Przejdź do treści
Środowisko · Klimat i pogoda

Upał za kołem podbiegunowym – rekord ciepła na Syberii

Drewniane domy na palach przy drodze gruntowej w upalny dzień na Syberii, termometr na ścianie, w tle las modrzewiowy
Spis treści

Najwyższa temperatura na Syberii za kołem podbiegunowym to 38°C, zmierzone w Wierchojańsku i uznane przez WMO za rekord ciepła całej Arktyki. Padło w mieście uchodzącym za biegun zimna, gdzie zimą termometry schodziły do blisko −68°C. Ten sam suchy klimat z dala od oceanu, który zimą wychładza grunt, latem pozwala mu się rozgrzać pod słońcem, które w dzień polarny nie zachodzi. Biegun zimna potrafi więc być gorący.

Rekordowe 38 stopni w Wierchojańsku

Najwyższa temperatura zmierzona na Syberii za kołem podbiegunowym to 38°C, odczytane w Wierchojańsku 20 czerwca 2020 roku. Stacja leży w północnej Jakucji, około 115 km na północ od koła podbiegunowego, i prowadzi pomiary od 1885 roku. Odczyt potwierdził rosyjski Roshydromet. Dotychczasowy rekord samej stacji wynosił 37,3°C z 25 lipca 1988 roku.

Wynik przebił też najwyższą wartość podawaną dla całej Arktyki: 37,8°C z Fort Yukon na Alasce, zmierzone w czerwcu 1915 roku. Część specjalistów od rekordów pogodowych uważa ten odczyt za wątpliwy. Rozstrzygnięcie komisji WMO, ogłoszone 14 grudnia 2021 roku, uznało 38°C za nowy rekord temperatury Arktyki. Zapadło prawie półtora roku po pomiarze.

Weryfikacja trwała tak długo, bo odczyt miał trafić do kategorii, która jeszcze nie istniała. Dla Arktyki archiwum WMO nie miało odpowiednika pozycji, pod którą od 2007 roku figuruje najwyższa temperatura na Antarktydzie. Komisja sprawdziła więc krajowe dane państw arktycznych pod kątem wcześniejszych odczytów i nie znalazła żadnej wartości 38°C lub wyższej. Zbadała też zgodność odczytu z sąsiednimi stacjami oraz certyfikację sprzętu.

Dla porównania rekord temperatury w Polsce to według dotychczasowych danych 40,2°C z Prószkowa z lipca 1921 roku, więc miastu kojarzonemu z mrozem zabrakło do niego zaledwie 2,2 stopnia. Nowszy odczyt 40,5°C ze Słubic czeka jeszcze na weryfikację.

Czy 38 stopni to najwyższa temperatura w całej Syberii?

Nie: 38°C to rekord arktycznej części Syberii. Kategoria, do której trafił odczyt z Wierchojańska, obejmuje wyłącznie miejsca na szerokości 66,5° N lub dalej na północ, czyli za kołem podbiegunowym. Granicę wyznacza więc szerokość geograficzna, a nie podział administracyjny.

Czy 38°C to najwyższa temperatura w historii Syberii? Najczęściej z uproszczenia: tytuł gubi dopisek „za kołem podbiegunowym” i zostaje sama Syberia. Tymczasem rekordy z tego regionu należą do trzech różnych kategorii:

  • Rekord arktyczny – kategoria prowadzona w archiwum WMO od 2021 roku; dziś 38°C z Wierchojańska.
  • Rekord regionu – maksimum dla całej Syberii, od wybrzeży Arktyki po stepy przy granicy z Kazachstanem i Mongolią; WMO takiej kategorii nie prowadzi.
  • Rekord stacji – najwyższa wartość w serii pomiarów jednego miejsca.

Południe Syberii ma inny klimat niż jej arktyczna część. Nowosybirsk leży ponad 12 stopni szerokości dalej na południe niż Wierchojańsk. Latem dociera tam gorące powietrze z Azji Środkowej. Maksima stacji w stepowym pasie bywają według danych regionalnych wyższe od arktycznego rekordu. Pochodzą one z pojedynczych serii regionalnych urzędów hydrometeorologicznych, dlatego nie da się dziś wskazać zweryfikowanej liczby dla całej Syberii.

Rozróżnienie miało znaczenie także w samym 2020 roku. Analiza Copernicus Climate Change Service lokuje czerwcowy upał głównie na arktycznym północnym wschodzie. Zachodnia i południowa część zachodniosyberyjskiego obszaru, wcześniej rekordowo ciepłego, miała wtedy temperatury przeważnie poniżej średniej.

Poza strefami polarnymi archiwum WMO prowadzi pozycje szersze od regionu, takie jak najwyższa temperatura na świecie.

Skąd upał za kołem podbiegunowym w mieście bieguna zimna?

Upał w Wierchojańsku bierze się z tego samego klimatu, który daje tu skrajne zimy. Miasto leży w głębi lądu, z dala od łagodzącego wpływu oceanu. Powietrze jest tu bardzo suche. Zimą, przy niskim słońcu, ziemia bez przeszkód wypromieniowuje ciepło. Latem ten brak osłony działa odwrotnie – w dzień polarny słońce nie zachodzi przez całą dobę. Przy tym 20 czerwca przypada tuż przed przesileniem.

Efektem jest jedna z największych amplitud temperatur na Ziemi. Rekord zimna, −67,8°C, padł tu w lutym 1892 roku, więc rozpiętość między skrajnymi odczytami wynosi 105,8 stopnia. Taki mróz plasuje Wierchojańsk wśród miejsc z najniższymi temperaturami na świecie. Z Ojmiakonem miasto dzieli miano bieguna zimna wśród miejsc zamieszkanych.

Dlaczego więc 38°C padło właśnie w 2020 roku? Ciepłe letnie dni są tu normą, lecz rekord wymagał nałożenia się kilku warunków. Nad regionem zatrzymał się bardzo silny klin wyżowy w górnej troposferze, pod którym powietrze opada, ogrzewa się i rozpędza chmury. Pokrywa śnieżna była też mniejsza niż zwykle. Gleba była sucha, więc energia słońca zamiast na parowanie szła w ogrzewanie powietrza. Wielkoskalowy układ wiatrów utrzymał ten stan nad Jakucją.

Fala upałów, która podpaliła tajgę i torfowiska

Tlące się torfowisko i płonący rzadki las modrzewiowy w tajdze, nad nimi gęsty szarobrązowy dym

Rekord z Wierchojańska był szczytem anomalii trwającej od początku 2020 roku. Jak wynika z danych Copernicus o anomaliach, w maju temperatura powierzchni w części Syberii przekraczała średnią nawet o 10°C. Rekord pobiła wtedy Chatanga na Tajmyrze, gdzie 22 maja zanotowano 25,4°C. Nietypowa była przy tym przede wszystkim długość utrzymywania się ciepłych anomalii, a nie sama ich wielkość. W czerwcu średnia miesięczna dla całej arktycznej Syberii była o ponad 5°C wyższa niż zwykle.

Sucha tajga, tundra i torfowiska zaczęły płonąć na rozległych obszarach Jakucji. Pożar torfowiska jest groźniejszy od leśnego, bo ogień wnika w głąb złoża, tli się pod powierzchnią i potrafi przetrwać zimę. Uwalnia przy tym węgiel gromadzony w torfie przez stulecia.

Rekord z Wierchojańska na tle ocieplenia Arktyki

Pojedynczy odczyt mówi niewiele, dlatego klimatolodzy patrzą na trend – a ten jest wyraźny. Według badania fińskich klimatologów w latach 1979–2021 Arktyka ocieplała się prawie cztery razy szybciej niż średnio cała Ziemia. Autorzy przestrzegają przed często powtarzanym stwierdzeniem, że Arktyka ociepla się dwa razy szybciej niż reszta świata.

Czy upał z 2020 roku zdarzyłby się bez zmiany klimatu? Analiza atrybucyjna World Weather Attribution uznaje to za niemal niemożliwe. Zmiana klimatu wywołana przez człowieka uczyniła długotrwały upał od stycznia do czerwca co najmniej 600 razy bardziej prawdopodobnym. Wynik ma wysoką pewność. Nawet przy obecnym klimacie takie długotrwałe ciepło pozostaje zdarzeniem bardzo rzadkim, spodziewanym rzadziej niż raz na 130 lat.

Skutki ocieplenia widać także w latach bez rekordu. Dotyczą one wiecznej zmarzliny, czyli gruntu zamarzniętego przez co najmniej dwa kolejne lata. W terenie widać dwa z nich. Trzecim jest sprzężenie, które oba wzmacnia.

O kierunku zmian rozstrzyga seria pomiarów z kolejnych dekad, w której Wierchojańsk jest jednym, choć wymownym punktem.