Klub Jagielloński, republikański think-tank kojarzony z prawą częścią sceny politycznej opublikował właśnie raport Z prądem czy pod prąd? Perspektywy rozwoju elektromobilności w Polsce. Zacząłem go czytać „służbowo”, mając uczestniczyć w dyskusji na temat raportu. Jak już zacząłem, przeczytałem z marszu cały raport, który – muszę przyznać – zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie, zarówno pod względem merytorycznej sensowności wniosków, jak i przyjazności dla czytelnika.
Szczególnie pozytywne wrażenie zrobiły na mnie fragmenty wychodzące poza często spotykane wąskie postrzeganie kwestii elektryfikacji transportu i kwestie technologiczno-biznesowo-polityczno-regulacyjne.
Brakującym elementem Programu Rozwoju Elektromobilności jest klarowne wskazanie, że polityka wspierania elektromobilności powinna uwzględniać nie tylko kwestie środowiskowe, energetyczne czy przemysłowe, ale także transportowe, a więc odpowiadać na pytanie, czy promocja elektromobilności stanowi optymalne rozwiązanie problemów systemu komunikacyjnego. O ile w przypadku czynników środowiskowych czy energetycznych elektromobilność ma istotne zalety, o tyle jej znaczenie jako narzędzia osiągania celów polityki transportowej jest dyskusyjne. Mając na uwadze coraz bardziej uciążliwe zakorkowanie miast i coraz mniejsze możliwości rozbudowy dróg, podstawową potrzebą jest optymalizacja ruchu transportowego w miastach.Można to zrobić np. poprzez zachęcanie kierowców do korzystania z alternatywnych rozwiązań, takich jak komunikacja zbiorowa (wraz z parkingami park and ride) lub rowerowa. Tak zdefiniowany priorytet oznacza konieczność szukania w pierwszej kolejności rozwiązań zachęcających kierowców samochodów spalinowych do przesiadania się na inny rodzaj transportu (rower/tramwaj/autobus/metro/
pociąg) aniżeli inny rodzaj samochodu. Dążenie do zastępowania samochodu wysokoemisyjnego samochodem niskoemisyjnym nie powinno więc przysłonić podstawowych celów, jakimi są ograniczenie liczby samochodów w miastach i rozwój komunikacji zbiorowej. Sposoby wspierania elektromobilności powinny więc być tak zaprojektowane, aby zachęcając do korzystania z coraz bardziej ekologicznych
pojazdów, nie zniechęcać do rezygnacji z samochodów na rzecz komunikacji zbiorowej.
(…)
Za pożądane należy uznać wprowadzenie opłat za wjazd do strefy czystego powietrza proporcjonalnych do stopnia emisyjności (różny poziom cen dla różnych norm Euro 3, 4, 5, 6 i zwolnienie z opłat tylko dla samochodów elektrycznych).
(…)
Za zasadne narzędzie wsparcia samochodów elektrycznych należy uznać także opodatkowanie samochodów spalinowych w postaci opłaty emisyjnej. Opłata ta powinna być wprowadzona niezależnie od programów wspierania elektromobilności, ponieważ jest sprawiedliwym sposobem egzekwowania kosztów środowiskowych, które generują wysokoemisyjne pojazdy.
Dobre wrażenie robi też dostrzeżenie i promowanie potencjału rozwoju elektromobilności w Polsce w transporcie zbiorowym, towarowym i komunalnym (np. pojazdy służb miejskich, śmieciarki itp.)
Z prądem czy pod prąd? Perspektywy rozwoju elektromobilności w Polsce szczerze polecam i trzymam kciuki, żeby jego wnioski przyjęły się w kręgach rządowych.









