ArtykulyRozwiązania systemowe

USA i UE odchodzą od paliw kopalnych z Rosji. Jak szybko?

Władimir Putin podczas ćwiczeń wojskowych w 2019 r. Źródło: Kremlin.ru, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons.

Komisja Europejska chce, by wspólnota odeszła od rosyjskich paliw kopalnych w ciągu najbliższych kilku lat. Już teraz z importu z Kremla rezygnują Stany, które są jednak uzależnione od niego w znacznie mniejszym stopniu.

„W ciągu zaledwie kilku tygodni zmienił się bieg naszej europejskiej historii. Zmienił się radykalnie i myślę, że na dobre. Jest całkowicie jasne, że jesteśmy zbyt zależni od Rosji, jeśli chodzi o nasze potrzeby energetyczne. Nie ma wolnego rynku, jeśli istnieje państwo, które chce nim manipulować” – mówi Frans Timmermans, odpowiedzialny w Komisji Europejskiej za Europejski Zielony Ład, w tym transformację energetyczną.

Europa żegna się z Rosją

W związku z atakiem putinowskiej Rosji na Ukrainę Komisja Europejska przedstawiła REPowerEU, czyli plan uniezależnienia Europy od rosyjskich paliw kopalnych na długo przed 2030 r. (optymalnie do 2027 r.).

Wdrożenie zaproponowanych działań może doprowadzić do tego, że jeszcze w tym roku import gazu ziemnego z Rosji do UE zostanie zmniejszony o dwie trzecie (100 mld m3). Jednocześnie Komisja chce, by magazyny gazu na przyszłą zimę (i kolejne także) były wypełnione przynajmniej w 90%. KE proponuje również regulację cen, pomoc państw członkowskich i zastosowanie odpowiednich narzędzi podatkowych. Pozwoli to ochronić europejskie gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa przed skutkami wyjątkowo wysokich cen. Chodzi m.in. o rekompensaty finansowe, które mogłyby być zasilane z podatków nałożonych tymczasowo od zysków firm sprzedających energię bądź z przychodów z systemu handlu zezwoleniami na emisje CO2 (EU-ETS).

Generalnie plan REPowerEU zakłada zwiększenie odporności unijnego systemu energetycznego w oparciu o dwa filary: dywersyfikację dostaw gazu i przyspieszone odejście od paliw kopalnych. W ramach pierwszego filaru konieczne będzie zwiększenie przywozu LNG i importu rurociągami od dostawców spoza Rosji oraz zwiększenie produkcji i importu biometanu i wodoru. Jeśli chodzi o przyspieszenie odejścia od paliw kopalnych w domach, budynkach, przemyśle i systemie energetycznym, ma to być osiągnięte dzięki podniesieniu efektywności energetycznej, zwiększeniu udziału odnawialnych źródeł energii, elektryfikacji i ułatwieniu procedur dla zielonych inwestycji.

„Musimy uniezależnić się od rosyjskiej ropy naftowej, węgla i gazu. Po prostu nie możemy polegać na dostawcy, który wyraźnie nam grozi. Im szybciej przejdziemy na odnawialne źródła energii i wodór w połączeniu z większą efektywnością energetyczną, tym szybciej będziemy naprawdę niezależni i będziemy panować nad systemem energetycznym” – komentuje Ursula von der Leyen, szefowa KE.

„Bezzwłocznie powinniśmy przejść na OZE, które są tanim, czystym i potencjalnie niekończącym się źródłem energii. Zamiast finansować przemysł paliw kopalnych gdzie indziej, tworzą miejsca pracy tutaj” – dodaje Timmermans.

Plan KE w szczegółach

Jak REPowerEU prezentuje się w szczegółach?

Zdaniem Timmermansa większy import LNG i rurociągami może zastąpić 60 mld m3 rosyjskiego gazu w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Podwajając zrównoważoną produkcję biometanu, można zastąpić kolejne 18 mld m3 (dzięki czemu rolnicy staną się producentami energii).

„Możemy również zwiększyć produkcję i import zielonego wodoru. Akcelerator wodoru opracuje zintegrowaną infrastrukturę i zaoferuje wszystkim państwom członkowskim dostęp do niedrogiego wodoru ze źródeł odnawialnych. 20 mln ton wodoru może zastąpić 50 mld m3 rosyjskiego gazu. Zaczniemy też zastępować gaz ziemny gazami odnawialnymi” – dodaje Timmermans.

Dzięki REPowerEU mają zostać przyspieszone procedury wydawania pozwoleń na zwiększenie mocy wiatrowej na lądzie i na morzu, a także wdrażanie projektów fotowoltaicznych na dużą skalę. „Nie możemy mówić o rewolucji OZE, jeśli uzyskanie pozwolenia na budowę parku wiatrowego trwa siedem lat. Czas potraktować te projekty jako leżące w nadrzędnym interesie publicznym – bo tak jest” – dodaje Kadri Simson, unijna komisarz ds. Energii.

UE importuje 90% zużywanego przez siebie gazu, a Rosja dostarcza około 45% tego importu. Ponadto z Rosji pochodzi 25% przywożonej ropy naftowej i 45% przywożonego węgla. Odejście od paliw kopalnych z Rosji nie będzie więc łatwe – i nikt nie twierdzi inaczej. „To będzie cholernie trudne. Ale jest możliwe” – podsumowuje Timmermans.

Warto przy tym dodać, że zamiary UE są bardziej ambitne od planu, jaki przygotowała Międzynarodowa Agencja Energetyczna. Według niego Unia mogłaby do końca roku odejść od ponad jednej trzeciej gazu z Rosji, a w przypadku wdrożenia dodatkowych działań – o ponad połowę.

USA i Wielka Brytania też żegnają się z paliwami z Rosji

Na podobny krok zdecydowały się również Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, których reakcja jest bardziej stanowcza. Prezydent Joe Biden zapowiedział natychmiastowy zakaz importu do USA gazu ziemnego, węgla oraz ropy i produktów petrochemicznych z Rosji. Z kolei premier Boris Johnson poinformował, że Wielka Brytania zakończy import rosyjskiej ropy do końca tego roku, a w grę wchodzi także zakaz sprowadzania gazu.

W przeciwieństwie do UE, kraje te są jednak nie są uzależnione od rosyjskich paliw kopalnych. Jak informuje portal Wysokie Napięcie, Amerykanie gazu z Rosji nie importują wcale, a import rosyjskiego węgla wyniósł w 2020 r. zaledwie 280 tys. ton. Największy udział w rynku ma rosyjska ropa, ale to wciąż tylko 3% całego importu (8% dla wszystkich produktów naftowych) i około 1% całej amerykańskiej konsumpcji.

„Wpływ amerykańskiego embarga na dochody Rosji będzie prawie 14-krotnie mniejszy niż w przypadku ewentualnego embarga UE na samą ropę naftową” – zauważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Ten sam Instytut oszacował też, że rosyjska ropa stanowi jedynie 9% importowanego przez Wielką Brytanię surowca i jest znikomą częścią brytyjskiego miksu energetycznego.

Rosja najwięcej pieniędzy otrzymuje więc z UE, która jest jednocześnie najbardziej uzależniona od paliw kopalnych z Kremla. Co więcej, w przypadku każdego z państw udział rosyjskich paliw w miksie różni się znacząco, co wpływa na różne podejście poszczególnych rządów. Wiele zależy też od tego, jak blisko Ukrainy i Rosji znajdują się konkretne kraje.

To, jaką ostateczną formułę przyjmie unijna strategia REPowerEU, zależeć będzie więc od tego, co ustalą między sobą państwa członkowskie.

Węgiel w Polsce na dłużej?

W kontekście Polski warto odnotować, że wśród możliwych scenariuszy pojawia się i ten, który zezwoli naszym elektrowniom na dłuższe spalanie węgla.

Timmermans niedawno odniósł się do przypadku kilka państw planujących odejście od węgla, które w tym celu zamierzały korzystać z gazu ziemnego jako paliwa przejściowego, a następnie przejść na odnawialne źródła energii. W związku z atakiem Rosji na Ukrainę wiceprzewodniczący KE ocenił, że jeśli jakieś kraje pozostaną dłużej przy węglu, a następnie natychmiast przejdą na źródła odnawialne, „może to nadal mieścić się w parametrach”, jakie Komisja Europejska ustaliła dla polityki klimatycznej.

Według Timmermansa obecne działania nie powinny jednak spowalniać przejścia na OZE, bo pomimo trwającej wojny koniecznie trzeba też uporać się z innym śmiertelnym niebezpieczeństwem, przed którym stoimy – kryzysem klimatycznym.

Szymon Bujalski

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly