Wycinki w Polsce wzrosły o 58 proc. Przez nowy projekt resortu środowiska będzie jeszcze gorzej?

Według badań, które ukazały się w najnowszym wydaniu “Nature”, skala wycinki drzew w całej Europie wciąż rośnie. W Polsce w latach 2016-2018 powierzchnia wycinki wzrosła prawie o 60 procent. Tymczasem Ministerstwo Środowiska stworzyło projekt, który zmieniła obecną ustawę o OZE i pozwala na zwiększoną sprzedaż drzew na cele energetyczne.

Lasy stanowią około 38 proc. lądowej powierzchni Unii Europejskiej. Są, jak czytamy w “Nature”, niezbędne do regulacji przepływów wody, ochrony gleb i zachowania bioróżnorodności. Ich jakość i wielkość ma również wpływ na kryzys klimatyczny – im mniej będzie drzew, tym mniej dwutlenku węgla będzie można wchłonąć. Dziś lasy pochłaniają 10 proc. unijnych emisji gazów cieplarnianych.

Jeśli jednak większość europejskich krajów nie zmieni swojego podejścia do gospodarki leśnej i energetyki, drzew będzie jeszcze mniej.

Jak piszą autorzy publikacji, czyli eksperci z należącego do Komisji Europejskiej Wspólnego Centrum Badawczego w Isprze we Włoszech, powierzchnia wycinki w UE w latach 2016-2018 wzrosła o 49 proc. (w porównaniu do lat 2011-2015). To poskutkowało zwiększeniem utraty biomasy średnio o 69 proc.

Jak wygląda sytuacja w poszczególnych krajach?

Porównując skalę z lat 2004-2015 i 2016-2018, najgorzej wypada Szwecja i Finlandia. Te dwa kraje miały w sumie aż 50-procentowy udział we wzroście powierzchni wycinki. Polska, Hiszpania, Francja, Estonia, Litwa i Portugalia to w sumie 30 procent.

Jeśli popatrzymy na szczegółowe dane, możemy wyczytać, że największy lokalny wzrost wycinki zanotowano na północy Półwyspu Apenińskiego – aż o 255 proc. W centralnej i południowej części Włoch – o 121 proc.

W Hiszpanii ten przyrost wynosi 78 proc., a w Estonii – 85. Polska ma nieco lepszy wynik, choć bardzo daleki od ideału – 58 proc. wzrostu powierzchni wycinki.

Wśród krajów UE są też takie, które zanotowały kilku, a nawet kilkunastoprocentowe spadki powierzchni wycinanych lasów – m.in. Niemcy, Holandia i Belgia.

Powody?

Jak piszą autorzy badania w “Nature”, rośnie skala wycinki, bo jest coraz większe zapotrzebowanie na drewno – do produkcji mebli, na handel międzynarodowy oraz do wytwarzania energii.

“Jeżeli utrzyma się tak wysoki poziom pozyskania lasów, wizja łagodzenia zmian klimatu po 2020 r. może zostać utrudniona” – czytamy w “Nature”.

A unijna polityka energetyczna, jak zauważył m.in. Łukasz Dąbrowiecki w “Krytyce Politycznej”, na razie nie pomaga zahamować wycinki.

Za jedno z odnawialnych źródeł energii jest uznawana biomasa – czyli odpady rolnicze, biologiczne (w tym resztki jedzenia) i leśne. Do tych ostatnich zaliczają się pozostałości po wycince, produkty uboczne m.in. produkcji papieru i drewno opałowe. Obecnie biomasa stanowi 60 proc. wszystkich zasobów OZE w Unii.

Co więcej, w 2018 roku Parlament Europejski uznał, że wycinka lasów na cele pozyskania energii przez fabryki i elektrownie będzie kwalifikowana jako niskoemisyjna. Jednocześnie UE ma zwiększyć poziom energii odnawialnej – w tej z tym biomasy – do 32 proc. w 2032 roku.

I tak na przykład we Francji, w miejsce zamykanej właśnie elektrowni jądrowej Fessenheim powstanie fabryka pelletu drzewnego. To znaczy, że wycinane drzewa będą tam mielone na granulki, a potem spalane jako biomasa.

A jak jest w Polsce?

W Polsce biomasa stanowi prawie 70 proc. OZE (dane z 2018 roku).

Ale drewna używanego do produkcji energii może być niedługo jeszcze więcej.

Powód? Nowy projekt resortu środowiska, który zmienia brzmienie ustawy o OZE i wprowadza rozszerzoną definicję “drewna energetycznego”. Mają być nim “surowiec drzewny niebędący drewnem tartacznym i skrawanym”, “produkty uboczne będące efektem przetworzenia surowca drzewnego” i “odpady, będące efektem przetworzenia surowca drzewnego”. Za “drewno energetyczne” zostanie uznane drewno małowymiarowe, chrust, igliwie i liście, kora, korzenie, karpy i drewno o minimalnej średnicy w górnym końcu wynoszącej co najmniej 7 cm w korze, które nie nadaje się np. do produkcji mebli.

Nowa definicja ma obowiązywać tymczasowo, do końca 2021 roku.

W uzasadnieniu projektu możemy przeczytać, że powstał w związku z trwającą epidemią koronawirusa. Przemysł meblarski, budowlany i papierniczy wyhamował, więc automatycznie spadła sprzedaż drewna. To zalega więc w lasach, czekając na koniec kryzysu.

“Nagromadzenie takiego drewna będzie skutkować zwiększeniem zagrożenia pożarowego w lasach oraz staje się ono miejscem do rozwoju szkodliwych owadów, których gradacja może spowodować zamieranie drzewostanów (…)” – piszą autorzy projektu.

Przyjęcie zmian, zdaniem MŚ, będzie korzystne dla Skarbu Państwa, bo zalegające i niesprzedane drewno oznacza straty dla Lasów Państwowych. A te, jak kilka tygodni temu podała Polska Agencja Prasowa, jeszcze przed pandemią zanotowały spory spadek przychodów. W 2019 roku zarobiły o 100 mln zł mniej niż rok wcześniej.

“(…) biorąc pod uwagę aktualną sytuację gospodarczą kraju oraz gigantycznej skali zagrożenie ekologiczne, niezwykle ważnym jest wprowadzenie przepisu umożliwiającego zagospodarowanie zalegającego drewna i w konsekwencji uruchomienie prac sanitarnych związanych z pozyskaniem zasiedlonego surowca drzewnego” – czytamy w uzasadnieniu.

Co to oznacza w praktyce?

Choć zmiany są wciąż w fazie projektu, środowiska ekologiczne już alarmują, że nowe przepisy mogą zwiększyć wycinkę.

“Niestety, spowoduje to znaczne zwiększenie podaży tańszego drewna niskiej jakości technicznej, czyli dramatycznie zwiększy presję na wycinkę i sprzedaż drzew biocenotycznych, czyli najstarszych oraz najcenniejszych przyrodniczo, które zapewniają trwałość naturalnych ekosystemów leśnych” – czytamy na stronie facebookowej Nasze Lasy.

Interpelację w tej sprawie złożyła posłanka Lewicy Daria Gosek-Popiołek. “Drzewa nie powinny być traktowane jako biomasa, bo ich wartość dla społeczeństwa, dla walki z katastrofą klimatyczną jest kluczowa – o tym od lat mówią ekolodzy i ekolożki. Zamiast zwiększać limity wycinek ministerstwo środowiska powinno raczej zadbać o to, by jak najmniej ingerować w polskie lasy i ich ekosystemy” – komentowała na Facebooku.

Jeśli zastanawiacie się, co robi Ministerstwo Środowiska i Michał Woś w czasie suszy i katastrofy klimatycznej, to chcę was poinformować, że pracuje nad ustawą, dzięki której Lasy Państwowe będą mogły sprzedać więcej wyciętych drzew na cele… energetyczne. ???? Tak, dobrze czytacie. Podobno chodzi o spalenie drewna, które nie zostało sprzedane w czasie epidemii koronawirusa, ale w uzasadnieniu napisane jest, że Ministerstwo Środowiska chce rozszerzyć rynek zbytu w celu kontynuacj... Zobacz więcej

“Monokultury, które sadzone były po to, żeby wyprodukować jak najwięcej surowca, nie mają racji bytu w dobie kryzysu klimatycznego. Chronić należy różnorodność biologiczną i dążyć do renaturalizacji zniszczonych siedlisk leśnych” – mówi Marta Grundland z Greenpeace Polska. “Jednak żeby las mógł się odpowiednio regenerować, potrzebne jest w nim martwe drewno – a to jest właśnie to, co między innymi Minister Woś planuje sprzedawać elektrowniom. Nie tylko nie pozwoli to na naturalne odrodzenie się lasów, ale dodatkowo wzmocni kryzys klimatyczny. Martwe drewno podczas spalania na cele energetyczne  wyemituje w ciągu kilku minut do atmosfery dwutlenek węgla gromadzony w drzewie przez dziesiątki lat” – dodaje (jej pełny komentarz można znaleźć TUTAJ).

Katarzyna Kojzar, SmogLab

Komentarze

08.07.2020 5:03 las to syf

no i bardzo dobrze, że wycinają bo lasy to siedlisko pasożytów, robactwa , groźnych chorób oraz zabójczych kleszczy, w coraz gorętszym klimacie powinno się je wypalać na masową skalę a nie tylko wycinać

09.07.2020 16:35 Coyote

Fraza klucz "UPRAWY LEŚNE" . W naszej części Eurazji lasy dawno wycięto zostawiając nieliczne skrawki , po parę procent pierwotnej powierzchni . Te 38 % to właśnie UPRAWY LEŚNE , głównie nasadzenia drzew iglastych prowadzone zaraz po zakończeniu II WŚ . Pięknoduchom może się marzy żeby je zostawić same sobie żeby w paręset lat cudownym sposobem zmieniły się w pierwotne puszcze . Ale to nonsens . Plantacje sosnowych dech wyschną , obumrą i staną w ogniu zostawiając apokaliptyczne pogorzelisko . Które z racji monokultury za chętnie w zalążek pierwotnej puszczy się nie odrodzi . Prolog tego już był https://plus.dziennikzachodni.pl/pozar-lasu-w-kuzni-raciborskiej-pieklo-sprzed-25-lat-opowiesci-ludzi-ktorzy-walczyli-z-ogniem/ar/12396097 "- Zetknęliśmy się ze zjawiskiem, z którym nie mieliśmy wcześniej do czynienia - sadzonki, które próbowaliśmy sadzić, po prostu się nie przyjmowały, 70-80 proc. odpadów. Nie ma nic bardziej deprymującego niż taka syzyfowa praca - mówi. Tłumaczy, jak szukano przyczyn, jak zrozumiano, że pożar kompletnie wysterylizował glebę i pozbawił ją tych składników, które decydują o stabilności ekosystemu, które decydują o tym, że las żyje, że drzewa mogą się odżywiać" Z racji zmian klimatu trzeba nawet zintensyfikować rotacyjną wycinkę . Tracące racji bytu uprawy iglaste zastępować drzewami lepiej dostosowanymi do obecnych i prognozowanych warunków .

09.07.2020 23:53 gupol(szukam w OZE)

jak to jest że piłują o 60 % więcej drzew a lesistość tego kraju mimo tego i tak ciągle rośnie?
to prawie jak z tym że deficyt budżetowy ciągle spada mimo 500+ na każde dziecko i .
jakaś kolejna lewacka histeria polityczna a nie żaden news;).
w sumie nic dziwnego. grunt żeby sie człowiek nie zastanawiał gdzie znikały te miliardy złotówek w dawnych dobrych czasach.

10.07.2020 9:45 Kloszard

Nie wiem co na forum "Ziemi na rozdrożu" robią ludzie nienawidzący dzikiej przyrody. Najgorsze, że rżną lasy najbardziej odporne na zmiany klimatu czyli ponad 130 letnie buczyny, łegi dębowo-wiązowo-jesionowe w dolinie Odry, buczyny w Puszczy Bukowej i na Pomorzu Rżną najcenniejsze lasy w górach: w Bieszczadach, na Pogórzu Przemyskim, Beskidzie Niskim. Przyrost masy na pniu nic nie mówi o kondycji leśnego ekosystemu. W górach lasy są tak pocięte, że erozja wypłukuje głębokie wąwozy. Taki to jest obraz lasów. Należy wydzielić jak najszybciej około 20% najcenniejszych lasów z gospodarki leśnej. Na pozostałym obszarze można nawet skrócić wiek rębności, bo i tak te powojenne,ubogie, niestabilne lasy mogą nie dotrwać do wieku rębności. Ale stabilnych, starych drzewostanów, zgodnych z siedliskiem nie powinno się ruszać. Co do naturalności lasów: https://www.facebook.com/PuszczaPolska/posts/3229687550440692

11.07.2020 3:25 gupol(szukam w OZE)

@kloszard
zaraz nienawidzący;) dzika przyroda jest dobra w tv dla mieszczuchów z bogatych osiedli i w skansenach dla turystów.
dzika przyroda zabija ludzi od tysięcy lat. niby po co powstała cała ta cywilizacja przemysłowa. ta antropogenizacja, urbanizacja, mechanizacja i elektryfikacja? dla czego do jasnej nędzy nie żyjemy w jaskiniach jak za dawnych dobrych czasów? bo dzika przyroda narzuca człowiekowi tęgie ograniczenia. a ludzie nie chcą ograniczeń. są z natury leniwi i pragną wygody. co z ewolucyjnego punktu widzenia jest ok, niestety.
może zastanów się głębiej nad tym zagadnieniem...

11.07.2020 7:11 P.

Ciekawe kto przeinacza rzeczywistość. W publikowanym corocznie, przez Lasy Państwowe, Raporcie o stanie lasu https://www.bdl.lasy.gov.pl/portal/Media/Default/Publikacje/raport_o_stanie_lasow_2018.pdf obraz jest zupełnie inny. Lasów przybywa (zarówno pod względem powierzchni, jak i miąższności) i jest on w dobrej kondycji.

Wiadomo, że Lasy Państwowe opisują stan lasu gospodarczego. Dlatego, jak napisał Kloszard, trzeba zwiększyć obszar terenów (lasów) chronionych, a resztę rozsądnie wykorzystywać gospodarczo.

Trzeba też pamiętać, że las naturalny co kilkanaście, kilkadziesiąt lat płonął (suche drzewa zapalane od uderzeń pioruna). W lesie gospodarczym, człowiek usuwa wszystko co suche (i nie tylko oczywiscie), minimalizując prawdopodobieństwo pożaru.

11.07.2020 11:44 Coyote

P. Las naturalny w naszym klimacie był wilgotny , podmokły . Bardziej gnił jak płonął , czemu zawdzięczamy pokłady torfu . Melioracja i monokultury lasów gospodarczych to zmieniły . Też oczywiście jestem zdania że te skrawki naturalnych lasów powinno się chronić , powiększyć rezerwaty . Ale nigdy nie można ich mylić z uprawami leśnymi . Bo to prowadzi do absurdów i komizmu

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto