczone zamierzają wycofać się z porozumień zawartych na szczycie klimatycznym w Paryżu - czytamy w BiznesAlert.pl.

Indie zbudują 21 nowych reaktorów jądrowych
Indie zamierzają do 2031 roku oddać do eksploatacji 21 nowych reaktorów jądrowych o łącznej mocy 15 700 MWe, poinformował minister w tamtejszej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - czytamy w BiznesAlert.pl.

W pisemnej odpowiedzi na pytanie Rajya Sabha - izby wyższej indyjskiego parlamentu federalnego, minister Jitendra Singh poinformował, że obecnie w Indiach w różnych etapach budowy znajduje się dziewięć reaktorów jądrowych:
dwa w każdym stanie Gudżarat, Radżastan i Haryana oraz trzy w stanie Tamil Nadu. Wszystkie wspomniane bloki jądrowe mają zostać ukończone do 2024-2025 roku.

Ponadto, 12 kolejnych reaktorów jądrowych uzyskało zgody administracyjne i aprobatę finansową ze strony rządu w czerwcu 2017 roku - przekazał minister Singh. "Zatem 21 reaktorów jądrowych o przewidywanej mocy 15 700 MWe znajduje się obecnie w trakcie wdrażania, które będą stopniowo uruchamiane do 2031 roku".

Singh zauważył również, że pięć lokalizacji uzyskało "zasadniczą zgodę" na budowę kolejnych 28 reaktorów. Są to: Jaitapur w stanie Maharashtra, Kovvada w Andhra Pradesh, Chhaya Mithi Virdi w Gujarat, Haripur w Zachodnim Bengalu i Bhimpur w Madhya Pradesh.

Indie eksploatują obecnie 22 reaktory energetyczne działające w siedmiu elektrowniach jądrowych o łącznej mocy 6780 MWe. Wytwarzają one 3,2 procent energii elektrycznej kraju. Są drugim po Chinach krajem, najszybciej rozwijającym energetykę jądrową.
W marcu 2018 francuski koncern EDF i Nuclear Power Corporation of India Ltd (NPCIL) zawarły porozumienie w sprawie budowy sześciu reaktorów EPR w elektrowni Jaitapur. Prace przy budowie elektrowni mają rozpocząć się na początku 2019 roku, dysponując docelową mocą 10 GWe będzie to największy projekt jądrowy realizowany obecnie na świecie.

W październiku 2018 roku Rosja i Indie podpisały porozumienie w sprawie zwiększenia współpracy w dziedzinie energii jądrowej, które zakłada miedzy innymi budowę kolejnych sześciu bloków jądrowych WWER-1200 w nowej lokalizacji Kavali w stanie Andhra Pradesh.

Równolegle toczą się dyskusje na temat propozycji budowy sześciu reaktorów Westinghouse AP-1000 o mocy 1250 MWe w Kovvada w stanie Andhra Pradesh - czytamy w BiznesAlert.pl.

Tak walczy z glopciem i uzależnieniem paliwami kopalnymi.

12.01.2019 0:34 Ktos

@ Observer - do kogo teraz biedni ekolodzy się odwołają jak komisja Europejska się zgodziła? Nie maja juz gdzie i do kogo ujadac:)
Chyba, ze beda się przywiązywać do dzików za 300 zł jak do drzew

12.01.2019 11:02 Miro

@KTOS - cieszy cię, że tysiące zwierząt zostaną zabite bez naukowego, pragmatycznego uzasadnienia?

Mnie głęboko smuci, że Komisja Europejska jest taka samo głupia i interesowna jak polski rząd.

Prawdopodobnie poza twoimi możliwościami intelektualnymi oraz uczuciowymi jest wyobrażenie sobie, że są na tym świecie ludzie, którzy nie patrzą na świat w kategoriach doraźnej polityki, którzy czytają książki i którzy bezinteresownie szanują zwierzęta.

Zanim zaczniesz kolejny raz utożsamiać ekologów z UE oraz interesownością - to kup sobie litr oleju rzepakowego i wlej do głowy.

12.01.2019 14:29 Ktos

Miro - mnie absolutnie to nie cieszy, tylko smuci a to była specjalna złośliwość do Observer, co zawsze mówi jaką ta Unia super itd

12.01.2019 18:32 Ktos

Miro - jeszcze jedno wpisz w Google odstrzał dzików od 2010 do teraz to zobaczysz, ze w sezonach łowieckich odstrzelomo więcej dzików jakoś populacji nie załamał i nie załamie. Więc takie straszenie pseudekologiczne zachowajcie w swoich kręgach.

12.01.2019 19:59 observer

@ktoś

Szkoda, że w tej dyskusji nie posługujesz się faktami, które mają znaczenie, tylko rzucasz same liczby.

Tak więc może kilka faktów:

1. ASF jest groźne dla hodowli świń. To, co w działaniach należy osiągnąć to nierozprzestrzenianie się ASF do gospodarstw, gdzie hodowane sa świnie.

2. ASF jest wirusem, który trudno się eliminuje. Jeśli w chlewni jest wykryty ASF to nie można nawet używać sprzętów i narzędzi, które były tam wykorzystywane.

3. Dziki nie przenoszą ASF do gospodarstw, w których hoduje się śwnie. Robią to ludzie - nie zarażają się, ale przenoszą wirusa na przykład na butach. Wirus przenosi się też w mięsie świń (w produktach).

W walce ASF należałoby wdrożyć restrykcyjne środki dezynfekcyjne w gospodarstwach rolnych oraz odpowiednie procedury w przypadku wykrycia choroby. W Hiszpani udało się w latach 1985-1995 dokonać tego - to znaczy zlikwidowali ASF.

Zapewniam cię, że odstrzał dzików realizowany przez myśliwych nie zlikwiduje choroby ASF w Polsce. Pogroszy jeszcze sytuację, ponieważ dziki uciekając będą bardziej roznosiły chorobę.

Polecam kilka artykułów. Tutaj jeden z 2016r.
https://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/hodowla-zwierzat/w-walce-z-asf-czlowiek-najslabszym-ogniwem/
"Największym problemem jest to, że w strefie ASF jest dużo małych stad utrzymujących po kilka świń, które nie gwarantują żadnej bioasekuracji. Co gorsza, rolnicy nie zdają sobie najczęściej sprawy z zagrożenia. Gospodarstwa te stanowią bardzo łatwą drogę przeniesienia wirusa od dzików na świnie. Nakłonienie właścicieli tych stad do wdrożenia bioasekuracji może być trudne w praktyce. Dlatego w aspekcie ochrony dużych gospodarstw należałoby zlikwidować te małe stada. Proponował to nam na samym początku, kiedy wirus afrykańskiego pomoru świń pojawił się w Polsce, ekspert Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt Jose Manuel Sanchez-Vizcaino z Hiszpanii. Sugerował, aby w całym pasie wschodnim o szerokości co najmniej 100 km wybić wszystkie świnie. Wówczas wydawało się to rozwiązaniem zbyt daleko idącym, ale dziś pewnie wiele osób by się za tym opowiedziało."

Tutaj znalazłem artykuł o walce z ASF w Hiszpanii
https://www.vetpol.org.pl/dmdocuments/ZW-02-2018-04.pdf

A tutaj informacje z 2017r. (półtora roku temu)
https://oko.press/swinska-kleska-rzadu-pis-speustawa-jurgiela-nie-dziala-93-ogniska-asf/

"U nas Afrykański Pomór Świń pojawił się w lutym 2014 roku. Wykryto go 800 metrów od granicy z Białorusią u martwego dzika. Z tego powodu straciliśmy prawo eksportu wieprzowiny do Rosji i krajów azjatyckich. Ówczesny rząd PO-PSL usiłował zmusić rolników z terenów przygranicznych do przestrzegania higieny i trzymania świń w zamkniętych chlewikach, bez kontaktu z dzikami, co na wsi się nie podobało.

W kampanii wyborczej 2015 roku PiS obiecywał rolnikom poluzowanie tych przepisów, bo utrudniały im życie. I faktycznie kiedy PiS wybory wygrał, pomór świń zaczął się rozlewać na Polskę.

Dziś szaleje już w trzech województwach – na Lubelszczyźnie, Podlasiu i na Mazowszu.

Jeszcze w 2016 roku minister rolnictwa z PiS Krzysztof Jurgiel przygotował pierwszą specustawę, która miała zlikwidować ASF. Ale stało się odwrotnie – choroba się rozwinęła, obejmując kolejne gospodarstwa. Kiedy rząd PO-PSL oddawał władzę mieliśmy w kraju trzy ogniska choroby, rok temu kiedy Jurgiel przedstawił swoją pierwszą specustawę mieliśmy ich już 18, dziś mamy 93 ogniska ASF.

Specustawa bowiem nie walczyła z chorobą, nie nakazywała likwidacji trzody na terenach zagrożonych – co jest jedynym sprawdzonym sposobem walki z nią – a jedynie miała zapewnić rolnikom „rynkowe ceny” za świnie, których nikt nie chciał kupić.

Jurgiel wymyślił, że zakłady mięsne będą skupowały to mięso od hodowców, przerabiały np. na konserwy które potem pójdą na rezerwy państwowe, do szpitali, więzień itp., a budżet dopłaci tylko do różnicy cen. Nic z tego nie wyszło, bo zakłady mięsne, zwłaszcza eksportujące na Zachód, przestraszyły się utraty reputacji. Kiedy tylko rozeszła się pogłoska, że będą uczestniczyły w tej operacji, to firmy, które od nich brały mięso na eksport od razu zaczynały się wycofywać z zamówień. A eksport to podstawa opłacalności całej branży."

Tutaj jeszcze jeden cytat

"W Europie w końcu sobie poradzili

Niektóre kraje poradziły sobie z wirusem w ciągu kilku miesięcy, np. Holandia. W innych trwało to dziesiątki lat i doprowadziło do całkowitego zlikwidowania hodowli, tak jak w Brazylii czy na Malcie. W sumie najmniejsze koszty poniosły te, które od początku zastosowały radykalne działania.

Holandia, kiedy w 1986 roku zaatakował w niej wirus, z ok. 12 mln sztuk świń, które miała, wybiła 10,5 mln. Ale szybko stanęła na nogi, odtwarzając produkcję.

W Portugalii i Hiszpanii walczono z chorobą od końca lat 50. do 1999 roku i udało się ją pokonać dopiero, gdy oba kraje połączyły wysiłki. Przez 35 lat Hiszpania nie mogła eksportować ani kilograma swojej słynnej szynki serrano z części regionów."


Żeby nie było, że jest tak różowo - niestety graniczymy z Białorusią i Rosją, gdzie z ASF nie walczy się w ogóle.

https://www.tygodnik-rolniczy.pl/articles/hodowla-zwierzat/w-walce-z-asf-czlowiek-najslabszym-ogniwem/

"Brak programu zwalczania choroby, ale także brak odszkodowań za ubite z nakazu świnie przyczynił się do gwałtownego rozprzestrzeniania się wirusa ASF w Rosji. Rolnicy ukrywają w takim przypadku fakt wystąpienia choroby. Wolą szybko po zauważeniu problemu w stadzie sprzedać zwierzęta do zakładu mięsnego, zanim służby weterynaryjne zorientują się w sytuacji bądź też sami ubić i przerobić zwierzęta na kiełbasy i szynki. Wraz z tymi produktami, które najczęściej opuszczają gospodarstwo, wirus jest w szybkim tempie przenoszony na znaczne odległości. Powoduje to niekontrolowane rozprzestrzenianie się afrykańskiego pomoru świń. Potwierdziły to badania próbek wędlin czy kiełbas pobranych w zakładach mięsnych, w których stwierdzano materiał genetyczny wirusa."

I jeszcze jedna uwaga na temat samego wirusa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Afryka%C5%84ski_pom%C3%B3r_%C5%9Bwi%C5%84#Etiologia

"Wirus afrykańskiego pomoru świń jest odporny na wysoką temperaturę, procesy gnilne, wędzenie, krótkotrwałe gotowanie, wysychanie, w mrożonym mięsie potrafi przetrwać nawet 1000 dni, w suszonym mięsie i tłuszczu 300, a w wędzonym 30 dni[1]. Ponadto wirus przeżywa w kale zarażonych zwierząt 11 dni, w krwi 18 miesięcy[1].

Formalina w rozcieńczeniu 1% niszczy wirusa dopiero po 6 dniach. W temperaturze 56 °C ASFV przeżywa 70 minut, a w temperaturze 60 °C – 20 minut[1]. "

12.01.2019 20:06 observer

Polecam mój wpis dotyczący ASF z grudnia 2017r. Nie minęły 2 lata

https://ziemianarozdrozu.pl/artykul/3742/kronika-rozdroza-2017-grudzien

Tutaj mój wpis z lutego 2018r
https://ziemianarozdrozu.pl/artykul/3773/kronika-rozdroza-2018-luty

Odstrzał dzików nie pomógł i nie pomoże.

12.01.2019 20:16 observer

@ktos
"Miro - mnie absolutnie to nie cieszy, tylko smuci a to była specjalna złośliwość do Observer, co zawsze mówi jaką ta Unia super itd"

Widzę, że kompletnie niczego nie rozumiesz.

UE jest szansą cywilizacyjną dla Polski. Jeśli nie UE to zostaje tylko Rosja. Przeczytaj, jak w Rosji walczy się z ASF. To jest dopiero dramat.

To, że przynależność do UE oraz możliwość posiadana przez Polskę wpływu na politykę europejską jest szansą dla Polski jest oczywiste. Jako członek UE mamy wpływ na kształtowanie przepisów, które obowiązują we wszystkich krajach UE. Niestety rząd PiS znacząco ograniczył możliwość wpływania na prawo unijne nie próbując się dogadać z nikim oraz promując myślenie, że każdy kraj powinien myśleć o sobie. Kaczyński nawet powiedział na jakiejś konferencji, że na przykład sędzia w kraju powinien wydawać taki wyrok, aby obcokrajowiec zawsze przegrał. Czyli w sprawie pomiędzy Polakiem a Francuzem sąd francuski powinien - według prezesa - brać zawsze stronę Francuza. I to powiedział prezes największej polskiej partii!!!

12.01.2019 20:49 Ktos

Observer - jednak w latach wcześniej, odstrzał dzików był większy, nikt nie robił problemów. Jednak, o zająca szarakw nie ma afery, którego populacja spadła do bardzo niskiego poziomu zwłaszcza, po szczepieniach lisów. Rozumiem, ze zająć jest mniejszy i afery jak z dzikami nie trzeba robić.

Przepraszam a jak Polska ma możliwość wpływać na politykę unii?, bo jak na razie to Unia chce wpływać na naszą polityke

12.01.2019 22:12 observer

@ktos
"Observer - jednak w latach wcześniej, odstrzał dzików był większy, nikt nie robił problemów."

I po co kłamiesz?
To, że o czymś nie słyszałeś, nie oznacza, że to nie istnieje. Protesty były zawsze, dzisiaj być może są one bardziej słyszalne i więcej się o tym mówi w mediach. Poniżej cytaty z 2016 i 2015. Nie mam czasu szukać więcej, zwłaszcza, że dzisiejsze teksty często przykrywają w wyszukiwarkach te starsze. Zresztą dzisiaj znacznie więcej przekazów jest w necie niż na przykład było 10 lat temu.

Kwestia lobby mysliwskiego w Sejmie była zawze problemem. Myśliwska koalicja ponadpartyjna istniała zawsze.



2016:
https://wspolczesna.pl/odstrzal-dzikow-rolnicy-sie-ciesza-ekolodzy-protestuja/ar/12379824

"Brak merytorycznych podstaw do podjęcia decyzji o odstrzale, zignorowanie Raportu Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności z 2014 r., brak strategicznej oceny oddziaływania na środowisko oraz naruszenie zasad konsultacji społecznych – to główne zarzuty do rozporządzenia ws. odstrzału sanitarnego dzików sformułowane przez Pracownię na rzecz Wszystkich Istot.


4 lutego pracownia skierowała do ministra uwagi i wnioski do projektu rozporządzenia. Minister uwag nie uwzględnił."

https://isokolka.eu/podlaskie-2/15141-ekolodzy-odstrzal-tysiecy-dzikow-nie-wyeliminuje-problemu-asf-a-jedynie-go-poglebi

"Ekolodzy: Odstrzał tysięcy dzików nie wyeliminuje problemu ASF, a jedynie go pogłębi "

2015
https://pracownia.org.pl/upload/filemanager/pracownia.org.pl/Dokumenty/2015-02-Minister-Rolnictwa-Dziki-Podlasie.pdf

12.01.2019 22:30 observer

@ktos
"Przepraszam a jak Polska ma możliwość wpływać na politykę unii?, bo jak na razie to Unia chce wpływać na naszą polityke"

Serio? Ty się pytasz serio?

Przecież polityka UE jest wypadkową polityki wszystkich krajów unijnych. Unijne prawo jest stanowione wspólnie przez kraje unijne.

Przepisy, kótre egzekwuje UE są uzgadniane przez państwa członkowskie. Żaden kraj nie może samodzielnie niczego narzucić innym - aby coś przeprowadzić trzeba znaleźć sojuszników, czyli dogadać sie z innymi krajami. Problemem jest to, że tworzenie każdej regulacji trwa.

Niestety rząd PiS wyłączył się z wszelkich dyskusji. Obraził się na wszystkich. Nie oznacza to, że nowe regulacje nie powstają. Powstają, tylko bez sfochowanych polskich ministrów i polskiego premiera. Dogadują się ze sobą inne państwa bez udziału rządu PiS, który unika spotkań i dyskusji.

Można oczywiście się nie dogadywać z innymi krajami, tylko wyjśc z UE (polexit) i wtedy będą nas obowiązywały w krajach unijnych przepisy tak, jakbyśmy byli np. Białorusią. Wtedy będziemy negocjować każde porozumienie na zupełnie innych warunkach - nie będziemy w środku, tylko będziemy my kontra wszystkie kraje UE. Zapewniam cię, że wtedy znacznie mniej uda nam się uzyskać niż teraz.

Dodatkowo jeśli dzisiaj negocjowane są jakieś przepisy z krajami spoza UE to my - jako członek UE- negocjujemy go korzystając z siły wszystkich państw unijnych. Możemy stawiać znacznie większe warunki i wymagać więcej. Zobacz, że nawet Wielka Brytania (znacznie większa gospodarka niż Polska) nie stanowi dużej przeciwwagi dla UE w negocjacjach. Pokazały to negocjacje w sprawie brexitu - albo UK zaakceptuje warunki całej UE, albo nic nie dostanie.

Teraz będąc przedsiębiorcą z polski możesz powoływać się na unijne przepisy dotyczące równości w traktowaniu. Jednak Kaczyński chce, aby każdy kraj unijny lepiej traktował swoich przedsiębiorców niż przedsiębiorców z Polski, bo powinien przede wszystkim chronić siebie. Owszem - każdy kraj chce to robić, ale właśnie po to jest UE, aby stawiać na równość w dostępie do wspólnego rynku. Kaczyński i PiS chcą państw narodowych, w których każdy przede wszystkim dba o własny interes i nie dopuszcza innych.

13.01.2019 8:29 PIT

@OBSERVER

No właśnie nie jest wypadkową, raczej duży może więcej i to się tyczy zarówno głosów jak i praw np. rolnicy francuscy dostają do dzisiaj większe dopłaty niż polscy.

13.01.2019 23:07 Miro

@PIT - oczywiście, że duży może więcej, jednak dzisiaj przepisy unijne mimo wszystko tonują zapędy Francji czy Niemiec. Kiedy Polska będzie poza UE - to Francja czy Niemcy będą mogły dominować nad Polską znacznie bardziej.
Ja już jestem w średnim wieku i dokładnie pamiętam, jak po wejściu do UE w Polsce podniósł się poziom życia i siły nabywczej pieniądza, jak się drastycznie rozwinęła infrastruktura, możliwości przedsiębiorstw itd. Oczywiście nie wszystkie zmiany były dobre, nie wszystko było uczciwe - ale niedostrzeganie tej zmiany jest jakimś zaćmieniem widzenia świata.

14.01.2019 11:01 wsiekly_kot

https://wysokienapiecie.pl/16129-cel-polski-oze-2020-nie-zrealizujemy-rzad/

*****, ****, I kamieni kupa.

14.01.2019 22:13 observer

@PIT
"No właśnie nie jest wypadkową, raczej duży może więcej i to się tyczy zarówno głosów jak i praw"

Miro ci już odpowiedział.

Będąc częścią UE jesteśmy więksi i mamy większe możliwości negocjacyjne - zarówno wewnątrz UE jak i poza UE.

14.01.2019 22:15 observer

Dyskusje na temat tego, co można byłoby zrobić z 9 mld złotych, gdyby nie wydawać ich na dopłaty do energetyki węglowej.

http://wyborcza.pl/7,155287,24348229,za-9-mld-moglismy-byc-zieloni-ale-rzad-wyda-je-na-zamrozenie.html

Za 9 mld mogliśmy być zieloni. Ale rząd wyda je na zamrożenie cen energii

Milion zlikwidowanych kotłów na węgiel, 436 turbin wiatrowych czy milion zainstalowanych pomp ciepła do ogrzewania wody i budynków - za 9 mld zł rząd mógłby uczynić Polskę krajem bardziej zielonym. Zamiast tego pieniądze włoży z brudną energię z węgla

14.01.2019 22:18 observer

Piekło zamarzło!!!

Górnicy z JSW są przeciwni inwestycjom w energetykę opartą na węglu.

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24364373,gornicy-wciagaja-premiera-w-konflikt-w-jsw-nie-chca-rozmawiac.html

"Związkowcy obawiają się, że zmiany w zarządzie spółki to też krok w kierunku odwołania szanowanego przez nich prezesa spółki Daniela Ozona. To miałoby pozwolić na finansowe zaangażowanie JSW w budowę nowego bloku elektrowni węglowej w Ostrołęce. Inwestycja, która ma pochłonąć łącznie sześć mld zł, nie będzie mogła zostać zrealizowania bez zapewnienia odpowiednich środków.

Na transfer pieniędzy, według informacji uzyskanych przez związkowców, miał nalegać minister Tchórzewski."

15.01.2019 6:45 wsiekly_kot

@Obserwer
Nie spieszyłbym się z wnioskami, są zaledwie przeciwni wyprowadzaniu pieniędzy z dobrze działającej spółki na mrzonki mateuszka,
Zatem są przeciwni niegospodarności i rozrzutności rządu, o temperaturę w piekle byłbym spokojny :D

15.01.2019 6:47 wsiekly_kot

https://wysokienapiecie.pl/16207-10-lat-pogoni-za-atomowym-kroliczkiem/

Jeżeli ktoś ciągle wierzy w atom :D

cyt "Żartuje się, że gdy budowaliśmy pierwszą elektrownię jądrową w PRL, to w zaplanowanym terminie i budżecie powstała tylko jej makieta. Po czterdziestu latach niewiele się zmieniło."

15.01.2019 8:36 observer

@Wsciekly_kot
"Nie spieszyłbym się z wnioskami, są zaledwie przeciwni wyprowadzaniu pieniędzy z dobrze działającej spółki na mrzonki mateuszka,
Zatem są przeciwni niegospodarności i rozrzutności rządu, o temperaturę w piekle byłbym spokojny :D"

Wszelkie dalsze inwestycje w kopalnie i węgiel to mrzonki rządu PiS.

Chciałem tylko zwrócić uwagę na jeden fakt - górnicy rządają inwestycji w węgiel, ale jeśli mają na to pójść ich pieniądze, to natychmiast protestują.

To tylko pokazuje, jak złodziejski układ został stworzony przez rząd. Nawet ci, którzy byliby tym najbardziej zainteresowani zdają sobie sprawę z tego, że to stracona kasa.

15.01.2019 8:39 observer

ASF - porażka rządu PiS
Polityka energetyczna - porażka rządu PiS
Zależność od paliw kopalnych - porażka rządu.
.....

Do listy porażek dochodzi teraz jeszcze kwestia śmieci

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24364717,rzad-pracuje-nad-kolejna-ustawa-blokujaca-drastyczny-wzrost.html

"Rząd pracuje nad kolejną ustawą blokującą drastyczny wzrost cen. Tym razem chodzi o śmieci


Krajowa Izba Gospodarcza wylicza, że firmy zajmujące się wywozem śmieci powinny podnieść ceny o 250 proc., jeśli chciałyby pokryć wzrost swoich kosztów. Resort środowiska pracuje nad ustawą, która ma zapobiec drastycznym podwyżkom.

Jak wylicza Krzysztof Kawczyński z Krajowej Izby Gospodarczej, cytowany przez PAP firmy zajmujące się wywozem śmieci mają podstawy, by znacząco podnieść opłaty za swoje usługi. Średni koszt za odbiór odpadów w 2017 roku wyniósł 9 zł, gdy - uwzględniając koszty - powinien wynieść 14 zł. W tym roku opłata powinna z kolei wzrosnąć do 22 zł. Czyli o 250 proc. w porównaniu do cen sprzed dwóch lat.
Niektóre firmy przetwarzające śmieci podniosły ceny dwukrotnie

Resort pracuje nad rozwiązaniem zbliżonym do tego, na które czekają firmy energetyczne. Minister środowiska Henryk Kowalczyk zapewnił bowiem, że pracuje nad ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, która ma zapobiec gigantycznym podwyżkom. Jak dodał, rosnące koszty są wynikiem m.in. wysokich składek wprowadzanych przez Regionalne Instalacje Przetwarzania Odpadów Komunalnych. Niektóre wzrosły nawet dwukrotnie.

"Regionalne Instalacje stały się monopolistami w regionach, bo firmy nie mogą zawieźć odpadów w inne miejsce niż właśnie do Regionalnej Instalacji" - mówił Henryk Kowalczyk podczas Forum Gospodarki Odpadami. Minister środowiska poinformował też, że resort chce zwiększyć konkurencyjność na rynku gospodarowania odpadami."

15.01.2019 8:42 observer

Podwyżki cen prądu jednak będą, bo przecież nie da się zablokować giełdy energii, a tam ceny poszły w górę

https://www.rp.pl/Biznes/301149952-PGE-chce-zmian-w-umowie-Orange-podniesie-ceny-pradu-firmom.html

" Orange Polska podnosi ceny prądu części klientom biznesowym – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Tłumaczy, że to efekt wzrostu nowych hurtowych cen. Tymczasem PGE chce nowych warunków umowy z Orange.

Orange Polska podnosi ceny usługi Orange Energia, w ramach której oferuje prąd klientom biznesowym. Według naszych informacji, ten ruch może mieć związek z decyzją Grupy PGE, kontrolowanej przez Skarb Państwa, która chce zmiany zapisów umowy o dostawach energii elektrycznej na starych warunkach. Miała przedstawić telekomowi porozumienie w tej kwestii wraz z projektem nowej umowy.

[...]

Jak precyzuje operator, ceny za prąd rosną klientom biznesowym korzystającym z usługi Orange Polska, nie spółki Orange Energia.

Biznesowi klienci stanowią niewielką część wszystkich klientów Orange: spółka sprzedaje prąd około 3 tys. podmiotom gospodarczym, a w sumie ma około 100 tys. klientów. Natomiast trzeba przyjąć, że ich udział w przychodach alternatywnego dostawcy jest dużo wyższy.

W ubiegłym roku z dostaw prądu z powodu wzrostu hurtowych cen zrezygnowali tacy dostawcy jak Energetyczne Centrum i Energia dla Firm. Podmioty te kupowały prąd na Towarowej Giełdzie Energii, gdzie ceny skoczyły w minionym roku. Za wzrostem stały drożejące węgiel i uprawnienia do emisji CO2.

Aby w roku wyborczym nie narazić się na bunt obywateli rząd PiS ustawą zamroził cenniki ustawowo."

16.01.2019 7:03 wsciekly_kot

https://wysokienapiecie.pl/16242-rzad-wyznaje-brukseli-energetyczne-omylki/

To jest warte rzucenia okiem, ciekawe skąd taka zmiana w myśleniu, z życzeniowego na realistyczne...

16.01.2019 9:27 observer

@wsciekly_kot

Czyli premier kłamał?

Niemożliwe.

Jak można przygotować dwa dokumenty w tym samym czasie dotyczące tego samego o zupełnie różnej treści? Jeden na potrzeby wewnętrzne, drugi na potrzeby UE?

16.01.2019 10:11 wsciekly_kot

@Obserwer
Nasz premier (specjalnie z małej) ma dwa wyroki za kłamstwo.Ewentualnie jeden więcej, co za różnica....

16.01.2019 15:10 Ktos

Observer - czy jeszcze nie poznałes jak działa polityka, tam nie ma ideałów, są tylko interesy. Kto jest szczery i uczciwy ginie

16.01.2019 15:40 irek

Takie coś mi dziś Google news zaproponowało.
Uwaga! Tekst wyłącznie dla koneserów gatunku!

https://www.pch24.pl/globalne-ocieplenie---anatomia-kontrolowanej-paniki,65521,i.html

18.01.2019 12:43 PL

Przyszłość projektów wydobywczych uranu w Wyoming w USA
Firma Ur-Energy ogłosiła, że w kopalni uranu Lost Creek, wykorzystującej metodę otworową (in situ leach - ISL), od rozpoczęcia jej działalności w
2013 r. wyprodukowano łącznie ok. 1500 ton koncentratu uranowego U3O8 (1039 tU) i może ona zwiększyć produkcję w ciągu sześciu miesięcy. Jednocześnie firma Uranium Energy Corp ogłosiła nowy skonsolidowany szacunek zasobów dla projektu wydobywczego Reno Creek, z którego wynika, że jest to największy projekt wydobycia uranu metodą ISL w USA.

W kopalni Lost Creek w roku 2018 wyprodukowano ok. 129 ton koncentratu U3O8 i firma Ur-Energy może zwiększyć jego produkcję, a także rozpocząć prace wydobywcze w rejonie Shirley Basin, gdy ceny uranu wzrosną lub w przypadku pomyślnego zakończenia dochodzenia prowadzonego przez amerykański Departament Handlu (US Department of Commerce - DOC).

Firma zredukowała poziom produkcji w 2016 r. w odpowiedzi na niskie ceny rynkowe uranu, ale pozostaje w gotowości do jej zwiększenia do poziomu sprzed 2016 r. lub wyższego, gdy warunki rynkowe uzasadnią dalszy rozwój wydobycia.

Lost Creek może zwiększyć produkcję w ciągu zaledwie sześciu miesięcy po podjęciu decyzji i nie będzie to wymagało znacznych nakładów kapitałowych. Kopalnia utrzymywana jest w dobrej kondycji technicznej i jest w pełni gotowa do zwiększenia produkcji, gdy będzie to uzasadnione.

Firma Ur-Energy kontynuuje także współpracę z władzami stanu Wyoming w celu uzyskania pozwoleń i licencji niezbędnych do budowy i rozwoju projektu wydobywczego Shirley Basin, aby rozpocząć jego eksploatację już w połowie 2020 roku.

W lipcu 2018 r. DOC wszczął dochodzenie w sprawie możliwych zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego, związanych z importem uranu, po tym, jak Ur-Energy Inc i Energy Fuels Inc złożyły w styczniu petycję, wzywając do przeprowadzenia takiego śledztwa na podstawie art. 232 Ustawy Trade Expansion Act z 1962 roku. Składający petycję domagali się wprowadzenia limitu na import uranu do USA, skutecznie rezerwując 25% krajowego rynku dla amerykańskich firm wydobywczych, a także zasugerowali, aby przedsiębiorstwa i agencje federalne kupowały amerykański uran. Termin składania komentarzy w sprawie dochodzenia upłynął we wrześniu ubiegłego roku.
DOC w drugiej połowie 2019 r. przedstawi prezydentowi USA raport z ustaleń poczynionych w trakcie dochodzenia i zalecenia dotyczące proponowanych środków zaradczych. Po czym prezydent będzie miał do 90 dni na podjęcie działań w związku ze sprawozdaniem.

Aktualizacja zasobów dla Reno Creek

Firma Uranium Energy Corp (UEC) przekazała informację, że zaktualizowane zmierzone i pewne zasoby pola wydobywczego Reno Creek wynoszą 12 tys. ton U
3O8 o średniej zawartości 0,041% U3O8. Zasoby przypuszczalne są szacowane na 700 ton U3O8 o zawartości 0,039%.

UEC zakończyła proces przejęcia projektu North Reno Creek w maju ubiegłego roku.

"Od dziesięcioleci rejon wydobywczy uranu Reno Creek nie jest w stanie osiągnąć pełnego potencjału ze względu na skomplikowane stosunki własnościowe" - stwierdza prezes UEC Amir Adnani. "Poprzez dokonanie szeregu zakupów i przejęć w ciągu ostatnich 24 miesięcy UEC z powodzeniem skonsolidowała kluczowe obszary projektu, oczyszczając drogę dla dostępu do tego istotnego nowego zasobu, który w całości jest objęty naszym obecnym pozwoleniem na produkcję".
World Nuclear News , CIRE.PL

PGNiG: udany odwiert w Wielkopolsce
Przeprowadzone pod koniec ubiegłego roku wiercenia na koncesji Turkowo w Wielkopolsce zakończyły się sukcesem. Jak informuje PGNiG, możliwości produkcji gazu z odwiertu Turkowo-2 oszacowano na około 20 milionów metrów sześciennych rocznie.

Odwiert o głębokości 3155 metrów znajduje się w pobliżu miejscowości Turkowo w gminie Kuślin, powiat nowotomyski, na obszarze koncesji łącznej Pniewy-Stęszew. Prace wiertnicze były prowadzone od października do grudnia 2018 roku. W trakcie testów produkcyjnych z odwiertu uzyskano przypływy gazu w wysokości 62 tys. m sześc. na dobę.

- Złoże Turkowo zlokalizowane jest w utworach czerwonego spągowca. To bardzo perspektywiczna formacja, dlatego od kilku lat prowadzimy w niej intensywne prace poszukiwawcze. Sukces najnowszego odwiertu potwierdza naszą strategię - powiedział Piotr Woźniak, pPrezes zarządu PGNiG.
Miejsce wiercenia odwiertu Turkowo-2 wybrano na podstawie analizy wyników trójwymiarowego zdjęcia sejsmicznego Chraplewo 3D. Zdjęcie zostało zrobione w 2016 r. przez Geofizykę Toruń z Grupy Kapitałowej PGNiG. Prace wiertnicze przeprowadziła spółka Exalo Drilling, również należąca do Grupy.

Na terenie zachodniej Polski PGNiG posiada 5 koncesji na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż ropy naftowej i gazu ziemnego, 16 koncesji łącznych
oraz 84 koncesje eksploatacyjne. Od kilku lat Spółka realizuje w tym rejonie intensywny program poszukiwawczy, obejmujący m.in. utwory czerwonego spągowca. W roku 2018 PGNiG udokumentowało na Niżu Polskim ponad 5 mld m sześc. nowych zasobów gazu (w przeliczeniu na gaz wysokometanowy).
CIRE.PL

Norwegia: wydobycie ropy i gazu powróci do rekordowych poziomów
Po niewielkim spadku w 2019 r., wydobycie ropy i gazu na Norweskim Szelfie Kontynentalnym od 2020 r. będzie rosnąć, a w 2023 r. zbliży się do rekordowego poziomu z 2004 r. - ocenia Oljedirektorat, czyli Norweski Dyrektoriat ds. Ropy (NPD).

Aktywność na szelfie norweskim jest wysoka, a obiecujące prognozy na najbliższe kilka lat kładą fundament pod znaczące dochody, zarówno dla firm, jak i społeczeństwa Norwegii - oceniła dyrektor generalna NPD Bente Nyland w opublikowanej w czwartek informacji. Dyrektoriat podkreśla, że aktywność wydobywcza w 2018 r. była większa niż w dwóch poprzednich latach, liczba eksploatowanych odwiertów wzrosła znacząco, a liczba wydanych licencji wydobywczych - 87 - była rekordowa.

NPD zaznaczył jednak, że tempo odkrywania nowych zasobów jest zbyt niskie, by utrzymać wysoki poziom wydobycia po 2025 r. W celu utrzymania wydobycia "należy potwierdzić obecność większej ilości opłacalnych zasobów" - podkreśliła Nyland. Wskazała jednocześnie, że dwie trzecie nierozpoznanych jeszcze złóż leży na Morzu Barentsa. Ten obszar będzie miał duże znaczenie dla utrzymania produkcji - zaznaczyła.

W 2018 r. na szefie wydobyto prawie 550 mln baryłek ropy oraz prawie 122 mld m sześc. gazu. Prognozy NPD mówią o utrzymaniu produkcji gazu na pozimie 120 mld m sześc. rocznie przynajmniej do 2023 r.
Nyland podkreśliła, że wkrótce w systemie infrastruktury gazowej pojawią się dodatkowe zdolności przesyłowe, co oznacza, że wydobycie gazu powinno stać się bardziej atrakcyjne.

Z norweskiego szelfu ma pochodzić gaz, który PGNiG od 202 r. zamierza sprowadzać gazociągiem Baltic Pipe. PGNiG Upstream Norway posiada udziały w ponad 20 koncesjach poszukiwawczo-wydobywczych w Norwegii. W październiku 2018 spółka odkupiła od norweskiego Equinora udziały w złożu Tommeliten Alpha. Produkcja ma ruszyć w 2024 r. i wynieść 0,5 mld m. sześc. gazu rocznie, co - jak podkreślało PGNiG - będzie oznaczać praktycznie podwojenie produkcji w stosunku do obecnego wydobycia gazu w Norwegii przez polską spółkę.
Zastrzeżenia prawne
PAP
Niemcy miały najwyższe ceny energii w Europie
Z danych Eurostatu wynika, że gospodarstwa domowe, jako jedyne w Unii Europejskiej płaciły ponad 300 euro za MWh w 2017 roku. Średnia europejska znajduje się poniżej 200 euro. Spółki przemysłowe płaciły średnio ponad 14 euro za MWh. To także rekord europejski w porównaniu ze średnią na poziomie w okolicach 10 euro.
(760x213)

W porównaniu danych z 2017 roku lepiej wypada Polska, której gospodarstwa domowe płaciły wówczas ponad 150 euro za MWh, a przemysł - poniżej 80 euro za MWh. Sytuacja uległa zmianie w 2018 roku, kiedy doszło do podwyżek cen energii w całej Europie. W raporcie Komisji Europejskiej z 2019 roku nie przedstawiono jednak danych z zeszłego roku - czytamy w BiznesAlert.pl.
Clean Energy Wire , BiznesAlert

19.01.2019 13:13 Albatron

Solar Investment Plunges Amid Panel Glut
Global spending on solar energy declined by almost a quarter last year to US$130.8 billion, mainly on the back of a regulatory policy overhaul in China that led to an oversupply of solar panels, driving prices down. This, in turn, resulted in an 8-percent slide in overall renewable energy investments to US$332 billion, data from a new report by Bloomberg New Energy Finance has shown.

https://www.zerohedge.com/news/2019-01-18/solar-investment-plunges-amid-panel-glut

20.01.2019 18:17 observer

My się cieszymy, bo mamy kilka stopni poniżej zera (przyjemny mróz) tymczasem w Australii

https://polskatimes.pl/upaly-w-australii-w-sydney-najwyzsza-temperatura-od-1939-r-termometry-odnotowaly-473-stopnie-celsjusza/ar/12824816

"W niedzielę termometry w Sydney pokazały aż 47,3 stopnie Celsjusza. To najwyższa temperatura w tym australijskim mieście od 1939 r.

Mieszkańcy Sydney borykają się z wyjątkowo upalnym dniem. Oblegane są plaże, wiele ludzi polewa się też dla ochłody zimną wodą. Wysoka temperatura doprowadza nawet do przerywania meczy sportowych, m.in. międzynarodowego turnieju tenisa ziemnego. – Jestem cały spocona, moja druhna jest spocona. Myślę, że skrócę wesele, wrócę do hotelu i wskoczę do basenu – powiedziała stacji ABC Bahar Kashefi, która w niedzielę wzięła w Sydney ślub."

https://www.theguardian.com/australia-news/2019/jan/19/australia-swelters-as-relentless-hot-weather-smashes-records

"It was 48.9C last Tuesday in Port Augusta, South Australia, an old harbour city that now harvests solar power. Michelle Coles, the owner of the local cinema, took off her shoes at night to test the concrete before letting the dogs out. “People tend to stay at home,” she said. “They don’t walk around when it’s like this.”

It’s easy to see why: in the middle of the day it takes seconds to blister a dog’s paw or child’s foot. In Mildura, in northern Victoria, last week gardeners burned their hands when they picked up their tools, which had been left in the sun at 46C. Fish were dying in the rivers.

Almost every day last week a new heat record was broken in Australia. They spread out, unrelenting, across the country, with records broken for all kinds of reasons – as if the statistics were finding an infinite series of ways to say that it was hot.

The community of Noona – population 14 – reached the highest minimum ever recorded overnight in Australia – 35.9C was the coldest it got, at 7am on Friday. It was 45C by noon.

A record fell on Tuesday in Meekatharra in Western Australia – the highest minimum there ever recorded (33C). Another fell on Wednesday, 2,000 miles away, in Albury, New South Wales – their hottest day (45.6C)."

https://www.newscientist.com/article/2191272-australia-swelters-in-record-temperatures-with-warmest-ever-night/

"Roads melting, fish dying and bats falling from trees – this is what global warming looks like. Many records have been smashed during Australia’s latest heatwave. Most notably, on 17 January Noona in New South Wales recorded Australia’s warmest ever night with temperatures remaining above 35.9°C. Canberra has also had four consecutive days of temperatures above 40°C for the first time.

Healthy people can tolerate very high temperatures as long as humidity is low for sweating to cool us. But when temperatures remain high overnight and for several days in a row, it can be dangerous, especially for the young and elderly.

20.01.2019 20:08 Miro

@OBSERVER - śledzimy, śledzimy te ponure wieści :(

20.01.2019 20:57 Miro

Bardzo ciekawa sprawa - czy zaczniemy ryć dna oceanów, by dobrać się do np. metali ziem rzadkich, czy jednak się powstrzymamy choć chwilowo, żeby nie doprowadzić do kolejnej destrukcji środowiska:

https://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/poznajcie-bakterie-ktora-moze-zatrzymac-podboj-oceanow,2599735,4199

21.01.2019 6:29 Zxc

https://www.theguardian.com/environment/2019/jan/15/insect-collapse-we-are-destroying-our-life-support-systems

Smutne i dość przerażające wieści. Jeśli tak wyglada to wszędzie to chyba nie jest za dobrze

21.01.2019 8:40 Miro

Rekord za rekordem. Być może już za kilka lat takie wiadomości zaczną się pojawiać na pierwszych stronach portali informacyjnych (nie tylko jako ciekawostki), tuż obok newsów politycznych:

https://nt.interia.pl/news-pokrywa-antarktycznego-lodu-morskiego-osiagnela-rekordowo-ni,nId,2784376

22.01.2019 8:12 observer

Doniesienie o skutkach suszy i ani razu nie pada globalne ocieplenie spowodowane przez człowieka jako przyczyna.

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24386215,ziemniaki-mocno-zdrozaly-gus-ceny-w-grudniu-wzrosly-o-75-proc.html

"Dlaczego ziemniaki drożeją?

Jak wyjaśnia Jakup Olipra, ekonomista banku Credit Agricole, ziemniaków jest po prostu mniej. Z powodu suszy zbiory w ubiegłym roku były o około 18 proc. niższe niż w 2017 roku. "Znaczące straty produkcyjne wystąpiły również wśród pozostałych kluczowych unijnych producentów ziemniaków, w szczególności w Niemczech, co utrudnia skompensowanie niższej krajowej produkcji zwiększonym importem, dodatkowo podbijając wzrost cen" - tłumaczy ekspert.

Zresztą nie tylko ziemniaki podrożały. Ceny zbóż: owsa, kukurydzy, pszenżyta, żyta, pszenicy oraz jęczmienia w skupie poszły w górę o ponad 20 proc. - także przez suszę. GUS odnotował też spadki. Staniało mleko i trzoda chlewna."

22.01.2019 9:09 observer

https://www.rp.pl/Surowce-i-Chemia/301209945-Polska-Grupa-Gornicza-Weglowy-gigant-stawia-na-gaz-i-panele-sloneczne.html

Polska Grupa Górnicza, największy producent węgla kamiennego w Unii Europejskiej, pracuje nad zmianą swojej strategii rozwoju. – W zaktualizowanej strategii znajdą się nowe inicjatywy, takie jak projekt zgazowania węgla dla celów chemicznych. Chcemy też obudować nasze hałdy i obiekty panelami fotowoltaicznymi. Przeprowadziliśmy już audyt, który pokazał, gdzie takie instalacje mogą się znajdować – mówi „Rzeczpospolitej" Tomasz Rogala, prezes PGG.

[...]Koszt inwestycji szacuje na 3–4 mld zł. PGG liczy przy tym na wsparcie ze strony innych inwestorów.[...]

Kolejny pomysł PGG, a więc inwestycja w fotowoltaikę, kosztować ma około 330 mln zł. PGG chciałaby rozpocząć instalację paneli jeszcze w tym roku. Według naszych nieoficjalnych informacji w dalszych planach jest także pomysł zaangażowania się węglowego giganta w dystrybucję albo montaż urządzeń fotowoltaicznych z chińskim partnerem. Władze PGG nie chcą jednak komentować tych informacji.

[...]

Do listopada import rosyjskiego węgla wyniósł niemal 12,4 mln ton i był o 65 proc. wyższy niż przed rokiem.

22.01.2019 11:20 observer

Polityka PiS w pełnej krasie.

Podwyżka kosztów energi to nie tylko węgiel i ceny uprawnień. Przez monopolizację sektora cena wzrosła dwukrotnie.

https://www.rp.pl/Opinie/301219895-Monopolizacja-pod-haslem-repolonizacji.html

"19 grudnia 2018 r. prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE) wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie wzrostu cen energii. W okresie po 1 września 2018 r. cena energii po wyłączeniu kosztów węgla i pozwoleń na emisję CO2 wzrosła do poziomu dwukrotności cen z lat poprzednich. "

22.01.2019 11:25 observer

Morawiecki cieszy się, że Polska jest zagłębiem taniej siły roboczej.

Do tego zamiast wprowadzić odpowiednie normy na węgiel oraz promować termomodernizację PMM woli "promować czyste powietrze".

My nie chcemy "promocji czystego powietrza". Czyste powietrze jest już wypromowane w Polsce. My chcemy oddychać czystum powietrzem i nie umierać od smogu!

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24386606,mercedes-benz-zbuduje-w-polsce-fabryke-baterii-do-samochodow.html

"Premier Mateusz Morawiecki poinformował o decyzji firmy Mercedes-Benz. Niemiecki gigant zamierza rozpocząć produkcję w Polsce baterii, w które wyposażane są samochody elektryczne.

[...]

Bardzo cieszymy się, że inwestor, który jest z nami od kilu lat zaufał nam ponownie i w tym samym miejscu, w Jaworze. […] Udało się zainicjować kolejną inwestycję w obszarze, który nas bardzo interesuje i który wzmacnia też naszą promocję czystego powietrza, elektromobilności."

22.01.2019 16:16 Miro

Znakomity tekst, proponujący odpowiedzieć, dlaczego w pojedynkę nie ocalimy świata i dlaczego nie chcemy go ratować wspólnie? Warto przemyśleć:

http://krytykapolityczna.pl/swiat/zaradny-twardziel-nie-ocali-swiata-markiewka/

23.01.2019 15:59 observer

https://energia.rp.pl/opinie/15439-bajka-o-atomie

Bajka o atomie


Chcąc wygaszać energetykę węglową, musimy mieć nowe źródło energii. Pytanie, czy rzeczywiście jesteśmy gotowi na atom, zarówno pod względem finansowym, jak i politycznym.
W ciągu ostatnich dziesięciu lat – jak wyliczył serwis wysokienapiecie.pl – czyli od czasu deklaracji ówczesnego premiera Donalda Tuska o chęci budowy elektrowni jądrowej, na program atomowy wydano 1 mld zł. A od czasu przejęcia władzy przez PiS w sprawie atomu rząd wysyłał niezbyt czytelne sygnały. Raz premier Beata Szydło wskazywała, że teraz jest czas na węgiel, a nie atom. Innym razem minister energii zapewniał, że decyzja o budowie bloków jądrowych zapadnie już niedługo. Teraz Ministerstwo Energii ogłasza, że będą dwie lokalizacje dla bloków jądrowych. Jedna na północy kraju – podobno jest już decyzja, czy Żarnowiec czy Lubiatowo, ale nadal nie została ogłoszona. Drugą lokalizacją będzie Bełchatów, miejsce, które pierwszy na budowę takiej siłowni wskazał przed laty Tomasz Podgajniak, ekspert energetyczny obecnie zajmujący się energetyką wiatrową.
Ta ostatnia lokalizacja to ciekawy wybór z uwagi na stopniowe wygaszanie w najbliższych trzech dekadach energetyki opartej na spalaniu węgla brunatnego. Z największej polskiej elektrowni rozchodzi się promieniście sieć dystrybucji energii. Pytanie tylko, czym przyszły reaktor w centrum kraju ma być chłodzony, bo nie ma tam na razie żadnego zbiornika wodnego.
Nie wiadomo do końca, czy mamy pomysł na finansowanie inwestycji wartej od 100 do 130 mld zł. Spinanie finansowe projektów energetycznych nie jest naszą silną stroną i nie mam tu na myśli tylko dymisji szefa PGE w sprawie finansowania Opola, ale też zamieszanie, skąd wziąć finanse na budowę bloku w Ostrołęce, którego wartość to „raptem” 6 mld zł.

24.01.2019 10:18 observer

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,24393282,grazyna-wolszczak-wygrala-z-panstwem-w-sprawie-smogu-to-moze.html

"Zakończył się proces Grażyny Wolszczak wytoczony przeciwko skarbowi państwa w sprawie smogu. Aktorka wygrała. Ten precedens może wywołać prawdziwą lawinę roszczeń.

Warszawski sąd wydał wyrok w sprawie Grażyny Wolszczak. Aktorka pozwała skarb państwa za naruszenia dóbr osobistych w związku ze smogiem. Wygrała.

Według opinii sądu państwo zwalczało problem zbyt mało intensywnie i za późno. Dlatego też wniosek powódki o wypłatę zadośćuczynienia został uwzględniony.

Naruszono dobra osobiste powódki, z całą pewnością można mówić o krzywdzie

- relacjonuje słowa sądu Radio Zet.

Ministerstwo Środowiska i Ministerstwo Energii zostały zobowiązane do wpłaty 5000 zł na krakowskie stowarzyszenie Unicorn."

24.01.2019 11:57 WJ

@OBSERVER
Dzięki za ostatniego linka.
Ku włąsnemu zaskoczeniu zajrzałąm tu teraz , dla czegos pozytywnego ( choćby małego :)) i jest !

24.01.2019 12:02 Miro

Wspaniała informacja :)
Dla mnie smog osobiście jest koszmarem - bo mieszkam od paru lat w jednym z najbardziej zasmogowanych miejsc w Polsce.
Tym większa radość :)

24.01.2019 18:01 Marcin Leszczyński

Najnowszy zegar zagłady biuletynów atomowych naukowców. Wciąż 2 minuty do północy.

https://media.thebulletin.org/wp-content/uploads/2019/01/2019-Clock-Statement-Press-Print-Version.pdf

24.01.2019 19:21 Devak

https://autokult.pl/32929,rosnaca-sprzedaz-to-zla-wiadomosc-dla-aut-elektrycznych-przestoje-w-produkcji
Myślę, że jest to dość racjonalne podejście do problemu elektryfikacji transportu.

25.01.2019 14:37 PL

Rekordowe wydobycie węgla w Chinach
Jak czytamy w serwisie pb.pl który powołuje się na agencję Reuters, w grudniu wydobycie węgla wzrosło w Chinach o 2,1 proc. w ujęciu rocznym do rekordowego od trzech lat poziomu 320,38 mln ton. W całym 2018 roku odnotowano wzrost wydobycia o 5,2 proc. do 3,55 mld ton.

- Rosnące zdolności produkcyjne górnictwa węgla spowodują wzrost wydobycia w tym roku po tym jak stało się to widoczne w grudniu kiedy było największe od trzech lat - powiedział cytowany przez serwis anonimowy analityk jednego z głównych brokerów węgla z Pekinu.
pb.pl

Krytyczna ocena produkcji energii w OZE w 2018 r
Publikowanie opracowań, w których traktuje się tylko o cenach energii (np. odnawialnej w porównaniu do jądrowej), jednak w oderwaniu od kosztów budowy mocy odnawialnych i sterowalnych jest rażącą manipulacją i jest to obecnie problem najbardziej nabrzmiały. Rozbieżne traktowanie kosztów mocy i energii jest podstawową słabością wszelkich analiz i dyskusji o OZE i energetyce sterowalnej.

https://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F2%252F2019%252Fkrytyczna_ocena_produkcji_energii_w_oze_w_2018_r_.pdf

25.01.2019 16:59 Miro

@MARCIN LESZCZYŃSKI - lektura najnowszego Biuletynu Atomowego Zegara Zagłady jest przerażająca, inaczej tego nie da się nazwać... przerażająca... Szczególnie w aspekcie narastającego zagrożenia wojną nuklearną...

Świadomość dramatycznych zmian klimatycznych jest jeszcze do przełknięcia - bo jednak miną dekady do zagłady, ale wojna nuklearna jest praktycznie za rogiem (ponaglana przez zmiany klimatu i wojny informacyjne oraz nacjonalizmy).

Ja to mówię na tym portalu od dawna...

Do tego autorzy Biuletyny akcentują nieświadomość większości ludzi, manipulowanie niewykształconymi masami przez polityczne oraz militarne elity.

Nie polecam tej lektury osobom o słabszych nerwach, bo można naprawdę dostać załamki...

26.01.2019 15:49 Miro

A tu na poprawę humoru. Co prawda niektóre liczby mogą średnio pocieszać, bo co to znaczy 10 miliardów na ochronę oceanów, jeśli same USA planują wydać BILION dolarów na modernizację broni nuklearnej (o innym uzbrojeniu nie wspominając), jednak trzeba na tym portalu także iskierki optymizmu :)

http://krytykapolityczna.pl/felietony/jas-kapela/cala-masa-dobrych-rzeczy/

26.01.2019 19:30 Marcin Leszczyński

@Miro

"A tu na poprawę humoru."

Nie działa :D.

"Odnawialne źródła energii stają się coraz tańsze i bardziej efektywne. Postęp tutaj jest na tyle duży, że szacuje się, że w ciągu 20 lat skutecznie zastąpią one paliwa kopalne."

To nawet śmieszne :).

"Życie na Ziemi prawdopodobnie nigdy nie było takie bezpieczne."

To też. I parę innych punktów również :).

26.01.2019 23:54 Miro

@MARCIN LESZCZYŃSKI - wiem...

Ale chciałem wpuścić do naszego pokoju samobójców troszkę światła :)

Jednak co do tego bezpieczeństwa życia na Ziemi - to rzeczywiście tak jest. Dzisiaj statystyczny człowiek ma większą niż kiedykolwiek szansę żyć długo, nie zginąć w wyniku wojny czy rozboju oraz uniknąć poważnych chorób czy głodu. Wiele badań na ten temat czytałem - wszystkie są zgodne w tej kwestii.
Żyjemy coraz dłużej, coraz mniejszy odsetek ludzi na świecie głoduje czy śmiertelnie choruje itd.
Oczywiście skażenie środowiska, brak dostępu do czystej wody, niedożywienie oraz przeżarcie zbierają żniwo - jednak plusów jest znacznie więcej.W średniowieczu co trzeci człowiek napotkany na ulicy był kaleka albo był w jakikolwiek sposób dotknięty przez poważną chorobę. Jeszcze w XIX wieku znaczny odsetek dzieci i kobiet umierało przy porodzie. Kilka dekad temu głód był o wiele powszechniejszy. Im dalej wstecz - tym prawa człowieka były słabiej przestrzegane (pomijając chwilowe fluktuacje), mimo wszystko. Takie są fakty.

Jednak jeśli teraz coś "dupnie" (atom, klimat itd.) to na całego.

27.01.2019 11:48 Marcin Leszczyński

@Miro

Z tą szansą na długie i spokojne życie - to zależy jak na to patrzeć.

Jest duża szansa na :
a) katastroficzne zmiany klimatyczne ze wszystkimi ich konsekwencjami,
b) wyczerpanie zasobów które umożliwiają ten stan względnego dobrobytu (np. paliwa kopalne, woda kopalna),
c) wojny o zasoby (z bronią i ilością ludzi o której nie śnili w średniowieczu),
d) rozwój groźnych technologii,
e) rozwój opornych na antybiotyki drobnoustrojów

Ktoś urodzony dziś doświadczy (być może) wszystkich powyższych. Trochę to skróci przewidywaną długość życia i spokój życiowy.

Być może paliwa kopalne to największy dar, ale i największa klątwa.
Pułapka.

27.01.2019 15:15 observer

Niemcy odchodzą od węgla.

Ma przetrwać też ten las, który podobno (jak pisali niektórzy komentujący) już został wycięty.

A pzostanie z uzależnieniem od rosyjskiego węgla.

http://next.gazeta.pl/next/1,151003,24402414,jest-decyzja-do-2038-roku-niemcy-zrezygnuja-z-wegla.html


"Jest decyzja. Do 2038 roku Niemcy zrezygnują z węgla

Po 21-godzinnym posiedzeniu powołana przez rząd komisja podjęła decyzję ws. niemieckiej energetyki węglowej. Ostatnia elektrownia opalana węglem ma zostać zamknięta do 2038 roku.

Zdaniem powołanej przez rząd tzw. komisji węglowej, najpóźniej do roku 2038 Niemcy powinny zaprzestać wytwarzania prądu w elektrowniach opalanych węglem kamiennym i brunatnym. Ju80; w ciągu czterech najbliższych lat z sieci mają zostać wyłączone instalacje o łącznej mocy ponad 12 gigawatów. Decyzję w tej sprawie podjęła dziś (26.01.2019) rano 28-osobowa komisja po posiedzeniu trwającym prawie 21 godzin, przy tylko jednym głosie przeciwnym.
Prastary las Hambach powinien zostać zachowany

W dyskusji nt. dekarbonizacji niemieckiej energetyki przez długi czas nie było wiadomo, do kiedy i w jaki sposób powinno się zaprzestać w Niemczech wytwarzania prądu z węgla. Ważną rolę w tej sprawie odgrywały kwestie finansowe. Przemysł domagał się od rządu zagwarantowania mu wielomiliardowych dotacji, które pozwoliłyby mu zabezpieczyć się przed stratami wskutek wzrostu cen energii elektrycznej. Kraje związkowe, w których wydobywa się węgiel kamienny i brunatny, takie jak Nadrenia Północna-Westfalia, Brandenburgia, Saksonia i Saksonia-Anhalt, naciskały na udzielenie im wiążących obietnic co do wsparcia finansowego ze strony państwa w okresie koniecznych przemian strukturalnych związanych z odejściem od energetyki węglowej. Ustalono, że w ciągu najbliższych 20 lat otrzymają na ten cel od władz federalnych 40 mld euro. Przy okazji komisja węglowa opowiedziała się za utrzymaniem prastarego lasu Hambach, który miał być wycięty aby umożliwić rozbudowę pobliskiej kopalni węgla brunatnego."

27.01.2019 18:43 Marcin Leszczyński

Patrząc dziś na poziom zanieczyszczeń w Warszawie... nie sposób nie pomyśleć o starożytnym Rzymie.

W Rzymie żyło ponoć około milion osób.

Skoro Oni dawali sobie radę bez samochodów - to jestem pewien że współcześni Polacy z całą wiedzą i techniką - mogliby żyć bez samochodu również.

Co to za korzyść - szybciej dojechać gdzieś, skoro będzie się żyło lata krócej i gorzej.

27.01.2019 20:40 Miro

@OBSERVER - wiadomość o zachowaniu tego lasu mnie naprawdę ucieszyła :)

@ Marcin Leszczyński - oczywiście, że mogliby. Ja nigdy nie miałem auta (parę lat jeździłem motocyklem) i nie zauważyłem, żeby w jakikolwiek sposób wpłynęło to na moją jakość codziennego życia. Na wakacje jeżdżę z przyjaciółką autem, co jest wygodne i pozwala więcej obejrzeć, ale kilka lat temu jeździliśmy pociągiem i się dało. Ale do codziennego życia auto nie jest wcale potrzebne. Pewnie w nagłych wypadkach - typu choroba - się przydaje, ale wtedy wystarczy taksówka, bo to są rzadkie statystycznie wypadki.

27.01.2019 21:23 Ktos

Miro - to bardzo pięknie ze zostawiaj te 500 hektarów lasu hambach. Co nie zmienia faktu, ze te niemieckie bandyty od 1978roku wycieli ponad 5500 hektarów.
Ciekawe czemu przestali ze względu na ekologów czy ze hajs się nie zgadza

28.01.2019 10:36 Mariusz

https://newatlas.com/soundenergy-thermoacoustic-cooling/58169/

Maszyna wytwarzająca chłód z ciepła i nie pobierająca prądu

28.01.2019 12:59 wsciekly_kot

https://wysokienapiecie.pl/16467-padl-rekord-zapotrzebowania-na-prad-byl-stres/

Znów rekordy, co pół roku mamy nowy rekord zużycia. Kto obstawia blackout na wakacje?

30.01.2019 10:34 Marcin Leszczyński

Wpis na twitterze Trumpa

https://twitter.com/realdonaldtrump

"In the beautiful Midwest, windchill temperatures are reaching minus 60 degrees, the coldest ever recorded. In coming days, expected to get even colder. People can’t last outside even for minutes. What the hell is going on with Global Waming? Please come back fast, we need you!"

30.01.2019 11:15 azg/threeme

Taaa, rekord temperatury odczuwalnej w wietrze... Poprawcie mnie, bo może się mylę, ale podawanie temperatury odczuwalnej to ostatnie jakieś 2 dekady??

Przecież tu są dwie składowe: temperatura i wiatr...

Zresztą sam sprawdziłem. Przy temp. zmierzonej 0C i wietrze 25m/s (ok. 80km h) i wilgotności 80% (zimą raczej najczęsciej spotykany zakres) mamy temperaturę odczuwalną MINUS 25C...

30.01.2019 15:07 observer

@Marcin Leszczyński
@AZG

A propos wpisu Trumpa
https://twitter.com/realdonaldtrump/status/1090074254010404864

"windchill temperatures are reaching minus 60 degrees"

Tak gwoli ścisłości chodzi o -60F :-)

Noi oczywiście jest to temperatura odczuwalna
https://en.wikipedia.org/wiki/Wind_chill
https://en.wikipedia.org/wiki/Wind_chill#/media/File:Wind_chill.png

NOAA odpowiedziała na wpis Trumpa
https://twitter.com/NOAAClimate/status/1090263390503596032

31.01.2019 9:57 observer

Morzy w USA cd

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,24415777,mroz-w-usa-zabil-juz-osiem-osob-temperatura-odczuwalna-wyniesie.html

"Mróz w USA daje się mocno we znaki mieszkańcom już od niedzieli. Temperatury są rekordowo niskie - na termometrach -30 stopni C, ale odczuwalnie to nawet -55 stopni. CNN informuje, że z powodu ekstremalnych warunków pogodowych zamarzło osiem osób.

O arktycznym wirze polarnym, który opanował w tym tygodniu Stany Zjednoczone, pisaliśmy już wczoraj. W tym roku dotarł on dalej niż zazwyczaj, objął już prawie 80 proc. północnej części Ameryki.

[...]

Mróz w USA zbiera żniwo. Nie żyje 8 osób

Od kilku dni w wielu stanach ogłoszono stan wyjątkowy - zamknięto miejsca pracy, urzędy i szkoły. Władze stanowe ostrzegają, że przebywanie na zewnątrz może być bardzo niebezpieczne. Apelują, aby nie wychodzić bez potrzeby.

Niestety bilans już jest tragiczny. W wyniku mrozu od niedzieli zmarło już osiem osób. Jak podaje CNN, w poniedziałek w stanie Indiana, policjant i jego żona stracili panowanie nad samochodem na zaśnieżonej drodze i zginęli w wypadku. Tego samego dnia w Illinois mężczyzna został śmiertelnie potrącony przez pług śnieżny. Dzień później, we wtorek, 55-letni mieszkaniec Wisconsin został znaleziony przed drzwiami do swojego garażu, przyczyną śmierci było zamarznięcie. Wśród ofiar mrozu jest także 22-latek znaleziony w Minnesocie. "

01.02.2019 13:25 PL

Nowe złoże gazu na Morzu Pólnocnym
Chiński CNOOC i francuski Total ogłosiły odkrycie nowego złoża gazu i kondensatu gazowego na koncesji Glengorm w brytyjskiej części Morza Północnego - czytamy w BiznesAlert.pl.

Szacunki zakładają około 250 mln ekwiwalentu baryłek ropy naftowej, czyli 37,5 mld m sześc. węglowodorów możliwych do wydobycia.

Andy Samuel stojący na czele brytyjskiego UK Oil and Gas Authority ocenił, że wieści z Glengorm potwierdzają potencjał złóż na szelfie kontynentalnym Morza Północnego. Oficjalne szacunki UKOGA zakładają, że znajduje się tam jeszcze 10-20 mld baryłek ekwiwalentu ropy naftowej do odkrycia.
Dobre wieści z Wielkiej Brytanii to pozytywny sygnał istotny również dla Polaków. Planują oni uczynić z szelfu Morza Północnego bazę surowcową dla gazociągu Baltic Pipe, który ma posłużyć dostawom do Polski.

02.02.2019 12:31 Marcin Leszczyński

(Nie) polecam czytać :

https://exignorant.wordpress.com/2019/01/31/ocalic-czyli-zniszczyc/

02.02.2019 18:33 Miro

@MARCIN LESZCZYŃSKI

Ja się z tezami artykułu zasadniczo zgadzam. Od dawna mówię, że utrata bioróżnorodności jest o wiele zatrważająca niż zmiany klimatyczne, co jest oczywiste, ponieważ naprawdę katastrofalne zmiany klimatu (rozumiane w "oderwaniu" od bioróżnorodności) nastąpią za kilka lub kilkanaście dekad, podczas gdy zagłada siedlisk i gatunków następuje o wiele szybciej.

Jedna teza artykułu budzi moją wątpliwość:

"Nowe, gigantyczne konglomeracje przemysłu wyrosną w strategicznych dla zbiorów miejscach. Tak się składa, że znajdują się tam najmniej zdewastowane obszary planety. Organizacje ekologiczne powstały i istnieją właśnie po to, by je ocalić."

To swoista teoria spiskowa, zakładająca, że ekoorganizacje intencjonalnie chronią niektóre miejsca, by pozostały one bezludne - dla przyszłych inwestycji nowej energetyki. Czyli ekolodzy jako pożyteczni idioci w służbie ekspansywnego OZE.

Z tym się nie zgadzam, chociaż można na to spojrzeć inaczej: ludzkość jako gatunkowy rakowaty superorganizm wygospodarowuje dla siebie nietknięte obszary, aby zrakowacenie mogło się jak najdłużej rozwijać, bez zbyt szybkiego zabicia żywiciela. Tak może być w oczach "zewnętrznego" obserwatora.

O co mi chodzi z tym rakiem? Już wyjaśniam. Każdy człowiek dąży do ciągłej maksymalizacji szczęścia. Ma milion, pragnie dwóch, ma dwa, pragnie trzech itd. Inne organizmy robią tak samo: mój pies Leon po zjedzeniu dwóch kości usiłuje zjeść trzecią, chociaż bęben pełny. Eksperymenty dowiodły, że wiele organizmów (nawet owadów) lubi się upijać itd. Każdy gatunek dąży do maksymalnego zwiększenia swej liczebności. I tak dalej. Więc ludzie zasadniczo się tutaj nie wyróżniają. Pies Leon dość szybko zrezygnuje z trzeciej kości (choć bywają psy wyjątkowo nienażarte), jeśli rozboli go brzuch, przeciętny Kowalski też w pewnym momencie odpuści i pogodzi się, że zawsze będzie mieszkał w M3 (choć bywają indywidua wyjątkowo nienasycone).

Wyróżniają się ludzie w czymś innym - w skali sprawczości. Siekiera została zastąpiona piłą spalinową. Zrakowaciała komórka ciągle jest komórką, tylko bardziej sprawczą. Różnica ilościowa, nie jakościowa.

W tym leży, wg mnie istota, problemu. Destrukcja planety przez człowieka nie jest problemem moralnym, lecz problemem wynikającym ze zbyt wielkich możliwości. Putin czy Trump nie występują obecnie z porozumienia nuklearnego, bo są niemoralni (może bywają jako osoby niedobrzy charakteriologicznie, ale nie są źli ontologicznie) - występują z niego z powodów jak najbardziej moralnych - bo ich decyzje wynikają z "ludzkich" potrzeb ich narodów: poczucia bezpieczeństwa, niezależności, troski o przyszłość, chęci dominacji itd. To są zupełnie zdrowe potrzeby, każdy żywy organizm tak robi.

Problem w tym, że rapier został zastąpiony przez głowicę termonuklearną.

W tym ujęciu ludzie okaleczą planetę nie dlatego, że chcą to zrobić (albo że wady charakteru ich predysponują do tego "chcenia") - tylko dlatego, że UMIEJĄ to zrobić.

Gdyby pies Leon umiał zamrażać kości na później - to na pewno by zgromadził gigantyczny zapas kości bez przejmowania się populacją kurczaków.

Wg mnie nie ma możliwości uniknięcia katastrofy naszego gatunku. Jest nas za dużo i za dużo umiemy. A jednostki które RZECZYWIŚCIE są w stanie wyrwać się z tego błędnego koła (czyli nie mieć dzieci, żyć poza systemem ekonomicznym w pełnej zgodzie z chociażby buddyzmem) są tak nieliczne, że praktycznie pomijalne.

Sytuacja jest taka: działaniami "ekologicznymi" opóźniamy armagedon - i tyle.

Mnie frapuje pytanie: czy po zniknięciu ludzkości i spustoszeniu totalnym biosfery ewolucja stworzy jeszcze jeszcze jakiś gatunek na tyle rozumny, by "kumał" rzeczywistość, miał w miarę szeroką refleksję o Kosmosie?

Podejrzewam, że za kilka, kilkanaście lat wyparuję w eksplozji nuklearnej, przeżywszy przedtem kilka chwil obłąkańczego strachu - ale przyszłości nie poznam...

A szkoda...

02.02.2019 19:20 Marcin Leszczyński

@Miro

No tak - trochę przesadził autor z tym. Ale wciąż artykuł mocny. Lubię takie artykuły co w twarz Ci dają prawdy o świecie. Taki true bicz.

A co do możliwości człowieka - to podejrzewam, że będą spadały wraz z wyczerpaniem zasobów wszelakich.

Np. bez paliw kopalnych ciężko byłoby utrzymać taką ilość ludzi, infrastrukturę, działanie takiej ilości maszyn.

"Mnie frapuje pytanie: czy po zniknięciu ludzkości i spustoszeniu totalnym biosfery ewolucja stworzy jeszcze jeszcze jakiś gatunek na tyle rozumny, by "kumał" rzeczywistość, miał w miarę szeroką refleksję o Kosmosie?"

Ale mówisz o Ziemi, czy o innych planetach?

Spokojnie - niestety (???) Nasz gatunek jest dosyć hardy i może nawet przetrwa to wszystko.

Może nawet przetrwa (oczywiście wtedy to może nie być ten sam gatunek) aż do zagłady jaką Słońce szykuje Ziemi za miliony lat.

Może jacyś obcy Nas uratują ^^.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto