Kiedy Arktyka będzie wolna od lodu?

Objętość lodu w Arktyce pod koniec lata polarnego (we wrześniu) w ciągu ćwierć wieku spadła o 80% (dane PIOMAS). Ilość lodu w grudniu jest obecnie mniejsza, niże w latach 80. pod koniec sezonu topnienia we wrześniu. W ostatnich latach tempo zaniku lodu bardzo przyspieszyło. Co będzie, jeśli trend ten będzie kontynuowany? Jak szybko Ocean Arktyczny i na ile miesięcy w roku Ocean Arktyczny może być wolny od lodu?

PIOMAS Arktyka 2012

Objętość lodu w Arktyce.  Różne kolory oznaczają objętość lodu w różnych miesiącach. Najmniej lodu jest pod koniec dnia polarnego (we wrześniu - zielona linia na dole), a najwięcej w kwietniu (zielona linia na górze).

Już we wrześniu 2015 roku możemy spodziewać się 1-2 tygodni praktycznie bez lodu (jakieś resztki pewnie zostaną przyciśnięte do północnych wybrzeży Grenlandii i kanadyjskich wysp Archipelagu Arktycznego. W 2017 roku lodu nie będzie od sierpnia do października. Idąc dalej z prognozami PIOMAS w 2020 roku ewentualnie 2021 rok będziemy mieli prawie całe lato, i kawałek jesieni bez lodu w Arktyce. Do 2030 roku lodu nie będzie przez pół roku, od końca czerwca do nawet grudnia.

Dziś Ocean Arktyczny jest jak drink z kostkami lodu: zanurzony w nim termometr pokaże temperaturę bliską 0°C. Pochłaniana energia jest zużywana na topienie lodu. Dopiero później, gdy lód całkiem się rozpuści, temperatura naszego drinka zacznie rosnąć. Dokładnie to samo będzie zachodzić w Oceanie Arktycznym. Na razie woda, na powierzchni której unosi się lód, nie może się nagrzać, a nadwyżka energii zostaje zużyta na topnienie lodu. Kiedy jednak lód już stopnieje, dalsze pochłanianie energii będzie prowadzić do wzrostu temperatury wody.

Możemy sobie tylko wyobrażać jak będzie wyglądała fenologia jesieni, zimy, czy lata w  kolejnych dekadach. Kiedy już zniknie lód w Arktyce, klimat Ziemi zacznie zmierzać w kierunku nie widzianym na Ziemi od milionów lat. To z pewnością będzie "ciekawe i fascynujące" nie tylko dla nauki, ale i dla zwykłych ludzi przeżycie. Zobaczyć coś w pogodzie, co było miliony lat przed homo sapiens.

Komentarze

09.01.2013 13:19 azg

A jeśli te prognozy się sprawdzą, to nadmiar energii pójdzie na topnienie grenlandii a potem być może nawet to ciepło będzie kierowane na Antarktydę...może być ciekawie....

09.01.2013 17:12 Jerzy

Ludzka ciekawość jest silniejsza od instynktu samozachowawczego. To budujące. Nie jesteśmy zwykłymi zjadaczami chleba - jesteśmy BADACZAMI!

09.01.2013 22:48 Marcin Piotr

To, że lodu w Arktyce ubywa to fakt z którym nie ma sensu dyskutować. Ale żeby już w 2017 roku przez około 2 MIESIĄCE (!) miało nie być lodu, to mi się już w głowie nie mieści. Czy to nie są zbyt pesymistyczne prognozy?

09.01.2013 23:04 Marcin Popkiewicz

To nie są prognozy, tylko zestawienie danych historycznych z dopasowaniem krzywych".
Na wykresie jest zresztą napis, że ekstrapolacja w przyszłość "offers vey little guidance".
Tak więc to traktujmy - jako ekstrapolację obecnych trendów.
Czy się zmienią?
Oby, bo jeśli nie, to widać, że nie doceniliśmy skali ani zmiany klimatu.

10.01.2013 9:26 Adi

Prognozy nie uwzględniają tego, że lód jest coraz cieńszy i dodatkowo oprócz topnienia jet kruszony przez fale. Kiedyś gdy był grubszy i fale go nie kruszyły.

10.01.2013 10:37 Unknown

@Marcin Piotr
W kilku poprzednich latach extrapolacje wyliczone z wykładniczego trendu całkiem nieźle się sprawdziły:
http://featherfiles.aviary.com/2013-01-09/f77694d11/9a449304ea2a4fa4926fb8425c740a9d_hires.png
... czy będą się sprawdzać dalej, to już inna para kaloszy.

10.01.2013 11:59 papa ohara

Po przeczytaniu artykułu zacząłem się zastanawiać jak szybko i z jakim skutkiem będzie ocieplała się woda w oceanie pozbawionym wszelkiej pokrywy lodowej. Podejrzewam, iż powietrze również zacznie się na północnej półkuli bardzo szybko ogrzewać. Mogą się też zmienić prądy morskie co będzie miało olbrzymi wpływ na pogodę. Czy Polska za 15-20 lat będzie stepem? a może już półpustynią?

10.01.2013 19:19 piko

Lód Arktyki się topi bo istnieje w jej systemie co roku pewna nadwyżka energii. Zakładając, że ta nadwyżka wpompowana w topienie lodu jest co roku taka sama, oczekiwalibyśmy liniowego spadku objętości lodu. Żeby spadek był wykładniczy, dostępna do topnienia lodu ilość energii też musi rosnąć wykładniczo. Innymi słowy, nadwyżka energii akumulowana przez system (głównie przez wodę morską) musi z roku na rok rosnąć w procentowo stałym tempie.

Głównym czynnikiem wzrostu akumulacji energii jest rosnący obszar morza wolny od lodu oraz wydłużający się z roku na rok okres czasu w którym dane obszary morza nie są zamarznięte. Nowe badania pokazują też, że cienki jednoletni lód absorbuje o 50% więcej energii słonecznej niż lód wieloletni: http://www.euractiv.com/climate-environment/arctic-sea-ice-loss-cause-pronou-news-516845 Ta swoista „spirala śmierci” (pozytywne sprzężenie) sugeruje mocno, że ilość energii dostępna do topnienia lodu z roku na rok będzie rosła do czasu gdy cały lód morski ulegnie stopnieniu. Pytanie tylko jak będzie się zmieniało tempo tego wzrostu?

Bez bardziej dogłębnej analizy zaryzykuję ostrożną prognozę, że tempo topnienia w miesiącach letnich będzie przebiegało pomiędzy spadkiem liniowym a wykładniczym i będzie bliższe do wykładniczego. Czyli Arktykę częściowo wolną od lodu mamy praktycznie gwarantowaną w tym dziesięcioleciu. Na oko w roku 2016 lub 2017. Topnienie w miesiącach zimowych po pewnym czasie zbliży się bardziej do procesu liniowego. Bowiem kiedy Arktyka będzie już wolna od lodu przez powiedzmy pół roku to tempo wzrostu akumulacji energii z roku na rok zacznie spadać. Być może białe niedźwiedzie i foki będą miały odrobinę lodu do dyspozycji do lat 50-tych lub 60-tych.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto