Amazonia – co kryje największy las deszczowy na Ziemi?
Spis treści
Amazonia to obszar w północnej części Ameryki Południowej, którego las deszczowy rośnie w dziewięciu krajach, najwięcej w Brazylii. Od samego lasu po całe dorzecze Amazonki i region pan-amazoński. Dlatego powierzchnia Amazonii waha się od 4,2 do 8,47 mln km².
Gdzie leży Amazonia i jakie obszary kryją się pod tą nazwą?
Amazonia zajmuje północną część Ameryki Południowej, a porastający ją las deszczowy leży w dziewięciu krajach: Boliwii, Brazylii, Kolumbii, Ekwadorze, Gujanie, Gujanie Francuskiej, Peru, Surinamie i Wenezueli. Największa część lasu, około 60% całości, znajduje się w Brazylii. Dlatego najczęściej w statystykach pojawiają się definicje brazylijskie.
- Selwa, czyli las amazoński – obszar porośnięty wilgotnym lasem w dziewięciu krajach. Granicę jego brazylijskiej części, biomu amazońskiego, wyznaczył w 2004 r. instytut geografii i statystyki IBGE na podstawie map roślinności.
- Dorzecze Amazonki – kryterium hydrologiczne: cały obszar, z którego wody spływają do rzeki.
- Amazônia Legal – region ustanowiony w Brazylii w 1953 r. na potrzeby planowania gospodarczego; obejmuje cały brazylijski biom amazoński, a także 37% Cerrado i 40% Pantanalu.
- Region pan-amazoński – najszerszy zasięg, wyznaczony w atlasie sieci RAISG. Sumuje on największe obszary według trzech kryteriów: biogeograficznego, zlewniowego i administracyjnego.
Z tego rozróżnienia wynika praktyczna przestroga: dane dotyczące Amazônia Legal opisują także sawanny i mokradła.

Jak duża jest Amazonia i od czego zależy jej powierzchnia?
Powierzchnia Amazonii zależy od tego, który zasięg się liczy. Brazylijski biom zajmuje 4,2 mln km², Amazônia Legal 5,2 mln, a las deszczowy w dziewięciu krajach 5,5–6,7 mln. Dorzecze obejmuje ok. 7 mln, a obszar RAISG 8,47 mln km². Rozpiętość samego lasu wynika z tego, że 5,5 mln km² to węższa miara zwartego lasu deszczowego, a 6,7 mln km² obejmuje cały las tropikalny. Rozbieżności między zasięgami brazylijskimi, jak wynika z zestawienia nt. biomu Amazonii, biorą się z tego, że nakładają się one na siebie, ale nie pokrywają.
Łatwiej wyobrazić sobie tę skalę w zestawieniu z Europą. Obszar RAISG to mniej więcej dwie powierzchnie Unii Europejskiej, liczącej ok. 4,2 mln km². Brazylijski biom ma w przybliżeniu jej wielkość. W całej Amazonii rośnie blisko 390 mld drzew. Po zaokrągleniu daje to 400 mld.
Selwa piętro po piętrze

Selwa składa się z czterech nałożonych pięter, które różnią się wysokością, ilością światła i wilgotnością. Z daleka wilgotny las równikowy wygląda jak jednolita gęstwina, choć pod koronami kryje kilka odrębnych światów.
- Piętro drzew wyniosłych – pojedyncze olbrzymy wystające ponad las na wysokość od 45 do ponad 60 m. Należą do nich puchowce i mahoniowce, a w ich koronach gniazduje harpia.
- Piętro koron – zwarty dach na wysokości ok. 30–45 m, dom małp, leniwców, tukanów i ar. Na gałęziach rosną epifity, takie jak storczyki i bromelie, które w ten sposób sięgają do światła.
- Podszyt – młode drzewa, pnącza i krzewy przystosowane do słabego światła, wśród których żyją żaby drzewołazy i węże.
- Runo, czyli dno lasu – ściółka, do której dociera zaledwie ułamek światła słonecznego; chodzą po niej tapiry i jaguary. Martwą materię rozkładają mrówki, termity i grzyby.
Dlaczego bogactwo życia skupia się wysoko? Piętro koron zatrzymuje większość promieni słonecznych, przez co niższe warstwy są chłodniejsze, ciemniejsze i wilgotniejsze. Dno lasu, wbrew wyobrażeniom o bujnej dżungli, jest więc ciemne i ubogie w rośliny.
Na tym wielopiętrowym rusztowaniu mieści się ogromna liczba gatunków. Szacuje się, że w Amazonii rośnie 40 tys. gatunków roślin i żyje ponad 2,5 mln gatunków owadów. Wiele zwierząt dżungli żyje wysoko w koronach. Z ziemi łatwiej je przez to usłyszeć niż zobaczyć.
W rzekach i zalanym lesie żyje delfin rzeczny. Ryby Amazonii w porze wysokiej wody wpływają między pnie i żywią się opadającymi owocami.
Ludzie w Amazonii
Obraz nietkniętej puszczy jest po części mitem. Ludy rdzenne zamieszkują dorzecze Amazonki od ponad 12 tys. lat, choć skala ich wpływu na las wciąż budzi spory. Ślady przodków dzisiejszych plemion Amazonii da się odczytać z ziemi, z drzew i z kronik.
Osady sprzed przybycia Europejczyków
Pierwszy trop dała technika LiDAR, czyli skanowanie terenu impulsami lasera z samolotu. Część wiązek przechodzi przez prześwity w koronach i odtwarza rzeźbę gruntu ukrytą pod lasem. Badanie dot. wpływu ludności na Amazonkę odnotowało w ten sposób 24 wcześniej nieznane prekolumbijskie wały ziemne.
Liczba ta nabiera wagi dopiero w zestawieniu z wielkością próby. Przeskanowano zaledwie 5315 km², czyli 0,08% całego dorzecza. Ekstrapolacja na cały obszar daje od 10 272 do 23 648 nieodkrytych stanowisk, najwięcej na południowym zachodzie. Oznacza to, że 91–96% amazońskich wałów ziemnych wciąż czeka na odkrycie.
Drugi trop dają same drzewa. Aż 53 udomowione gatunki drzew istotnie wiążą się z miejscami występowania wałów, a wśród nich są orzech brazylijski, kakaowiec i winorośl leśna. Taki układ wskazuje na dawne zarządzanie lasem. Kilkadziesiąt gatunków łączy się z osadnictwem sprzed 1500–500 lat, czyli z okresem tuż przed kontaktem z Europejczykami. Trzecim kryterium są gleby antropogeniczne – ciemna ziemia wzbogacona węglem drzewnym i odpadkami, która bez udziału człowieka nie powstaje.
Podobne ślady widać w górnym biegu Xingu, gdzie przodkowie dzisiejszych Kuikuro budowali osady połączone drogami i otoczone rowami. Część „dzikiego” lasu to zatem las kształtowany przez człowieka, który wyrósł na ziemiach dawnych społeczności.
Wyprawa Orellany i pochodzenie nazwy
Nazwa lasu i rzeki pochodzi z wyprawy Francisca de Orellany, który w latach 1541–1542 jako pierwszy Europejczyk przepłynął całą Amazonkę. Jego oddział odłączył się od ekspedycji Gonzala Pizarra, szukającej krainy cynamonu i złota kojarzonego z legendą El Dorado. Spływ Orellany ku Atlantykowi prowadził z Andów rzeką Napo do głównego nurtu. Spływ zakończył się u ujścia w sierpniu 1542 r.
Kronikarz wyprawy, dominikanin Gaspar de Carvajal, opisał walkę z wojowniczkami, które Hiszpanie porównali do Amazonek z mitologii greckiej. Od nich nazwę wzięła najpierw rzeka, a od niej cały region. Carvajal zanotował też gęsto zaludnione brzegi, długo uznawane za przesadę konkwistadora. Dzisiejsza archeologia wskazuje, że jego relacja była bliższa prawdy, niż sądzono.
Kauczuk, drogi i kolonizacja
Pierwsza wielka zmiana przyszła wraz z kauczukiem. Boom trwał mniej więcej od przełomu lat 70. i 80. XIX wieku do ok. 1912 r., kiedy rynek przejęły plantacje w Azji. Lateks z dziko rosnących kauczukowców uczynił Manaus jednym z najbogatszych miast regionu. Symbolem tej epoki jest Teatro Amazonas, otwarty w 1896 r.
Zbieracze kauczuku nacinali drzewa w głębi lasu, więc boom zostawił puszczę w dużej mierze stojącą. Inaczej działała polityka państwa. Osadnictwo prowadzono później w ramie Amazônia Legal, którą państwo rozwijało przez zachęty podatkowe.
Przełomem okazały się drogi. Budowę Transamazônici prezydent Emílio Garrastazu Médici zarządził w czerwcu 1970 r. Droga miała otworzyć puszczę dla bezrolnych chłopów z suchego północnego wschodu. Hasło o ziemi bez ludzi dla ludzi bez ziemi pomijało ludy, które żyły tam od tysiącleci. Od tej dekady zaczyna się wylesianie na dużą skalę.
Czy Amazonia naprawdę jest płucami Ziemi?
Tlen Amazonia produkuje, ale niemal cały zużywa sama, więc bilans netto dojrzałego lasu jest bliski zera. Większość węgla związanego w fotosyntezie szybko wraca do atmosfery przez oddychanie roślin. Resztę rozkładają destruenci, czyli grzyby, bakterie i drobne zwierzęta przetwarzające martwą materię, które również zużywają tlen.
Skąd więc hasło o 20% tlenu? Myli ono udział w aktywności biologicznej z trwałym dodatkiem tlenu do atmosfery. Pochłaniaczem netto bywa przede wszystkim las młody lub odrastający, dopóki przyrasta drewnem i węglem glebowym. Jest wtedy także niewielkim źródłem tlenu.
Prawdziwa wartość Amazonii dla klimatu leży gdzie indziej. W biomasie i glebie las magazynuje jedną dziesiątą węgla zgromadzonego w ekosystemach lądowych. Ten magazyn nie jest trwały: wycinka i pożary oddają go atmosferze w postaci dwutlenku węgla.
W części regionu bilans węgla już się odwrócił. Zachód Amazonii pozostaje słabym pochłaniaczem. Na wschodzie wylesianie i ocieplenie osłabiły lub odwróciły pochłanianie. Badacze zebrali 590 profili samolotowych CO₂ i CO w czterech miejscach w latach 2010–2018. Na południowym wschodzie emisje z pożarów są trzykrotnie większe od pochłaniania netto lasu. Pora sucha przynosi tam silniejszy wzrost temperatury i mniej opadów.
Latające rzeki, czyli jak puszcza amazońska nawadnia Amerykę Południową?
Około połowy deszczu, który pada nad Amazonią, las wytwarza sam – odkryto to już w latach 70. Mechanizmem jest transpiracja, czyli oddawanie pary wodnej przez liście, wsparta parowaniem z gleby i wód. Para skrapla się w chmury, spada jako deszcz i znów paruje, a z każdym cyklem wilgoć przesuwa się głębiej w kontynent.
Skala tego obiegu jest ogromna. W typowy dzień Amazonia oddaje do atmosfery 20 mld ton wilgoci. Wiatry znad Atlantyku niosą tę parę na zachód, aż do Andów, które zawracają ją na południe kontynentu. Płynące w ten sposób w powietrzu strumienie wilgoci nazywa się latającymi rzekami.
Od tej wody zależą regiony oddalone o tysiące kilometrów. Opady z latających rzek zasilają uprawy i zbiorniki elektrowni wodnych na południu Brazylii i w dorzeczu La Platy. Wilgoć z Amazonii decyduje więc o zaopatrzeniu w wodę, rolnictwie i stabilności klimatu w dużej części Ameryki Łacińskiej.
Skutki wylesiania Amazonii sięgają przez to daleko poza wycięte działki. Duża utrata drzew zmniejsza ilość pary wodnej, ogranicza opady i nasila susze. Zachodnią część lasu chronią Andy, które wyciskają wodę z wiatrów, więc tamtejsze lasy mniej ucierpią od odległego wylesiania. Najbardziej narażony na utratę deszczu pozostaje wschód.
Wylesianie, pożary i susze – jak blisko jest punkt krytyczny?

Hodowla bydła odpowiada za największą część utraty lasu. Wycinkę lasów tropikalnych w Amazonii od lat śledzi satelitarnie brazylijski instytut badań kosmicznych INPE. Za wylesianiem stoją cztery czynniki.
- Hodowla bydła – w brazylijskim biomie pastwiska zajmują 10,5% powierzchni, a uprawy 2,3%, więc wycięty las zamienia się głównie w pastwiska.
- Drogi – działają jak mnożnik: w ciągu 10 lat od otwarcia drogi las w pasie 20 km z każdej strony jest silnie wycięty.
- Górnictwo – nielegalne kopalnie złota otwierają kolejne fragmenty puszczy i zatruwają rzeki rtęcią.
- Pożary – ogień służy do oczyszczania wyciętych działek, a w porze suchej przenika do osłabionego lasu.
Punkt krytyczny to próg wylesienia, po którego przekroczeniu las przestaje się sam odnawiać. Działa tu sprzężenie oparte na opisanym wyżej mechanizmie latających rzek. Susze po utracie drzew sprzyjają pożarom. Każdy pożar usuwa kolejne drzewa, aż las przechodzi w sawannę albo zdegradowane zarośla.
Carlos Nobre, brazylijski klimatolog szacuje, że bez ocieplenia próg wynosiłby ok. 40% wylesienia. Tymczasem ocieplenie i pożary obniżają go do 20–25%. Modele opublikowane w 2026 r. szacują go na 22–28% wylesienia przy ociepleniu o 1,5–1,9°C, co mogłoby nastąpić już w latach 40. Po przekroczeniu progu w sawannę mogłoby się zamienić 50–60% lasu.
Odległość od progu wyznacza odsetek wylesienia. Szacuje się, że dziś wylesione jest ok. 17–18% lasu deszczowego w dziewięciu krajach, czyli niewiele mniej niż dolna granica progu obniżonego przez ocieplenie i pożary. Osobną miarą stanu lasu jest degradacja: zdegradowane jest ok. 38% pozostałego lasu – przerzedzonego, wypalonego albo pociętego na fragmenty.

(A) utrata lasów w latach 2001–2019 (zacieniowanie na czerwono),
(B) pożary w latach 2001–2019 (zacieniowanie na różowo),
(C) tereny rolnicze i obszary hodowli bydła (zacieniowanie na żółto),
(D) elektrownie wodne i zbiorniki retencyjne (niebieskie punkty),
(E) obszary wydobycia ropy naftowej i surowców mineralnych (zacieniowanie na żółto i punkty),
(F) tereny połowów i polowań (zacieniowanie w kolorze morskim).
Prognozy na koniec wieku wymagają ostrożności, ale wskazują kierunek. Do 2100 r. może zniknąć nawet 38% lasów istniejących w 1950 r. Na 25 pkt proc. złożyłyby się zmiany użytkowania ziemi, a na 13 pkt proc. wzrost temperatur.
Wylesianie realnie hamują działania wymierzone w jego przyczyny. Zdecydowana większość wycinki odbywa się poza obszarami chronionymi i terytoriami rdzennych społeczności, dlatego ochrona ziem rdzennych może hamować wycinkę. Równie ważne są egzekwowanie prawa na podstawie alertów satelitarnych INPE, kontrola nowych dróg i odbudowa zdegradowanych fragmentów lasu. Gdy te narzędzia działają razem, tempo wycinki może spadać.
Jak zorganizować wyprawę do Amazonii?
Do Amazonii wjeżdża się przez kilka miast-baz: Manaus w Brazylii, Iquitos i Puerto Maldonado w Peru oraz Leticię w Kolumbii. Każda daje inne doświadczenie. Przygotowania porządkują trzy sprawy: punkt wypadowy, pora roku i zdrowie.
Punkty wypadowe
Każda baza wyróżnia się czymś innym:
- Manaus – samolotem albo statkiem; stąd ruszają rejsy po Rio Negro i Amazonce oraz wyjazdy do lodge w dżungli.
- Iquitos – wyłącznie samolotem lub łodzią, bo miasto nie ma połączenia drogowego; to baza rejsów po peruwiańskiej Amazonii.
- Leticia – samolotem z Bogoty; miasto leży na styku granic Kolumbii, Brazylii i Peru.
- Puerto Maldonado – baza lodge nad rzekami Madre de Dios i Tambopata w południowo-wschodnim Peru.
Wybór Manaus ułatwia też wyjazd na Festiwal Boi-Bumbá w Parintins, który odbywa się w ostatni weekend czerwca na wyspie Tupinambarana pośrodku Amazonki.
Pora deszczowa i poziom rzeki
W okolicach Manaus pora deszczowa trwa mniej więcej od grudnia do maja, ale sposób zwiedzania wyznacza raczej poziom rzeki. Najwyższa woda przypada na czerwiec–lipiec, najniższa na październik–listopad, a różnica poziomu Amazonki wynosi zwykle ok. 10–15 m. Przy wysokiej wodzie pływa się łodzią między koronami drzew w zalanym lesie, przy niskiej chodzi się szlakami po odsłoniętym gruncie.
Kiedy więc jechać? Na rejsy po zalanym lesie najlepsze są miesiące szczytu wody, czerwiec i lipiec, a na piesze trasy październik i listopad. Ostatnie susze obniżały jednak poziom rzeki rekordowo, więc w okresie niskiej wody część tras rzecznych bywa nieprzejezdna.
Szczepienia i zdrowie
Podstawowym szczepieniem omawianym przed wyjazdem do Amazonii jest szczepienie przeciw żółtej febrze. Przyjmuje się je najpóźniej 10 dni przed wyjazdem, bo międzynarodowe świadectwo szczepienia, tzw. żółta książeczka, jest ważne dopiero po tym czasie. Według WHO od 2013 r. wystarcza jedna dawka na całe życie, choć część klinik wciąż wspomina o dawce przypominającej.
Wymóg zaświadczenia zależy od trasy. Brazylia żąda go od osób, które w ciągu ostatnich 90 dni były w krajach wysokiego ryzyka, m.in. w Boliwii, Ekwadorze, Kolumbii, Peru i Wenezueli. Gujana Francuska wymaga szczepienia od wszystkich przyjezdnych. Nowe przypadki zgłoszono też na nowych terenach Boliwii, Kolumbii, Brazylii i Peru, więc aktualne wymogi warto sprawdzić w komunikatach MSZ i GIS.
