2018. Kolejny rok rekordów.

Rok 2018 zapisał się całą serią rekordów klimatycznych. Zmiana klimatu postępuje tak szybko, że traktujemy je jak coś normalnego.

Fala upałów 2018, zdjęcie: Mark Ramsey (licencja CC BY 2.0).

Rekordy CO2

Globalne emisje CO2 z paliw kopalnych, po wzroście o blisko 3%, ustanowiły nowy rekord.

Rysunek 1. Globalne emisje CO2 ze spalania paliw kopalnych (czarna linia) z zakresem niepewności (szary obszar). Obok wykresu pokazani średnie trendy w wybranych okresach. Projekcję dla roku 2018 obliczono na podstawie danych z pierwszej połowy roku oraz przewidywanych zmian w PKB i energochłonności gospodarek poszczególnych krajów świata. Źródło Global Carbon Project 2018.

W wyniku akumulacji CO2 w atmosferze, stężenie tego gazu ustanowiło kolejny rekord, rosnąc w obserwatorium Mauna Loa na Hawajach do średniorocznego poziomu 408,6 ppm.

Rysunek 2. Zmiany koncentracji CO2 w obserwatorium na Mauna Loa w ostatnich dwóch latach. Źródło Scripps Institution of Oceanography.

Rekordowe temperatury

Rok 2018 w serii NASA GISS będzie czwartym najcieplejszym rokiem w historii pomiarów, odpowiednio za latami 2016, 2017 i 2015, głównie dzięki chłodzącemu wpływowi panującego na Pacyfiku zjawiska La-Niña, przy czym rok 2018 stał się najcieplejszym rokiem z La-Niña w historii.

Wszystkie ostatnie 5 lat (2014-2018) należy do 5 najcieplejszych w historii pomiarów, przy czym wszystkie ostatnie 4 lata były cieplejsze o ponad 1°C względem końca XIX wieku. Ostatnia dekada była prawdopodobnie najcieplejszą w całym holocenie (Marcisek i in., 2017), a więc od poprzedniego (o ułamek stopnia cieplejszego) interglacjału eemskiego 120 tysięcy lat temu. Przy obecnym kursie do połowy stulecia średnia temperatura globalna przekroczy maksymalne temperatury z cyklu epok lodowych z ostatniego miliona lat.

Rok 2018 zapisał się też jako najcieplejszy rok w historii pomiarów w Polsce, bijący wcześniejszy rekord z 2015 roku.

Rysunek 3. Anomalia średniej rocznej temperatury w Polsce względem średniej z lat 1981-2010. Źródło Meteomodel.pl

Rekordowo wysoka średnia temperatura roczna została odnotowana też w wielu innych krajach Europy, m.in. na obszarze Niemiec, Francji, Czech i Finlandii.

Poziom morza

Podnosi się również globalny poziom morza.

Rysunek 4. Zmiany średniego światowego poziomu morza. Źródło AVISO.

Wzrostu poziomu morza doświadczamy tego też w naszym kraju, co można zobaczyć na zdjęciach dokumentujących ostatnią cofkę. Gdyby nie wzrost poziomu morza w ostatnim stuleciu o 20 cm, pokazane na zdjęciach ulice w Gdańsku, Szczecinie czy Kołobrzegu nie zostałyby zalane.

Lód morski

Zasięgi lodu morskiego zarówno w Arktyce i wokół Antarktydy utrzymywały się w 2018 roku na niskim poziomie.

Rysunek 5. Górny panel: zasięg lodu morskiego w Arktyce. Dolny panel: zasięg lodu morskiego wokół Antarktydy. Gruba czerwona linia pokazuje zasięgi w 2018 roku. Źródło i legenda lat: JAXA

…w wyniku czego globalny zasięg lodu morskiego przez wiele dni w roku był najmniejszy w historii pomiarów.

Rysunek 6. Sumaryczny globalny zasięg lodu morskiego Gruba czerwona linia pokazuje zasięgi w 2018 roku. Źródło i legenda lat: JAXA

Pomimo bardzo niskiej aktywności słonecznej każdy kolejny rok przynosi nowe rekordy globalnego ocieplenia.

Marcin Popkiewicz, konsultacja merytoryczna: prof. Szymon P. Malinowski

Komentarze

18.01.2019 15:11 Kukuluops

Pierwszy rok z El Niño w okresie większej aktywności słonecznej będzie brutalny. I to wcale nie jest kwestia 30 czy 100 lat.

18.01.2019 22:37 dns900

Cokolwiek byśmy już nie robili to i tak jest za późno, Zmian klimatycznych nie zatrzymamy nawet gdybyśmy zaczęli wyciągać gazy cieplarniane z atmosfery na skalę przemysłową. Dodatnie sprzężenia zwrotne nabierają geometrycznego rozpędu i tego nikt nie zatrzyma. Ja z moją żoną i dwoma córkami od 2007 roku ograniczaliśmy sobie dosłownie wszystko aby redukować emisje CO2. Jeździliśmy na wakacje do przysłowiowego polskiego Podlasia i staraliśmy się ograniczyć jazdy autem do ekstremalnego minimum. Byliśmy wrogami lotnictwa. Jedliśmy jak króliki bo prawie bez mięsa i nabiału. W sylwestra tego roku postanowiliśmy wspólnie, że mamy już dość tego wszystkiego. Do biednych się nie zaliczamy więc postanowiliśmy wykorzystać zgromadzone przez te wszystkie lata na przyjemności. Moje córki są dziś na studiach i do tej pory tłukły się komunikacja miejską a ja do pracy jeździłem rowerem. Teraz obydwie córy mają zamówione dwa fabrycznie nowe samochody z mocnymi silnikami. Moja żona nie ma prawa jazdy ale ja owszem i obecnie tak jak moje córki czekam na odbiór nowiuteńkiego autka, który diler przewidział niestety dopiero na przełom marca/kwietnia. Zdradzę tylko tyle, że to benzyniak o mocy 280 koni mechanicznych. Zużycie paliwa dosłownie nie gra roli. Jak córki będą miały z głowy sesje egzaminacyjne lecimy na dwa tygodnie na Wyspy Zielonego Przylądka co jest już wykupione w biurze podróży. Na wakacje wybieramy do Tajlandii a stamtąd do Nowej Zelandii bo córki są fankami Władcy Pierścieni i Hobbita i marzą o zobaczeniu miejsc w których kręcono zdjęcia. Na święta wielkanocne córki chcą być u swojej babci więc ja i zona wybierzemy się je spędzić w Dubaju bo wielu znajomych tam lata i zawsze nam to miejsce polecali. Mam dość krzywdzenia i ograniczania swojej rodziny gdy reszta nic w tym kierunku nie robi a wręcz przeciwnie. W sylwestra to wszystko pękło i teraz chcemy nadrobić zaległości bo zagłada klimatyczna to według mnie kwestia dosłownie paru lat, góra 10-ciu. Póki światowa impreza trwa to trzeba korzystać bo zaraz nie będzie gdzie i z czego korzystać. Was też do takiej metamorfozy zachęcam. Wykorzystujcie wszystko na maxa. Planeta i tak przestanie istnieć.

18.01.2019 22:43 dns900

Brakło mi tam: wykorzystać pieniądze.....

18.01.2019 23:58 Kris

@DNS900
:_(

19.01.2019 3:38 gupol(szukam w OZE)

@dns900

głos rozsądku...;p



wreszcie jakiś normalny koleś.
ej a mogę lecieć z wami?;p. też mam już dość tego pustelniczego życia na własnych warzywach nawożonych własnym nawozem;) konto w banku pęka mi w szwach. coś z tą kasą trzeba zrobić póki jeszcze jest coś warta. nie podobają mi sie drogie samochody więc nie będę się do nich zmuszał ale podróże owszem;)
apropos, mozna wiedzieć ile kosztują 2 tyg na wyspach zielonego lądka?;)
a do tajlandi, dubaju i NZ też z biurem podróży lecicie?
jaki to jest kosztorys?;)

a za resztę forsy kupiłbym parę pieców słonecznych i wybrał się do kenii. może tam uda mi się ruszyć temat transformacji energetycznej od podstaw. najwyżej zjedzą mnie murzyni;p
bo w krajach rozwiniętych na żadną transformację nie ma co liczyć.

19.01.2019 7:51 Logic

@DNS900
A za czesc kasy kup bron najlepiej nielegalną i zamelinuj dobrze. Jesli wszystko pójdzie zle to jak obronisz rodzinę ?
Kup ze dwa pistolety najlepiej glock albo sig sauer i ze dwa karabiny szturmowe np. AKMS oraz po minimum 1000 szt amunicji oraz zapasowe magazynki do każdej sztuki broni.
Legalną bron odradzam bo pierwsze co zrobi władza jesli cos sie stanie to rozbroili społeczeństwo.
Mozesz zrobic pozwolenie ale tylko zeby miec dostęp do amunicji i strzelnicy.

19.01.2019 12:18 Plum

gupol
Odkładanie na koncie nie zmniejsza emisji bo inni te pieniądze pożyczają i zwiększają swoją konsumpcję :-)

Tylko inwestowanie w bezemisyjną generację zmniejsza emisje

19.01.2019 12:27 pole torsyjne

a ja jak zrobi się trochę cieplej założę uprząż i po lince wespnę się na topolę najwyżej jak się da. i jak będę już na górze czule szepnę jej do młodych wiosennych listków że bardzo ale to bardzo ją kocham. szok i niedowierzanie

19.01.2019 13:45 adaś

@DNS900
No.. uważaj ! Bo może nie pójść tak jak zaplanowałeś. Nastapi jakieś tąpnięcie gospodarki gdy akurat będziesz w rozjazdach. Jako bogaty przedstawiciel rasy białej będziesz dla miejscowych ucieleśnieniem wszelkiego zła. Twoje córki ( jeśli są ładne ) wezmą do haremu. A jesli nie,to zrobią z nich bigos. Ciebie jako bardziej żylastego dadzą swoim psom. Tylko odcietą głowę zatkną na kiju i odprawią przy niej zwycięski taniec.
" Mam dość krzywdzenia i ograniczania swojej rodziny...Was też do takiej metamorfozy zachęcam."
Na nic te zachęty gdyż:
1.po pierwsze nie mam za co.
2. zorganizowałem spływ Piławą i Gwdą, 9 dni, wyszło 250 zł od osoby i nikt skrzywdzony się nie czuje. W tym roku znów chcą płynać.

19.01.2019 20:43 WJ

@DNS900
Gratuluję, bez ironii, że taki wariant daje Ci satysfakcję.
Osobiście te 10 lat, które do końca zakładasz, wolałbym spędzić na kontakcie z Uważnymi i Świadomymi Ludźmi, w krajowej scenerii (ewentualnie skandynawia ) byle z czystym powietrzem, wodą, przestrzenią i bez potrzeby udowadniania sobie , czy innym, że jestem coś warta w wykreowanym przez kapitalizm modelu sukcesu.
Pożyć wolno, w miłości i samorozwoju,intensywnie doświadczać wspólnoty z Biosferą, ze Światem, oto moje marzenie.

10 lat? hmmm

19.01.2019 22:59 Miro

@DNS900 - ja się obawiam, że to nie będzie tak, że do 10 lat wszystko walnie nagle i po krzyku. Poważne sprzężenia zwrotne zaczną się prawdopodobnie przy 2-3 stopniach ocieplenia, co zajmie jeszcze parę dekad. A do tego czasu będzie ciąg dalszy obecnego stanu terminalnego. Zostało jeszcze sporo terenów do przeorania w poszukiwaniu surowców i do zasiedlania/zabudowy - Papua (właśnie się za nią ostro zaczęli brać), większość Amazonii, środek Afryki i Syberii itd. Czyli jest jeszcze sporo energii do wyssania, żeby wzrost hulał.
Tak ten rak będzie dalej i coraz szybciej rósł, jednocześnie gnijąc coraz szybciej, aż do momentu, kiedy zacznie ostro pod tyłkiem goreć. Wtedy w ruch pójdą wszelkie możliwe technologie wysysania CO2, aerozolowania atmosfery itd. - aż do końca.
Więc czekają nas dekady obserwowania, jak w konwulsjach kończy się antropocen na planecie.
Jest też inna, nawet bardziej prawdopodobna opcja: narastające nierówności, kryzysy ekonomiczne, nacjonalizmy, walki o nierówny dostęp do surowców zapalą lont prowadzący do głowic jądrowych.
W każdym razie trudno mieć nadzieję na pozytywne zakończenie tej tragifarsy. Jednak bardziej mi trafiają do serca postawy WJ i POLA TORSYJNEGO, choć Twoją rozumiem, jeśli, to co piszesz, jest prawdą.

19.01.2019 23:13 Miro

@DNS900 - trochę też mi się wydaje niespójna Twoja postawa. Jeśli ja bym miał umiejętności i możliwości robienia sporej kasy, a jednocześnie takie prośrodowiskowe poglądy przez te 10 lat - to bym kupił ziemię, posadził drzewa, wspierał w jakiś sposób energetykę odnawialną itd. Mnie do zamożności bardzo daleko, a jednak w swoim życiu posadziłem wiele setek drzew i krzewów. Tak więc bardzo dziwna postawa, wręcz nieprawdopodobna psychologicznie: tyrać w tym systemie, żeby sporo zarobić i odkładać tę kasę w banku, a jeść jak królik. To mi się zdaję niespójne psychologicznie. Chyba że tę kasę odziedziczyłeś albo ją trzymałeś na wypadek choroby itd. Nie wiem, może nietrafnie oceniam.

20.01.2019 0:47 gupol(szukam w OZE)

@adaś
"Twoje córki ( jeśli są ładne ) wezmą do haremu. A jesli nie,to zrobią z nich bigos."

umiesz czytać ze zrozumieniem? przecież oni lecą na wyspy zielonego lądka, do tajlandii i nowej zelandii a nie do somalii czy pakistanu.
a nawet gdyby tam lecieli to cóż, muzułmanie może i sprawnie obcinają ludziom różne części ciała ale bynajmniej nie po to by je spożywać;)
w góry centralnej nowej gwinei, do hondurasu albo na granicę peruwiańsko - brazylijską też się nie wybierają;)

20.01.2019 10:05 pole torsyjne

@DNS900
ja w nocy dziś nie spałem dobrze i tak sobie myślałem co by tu odpowiedzieć dns900. no i wymyśliłem o matce.
a gdyby to twoja matka staruszka (nie ziemia) dogorywała czy wystawiłbyś ją do sieni żeby nie słuchać jęków jej boleści.
o córce
a gdyby to twoja córka zachorowała czy mając dość przedłużającej się agonii pomyślałbyś co prawda serce już ma nie do uratowania ale inne narządy ma dobre sprzedam ją na te narządy a za pieniądze wykupię wycieczkę dla reszty rodziny.
a gdyby przedszkole tu było w przyszłości... itd.
głowa mnie tera boli od tego myślenia ale wymyśliłem bardzo dobrze

20.01.2019 10:26 Devak

@WJ
Szacunek. Też tak bym chciał.
@DNS900 - Twoje życie i poglądy to chyba typowy przykład schizofrenii paranoidalnej... Inaczej tego nie mogę sobie wytłumaczyć

20.01.2019 12:55 Sssssss

Mam niestety tak samo jak @DNS900, daleko brakuje mi do "bogactwa" ale ja z rodziną staraliśmy się żyć tak aby pozostawiać jak najmniejszy ślad węglowy.

U mnie to pękło kilka dni temu po przeczytaniu wpisu na blogu exignoranta:
https://exignorant.wordpress.com/2019/01/11/jak-bardzo-moze-przyspieszyc-szoste-wymieranie-planetarne/

Zwłaszcza ten fragment przetłumaczonego tekstu Dr Malcolma Lighta.

Jaki sens jest w ubogim życiu jeżeli i tak wszystko jest przesądzone? Wg. tego tekstu mamy jeszcze 10 lat.

20.01.2019 13:26 Nowicjusz

Niestety, ale chyba rację ma ci, którzy postanowili nie ograniczać się - https://biznes.interia.pl/wiadomosci/news/wegiel-na-fali-tak-dobrze-nie-bylo-od-lat,2599315,4199
Poświęcenie nawet kilku milionów jest w tej sytuacji bezcelowe. A jak zacznie się upadek, to większość nie będzie ratować planety, tylko walczyć między sobą o wyszarpnięcie dla siebie tego, co jeszcze zostało.

20.01.2019 13:33 Nowicjusz

@Pole torsyjne
Kiedyś w wielu kulturach był zwyczaj wystawiania starych ludzi do lasu. Nie wiadomo, czy znowu nie wróci.

20.01.2019 15:31 Tummeq

Do DN900: Wiem, że z dużym prawdopodobieństwem nie będzie wielkich efektów naszych działań. Ale po1) nie wiemy tego na 100%, 2) czy nie nalezy jednak czynić dobro niezależnie od konsekwencji? Czy nie jest to akt odwagi?

Bardzo ciekawe te Wasze wpisy o reakcjach na te kasandryczne wieści. Chyba dalsze czytanie o nadchodzącej katastrofie nie ma sensu. Nie wiem jak Was, ale mnie to tylko paraliżuje w strachu.
Może autor strony powinien czasem podrzucić artykuł z cyklu "jak żyć" kiedy wieści mówią, że już niedługo koniec. Ja znalazłem treści na stronie Carolyn Baker.
Czy moglibyście polecić coś innego?

20.01.2019 18:27 pole torsyjne

no i z myślą o trudnej perspektywie lepiej się hartować w ascezie niż rozmiękczać dobrobytem wczoraj wykąpałem się w rzece był lekki wiatr temperatura trochę poniżej zera i przez moment znowu poczułem się bardziej żywy pokazuje to też że doświadczanie silnych wrażeń może być zeroemisyjne
.https://www.youtube.com/watch?v=dcQ1r47wxCY

20.01.2019 19:05 wsciekly_kot

@DN900
Nie lepiej (na Twoim miejscu) strzelić w łeb rodzinie a potem samemu skończyć z sobą? To o czym piszesz to ekwiwalent takiego działania, tylko rozłożony na raty.
Próbując żyć w ten sposób z posiadaną wiedzą, nie mógłbym się golić, bo bym patrzeć na siebie nie mógł.
Wolę dołączyć do grona próbujących coś robić, nawet jeżeli jest to skazane na niepowodzenie, co jest bardzo prawdopodobne.

W jednym się mylisz antropocentryku, planecie nic nie będzie, tylko nie będzie już nikogo z nas żeby to obserwować.

20.01.2019 19:09 wsciekly_kot

@ Tumeq

Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.

20.01.2019 19:11 Logic

To co ? to kto sie rozejrzy za jakąś miłą opuszczoną wioską na ścianie wschodniej którą bedzie mozna w razie czego zasiedlić.
Jak mozna by to prawnie załatwić ?

20.01.2019 19:16 losterfat

Pole torsyjne: Jesteś morsem ? Gratuluję. Chciałbym się coś więcej dowiedzieć na ten temat.

20.01.2019 19:50 Logic

@Wsciekly_kot

Dziś wyruszam w bój
Ta jedna walka czeka mnie
Jedyna, którą stoczę
Żyję i dziś umrzeć chcę
Żyję i dziś umrzeć chcę. ...

20.01.2019 20:06 Nowicjusz

@LOGIC
Proponuję to miłe miejsce na osiedlenie - https://noizz.pl/design/osiedle-burj-al-babas-betonowe-zamki-w-turcji-ktorych-nikt-nie-chce-kupic/bmy0nqx
Jest akurat na ścianie wschodniej, tylko trochę dalszej.

20.01.2019 20:29 Miro

@TUMMEQ - możesz podrzucić link do tego tekstu Baker?

Jak najbardziej się z wami zgadzam, że w obliczu nadchodzącej katastrofy trzeba czynić dobrze, ćwiczyć w miarę możliwości ascezę, uważność, a nie straceńczo używać. Zresztą co to za używanie, kiedy ma się taką świadomość DN900... W takich "okolicznościach przyrody" kawior za bardzo nie smakuje...
Ja się tak zastanawiam, jaki procent ludzi na świecie kuma, co się się dzieje, na co się zanosi? Ale tak naprawdę, na serio, do głębi serca to rozumie?

Ja, kiedy rozmawiam ze znajomymi, tymi nielicznymi bardziej przytomnymi na rozumie, nie jakimiś ideologicznymi denialistami czy ignorantami, to mam wrażenie, że wszyscy globalne ocieplenie oraz ogólną destrukcję środowiska traktują, jakby to była jakaś moda medialna, jakieś zjawisko kulturowe - jak dobry horror do omówienia przy piwie czy kawie - a nie jak coś realnego - na zasadzie:

"No no, ciekawy temat, co się też z tym światem dzieje, strach pomyśleć,..., Ale żeśmy się zasiedzieli, cześć, bo jutro trzeba iść do roboty i dzieci do szkoły obudzić".

@SSSSSSS - pamiętaj, że Exignorant - za wielkim szacunkiem dla niego - zamieszcza na swoim blogu opcje najbardziej skrajne. Trzeba brać poprawkę na podawane przez niego daty końca. On zawsze wybiera - z wielu naukowych przewidywań - scenariusze najczarniejsze.

20.01.2019 20:31 Miro

A DN900 już się nie odezwał, jest wielce prawdopodobne, że zatrollował wyssaną z palca historyjką czy prowokacją (albo projekcją swoich obaw) i znikł.

20.01.2019 20:46 Miro

W pewnym sensie jest to też fascynujące: żyć na progu kolejnego masowego wymarcia życia na Ziemi, w przededniu rzeczywistego Armagedonu. Historia nas wyróżniła...

Szkoda tylko, że to nie będzie film oglądany zza szyby...

Strasznie mi żal tego świata, tych niepoliczalnych istnień nieludzkich i ludzkich, tych milionów lat ewolucji, bezdusznej co prawda, ale jednak...

Pocieszam się tym, że na tej planecie, życie będzie miało jeszcze co najmniej pół miliarda lat, by się odrodzić i znowu olśniewająco rozkwitnąć. Tylko tu jest pytanie, co pozostanie po katastrofie; czy przyszłe życie pójdzie w stronę mikroorganizmów (nieciekawie), czy owadów (też nieciekawie), czy pozostaną jakieś ssaki (to już ciekawie), czy ponownie powstanie inteligencja - i jaka - czy równie szalona?

20.01.2019 20:48 dns900

@Miro, wyciągasz mylne wnioski. Napisałem Wam samą prawdę i tylko prawdę i teraz z zaciekawieniem czytam Wasze komentarze. Może potem odniosę się do niektórych postów.

20.01.2019 21:48 Logic

Moze Exignorant jest poprostu naukowcem i wybiera prognozy najbardziej prawdopodobne.
Tzn te nie zachowawcze czyli najbardziej obiektywne.

Nie sądźcie juz tak tego DNSa. Jak kiedys napisałem sam chciał bym miec kase, inna spawa na co bym ją wydawał.
Co on ma zrobic ? Samobojstwo popełnić razem z rodziną ? Jesli społeczeństwo to tak naprawdę debile w 99% a ty jesteś w tym 1% tych świadomych to mozesz tylko mowić prawdę dokąd ci pozwolą.
Jesli widzisz ze kretyn jeden z drugim ma wszystko gdzies to po co żucać perły przed wieprze.
Ludzie mają to w dupie tak naprawdę. Nawet ci bardziej świadomi nie bardzo w to wierzą.
Owszem cos sie tam wydaży ale co i kiedy tego dokładnie nie wiadomo - generalnie takie jest podejście.
Nie ma juz znaczenia czy jeden czy stu DNSow zaprzestanie jeździć samochodem czy nie.
Nawet byłem troche zdziwiony ze ktos mając środki az tak oszczędza.

20.01.2019 22:32 Miro

@DNS900 - wobec tego przepraszam. Tak szczególna mi się wydawał Twoja postawa, że nabrałem podejrzeń.
Bardzo jestem ciekaw Twojej odpowiedzi na nasze uwagi.

20.01.2019 22:53 adaś

@Gupol
"umiesz czytać ze zrozumieniem? Umiem :)
Ty za to chyba nie umiesz wyciągnąć wniosków z historii, albo nie dotarło jak potrafią się zachowywać ludzie w sytuacjach skrajnych.

20.01.2019 23:06 adaś

@DNS900
Jeżeli prawdę napisałeś to jesteś dla mnie typowym przykładem braku kręgosłupa moralnego. Zamiast robić swoje, ogladasz się na innych. Gdybym miał Twoją postawę to powinienem np. na spływach wy...ć smieci w środku lasu zamast wozić je w kanu przez trzy dni aż w pobliżu śmietnik znajdę.
Od odpowiedzi na nasze posty bardziej by mnie interesowało jakie będziesz miał wrażenia po tych wszystkich zakupach i podróżach ? Nasycony wrócisz czy gdzieś w głębi zostanie poczucie pustki i bezsensu ? Napisz jak wrócisz.

20.01.2019 23:11 papa ohara

Po części jestem w podobnej sytuacji jak DNS900 z tą tylko różnicą, że nie dałbym się pokonać hiper konsumpcji i za nic w świecie nie zacząłbym swojego majątku tak destruktywnie dla klimatu wykorzystywać. Dziwi Was, że ktoś ma pieniądze a ich nie wydaje czy oszczędza. Jest takie stare powiedzenie, że oszczędzają tylko bogaci. Gdybym swoje środki wpłacił na lokatę 2% rocznie to uwierzcie mi, że nie byłbym w stanie wydać tych odsetek przez cały rok choćbym nie wiem jak bardzo się starał. Jako przewodnik wszystkie wycieczki całymi latami zawsze oprowadzałem bezpłatnie co dawało mi bezcenną satysfakcję. Marcin Popkiewicz zna mnie bardzo dobrze i może moje słowa poświadczyć :) Kiedyś oznajmiłem mojemu ojcu, który mi się dziwi, że przy moich możliwościach finansowych żyję prawie jak kloszard, że nawet gdybym miał tyle co Trump to i tak bym żył tak jak obecnie i jeździł 23-letnim samochodem, którego nota bene dostałem od niego na 19-e urodziny. Uważam, że pieniądze to samo zło, które doprowadziło ten świat do stanu dzisiejszego. Ja i moja rodzina żyjemy skromnie i staramy się ograniczać ślad węglowy do minimum, pomimo iż podobnie jak DNS900 wiemy, że już nic nie da się zrobić, aby uratować ziemski klimat.

Przynajmniej codziennie rano mogę normalnie patrzeć w lustro.

Jednak jak Wam pisałem, zdrowia kupić sobie nie mogę bo nie ma takiego sprzedawcy a neuroborelioza pomału mnie zabija i z kwartału na kwartał jest coraz gorzej. Podobnie Steve Jobs też zdrowia sobie kupić nie mógł a miał dużo więcej pieniędzy ode mnie...

Póki macie zdrowie to się cieszcie tak jakbyście mieli 100 milionów złotych na koncie, bo w przypadku choroby te pieniądze będą warte tyle co papier na którym je wydrukowano albo bity, którymi są jedynie jako zapis w banku.

20.01.2019 23:46 Logic

@Papa Ohara
Pieniadzę są rzeczą martwą wiec nie moga byc zle ani dobre. Zwykłe pomalowane papierki albo kawałki metalu.

21.01.2019 0:39 Miro

@PAPA OHARA - szacunek wielki.

Ale co robić, jeśli się ma tyle kasy (ja nie mam :)), żeby nie wpłacać ich na konto, poprzez co zasilą bank i nadal będą napędzały konsumpcjonizm?

Trzymać je w papierkach? W fizycznym złocie w domu? Czy chwilowe usunięcie ich z rynku przyczyni się do minimalnego zmniejszenia konsumpcji ogólnej? Jak to działa ekonomicznie? Jeśli chce się pobudzić gospodarkę - to się dodrukowuje pieniądze i /lub nakręca konsumpcję - zatem usunięcie swojej kasy z rynku i z banków powinno konsumpcję zmniejszyć - dobrze myślę?

Można też kupić jakiś las i stworzyć prywatny mini-rezerwat - ja bym tak zrobił - choć też wiem, że i tak wszystko skończy się katastrofą - ale to chyba sensowniejsze niż niż tylko powstrzymywanie się od wydawania. Tak dywaguję, bo nie mnie oceniać czyjeś wybory.

Z drugiej strony ten minirezerwat i tak szlag trafi, ale nawet bez środowiskowej zagłady wszystko kiedyś umrze.

21.01.2019 3:34 gupol(szukam w OZE)

@adaś
w sytuacjach skrajnych większość ludzi pokazuje swoje najlepsze cechy. bezinteresowna pomoc, szacunek, współczucie. marginalna mniejszość pali, gwałci i morduje ale głównie takich ludzi pokazują w telewizji więc wydaje się że to jest "norma".
także wiesz, zależy na kogo się trafi;)

nie bądż taki pies ogrodnika. sam nie korzystasz i drugiemu nie pozwolisz.
jak gość nie chce już dłużej robić wyrzeczeń dla "klimatu" to niech nie robi. jego sprawa. widać podszedł do sprawy od d... strony i dlatego stracił motywację.
widać każdy musi sie wyszumieć.


@"Zamiast robić swoje, ogladasz się na innych."

heh i kto to mówi. człowiek który sam ogląda się na bogatych i wpływowych w nadziei że oni coś zmienią;)

21.01.2019 8:46 Miro

@GUPOL - "widać podszedł do sprawy od d... strony i dlatego stracił motywację. widać każdy musi sie wyszumieć."

Trafnie powiedziane.

21.01.2019 13:50 adaś

@Gupol
"w sytuacjach skrajnych większość ludzi pokazuje swoje najlepsze cechy." A gdzie było widać te większość ? Na Wołyniu ? Czy może w Rwandzie ?

"widać każdy musi sie wyszumieć."
Ale nie każdemu wychodzi. Iluż to znanych aktorów i aktorek, mających pieniadze, sławę i wszelkie warunki do wyszumienia się popełniło samobójstwo.
Często pracuję u bardzo bogatych ludzi. Czasem zazdrościłem im pieniedzy ale nigdy stanu umysłu.
Teraz już nie zazdroszczę, doszedłem do wniosku że stan umysłu i stan konta są ze soba mocno powiazane. Wyjątki tylko potwierdzają regułę.
Dlatego porównanie do psa ogrodnika uważam za zupełnie nietrafione.

"heh i kto to mówi."
No ja to mówię, że mam swoje zasady które nie zależą od postawy innych. Że na spływie zabieram śmieci ze sobą choć obok jest naśmiecone. Załatwić potrzebę idę z saperką, chociaż obok jest nasrane. Szukam zajęcia które pozwoli mi ograniczyć korzystanie z samochodu choć inni myślą o nowym modelu itd.
Dążę do postawy którą wyraża Psalm 131
(cytuję w tłumaczeniu pewnego Hiszpana)

O Panie, moje serce nie ma już pretensji
I nie wznosze w pysze mego wzroku,
Nie gonię za tym co jest wielkie,
Ani za tym co przerasta moje siły.
Lecz uspokoiłem, uciszyłem moją duszę,
Tak jak dziecko w ramionach swej matki.
Tak jak dziecko nasycone jest mój duch
Jak dziecko duch mój we wnętrzu mym.
Ufaj Izraelu swemu Panu
Teraz i zawsze.

21.01.2019 14:11 wsciekly_kot

Był u exignoranta taki wpis o nadziei, sednem jego jest fakt ze lepiej żyć realistycznie i przewidywać przyszłość bez różowych okularów.
W wypadku opierania się na nadziei, kiedy ciągle czekasz że to już, za chwilę będzie lepiej, już jutro się poprawi, ludzie zmądrzeją, świat wypięknieje, uratują nas kosmici, to po pewnym czasie przychodzi wypalenie i rezygnacja.
Wtedy poddajesz się, porzucasz siebie, zostajesz złamany. Chyba o takim przypadku tu rozmawiamy....

@Logic
tę walkę toczymy codziennie od nowa.... o możliwość spojrzenia w lustro bez wstydu.
To cytat z Bushido?

21.01.2019 15:58 WJ

Dziękuję.

Kilka Waszych( czyich? - łatwo się domyslić ) komentarzy i dotarł do mnie pozytywny impuls.

Poczucie wspólny mentalnej czy duchowej (choćy taka namiastka jaką znajduję ze stałymi bywalcami ZnR) czasem jest pomocne, by się składać na nowo.

21.01.2019 16:33 Godlike

MIRO: "Ale co robić, jeśli się ma tyle kasy (ja nie mam :)), żeby nie wpłacać ich na konto, poprzez co zasilą bank i nadal będą napędzały konsumpcjonizm?"
Jedynym wyjściem jest niewykonywanie pracy. Nawet jak nie wpłacisz nic do banku, to swoją pracą tworzysz tendencję deflacyjną, przez co inni mogą kupić więcej za swoje pieniądze.
Jak kupisz złoto, to podniesiesz jego cenę i górnicy będą więcej kopać, co przyczyni się do zużycia energii.

21.01.2019 17:00 Logic

@Wsciekły_kot
Nie, to z tego filmu przetrwanie. Uważam ze całkiem prawdziwy w odniesieniu do przyszłości.

21.01.2019 17:07 Marcin Popkiewicz

"Gdybym był bogaczem"... tataratata... To ciekawe pytanie, co bym zrobił.
Zależy, jak bardzo bogatym bogaczem...
Moje pomysły obracają się wokół m.in.:
1. Edukacji i wpływ społeczny. Jakbym był pomniejszym bogaczem, stworzyłbym zespół aktywistów internetowych, edukujących o tematyce ziemianarozdrozu i naukaoklimacie, tak, żeby w internetach dominowała nasza narracja. Jakbym był wielkim bogaczem, takim, do którego politycy ustawiają się w kolejce, zainwestowałbym w media i liczne programy edukacyjne. Stworzyłbym sieć thinktanków i finansował ruch społeczny - coś jak to, co robią bracia Koch w USA z TeaParty i "kupieniem sobie" partii republikańskiej, ale w drugą stronę. Potrzebne są zmiany prawa i cisnąłbym w tym kierunku.
2. potrzebne są projekty pilotażowe, pokazujące, że zmiany nie oznaczają kaszany i powrotu do jaskiń. Stworzyłbym fundusz wspierający głęboką termomodernizację budynków (jak szkoła w Końskich, którą Ludomir przerobił ze standardu 600 kWh/m2/r na 35 kWh/m2/rok - swoją drogą ma to całkiem fajną stopę zwrotu (ta inwestycja ok. 8 lat). Zainwestowałbym w zrobienie z jakiegoś "Coś-tam"-Zdrój miejsca swoich marzeń, bez smogu i ruchu samochodowego (po uzyskaniu poparcia panelu obywatelskiego mieszkańców). Liczę, że jakby ludzie zobaczyli, że jakość życia wzrosła, rachunki spadły, a chętni (z dutkami) do wypoczynku pchają się ile wlezie, byłby to dobry przykład dla innych. Pilotaż dotyczy wielu dziedzin, nie tylko energii, ale też odpadów, praktyk rolniczych, ochrony bioróżnorodności itd.
3. przycisnąłbym w temacie zrobienia lokalnego (w skali gminy) projektu pilotażowego EE+OZE, żeby pokazać, że da się; włączając w to zmiany rozliczeniowe (taryfy dynamiczne itp,) oraz wywaleniu monopolu energetycznego. Chętnie włożyłbym w ten poligon sporo kasy, żeby to ruszyło.
4. rozpoznałby, co można zrobić, żeby ruszyć z szeroko zakrojonym projektem parków narodowych
Mam jeszcze sporo innych pomysłów, ale to w końcu luźny komentarz, a nie opracowanie :)

21.01.2019 18:28 Mariusz

MP
a nie byłoby bardziej przekonująco jakby krezus Marcin P.
1. zbudował elektrownię wiatrową o mocy z "x" GW a dochody ze sprzedaży przeznaczał na nowe inwestycje w OZE?
2. założył firmę świadczącą tanie i profesjonalne docieplenia? Prosumenckie PV?
3. założył labolatorium rozwijające nowe produkty efektywne energetycznie. Ja mam pomysł na izolowany cieplnie garnek kuchenny :-) Powinien obniżyć ilość energii potrzebnej do gotowania nawet 3 razy! Bogacz spokojnie mógłby zacząć takie produkować
4. może być i działalność edukacyjna ale nie polegająca na straszeniu ludzi zmianami klimatu a na mówieniu co można i warto robić żeby żyć lepiej
W każdym razie powinna być znacząca przewaga tego drugiego. Trener, który ciągle by krzyczał do zawodnika "nie rób tego", nie biegnij tam", "nie skacz tak" itp itd doprowadziłby tego zawdonika tylko do NERWICY. Ludziom trzeba mówić co powinni robić a nie czego robić nie powinni !

21.01.2019 20:56 Marcin Popkiewicz

@Mariusz
A mało to mówię, co dobrego można zrobić i że warto? :)
Do ludzi trafia przekaz, że robiąc transformację gospodarczo-energetyczną nie tylko ratujemy świat, ale też podnosimy jakość życia i jeszcze na tym zarabiamy (dla tych, co są krytyczni odnośnie zarabiania: tworzymy trwałe miejsca pracy o dużej wartości dodanej).
A swoją drogą to na liście są punkty, które pewnie bym chciał wdrożyć, szczególnie pkt. 2.

21.01.2019 22:29 Miro

@MARCIN POPKIEWICZ i MARIUSZ - Wasze głosy, pełne pozytywnej i konkretnej energii doładowują bezemisyjnymi kilowatami ten wątek :)

21.01.2019 23:25 Logic

@Marcin Popkiewicz
Myśli pan ze możni tego swiata naprawdę pozwolili by panu na to ?
Nie ma co gdybać, ja tez jak bym był bogaty to ........

Realnie pozostaje jedynie budowa oddolnych struktur.

22.01.2019 7:30 Carlinfan

Nikt z nas nie ma pojęcia co to znaczy być bogatym w takim rozumieniu jak to pojmuje '1%' posiadający ponad 50% zasobów tej Planety.
Innymi słowy zmiany powinny zacząć się od nich. Każdy ich ruch będzie miał taką siłę oddziaływania, jak przystało na prawdziwie możnych, że ludzie sami za tym pójdą. Ale nic takiego się nie dzieje...

22.01.2019 7:34 PIT

Gdybając to wystarczy przekonać jednego z tych 26 ludzi.

https://businessinsider.com.pl/twoje-pieniadze/oxfam-26-najbogatszych-ma-tyle-samo-co-biedniejsza-polowa-swiata/tyyte2s

@LOGIC

Za późno, ta cywilizacja padnie i dopiero później Ci co przeżyją pozbierają resztki i zaczną coś od nowa. Podobnie jak po upadku ZSRR.

22.01.2019 11:37 observer

@LOGIC
"Nie ma co gdybać, ja tez jak bym był bogaty to ........"

Wiem, pisałeś:

1. Postawiłbyś mur na granicy i strzelał do uchodźców.
2. Zainwestowałbyś w statki na morzu Śródziemnym, które odwoziłyby uchodżców do Afryki.
3. Wytępiłbyś całe lewactwo.
4. .....


itd. itp.

Z marzeniami trzeba uważać, bo się często spełniają - niestety czasem dosłownie.

Ażeby zobaczyć, jak spełniają swoje marzenia bogaci, wystarczy popatrzeć na Trumpa. Zlikwidował globalne ocieplenie (tępienie lewactwa) wstrzymując finansowanie badań i zrywając Porozumienie Paryskie, zaraz postawi mur na granicy z Meksykiem.

22.01.2019 13:02 Logic

@obserwer
Racja przynajmniej nie było by problemu z barbazynstwem islamskim w Europie.
Drugie w co bym zainwestował to w naukowców którzy by sprawdzili jak to jest z tymi patentami i zekomo ukrytymi odkryciami Tesli czyli free enegry - energia próżni dostępna dla każdego.
Jesli by sie okazało ze to fake to pozostało by tylko inwestowanie w projekt podobny do projektu desertec.
I inwestycje w edukacje społeczeństwa czyli to co napisał juz pan Marcin.

22.01.2019 13:05 Logic

@obserwer
Napisałem barbazynstwem islamskim i barbazynstwem lewackim. Czyli z ludzmi którzy chca ze mnie zrobic kawałek mięsa. Bo to tego sie sprowadza cała "mądrość" lewicy.

22.01.2019 15:44 WJ

MP, pomimo, że narazie "niekopiowalny" ,
to na szczęście dla nas ,
jest źródłem inspirujących idei :)

22.01.2019 16:14 Miro

Znakomity tekst, doskonale wpisujący się w ten wątek. Dlaczego w pojedynkę przegrywamy heroiczną walkę i pozostaje tylko frustracja (albo hedonistyczne odreagowanie? Wg mnie tekst wart głębokiej refleksji i przewartościowań priorytetów.

http://krytykapolityczna.pl/swiat/zaradny-twardziel-nie-ocali-swiata-markiewka/

22.01.2019 20:08 Logic

@Miro
Znakomity ? Serio ?
Po co brać sie za siebie ? - panstwo, mamusia wszystko za nas załatwi.
Jak takie meskie cipki mają o cokolwiek zawalczyć ?
Choćby o podwyższenie plac w korporacji w ktorej pracują zeby ich nie okradała.
Autor pomieszał wszystkie pojęcia i zrobił to specjalnie jak na lewicowego ideologa przystało.

Człowiek zaradny i samodzielny jest dla lewicy zawsze niewygodny, choćby z tego względu ze nie potrzebuje on zeby jego sprawy rozwiązywał jakis lewicowy ideolog.

22.01.2019 21:49 Nowicjusz

Jeżeli ktoś jeszcze ma nadzieję:
Daily CO2
Mauna Loa Observatory | Atmospheric CO2 Concentrations
January 20, 2019 - 413.21 ppm
January 20, 2018 - 408.09 ppm

22.01.2019 21:52 Miro

@LOGIC - nic tylko życzyć samodzielności, zaradności, męskiej powściągliwości, wysokich płac i milionów na koncie :)
Proszę wybaczyć, ale czasem nie da się powstrzymać :)

22.01.2019 22:11 Miro

@NOWICJUSZ - no to rzeczywiście przywaliło, zważywszy, że najwyższe stężenie to z reguły maj.

Jeśli chodzi o styczeń, to nigdy nie było takiego rocznego wzrosty między dwoma kolejnymi styczniami.

Poza tym to jest najwyższy poziom CO2 w historii - i to w styczniu!

Największy dzienny dzienny poziom CO2 | Maua Loa Observatory
2019
(stan na 20 stycznia 2019 r.)

