Przejdź do treści
Środowisko · Ekologia i ochrona przyrody

Olej palmowy a orangutany – przemysł, który zabija

Rzędy młodych palm olejowych na wykarczowanej czerwonej ziemi przed ścianą tropikalnego lasu deszczowego
Spis treści

Plantacje palmy olejowej zabijają orangutany przede wszystkim dlatego, że powstają w miejscu nizinnych lasów Borneo i Sumatry, czyli jedynego siedliska tych małp. Wycinka zabiera im pokarm i miejsca na gniazda, rozcina populacje na odizolowane wyspy lasu, a głodne zwierzęta wchodzące na uprawy bywają zabijane. W latach 1999–2015 Borneo straciło w ten sposób ponad 100 tysięcy orangutanów. O ich losie decyduje więc nie sam olej palmowy, lecz to, skąd pochodzi.

Plantacje palmy olejowej zabijają orangutany?

Orangutany i palma olejowa potrzebują tego samego: gorącego, wilgotnego klimatu, w którym na nizinach Borneo i Sumatry rośnie las równikowy. Olejowiec gwinejski pochodzi z Afryki Zachodniej, ale to Indonezja i Malezja odpowiadają dziś za zdecydowaną większość światowej produkcji oleju palmowego. Ziemia najlepsza pod plantację jest zarazem najlepszym siedliskiem orangutana borneańskiego i sumatrzańskiego. Każdy nowy hektar uprawy założony w miejscu lasu powstaje więc kosztem siedliska, w którym te małpy żyły.

Plantacje i towarzysząca im wycinka zabijają orangutany na cztery sposoby:

  • Utrata lasu – wycinka i wypalanie usuwają drzewa, które dają owoce, liście i miejsce na gniazda. Zwierzę żyjące w koronach drzew nie ma przy tym dokąd odejść.
  • Fragmentacja siedliska – plantacje rozcinają las na wyspy. W efekcie populacja rozpada się na subpopulacje, czyli grupy odcięte od sąsiednich. Zbyt małe z czasem wymierają.
  • Zabijanie „szkodników” – głodne orangutany wchodzą na plantacje i zjadają młode palmy, więc bywają zabijane w obronie upraw.
  • Odbieranie młodych – młode zabitych samic trafiają do nielegalnego handlu. Sierota bez opieki matki rzadko przeżywa.

Od czego zatem zależy liczba ofiar? Zależą od okresu, obszaru i metody liczenia. Badanie zespołu Marii Voigt w „Current Biology” opiera się na terenowych liczeniach gniazd. Według jego szacunków w latach 1999–2015 Borneo straciło ponad 100 tysięcy orangutanów borneańskich. Populacja malała najszybciej tam, gdzie siedlisko całkowicie usunięto. Najwięcej zwierząt w liczbach bezwzględnych zniknęło jednak z lasów, które przetrwały, co autorzy wiążą z zabijaniem.

Ten wynik prowadzi do wniosku szerszego niż sama palma. Wycinka lasów tropikalnych na Borneo ma kilka napędów: wyrąb drewna, plantacje drzew na celulozę, kopalnie, pożary i uprawy, wśród których palma olejowa jest najbardziej widoczna. Winna jest zamiana lasu na uprawę i zabijanie zwierząt.

Torfowiska, tygrysy i wysiedleni ludzie to pozostałe ofiary plantacji

Młode palmy olejowe na wykarczowanej czerwonej ziemi z kikutami drzew, w tle gęsty tropikalny las deszczowy

Las deszczowy zamieniony na plantację traci wielopiętrową strukturę, a razem z nią większość pokarmu i kryjówek dla zwierząt. W monokulturze jednowiekowych palm żyje znacznie mniej gatunków ptaków, ssaków i owadów niż w lesie, który zastąpiła. Według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody uprawa palmy olejowej szkodzi 193 gatunkom uznanym na Czerwonej liście za zagrożone. Wśród nich jest tygrys sumatrzański, jedno z zwierząt dżungli, które potrzebują rozległego, ciągłego lasu.

Na torfowiskowych lasach bagiennych ta sama wycinka staje się problemem klimatycznym. Torf to podmokła warstwa martwych szczątków roślin, gromadzona przez tysiące lat i bogata w węgiel. Pod plantację trzeba go osuszyć kanałami. Suchy torf rozkłada się i łatwo zapala, oddając węgiel do atmosfery przez lata. Pożary lasów na osuszonych torfowiskach Indonezji wracają w suchych sezonach. UNEP zalicza zdegradowane torfowiska do istotnych źródeł emisji gazów cieplarnianych.

Koszt ponoszą także ludzie. Plantacje powstają często na ziemi, z której społeczności lokalne i rdzenne korzystają od pokoleń, nie mając formalnego tytułu własności. Organizacje praw człowieka opisują przypadki przejmowania takich gruntów bez zgody mieszkańców oraz konflikty kończące się wysiedleniem.

Tłuszcz nasycony, trans czy chloropochodne – co w oleju palmowym szkodzi człowiekowi?

Zarzuty zdrowotne wobec oleju palmowego dotyczą tłuszczów nasyconych z samego owocu, tłuszczów trans z częściowego utwardzania i zanieczyszczeń procesowych z rafinacji. Do tych ostatnich należą chloropochodne 3-MCPD i 2-MCPD oraz estry glicydylowe.

Zamiana na rzepakowy czy słonecznikowy – co bojkot zmienia dla lasu?

Rezygnacja z oleju palmowego zwykle przenosi utratę przyrody gdzie indziej, zamiast ją zatrzymać. Popyt na tłuszcz roślinny nie znika, więc producent sięga po olej rzepakowy, słonecznikowy albo sojowy. Te uprawy dają z hektara znacznie mniej: według tego samego raportu IUCN inne rośliny oleiste potrzebują do dziewięciu razy więcej ziemi, żeby dać tę samą ilość oleju. Palma daje 35% światowego oleju roślinnego, zajmując mniej niż 10% gruntów pod uprawy oleiste.

Co w takim razie chroni orangutany? Sposób prowadzenia plantacji. Badacze z Kinabatangan w Sabahu zbadali 25 płatów lasu na plantacjach. W 9 z nich osiadłe samice wychowywały młode w izolacji wśród palm olejowych. Dorosłe samce o szerokim zasięgu regularnie odwiedzały 20 płatów. Ten sam wynik przytacza PONGO Alliance. Warunkiem są zachowane fragmenty lasu i korytarze leśne. Raport IUCN zaleca lepsze zarządzanie płatami pozostawionymi wewnątrz plantacji. Dlatego WWF i organizacje chroniące orangutany zamiast bojkotu radzą wybierać olej z upraw, które nie wycinają lasu. Liczy się więc nie sama obecność oleju palmowego w produkcie, tylko jego pochodzenie.

Certyfikat RSPO, EUDR i etykiety wskazujące pochodzenie oleju

Od 15 listopada 2018 r. zasady RSPO zabraniają certyfikowanym plantatorom karczowania obszarów o wysokiej wartości przyrodniczej i lasów HCS oraz nowych nasadzeń na torfie. Ochrona lasu pierwotnego obowiązuje w nich od listopada 2005 r. Zakaz nie działa wstecz. Plantacje istniejące już na torfie zostają, ale muszą być prowadzone według podręcznika dobrych praktyk RSPO. To, ile certyfikowanego oleju fizycznie trafia do produktu, zależy od modelu łańcucha dostaw. Zasady certyfikacji RSPO przewidują cztery takie modele:

  • Identity Preserved – olej z jednego, możliwego do zidentyfikowania certyfikowanego źródła, oddzielony od zwykłego.
  • Segregated – olej z różnych certyfikowanych źródeł, również oddzielony od zwykłego.
  • Mass Balance – certyfikowany olej miesza się w łańcuchu dostaw ze zwykłym.
  • Book & Claim – nabywca kupuje kredyty RSPO i wspiera produkcję certyfikowanego oleju, ale fizycznie go nie kupuje.

Certyfikat zmniejsza ryzyko, ale go nie usuwa. Raport IUCN ocenia, że certyfikowany olej jak dotąd tylko nieznacznie lepiej zapobiega wylesianiu niż niecertyfikowany. Certyfikat nie obejmuje przy tym całej światowej produkcji. Od 30 grudnia 2026 r. unijne rozporządzenie o wylesianiu (EUDR) każe dużym i średnim firmom wykazać, że olej nie pochodzi z gruntów wylesionych po 2020 roku. W żywności trzeba podawać rodzaj oleju roślinnego, więc w składzie stoi „olej palmowy” albo „tłuszcz palmowy”. W kosmetykach szukaj nazw Elaeis Guineensis oraz składników z członem „palm” lub „palmitate”. Skład pokazuje jednak tylko obecność oleju palmowego. O jego pochodzeniu mówi dopiero certyfikat RSPO i model łańcucha dostaw.

Przewodnik i inne artykuły w tym temacie

Zwarte korony lasu deszczowego z wynurzonymi drzewami i chmurami cumulonimbus narastającymi nad lasem
Wróć do przewodnika

Jak wygląda las deszczowy? Piętra, klimat i największe obszary

Las deszczowy to wiecznie zielony las rosnący tam, gdzie w każdym miesiącu spada ponad 60 mm deszczu i nie ma pory suchej. O typie lasu rozstrzyga najsuchszy miesiąc, a nie roczna suma opadów. Dlatego…

Przewodnik6 artykułów8 min czytania