Artykulyjak ograniczyć emisje

Czysta energia rozwija się. Fotowoltaika i elektryki na ścieżce zerowych emisji 

Farma słoneczna
farma sloneczna

Czysta energia rośnie w siłę. Przez pięć lat po podpisaniu Porozumienia Paryskiego inwestycje w nią rosły tylko o 2% rocznie. Jednak od 2020 r. tempo wzrostu znacznie przyspieszyło i dziś wynosi już 12%. Efekt? Jak podaje Międzynarodowa Agencja Energetyczna, inwestycje w fotowoltaikę, baterie i pojazdy elektryczne wreszcie rosną w tempie zgodnym z osiągnięciem zerowych emisji netto do 2050 r. 

Międzynarodowa Agencja Energetyczna przygotowała coroczny raport World Energy Investment, w którym przygląda się inwestycjom w światową energię. Według raportu globalne inwestycje w energię mają w 2022 roku wzrosnąć o 8%, osiągając poziom 2,4 bln dolarów. Czysta energia będzie miała w tym największy udział.

To o tyle ważne, że inwestycje w nią w ciągu pierwszych pięciu lat po podpisaniu Porozumienia Paryskiego w 2015 roku rosły tylko o 2% rocznie. Jednak od 2020 roku tempo wzrostu znacznie przyspieszyło i aktualnie wynosi 12%. Osiągnięto to w dużej mierze dzięki finansowaniu przez budżety państw i rosnącą rolę zrównoważonego finansowania – zwłaszcza w gospodarkach rozwiniętych i Chinach.

CZYTAJ TEŻ: MAE: Jedną trzecią niezbędnego zmniejszenia emisji zapewni efektywność energetyczna

MAE: Czysta energia częściowo na dobrej ścieżce 

„Odnawialne źródła energii, sieci i magazynowanie stanowią obecnie ponad 80% całkowitych inwestycji w sektorze energetycznym. Wydatki na fotowoltaikę, baterie i pojazdy elektryczne rosną obecnie w tempie zgodnym z osiągnięciem globalnych zerowych emisji netto do 2050 roku” – pisze MAE. Same inwestycje w magazynowanie energii z baterii powinny w 2022 roku wzrosnąć ponad dwukrotnie do poziomu blisko 20 mld dolarów. 

Fotowoltaika stanowi prawie połowę nowych inwestycji w energię odnawialną, a wydatki są podzielone równo między projekty na skalę użytkową i systemy rozproszone. Energetyka wiatrowa skupia się na przenoszeniu się w morze: podczas gdy rok 2020 był rekordowy pod względem wdrażania projektów na lądzie, rok 2021 był rekordowym w przypadku instalacji na morzu (ponad 20 GW oddanych do użytku i wydatki wynoszące ok. 40 mld dolarów). 

W przypadku efektywności energetycznej budynków wzrost inwestycji w 2021 roku wyniósł aż 16%. Kryzys sprawił, że rządy wreszcie zaczęły doceniać potencjał, jaki w niej drzemie. „Oczekuje się, że trend wzrostowy w wydatkach na efektywność utrzyma się w 2022 roku. Skok cen paliw powoduje rosnące zainteresowanie technologiami takimi jak elektryczne pompy ciepła (których sprzedaż wzrosła o 15% w 2021 roku). Jednak inwestycje w efektywność napotykają trudności, w tym wzrost kosztów kredytu i stagnacja dochodów gospodarstw domowych. Jak zawsze, wiele zależy od dalszego wsparcia rządu w kształtowaniu popytu wśród konsumentów i przedsiębiorstw” – ocenia MAE. 

Najwyższy poziom inwestycji w czystą energię w 2021 r. odnotowano w Chinach (380 mld dolarów), a następnie w Unii Europejskiej (260 mld) i Stanach Zjednoczonych (215 mld). 

Agencja dodaje jednak, że mimo wzrostów łączne inwestycje w rozwój czystej energii nadal są niewystarczające, aby „poradzić sobie z wielowymiarowymi wymiarami dzisiejszego kryzysu energetycznego” i „utorować drogę ku czystszej i bezpieczniejszej przyszłości energetycznej”. 

„Nie możemy sobie pozwolić na ignorowanie ani dzisiejszego globalnego kryzysu energetycznego, ani klimatycznego, ale dobrą wiadomością jest to, że nie musimy wybierać między nimi – możemy zająć się obiema sprawami jednocześnie” – stwierdza Fatih Birol, dyrektor wykonawczy MAE. „Ogromny wzrost inwestycji w celu przyspieszenia przejścia na czystą energię to jedyne dobre na dłuższą metę rozwiązanie. Te inwestycje rosną, ale potrzebujemy jeszcze szybszego wzrostu, aby złagodzić presję wywieraną na konsumentów z powodu wysokich cen paliw kopalnych, zwiększyć bezpieczeństwo naszych systemów energetycznych i skierować świat na drogę do osiągnięcia naszych celów klimatycznych” – dodaje. 

Międzynarodowa Agencja Energetyczna daleka od hurraoptymizmu 

Warto mieć też na uwadze, że za rosnącymi kosztami inwestycji nie podąża jedynie rosnące zainteresowanie czystą energią. Prawie połowa ogólnego wzrostu wydatków wynika z wyższych kosztów – od robocizny i usług po materiały, takie jak cement, stal i kluczowe minerały. „Wyzwania te zniechęcają niektóre firmy energetyczne do szybszego zwiększania wydatków” – zauważa Agencja. 

Problemem jest też to, że wydatki na czystą energię w gospodarkach wschodzących i rozwijających się (z wyłączeniem Chin i Indii) utrzymują się na poziomie z 2015 r. Oznacza to, że od czasu zawarcia Porozumienia Paryskiego nie odnotowano w nich istotnego wzrostu. „Fundusze publiczne na wsparcie trwałego ożywienia są ograniczone, ramy polityczne są często słabe, nadciągają chmury gospodarcze, a koszty finansowania zewnętrznego rosną. Wszystko to podważa ekonomiczną atrakcyjność kapitałochłonnych czystych technologii” – wyjaśnia MAE. 

Kolejnym sygnałem ostrzegawczym jest wynoszący aż 10% wzrost inwestycji w węgiel w 2021 r., który prawdopodobnie osiągnie podobny poziom w roku 2022 (w głównej mierze za sprawą azjatyckich gospodarek rozwijających się). Chociaż Chiny zobowiązały się do zaprzestania budowy elektrowni węglowych za granicą, znacząca ilość nowych mocy węglowych, których budowę podjęto lata temu, wchodzi na chiński rynek krajowy. 

Niepokoić może również fakt, że po latach spadków koszty paneli słonecznych i turbin wiatrowych wzrosły od 2020 roku o 10–20%, co hamuje apetyt firm na zwiększanie wydatków. Z drugiej strony OZE to obecnie najtańsza energia w wielu państwach. „Chociaż w ostatnich miesiącach koszty wzrosły, to czyste technologie, takie jak wiatr i fotowoltaika, pozostają najtańszą opcją dla nowej generacji energii w wielu krajach, nawet przed uwzględnieniem wyjątkowo wysokich cen węgla i gazu obserwowanych w 2022 roku” – zaznacza MAE. 

Raport odnosi się także do skutków wojny w Ukrainie, w tym niedoborów surowców energetycznych. Chociaż prognozowane do końca roku inwestycje w ropę i gaz wzrosną w porównaniu z ubiegłym rokiem o 10%, wciąż pozostają znacznie poniżej poziomów z 2019 roku. MAE zauważa, że dzisiejsze wydatki na ropę i gaz są zbyt wysokie z punktu wejścia świata na ścieżkę ograniczenie globalnego ocieplenia do poziomu 1,5°C. Z drugiej strony są niewystarczające do zaspokojenia rosnącego popytu w scenariuszu, w którym rządy trzymałyby się aktualnych polityk i nie wywiązały się ze swoich zobowiązań klimatycznych.

Pisząc inaczej: jesteśmy na rozdrożu. Wiadomo, że nie chcemy iść w kierunku paliw kopalnych, ale nie widać jeszcze, byśmy skręcili wystarczająco mocno na ścieżkę pod tytułem „czysta energia”. 

Rekordowe zyski koncernów 

Obecne wysokie ceny paliw kopalnych powodują ból dla wielu gospodarek, a jednocześnie dostarczają nieoczekiwane zyski koncernom wydobywającym ropę i gaz. Światowe dochody sektora naftowego i gazowego mają wzrosnąć do 4 bln dolarów w 2022 r., a więc ponad dwukrotnie względem średniej pięcioletniej. Większość pieniędzy trafi do głównych krajów eksportujących ropę i gaz. 

„Te nieoczekiwane zyski stanowią niepowtarzalną okazję dla gospodarek wydobywających ropę i gaz na sfinansowanie bardzo potrzebnej transformacji ich gospodarek, a dużym firmom naftowym i gazowym na zrobienie więcej, aby zdywersyfikować swoje wydatki” – pisze MAE. Z jednej strony można odbierać to jako naiwne, że Arabia Saudyjska czy Rosja zrezygnują z krótkoterminowych korzyści ze sprzedaży paliw kopalnych. Z drugiej byłaby to jednak bardzo sensowna dywersyfikacja i budowa długoterminowej perspektywy gospodarczej. 

Udział wydatków firm naftowych i gazowych na czystą energię rośnie powoli. Postęp napędzają głównie europejskie koncerny i kilka innych firm. Ogólnie rzecz biorąc, czysta energia stanowi około 5% wydatków kapitałowych przedsiębiorstw naftowych i gazowych na całym świecie. Z jednej strony to niewiele, z drugiej zaledwie w 2019 roku firmy te inwestowały w nią tylko 1%. 

Poza tym inwestycje w ropę, gaz, węgiel i paliwa niskoemisyjne to jedyny obszar, w którym inwestycje łącznie utrzymują się poniżej poziomów obserwowanych przed pandemią w 2019 r. Być może obecne kryzysy sprawiły więc, że koncerny paliwowe otrzymały ostatnią szansę, by się obłowić. I wykorzystują to maksymalnie, nie przejmując się kosztami, jakie ponoszą gospodarstwa domowe, całe społeczeństwa czy klimat.

Podobne wpisy

1 Comment

  1. Ja już nie chcę przepowiadać czarnych scenariuszy, ale coś mi się wydaje, że jesienią i zimą tego roku, to będzie armageddon i czarne słupy z kominów. Jeśli ludzie nie będą mieli czym palić, a zapowiada się, że tak będzie, to do pieców będzie szło wszystko. Cała ta walka o czyste powietrze, nagle cofnie się o lata. Podziękujcie rządowym gamoniom, którzy pieniądze rozpi… na setkę innych rzeczy.

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Więcej w Artykuly