Jak podała Międzynarodowa Agencja Energii (International Energy Agency – IEA), w ubiegłym roku po raz pierwszy od 40 lat, czyli od momentu, w którym zaczęto gromadzić dane, globalne emisje CO2 nie wzrosły mimo globalnego wzrostu gospodarczego.
To bardzo dobra wiadomość, jest jednak wiele wątpliwości.
Jak zauważa IEA, zatrzymanie emisji CO2 nie jest bynajmniej efektem sukcesów w walce z globalnym ociepleniem, a wynika w dużej mierze ze spowolnienia gospodarki światowej. To jest zupełnie zrozumiałe. Swój udział ma też rosnący udział energii z OZE.
Jednak jest też bardzo prawdopodobne, że oszacowanie zeszłorocznych emisji jest zaniżone.
Do zatrzymania wzrostu światowych emisji przyczyniły się głównie Chiny. Ich emisje ze spalania paliw kopalnych w 2014 r. spadły o 2,9%, pomimo wzrostu gospodarczego o blisko 8%.
Raportowany przez Chiny spadek zużycia węgla może być też jednak związany z manipulowaniem statystykami, co jest tam powszechną praktyką.
Rząd chiński zaplanował limity zużycia i wydobycia węgla do 2015 roku na poziomie 3,9 mld ton. Problem w tym, że już w 2013 roku wydobycie wyniosło 3,97 mld ton, przekraczając limit. Co ciekawe, rok temu, prezentując dane za rok 2013, chińczycy mówili o wydobyciu 3,68 mld ton. Teraz chiński urząd statystyczny opublikował aktualizację danych – przeszacowując wydobycie węgla o 290 milionów ton, czyli 7,9% (aktualizacja ta na razie nie znalazła odzwierciedlenia w bazach danych IEA, EIA, BP i in.).
Założony przez rząd limit został przekroczony. Tymczasem, cóż, aby urzędnicy dostali premie i awanse, założone cele powinny być realizowane. Poprawa efektywności energetycznej też jest mile widziana, więc zachęt do raportowania zmniejszonego zużycia energii (a szczelnie brudnego węgla) urzędnikom nie brakuje. Skoro w 2013 roku limit wydobycia został przekroczony, wypadałoby, żeby w kolejnym roku wydobycie spadło. Tak też się stało. Kto chce, niech wierzy. Danych chińskich nie ma jak sprawdzić.
Kwestia wiarygodności wcześniejszych chińskich danych statystycznych dotyczących energii była dyskutowana m.in. w raporcie Carnegie Endowment for International Peace. Jakość danych raczej nie uległa radykalnej poprawie.
Szczególnie ewidentny przypadek fałszowania oficjalnych statystyk wydobycia węgla (związany z jego wydobyciem w licznych nielegalnych kopalniach) miał miejsce na początku XXI wieku. Polecam artykuł na ten temat.
Co będzie ze zużyciem węgla przez Chiny w przyszłości? Z jednej strony Pekin wciąż buduje nowe elektrownie węglowe, z drugiej jednak zamyka stare, najmniej efektywne, najbardziej też przyczyniające się do morderczego smogu, planując, że do 2020 roku zużycie węgla w Chinach ma spaść o ponad 160 milionów ton.
IEA zwraca też uwagę na ryzyko ponownego wzrostu emisji CO2 z powodu niskich cen ropy.