413,45 ppm w dniu 12 stycznia 2019 r. (NOAA-ESRL)
413,21 ppm w dniu 20 stycznia 2019 r. (NOAA-ESRL)
412,51 ppm w dniu 19 stycznia 2019 r. (Scripps)

2018

412,60 ppm w dniu 14 maja 2018 r. (Scripps)
412,45 ppm w dniu 14 maja 2018 r. (NOAA-ESRL)
412,37 ppm w dniu 23 kwietnia 2018 r. (NOAA-ESRL)

2017

42,63 ppm w dniu 26 kwietnia 2017 r. (NOAA-ESRL) - [Tu ma być chyba 412.63 - mój dopisek]
411,27 ppm w dniu 15 maja 2017 r. (NOAA-ESRL)

2016

409,44 ppm w dniu 9 kwietnia 2016 r. (Scripps)
409,39 ppm w dniu 8 kwietnia 2016 r. (Scripps)

2015

404,84 ppm w dniu 13 kwietnia 2015 r. (Scripps)

22.01.2019 23:15 Godlike

NASA ciągle nie opublikowała danych dotyczących anomalii temperatury w grudniu, bo mają shutdown :X

22.01.2019 23:24 Logic

@MIRO
Ok zgoda. A teraz powiedz - załóżmy ze juz tej wiosny uwalnia sie te 50 gtc metanu w Arktyce i latem mamy super upały i pożary na półkuli północnej. Dochodzi do kryzysu żywnościowego anarchii w miastach miedzy innymi w Polsce i na jesieni załamuje sie porządek społeczny. Ludzie walczą o przetrwanie i kogo w tej sytuacji wolał byś miec za przyjaciela ? - faceta ktory był w jednostkach specjalnych czy tez jakiegoś metroseksualnego facecika na urzędniczym stołku ?

22.01.2019 23:29 Ktos

Logic - pozwól że się wtrace;)
oczywiście, ze tego drugiego, będzie go mozna okraść z zapasów a jego sprzedać kanibalom lub łowcom niewolników;)

23.01.2019 0:21 Miro

@LOGIC - to jest sensowny argument, choć nieco z innej beczki.

Ponieważ w podrzuconym przeze mnie tekście była mowa o czym innym, o tym, że skupieni na sobie ludzie, dążący do samorozwoju macho (albo dopiero pretendujący do tego miana) nie są zainteresowani współpracą, a tylko współpraca może reformować opresyjne systemy (chociażby korporacyjne labo inne wyzyskujące ludzi). Egotyści nie są nastawieni prospołecznie.

Jednak nie było tam mowy o żadnym metroseksualizmie, "miękkości" itd. Dodam, że współpraca, działanie w grupie wymaga takich samych, jeśli nie większych jaj niż samorozwój. Do tego wymaga umiejętności komunikacyjnych, odporności psychicznej, panowania nad sobą itd. itp.

Lewicowość tego tekstu polega na akcentowaniu współpracy w celu takiej przebudowy systemu, żeby ludzie mniej zaradni i słabsi nie byli pozostawieni sami sobie - w bezradności wobec agresywnych instytucji.

To nie ma nic wspólnego z pochwalaniem jakiejś "słabości" czy bezpłciowości. Ja nawet powiem, że organizowanie takiej współpracy, wspólnej reformy to także może być ostry trening charakteru, a pomaganie przy okazji mniej zaradnym to jeszcze większy sprawdzian.

Naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak rozumiane podejście lewicowe miałoby oznaczać cipkowatość. Tu nie chodzi o podawanie ludziom czegoś na tacy (bo to jest zdegenerowana lewicowość, tak samo jak zdegenerowaną prawicowością jest "kult jednostki" - choćby własnej) - tylko o lewicowe uznanie, że ważna jest współpraca, przy uznaniu, że nie wszyscy umieją sami wygrywać w kapitalistycznym systemie, który z reguły premiuje niemoralną bezwzględność, a nie pozytywną siłę.

Oczywiście wspomniane lewicowe ideały mogą być wypaczone w kierunku systemu nadmiernie opiekuńczego, premiującego bierne wyciąganie ręki po zasiłek. Ale to jest wypaczenie. Lewicowość, której jestem zwolennikiem, to współpraca, aktywizacja ludzi w imię podobnych wartości, oczywiście ze zróżnicowaniem ról. Przy czym nikt nie jest traktowany jako ofiara (choć niektórym trzeba bardzo pomóc), a odmienności ludzi (w różnych zakresach) są traktowane jako potencjalne możliwości (np. autystyk może być dobrym księgowym), a nie tylko litościwie tolerowane (jak to jest zazwyczaj w systemie liberalnym).

23.01.2019 0:40 Miro

Mnie przyszedł do głowy jeszcze jeden argument - troszkę prymitywny - wpisujący się w ten tekst.

Prawicowy czy kapitalistyczny macho będzie twardo trenował na strzelnicy, żeby ustrzelić jak największego jelenia dla siebie, ewentualnie dla kumpli - i będzie impreza przy ognisku. Przy czym za wstęp na łowisko sporo zapłaci głównemu łowczemu, który z tych opłat postawi sobie potężną leśniczówkę.

Lewicowy przyrodnik będzie współpracował z innymi w działaniach ochroniarskich, żeby populacja jeleni się nie załamała (narażając się myśliwym oraz łowczemu), dbając przy tym, aby ludzie częścią jeleni się pożywili - także ci mniej udolni. Itd. itp.

Oba podejścia maja plusy i minusy, nie każde jest atrakcyjne mentalnie dla każdego, ale coś mi się zdaje, że obecna sytuacja społeczna i środowiskowa bardziej wymaga tego drugiego podejścia. Poza tym łowczych jest znikomy promil, urodzonych (i obdarzonych po prostu szczęściem) myśliwych mały procent - a cała reszta (do nikogo tu nie piję) nie ma nawet procy w kieszeni - i żyje tylko nierealistycznym marzeniem o zostaniu myśliwym czy łowczym, co bardzo pasuje pasuje tym prawdziwym myśliwym oraz łowczym - bo niezorganizowani marzyciele nie wchodzą im w drogę, pochłonięci swoimi snami o potędze :(

23.01.2019 2:37 gupol(szukam w OZE)

@adaś
"A gdzie było widać te większość ? Na Wołyniu ? Czy może w Rwandzie ?"

w obu tych miejscach. morduje zawsze margines. aktywnie pomaga mniejszość. a większość ludzi jest sparaliżowana strache . cierpi w milczeniu i współczuje;)
ilu niemców ratowało żydów w czasie wojny?
ilu ukraińców ratowało polaków na wołyniu?
ilu tutsi ratowało hutu i na odwrót?
pewnie równie dużo jak tych co zabijali. tyle że jeden zabijał setki lub tysiące a drugi mógł uratować jednego, góra kilku.
o tym się rzadko mówi.

" Iluż to znanych aktorów i aktorek, mających pieniadze, sławę i wszelkie warunki do wyszumienia się popełniło samobójstwo."

ale artyści to zupełnie inna kategoria ludzi. im pieniądze nie sa potrzebne do samozniszczenia;p. nie ma różnicy czy to mozart czy michael jackson;)

23.01.2019 2:56 gupol(szukam w OZE)

@marcin popkiewicz

no ten pilotaż z punktu 2 i 3 to jest to o co chodzi!
nad tym trzeba sie poważnie zastanowić!
ja mogę odpuścić tą wycieczkę w tropiki i całą kasę przeznaczyć na taki pilotaż.
myślę że tak powinniśmy działać. zamiast pustego gadania w internecie wreszcie jakiś konkret.
najwyższy czas karwasz twasz;)

myślę Marcinie że powinieneś założyć fundację która będzie zbierała pieniądze na ten cel.
ja jestem zszokowany tym że ciągle nie ma takich projektów na świecie i pierwszy bym sypnął groszem.
a próbowałeś już oszacować koszt takiego "poligonu" pilotażowego?. to byłoby coś!
pieprzyć miliarderów. sami możemy się zrzucić na taki projekt a jak zrobi się o tym głośno, inni sie przyłączą. a jeśli będzie z tego wielka klapa to przed śmiercią przynajmniej będziemy mogli powiedzieć że naprawdę próbowaliśmy.

23.01.2019 3:02 gupol(szukam w OZE)

@mariusz
"Ja mam pomysł na izolowany cieplnie garnek kuchenny :-) Powinien obniżyć ilość energii potrzebnej do gotowania nawet 3 razy!"

o, a ile taki garnek by kosztował? liczyłeś coś?
bo jeśli nie więcej niż 3 razy tyle co zwykły garnek to byłoby super...

23.01.2019 7:31 wsciekly_kot

@Marcin Popkiewicz
Też tak myślałem odnośnie Twojego punktu 3
zrobić w swojej wsi na terenach gminnych elektrownię PV i sprzedać symbolicznie połowę udziałów w przedsięwzięciu mieszkańcom wioski, w zamian za pracę wspólną: obkaszanie terenu, termomodernizację kolejnych domów, wymianę pieców, sprzątanie i drobne sąsiedzkie naprawy. Taka wspólnota ze wspólnym zasilaniem kasą z niższych lub zerowych rachunków za energię. I współodpowiedzialnością za instalację.
Tylko brakuje mi z pół miliona ^^

23.01.2019 8:46 Logic

@MIRO
Ja to widzę zupełnie odwrotnie. Generalnie nie mam zaufania do tzw. mysli lewicowej - ci ludzie piszą jedno a myślą drugie.
Jesli facet był w jednostkach specjalnych to z zasady nie mógł byc indywidualistą czy egoistą - tacy ludzie są stamtąd skutecznie odsiewani jeszcze na etapie rekrutacji. Po prostu nie nadają sie do zespołu.
Wiec autor juz na samym początku próbuje zamydlić nam oczy ze - o prosze bardzo zły silny biały samiec próbuje nam tu rozwalić nasz w pocie czoła wybudowany lewicowy kolektyw.

Jak to, przeciez masz juz całe pokolenie takich ludzi wychowane przez różnej maści lewicowych psychologów tzw bezstresowe wychowanie.
Brak odpowiedzialności za siebie i za innych, egoizm.
To raczej mysl lewicowa skutecznie psuje ludzi.
Kto teraz wychowuje dzieci ? Dawniej to ojciec przylał pasem jak trzeba było a teraz ? To niedługo dzieci przyleją rodzicom. Czyli kompletnie wypaczona mysl lewicowa.

Lewicowi ideolodzy mają zawsze doskonale pomysły i teorie natomiast w praktyce uzyskują zwykle odwrotny efekt.

23.01.2019 10:00 Miro

@GUPOL - "myślę Marcinie że powinieneś założyć fundację która będzie zbierała pieniądze na ten cel.
pieprzyć miliarderów. sami możemy się zrzucić na taki projekt a jak zrobi się o tym głośno, inni sie przyłączą. a jeśli będzie z tego wielka klapa to przed śmiercią przynajmniej będziemy mogli powiedzieć że naprawdę próbowaliśmy. (...) pierwszy bym sypnął groszem."

Popieram :)

@GUPOL - "w obu tych miejscach. morduje zawsze margines. aktywnie pomaga mniejszość. a większość ludzi jest sparaliżowana strache . cierpi w milczeniu i współczuje;)"

Zgadzam się. Nawet w lekturze szkolnej "Dżuma" Camus tak to właśnie przedstawia. Swoją drogą ta książka bardzo dobrze pasuje da naszych czasów i sytuacji.

23.01.2019 13:26 Miro

No i 21 stycznia na Manoa Lao zerejestrowano kolejny rekord - 413.83.
Obstawiam jeden do stu, że w tym roku 415 zostanie przeskoczone w cuglach.

23.01.2019 13:28 adaś

@Gupol i Miro.
W Rwandzie nie byłem, ale o Wołyniu mam pojęcie nie tylko z historii lecz także z relacji świadków. Sądzę że jesteście w błędzie. Całe wsie uczestniczyły w mordach a potem dzielili łupy. Jedna Ukrainka wspominała że miała pretensje do ojca że jest niezdara, pije i nic jej nie przynosi. Dopiero jako dorosła zrozumiała że to on był tym dobrym wyjątkiem. Nie miał siły stanąć przeciw większości więc się upijał i w takim stanie nie mógł uczestniczyć w mordach. Jako małe dziecko nic nie rozumiała. Wszyscy mieli coś po Polakach. Myślała że jest jakieś Popolakowo, wystarczy tam pójść i przynieść.
Ale chodziło mi trochę o coś innego. W momencie jakiejś zawieruchy, lub gdy struktury społeczne z jakichś względów nie funkcjonują dzieją się różne straszne rzeczy. Krótko po wojnie w Szczecinie złapano faceta który polował na młode kobiety. Robił z nich bigos albo gulasz i sprzedawał na ryneczku. Ludzie kupowali , nieświadomi co jedzą. Dlatego odpowiedziałem DNS900 w taki sposób. Ja bym w niepewnych czasach z młodymi córkami do egzotycznych krajów sie nie wybierał.

@Miro.
Sądzę że podział na prawicowość i lewicowość jest przestarzały i nie pasuje do dzisiejszego świata. Poza tym są to skróty myślowe które szufladkują ludzi a niewiele wyjaśniają, bo ani prawicowość ani lewicowość nie jest czymś jednoznacznym. Zarząd jakiejś lewicowej partii może uznać że część jej członków wykazuje prawicowe odchylenia a część lewicowe przegięcia. A wszyscy oni nadal będą się uważać np za umiarkowaną lewicę.
To co piszesz o Twoim pojęciu lewicowości dobrze by pasowało do wielu fragmentów z listów św. Pawła. Gdyby dzis żył to nie sądzę aby chciał być określany jako lewicowiec.
Stary podział wyglada na nietrafiony a nowego nie widać i nie wiem co z tym zrobić. Gdy mówię o klimacie albo konieczności ocieplania domów mają mnie za lewicowca. Gdy o rodzinie albo eutanazji to za prawicowca. Bycie na siłę symetrystą- zawsze gdzies w środku- też nie o to chodzi.

23.01.2019 13:46 adaś

W artykule o światowych rekordach klimatycznych, a my mamy własne rekordy
https://wiadomosci.wp.pl/ostrzezenie-rzadowego-centrum-bezpieczenstwa-chodzi-o-6-wojewodztw-6341587937605761a

23.01.2019 13:59 Mariusz

A co do ludobójstwa to opowiem historię, która raczej sie nie spodoba prawicowcom. Ojciec zna ja od kolegi, który działał w partyzantce Armii Krajowej. Ten kolega został kiedyś wysłany do LIKWIDACJI ODDZIAŁU ŻYDOWSKIEGO(walczącego z Niemcami). Mówił że Żydzi na szczęście wycofali się i dzięki temu nikogo nie zamordował i nie miał "krwi na rękach". Ile takich rozkazów wysłała AK nie wiem ale historyjki o tym, że Polacy zaprawieni w antysemityźmie zajmowali sie tylko i wyłącznie ratowaniem Żydów uważam za naiwne i nieprawdziwe. Boję sie że żydowskie wersje historii w tym zakresie mogą mieć więcej prawdy niżby nasi "patrioci" chcieli przyznać

23.01.2019 14:44 Misha_XL

Wybaczcie, ale żyjecie urojeniami. Tak mocno wierzycie w możliwość ocalenia ludzkiego gatunku przed zagładą, że ignorujecie podstawowe fakty - albo naginacie je tak, żeby nadal móc mówić "jest jeszcze szansa".
Wiem oczywiście, że prawda jest jak... no, chodzi o to, że każdy ma własną.
Moja prawda mówi,, że z roku na rok zwiększa się różnica między "tak powinno być dziś, żebyśmy ocaleli" a "tak jest dziś naprawdę" - odnośnie emisji CO2, temperatur globalnych, zasięgu arktycznego lodu i wielu innych wskaźników.
To znaczy, że zostało coraz mniej czasu, więc działania na rzecz przeżycia ludzkości muszą być bardziej radykalne niż jeszcze rok wcześniej. A w rzeczywistości ten "zbiorowy wysiłek ludzkości" jest prawie żaden. Działania pozorowane, które łączy jeden warunek: nie mogą powodować zubożenia społeczeństw.
Tak się nie da. Ludzkość musi radykalnie zbiednieć, jeśli ma przeżyć.Musi zapomnieć o samolotach, samochodach (nawet tych elektrycznych), wymianie telefonu co dwa lata, posiadaniu trzech tuzinów par butów i tuzina torebek na kobietę, o mięsnych posiłkach...
Wiem, jaki byłby tego bezpośredni efekt. Gospodarka się wali, giełdy w ruinie, rządów nie stać na rozbuchany socjal, rozpadają się państwa, unie i sojusze, wybuchają wojny. Nikt u władzy nie odważy się do tego doprowadzić czy nawet zasugerować podobnego scenariusza, mimo że ochroni nasz gatunek przed jeszcze gorszym losem.
Dlatego mamy przekichane i rację ma DNS900 zachowując się tak, jakby nie było jutra. Bo nie ma.
Nie wierzycie? Prosty przykład.
Plastikowe butelki, zmora naszych czasów.Wystarczy wprowadzić kaucję w wysokości np. złotówki, zwracaną w połowie (!) po oddaniu butelki do recyklingu. Kupujesz colę - płacisz złocisza, oddajesz butelkę, dostajesz 50 groszy. Druga połowa idzie na koszty zbiórek, transportu i przetwarzania. Takie proste, że aż genialne. Jest tylko jeden szkopuł - niemożliwe do wprowadzenia w życie, bo społeczeństwo dostanie szału. Będą awantury gorsze niż teraz u żabojadów, palenie opon (nadzwyczaj ekologiczna forma protestu), ranni i zabici. O głupią złotówkę.
Mam czterdzieści lat i jestem pewien, że jeśli dociągnę do osiemdziesiątki, zobaczę na własne oczy koniec ludzkiej cywilizacji. I ja mam się starać? A po co?

23.01.2019 15:43 Miro

@MISHA_XL - ja to, niestety, wiem. Jestem kilka lat starszy od Ciebie i przypuszczam, że prawdopodobnie zagłady klimatycznej nie dożyję, ale totalnych wojen spowodowanych konfliktami o surowce, przeludnieniem czy różnorodnymi klęskami środowiskowymi mam bardzo duże szanse dożyć.
Wiem też, że wszystkie "zielone" działania są o wiele za słabe i że nawet jeśli będą się szybko nasilały - to szansa odwrócenia fatum jest niewielka...
Z racji średniego wieku (i dość częstego podróżowania po kraju) mam już sporą perspektywę czasową i widzę, jak destrukcja środowiska postępuje w oczach, jak przyspiesza, jak znikają drzewa, ptaki, owady, łąki, tradycyjne wsie, jak się świat betonuje i plastikuje itd. - jak SZARZEJE :( I widzę też inercję duchową większości ludzi - brak wiedzy o tym, co się dzieje, i brak ŻYWEJ powszechnej idei, która by coś z tym mogła zrobić... Mówię o większości ludzi, nie o wszystkich.

Być może zaczynamy wchodzić w stan terminalny.

Tylko, przy całej tej świadomości, nie chcę padać na (duchowe i psychiczne) kolana, bo równie dobrze mógłbym sobie strzelić w łeb. Trzeba nadać życiu sens (choćby łagodzenie dolegliwości stanu terminalnego), poza tym ZAWSZE jest szansa, że nie wszystko przepadnie :)

@ADAŚ - oczywiście, że ten podział jest przestarzały i tylko konflikty podsyca, i głupio etykietuje. Z pełną świadomością posłużyłem się tym schematem, niejako parabolicznie, dla celów dydaktycznych :)

23.01.2019 15:44 Carlinfan

To by było na tyle w kwestii, że zmiany zaczyna się od siebie.

23.01.2019 15:55 Wojtek Sz.

Rany gościa. Wy tu siedzicie na Kasie a organizacje pozarządowe robiące edukację ekologiczną aktualnie przymierają głodem, bo rząd zakręcił kurki z kasą. Podzielilibyście się:
http://chronmyklimat.pl/wspieraj-nas

Nawet jak nie z nami, to z kimś komu bardziej zaufacie. Pieniądz musi być obiegu. Może być gospodarczy, może być społeczny. W Polsce na razie tzw.: fundraising leży, bo m.in. dlatego, że stosunkowo niewielu daje.

23.01.2019 17:12 Miro

@WOJTEK SZ. - I to jest mądry głos :)

Ja też między innymi robię w edukacji edukacyjnej :) Płace marne jak pieron, a bywa nierzadko, że i dla idei się robi :)

Ale nie lobbuję za sobą - bo nie pracuję w tej organizacji, do apelu której link podrzucił Wojtek :)

23.01.2019 19:13 adaś

@Miro
"Z racji średniego wieku (i dość częstego podróżowania po kraju) mam już sporą perspektywę czasową i widzę, jak destrukcja środowiska postępuje w oczach,"
Wygląda na to że jesteśmy w podobnym wieku więc i perspektywę czasową mamy podobną. Chciałbym abyś napisał coś więcej o tej destrukcji bo ja tego aż tak czarno nie widzę. Co prawda są rejony kraju gdzie jeszcze nie byłem lub byłem dawno( na wschód od Wisły plus minus ) Ale tam gdzie bywam jest często lepiej. W Warcie (czy to Uniejów, Koło czy Ciążeń) można sie kąpać, przjrzystość wody do pasa. Kiedyś było inaczej a poniżej Poznania Warta wręcz śmierdziała z daleka. Podobnie Ner- dziś w miarę czysta rzeka. Łąki ? Kiedyś intensywny wypas, teraz wiele nawet nie koszonych, piękne kwiaty i zioła do pasa, motyle i żuczki. Znikające drzewa ? Nad Wartą owszem ale głównie przez bobry. W rejon Drawieńskiego Parku Narodowego jeżdżę od 37 lat. Żadnych poważnych zmian nie widzę ( poza tym że znów te bobry wyżarły gdzieniegdzie to co miało być chronione przed ludźmi ) Drawa prawie taka sama jak 30 lat temu,miejscami tylko trochę brudniejsza. Brda taka sama a jeziora przez które przepływa nawet lepsze, woda mniej zielona. Oczywiście że w wodzie więcej plastikowych śmieci, a z drugiej strony miejsca biwakowania zadbane i widać że ktoś te śmieci wywozi. Wiele miejscowości bardziej zadbanych, tak prywatne posesje jak i miejsca publiczne, widać że ktoś dba o zieleń. Ścieżki rowerowe(wiem że mało ale coraz więcej), scieżki edukacyjne z tablicami.

23.01.2019 20:36 Miro

@ADAŚ
Bardzo pocieszające uwagi :)
Ja natomiast prawie nie znam zachodniej części kraju (parę razy byłem w Sudetach, niedawno - raz - w okolicach Milicza. Za to często bywałem właśnie na wschód od Wisły, bardzo często w całych Beskidach. No i oczywiście mój rodzimy, od urodzenia, Górny Śląsk.
W kontekście Twojego postu wychodzi na to, że mam jednostronne spojrzenie. Jutro napiszę, co mnie tak przygnębia.

23.01.2019 20:47 Logic

@Misha_xl
Ja nie mam złudzeń ze nic juz sie nie da zrobic.
Jestem nawet większym pesymistą/realistą od ciebie i uważam ze nawet gdy by teraz ludzkość radykalnie zbiedniała to i tak nic nie da. Temperatury i tak wzrosną jak wyłączysz przemysł bo znikną aerozole.
Gdy by zbiedniała zaraz po wydaniu granic wzrostu w 1973 i ustabilizowała populację z tendencją spadkową oraz zbiedniała, wtedy była by szansa.
Ja juz wszelkie działania uważam za bezsensowne i sam korzystam z życia na ile mogę nie odmawiam sobie niczego na ile pozwalają mi srodki.

23.01.2019 20:58 Logic

@Adaś
Nie musisz daleko szukać jesli mieszkasz w Warszawie bądź okolicach.
Jedz do Kampinoskiego Parku Narodowego
Zobaczysz ile jest domów w samym parku dość dawno temu nawet Tesco sie tam pojawiło tu od strony Dąbrowy. W tym roku mam zamiar sie wybrać na dłuższą wyprawę.
Kto na to pozwala ? Czemu ekolodzy nie protestują ?
To juz mało ze mozna miec dom na wsi to jeszcze trzeba budować sie w lesie ?

24.01.2019 3:27 gupol(szukam w OZE)

@adaś
"Całe wsie uczestniczyły w mordach a potem dzielili łupy."

a co to znaczy całe wsie? wszystkie wsie jak wołyń długi i szeroki bez wyjątku?;) ukraińskie kobiety starcy i dzieci też chodziły mordować polaków?
to by się mogło zgadzać bo na wołyniu w 43 roku prawie nie było mężczyzn w wieku "bojowym". najpierw wyssała ich kampania wrześniowa z której nie wszyscy wrócili, potem wywózki do zssr, potem wywózki na roboty do rzeszy i na koniec na front wschodni.
łatwy łup dla byle garstki zdegenerowanych opryszków z upa i ich pomagierów.
ale ta ukraińska dziewczynka chyba sama nie mordowała ani żadnych mordów nie widziała skoro nie miała pojęcia skąd się biorą "rzeczy po polakach".
a to że jakiś psychopata zabijał ludzi i sprzedawal ich mięso to też raczej nie wyjątek a nie reguła...

a teraz popatrz na nowy orlean po huraganie catrina.
owszem były tam całe gangi szabrowników ale zdecydowana większość mieszkańców okazała sobie wzajemną pomoc, solidarność i wsparcie zamiast się wymordować. to chyba coś znaczy;)

24.01.2019 3:31 gupol(szukam w OZE)

miało być bez słowa "nie" przed "wyjątek a nie reguła";)

24.01.2019 10:41 Carlinfan

@LOGIC
Na netflixie jest jakaś seria o fikuśnych domach. Ostatni odcinek jest o domku w Holandii. W materiale ochy i achy nad tym jaki to oszczędny dom, sustainable development i tym podobne esy floresy. Wszystko fajnie pięknie, ale dom stoi w parku narodowym. Jeżeli tak wygląda ochrona środowiska i zrównoważony rozwój to ja nie mam pytań. Po za ... czy oni nie sądzą, że każdy by chciał mieć taki dom w takim miejscu ? Co by było z parkiem, gdyby w istocie każdy mógł sobie zbudować tam dom ? Kim trzeba być, aby mieć taki dom ? ...
Równowaga według takich tęgich głów to pewnie masa biedaków w wielkomiejskich slumsach na jedną rodzinę rodzynków mogących budować na terenach chronionych...

Polecam każdemu, kto chce się zagłębić w sztukę dwójmyślenia.

24.01.2019 20:19 adaś

@Gupol.
Nie wiem co i komu chcesz swoimi wpisami udowodnić.
"Rzeź wołyńska[2][3] – ludobójstwo[4] dokonane przez nacjonalistów ukraińskich przy aktywnym[5], częstym wsparciu miejscowej ludności ukraińskiej[6][7][8] wobec mniejszości polskiej[9] " -cytat z wikipedii.
Całe wsie czyli chodzili mężczyźni za wiedzą i poparciem swoich żon. Teraz pasuje ?
A o Rwandzie jest tak :
"Ludobójstwo to, wyróżniające się niespotykaną liczbą ludzi zamordowanych w tak krótkim czasie, stało się prawdopodobnie największą porażką ONZ w historii jej istnienia."
Mniejszość nie byłaby w stanie tego dokonać.

"a teraz popatrz na nowy orlean po huraganie catrina.
owszem były tam całe gangi szabrowników ale zdecydowana większość mieszkańców okazała sobie wzajemną pomoc, solidarność i wsparcie zamiast się wymordować. to chyba coś znaczy;)"
Tak. A znaczy to dokładnie to, że cywilizacyjnie stoimy( my, czyli spadkobiercy kultury antycznej i judeo-chrześcijańskiej ) trochę lepiej niż inne części świata. I dlatego na miejscu DNS900 z młodymi córkami bym się w te inne cześci świata nie wybierał. Bo poważny kryzys może nastąpić w każdej chwili. Czy wreszcie zrozumiałeś o co mi chodzi ?

24.01.2019 22:49 Tummeq

Dziękuję za pozeję wsciekłego kotai logica
@miro : Carolyn Baker ma swoją stronę, na której są różne artykuły: https://carolynbaker.net/news/
Ponawiam prośbę do gospodarza strony o artykuły "jak żyć".

25.01.2019 8:21 Wojtek Sz.

"Z racji średniego wieku (i dość częstego podróżowania po kraju) mam już sporą perspektywę czasową i widzę, jak destrukcja środowiska postępuje w oczach,"

Hm. Właśnie sęk w tym, że nie postępuje w oczach. Już ok. 15-20 lat temu były książki, które naświetlały ten problem, że teraz zniszczenie ekologicznie nie postępuje "w oczach", czy raczej przed oczami, ale staje się niewidoczne z dwóch powodów:
1. Jest zbyt małe by je zobaczyć gołym okiem (mikroplastiki w wodzie, smog w powietrzu, chemia w jedzeniu)
2. Jest zbyt odległe, aby go dziś widzieć, ale jak się pojawi przed oczami to może być za późno, bo narasta wykładniczo... (zmiany klimatu, odpady radioaktywne, powolna kumulacja chemii i plastiku w obiegu materii).
I niestety trzeba czegoś więcej, niż tylko oczu, abyśmy się zaczęli tymi problemami przejmować. Trzeba mikroskopów, nauki i zaufania do niej. I trzeba wspólnego działania. niestety tych czynników brakuj. W Polsce szczególnie zaufania, ale i nauki się nie organizuje i nie dofinansowuje odpowiednio. aby badała istotne problemy środowiska.

25.01.2019 8:22 Wojtek Sz.

Także świat może coraz ładniej wyglądać przed oczami, ale staje się coraz bardziej zdegenerowany i zanieczyszczony tam, gdzie wzrok nie sięga.

25.01.2019 15:31 wsciekly_kot

@Tummeq

https://exignorant.wordpress.com/2014/08/05/jak-pozostac-przy-zdrowych-zmyslach-w-samobojczej-kulturze/

cyt " Patrzę na drogę, którą zdążamy ku przyszłości i po obu jej stronach biegną rowy,” powiedziała. „Musimy trzymać się nawzajem, aby nie wpaść do żadnego z nich – po jednej stronie jest panika i histeria, a po drugiej paraliż i zamknięcie. "

I chyba tyle w temacie.

25.01.2019 23:21 Miro

@TUMME@ - dziękuję, bardzo wartościowe teksty, bardzo.

Jednak po lekturze jednego z nich, oraz lekturze tekstu (to chyba inna wersja/wariacja tekstu ze strony Baker) podrzuconego troszkę wyżej przez @WSCIEKLY_KOT, a także wspomnianego najnowszego Biuletynu Atomowego Zegara Zagłady (z deserem w postaci tekstu z blogu Exignoranta o sytuacji nuklearnej) mam przemożną chęć zażycia solidnej dawki heroiny, podkręconej równie zacną porcją kokainy...

Bo hedonizm DNS900 po takiej lekturze nie znieczuli, za słabiuuuutki - nawet rejs na Nową Zelandię w kabinach klasy mega-lux nie pocieszy...

Kilka tygodni intensywnej lektury portalu ZnR to gwarancja ciężkiej - i uzasadnionej - depresji ;)

Swoją drogą, podziwiam Exignoranta, że całymi latami ma siłę wyszukiwać, opracowywać i znajdować tego typu teksty..., co gorsza większość z nich zapewne opisuje scenariusze bardzo prawdopodobne. Ja bym sobie chyba po roku strzelił w łeb.

26.01.2019 0:04 Miro

@ADAŚ, @WOJTEK SZ.

To prawda, że większość zmian nie postępuje - dosłownie rzecz biorąc - w oczach. Większość procesów jest ukryta przed okiem przeciętnego człowieka, bo - jak to pisał Mickiewicz, człowiek:

"Taki widzi świat wokoło, jakimi tępymi zakreśla oczy".

Parafrazując na nasze realia: drwal w Amazonii widzi tylko jedno drzewo, a klient Biedronki tylko nawoskowaną cytrynę w koszyku.

Po przeszło 20 latach pracy w szkole i rozmowach z tysiącami uczniów, setkami rodziców i belfrów oraz z intensywnego obcowania z programami nauczania nie ma co do tego żadnych złudzeń.

Statystyczny człowiek poświęca może 1% swej uwagi sprawom spoza swojego "koszyka". Z tego 1. procenta może parę procent dotyczy spraw szeroko rozumianego środowiska. Z kolei z tych paru procent jakiś promil energii jest przekładany na działanie, powiedzmy na podpisanie jakiejś petycji, sklecenie wpisu w necie czy kupno "ekologicznej" żywności. A obawiam się, ze moje szacunki są optymistyczne...

Ech... mam dziś mroczne myśli.

OK. Jakie zjawiska destruktywne widzę w perspektywie ostatnich 3 dekad:

* Galopująca zabudowa terenów wiejskich na Śląsku, w Beskidach (całe zbocza pokrywają się lawinowo domami) itd. W ostatnie wakacje byłem w Kampinowskim Parku i - jak pisał @LOGiC - prawie cały Park w ciągu paru lat został otoczony pierścieniem osiedli domów. Masowo zamieniono tereny rolnicze na budowlane. Rozmawiałem z mieszkańcami - jedyne, czego chcą, to dalsze sprzedawanie ziemi pod zabudowę - no i okazują wrogość wobec każdego, najmniejszego działania proprzyrodniczego Parku. A sam park pięknie dziczeje, lecz turystów prawie nie ma w lasach.

* Totalny zanik sadów, starych drzew przydomowych i przydrożnych w moich okolicach, betonowanie dróżek, zanik bioróżnorodności - drastyczne zubożenie liczby gatunków owadów, ptaków itd. Jak miałem 15-20 lat, to wszędzie były jaskółki, gile, różne chrząszcze, nawet raki - nie ma praktycznie nic. W miastach wycinane są masowo drzewa, które są stare, krzywe, nadpróchniałe - sterylizacja krajobrazu.

Ja nie wiem, dlaczego nic nie wynika z lekcji przyrody, biologii, przecież temat ochrony środowiska jest wałkowany w szkołach od paru dekad bardzo mocno. To bardzo mało daje, może tylko spowalnia proces: szkoła jest chyba traktowana jak jakiś matrix, po którym przychodzi "normalne" życie.

26.01.2019 0:36 adaś

@Miro.
W okolicach Babiej Góry też zauważyłem to dziwne zjawisko. Domki letniskowe bezładnie porozrzucane po zboczach.Ale spójrz na to nieco bardziej optymistycznie.
1To nie będzie trwać bez końca, Liczba ludzi w Polsce się zmniejsza i potrzeby mieszkaniowe zostaną w końcu nasycone.
2 Jak przyjdą gorsze czasy to te domki się przydadzą. Znów trzeba będzie ręcznie uprawiać kawałek pola, pasać gęsi na łące i doić kozę. :)

26.01.2019 3:59 gupol(szukam w OZE)

@adaś
"Nie wiem co i komu chcesz swoimi wpisami udowodnić."

chciałem cię dokładnie o to samo zapytać;)

to może trzymajmy się faktów:

@adaś
"I dlatego na miejscu DNS900 z młodymi córkami bym się w te inne cześci świata nie wybierał. Bo poważny kryzys może nastąpić w każdej chwili. Czy wreszcie zrozumiałeś o co mi chodzi ?"

już tak nie przesadzaj z tą eurocentryczną "wyższością" cywilizacyjną bo ci 2 wojny światowe przypomnę;)

ale zrozumiałem że wg ciebie wszędzie poza polską zdegenerowani gwałciciele, mordercy i kanibale tylko czekają na młode,polskie, jasnowłose dziewice(?) żeby zrobić z nimi to co robią gwałciciele, mordercy i kanibale z młodymi córeczkami zatroskanego polskiego ojca...

sory ale ja tu widzę jakąś małą obsesję...

tam gdzie lecą młode córki dns900 raczej nic gorszego niż u nas je nie spotka. to raz.
po 2 - poważny kryzys o którym myślisz, nigdy nie następuje z dnia na dzień.
tak jak człowiek nie umiera w pół sekundy po pchnięciu nożem tak z dnia na dzień nie zostaną uziemione samoloty na całym świecie. to jest dłuższy proces.
a nawet gdyby to ja nie miałbym nic przeciwko temu żeby utknąć na nowej zelandii czy choćby w tajlandii.
jak będzie poważny kryzys to u nas będzie dużo gorzej niż tam.

a co do ludobójstwa to nie musisz mi cytować jego definicji. ja ją dobrze znam.

"Całe wsie czyli chodzili mężczyźni za wiedzą i poparciem swoich żon. Teraz pasuje ?"

zaraz zaraz no bądź precyzyjny jak już się upierasz. po pierwsze - czy chodzili wszyscy i każdy z poparciem własnej żony?
a po drugie: czy chodzili tam wszyscy (z poparciem żon) mordować polaków czy tylko zbierać rzeczy po polakach zamordowanych przez upa?

tak "ogólnikujesz" jakbyś chciał rozciągać odpowiedzialność zbiorową na całe narody. wszyscy są winni ludobójstwa?

@adaś
"Mniejszość nie byłaby w stanie tego dokonać."

sory adaś ale nigdy sie z tym zdaniem nie zgodzę bo ono zaprzecza prawdzie historycznej, społecznej, psychologicznej, fizycznej i bóg wie jakiej jeszcze.
nie wiem czemu tak maniakalnie się upierasz w zaprzeczaniu oczywistym faktom.
to tak jakbyś twierdził że dyktatura jest niemożliwa bo mniejszość nie jest w stanie jej "dokonać".
przecież to wierutna bzdura.
nie wiem czego nie rozumiesz w tej oczywistości? mam ci znaleźć dokumenty ze śledztw i zeznania świadków kto konkretnie mordował i ilu morderców było a potem przeliczać jaki procent całości populacji stanowili?

26.01.2019 16:50 wsciekly_kot

@Miro
Z lekcji nic nie wynika ponieważ społeczeństwo nastawione jest na napędzanie wzrostu. Fajny ptaszek, ale ta bluzka jaka super bo w tv pokazywali reklamę. Nie umiem tego dobrze ująć, ale podejście konsumpcyjne zabija kontemplację otoczenia, żremy szybciej, więcej i bez refleksji, a za nami rośnie hałda śmieci. Właśnie nas przysypuje, lecz kogo to interesuje dopóki mam swój samochód...
Wszyscy mają prawa, nikt nie ma obowiązków, kupujemy złudzenie szczęścia bo nikt nie pokazuje nam że je mamy- to by było nieopłacalne przecież. A przecież żeby uratować naszą przyszłość trzeba konsumować mniej. Dużo mniej. I tego nikt głośno nie powie.
Też miewam doła od exignoranta.

27.01.2019 1:13 Miro

@WŚCIEKŁY_KOT

Zgadzam się. Mało kto lepiej ujął naszą szamotaninę z klimatem, OZE, wszystkimi zielonymi wzrostami i niewzrostami - i przede wszystkim z naszą naturą (dziś byśmy ją nazwali biologiczną, na przełomie XIX i XX wieku określaną ją jaki metafizyczną - na jedno wychodzi) niż zapomniany już praktycznie poeta Tetmajer.
A kiedy też zastąpimy w poniższym wierszu terminologię chrześcijańską na chociażby utopię OZE czy utopię wzrostu, to tym bardziej będzie aktualny.

Jutro?... Nie wierzę, aby lepiej było
i nie zazdroszczę już tej wiary - dzieciom...
Po co się łudzić? Wydarte stuleciom
posępne, smutne, zimne doświadczenie
złudzeniom wszelkim na czole wyryło:
"Śmierć i nicestwo!"... zabiło złudzenie...

I tylko dziwna, mistyczna, szalona
chęć tą ohydną wstrząsnąć ziemi bryłą,
świat cały, jak jest, pochwycić w ramiona,
z posad go dźwignąć i na nowe koła
jakie bądź rzucić, gdy te, co go toczą,
we łzach się pławią i we krwi się broczą;
i tylko głos ten, co nas w noce woła
z złem walczyć nie przez ufność odrodzenia,
lecz przez nienawiść ku złemu dla złego
i żądzę, ssaną z powietrzem, niszczenia:
jest naszą wiarą. A choć czasem ona
omdlewa w piersiach, to wnet zmartwychwstawa,
jako z popiołów Feniks, odrodzona,
i jak kometa błyska ludziom krwawa,
której płomienie może świat zażegą.

My nienawidzim zła dzisiejszej doby - -
jutro?... To jutro?... Jutro, marzyciele,
przeklinać własne swe będziecie próby,
nowe zło w nowym odkrywając dziele;
jutro, trawieni nowymi choroby,
szukać będziecie nowego systemu
leków i zbawień, a nie mogąc męce
ulżyć, bezsilni załamiecie ręce,
bo póki ludziom trwać, poty trwać złemu.

Lecz naprzód, naprzód! Niechaj zbrodnie stare
ustąpią nowym - nim się te przeżyją - -
ścigajcie marzeń cudną, a czczą marę,
jak ci ścigali, co dziś w grobach gniją.

Lecz naprzód, naprzód! Łudźcie się, Ikary,
że potraficie dolecieć do słońca,
w zdobyte niebo wstąpić z człowieczeństwem,
a potem - widźcie, że próżne ofiary,
że pomoc złego jest wiecznotrwająca,
zwątpcie, zrozpaczcie i gińcie z przekleństwem!

Bo niczym innym nie jest chód ludzkości,
tylko przemianą zła wieczyście trwałą;
o Chrystusowej marząc wszechmiłości
deptajcie wroga, co was przedtem deptał,
drżąc, że już rośnie mściciel z jego kości,
co was obali, jak kłodę zbutwiałą,
i znów was zdepce, gdy już krew wy chłeptał.

Brutalna siła, która rządzi światem,
wybawicielem nie jest ani katem:
ślepa i głucha, zimna, obojętna,
idzie bez celu i nie władnąc, włada,
nie dba, gdzie jakie pozostawi piętna,
kto pod jej nogą powstaje, kto pada?

Nienawiść dźwignią jest świata - - niech działa
ta najsilniejsza potęga ludzkości:
jeśli potrafi i dusze, i ciała
na wskroś przekształcić, zabić w ludziach zwierzę:
wówczas dopiero w królestwo miłości
ewangelicznej na ziemi - uwierzę.

27.01.2019 21:16 Miro

Panie kolego DNS900 - co z twoim komentarzem?
Ustosunkuj się do dziesiątków wpisów i wykaż, że nie jesteś trollem.
Apeluję o odpowiedzialność za słowo.

30.01.2019 1:54 gupol(szukam w OZE)

@miro
heh a co on ma kurna powiedzieć? napisał to co napisał i wszystko w temacie;) nie musi nic dodawać jak nie chce.
za co ma ponosić odpowiedzialność?
czemu ma udowadniać że nie jest trolem?
bez przesadyzmu.

02.02.2019 18:48 Miro

@GUPOL

Masz rację.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto