ArtykulyZmiany klimatu

Australia: Nie ma końca Wielkiej Suszy

Australia cierpi na rekordową suszę. Przyczynia się do niej zarówno przesuwanie stref klimatycznych w kierunku biegunów, jak i wpływ prądów oceanicznych – dodatniej fazy Dipola Oceanu Indyjskiego. Już teraz zła sytuacja może jeszcze bardziej się pogorszyć, kiedy na Pacyfiku zacznie się przewidywane zjawisko El Niño, prowadząc do dalszego spadku opadów.

W ostatnich latach w Australii panowała rekordowa susza, szczególnie w południowo-wschodnim rejonie dorzecza Murray-Darling, będącego spichlerzem Australii, prowadząc do zaniku i zakwaszania zbiorników wodnych, wysuszania pól, katastrofalnego spadku plonów i pogłowia zwierząt oraz rekordowych pożarów. Wszystko to, pomimo występowania przynoszącego zwykle opady zjawiska La Niña.

Obecnie na Pacyfiku tworzy się kolejne zjawisko El Niño, grożąc dalszym nasileniem katastrofalnej suszy w Australii.

susza

W ubiegłym miesiącu Narodowa Administracja Oceaniczna i Atmosferyczna Stanów Zjednoczonych (the US National Oceanic and Atmospheric Administration) wykryła wzrost temperatury powierzchni wód morskich przy wybrzeżu Peru. NOAA uważa też, że wzrost temperatury wód powierzchniowych pasuje do „wczesnego stadium zjawiska El Niño”.

Obawy potwierdza Australijskie Biuro Meteorologiczne, stwierdzając, że „Większość międzynarodowych sprzężonych modeli klimatycznych przewiduje dalszy wzrost temperatury powierzchni Pacyfiku, wystarczający do rozwoju zjawiska El Niño pod koniec 2009 roku”.

Podczas występowania zjawiska El Niño wody w zachodniej części Pacyfiku są chłodniejsze, niż zwykle, a we wschodniej części znacznie cieplejsze. Ciepłe wody intensywnie parują, przynosząc deszcze w Ameryce Południowej, podczas gdy w tym samym czasie w Australii ilość opadów maleje. Z nowych analiz zjawiska El Niño wynika, że pojawia się ono coraz częściej, dając kolejne dowody na występowanie globalnego ocieplenia.

Dennis Luke, zajmujący się długoterminowymi prognozami pogody, uważa, że występowanie El Niño obserwuje się coraz częściej: „Od 1940 roku miało miejsce 18 zjawisk El Niño, średnio to jedno na 3.8 roku. Zaś od 1987 wystąpiło siedem zjawisk El Niño, a więc średnio co 3.1 roku. Licząc razem z nadchodzącym, średnia ta spadnie do jednego na 2.75 roku. Do 2020 możemy się spodziewać jeszcze czterech El Nino. Takie trendy klimatyczne budzą niepokój. Wypływa z nich wniosek, że zależności pogodowe na naszej planecie uległy nieodwracalnym zmianom”.

Naukowcy zidentyfikowali także Dipol Oceanu Indyjskiego (Indian Ocean Dipole) – fenomen oceaniczno-atmosferyczny występujący w równikowej części Oceanu Indyjskiego. Miernikiem siły IOD jest różnica pomiędzy temperaturą okołorównikowych wód powierzchniowych w zachodniej i wschodniej części Oceanu Indyjskiego.

Naukowcy uważają, że obecnie występująca dodatnia faza IOD wpływa na spadek opadów w centralnej i południowej Australii.

Tak więc przeciwko Australii sprzymierzają się trzy zjawiska – przesuwanie się stref klimatycznych w kierunku biegunów, dodatnia faza IOD oraz zbliżające się El Niño.

Prawdopodobnie więc już teraz rekordowa susza nasili się jeszcze bardziej.

ang więcej w heraldsun

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly