Dlaczego MY mamy coś robić? Niech inni robią.

Co chwila w mediach i wypowiedziach w internecie pojawiają się myśli, dlaczego MY (w znaczeniu Polska lub Unia Europejska), mamy ograniczać emisje, bo to nie da redukcji emisji niezbędnych dla zapobieżenia niebezpiecznej zmianie klimatu, a emitujące najwięcej Chiny odpowiadają za ok. 1/4 całości emisji gazów cieplarnianych, USA 1/7, UE zaś z 1/10 emisji globalnych jest dopiero trzecia, a jeśli podzielić to na jej poszczególne kraje to są to małe procenty lub wręcz promile. Czemu mamy niszczyć nasze gospodarki bez szans na uratowanie klimatu?

No właśnie, dlaczego?

Po pierwsze, dlatego, że kraje odpowiadające raptem za pojedyncze procenty czy promile globalnych emisji, w sumie emitują ich większość. Jak więc każdy z tych krajów zaaplikuje sobie rozumowanie w duchu „eee tam… moje działania mają marginalne znaczenie”, kolektywnie zagwarantujemy sobie globalne zbiorowe samobójstwo. Jeśli przyjęlibyśmy za dobrą monetę argument, że „nie ma co działać, bo nasze działanie to kropla w morzu”, to nawet najwięksi emitenci zaczną rozbijać swoje emisje na malutkie cząstki, twierdząc, że każda z nich sama w sobie nie ma szczególnego znaczenia, więc można z nią nic nie robić.

Po drugie, dlatego, że o skali globalnego ocieplenia decydują nie chwilowe emisje, lecz emisje skumulowane, a tu świat Zachodu ma per capita największe „osiągnięcia” i największą odpowiedzialność. Przez dekady rozbudowywaliśmy naszą infrastrukturę dzięki energii pozyskiwanej ze spalania paliw kopalnych, przy okazji traktując atmosferę jak darmowy ściek dla naszych kominów i rur wydechowych. To nasza odpowiedzialność. Nie możemy powiedzieć, że "my jesteśmy za biedni" i równocześnie wymagać działań od innych, szczególnie krajów Globalnego Południa, gdzie ludzie często nie mają nawet dostępu do prądu, żeby nie robiły tego, co my robiliśmy przez dziesięciolecia – musimy dać przykład.

Po trzecie, to my mamy technologię i środki, pozwalające na stworzenie alternatyw dla dotychczasowego wysokoemisyjnego modelu energetyczno-gospodarczego. To my – świat Zachodu – go stworzyliśmy, a inni go naśladują. To my dysponujemy środkami, technologią i organizacją dającą szansę na stworzenie alternatyw. W swoim czasie, gdy Duńczycy czy Niemcy stawiali pierwsze farmy wiatrowe i fotowoltaiczne, były to drogie i nieefektywne technologie – ale dzięki ich inwestycjom i związanym z nimi postępem technologii i efektem skali stały się dziś najtańszymi źródłami energii na świecie. Dzięki temu Indie zrezygnowały ze stawiania setek nowych elektrowni węglowych, bo taniej jest dostarczać mieszkańcom prąd z paneli fotowoltaicznych (w strefie zwrotnikowej nie ma dużego problemu zmian nasłonecznienia w cyklu pór roku, wystarczy magazynowanie prądu w akumulatorach na kilka godzin).

Po czwarte, przeprowadzając transformację energetyczną faktycznie będziemy musieli wdrożyć zmiany: będziemy wygaszać górnictwo z jego miejscami pracy, inwestować w zeroenergetyczne budownictwo, zastępować samochody prywatne transportem zbiorowym i rowerami, ograniczać jedzenie mięsa i produkcję krótko żyjących i nienaprawialnych lub wręcz z zasady jednorazowych rzeczy i wprowadzać wiele innych, dla wielu osób niepożądanych zmian. Ale te zmiany to nie koniec świata. Alternatywą jest koniec świata. I koszt tego scenariusza byłby nieporównywalnie większy od kosztu działań – nie tylko w pieniądzach, ale też cierpieniach i życiu ludzi.

Po piąte, nasza cywilizacja w ponad 80% opiera się na energii z paliw kopalnych. To dzięki nim działają elektrownie, przemysł, transport, rolnictwo i inne sektory gospodarki – zawdzięczamy im bezprecedensowy z perspektywy historycznej dobrobyt. Jednak są to zasoby nieodnawialne, które wyczerpujemy setki tysięcy razy szybciej, niż się odtwarzają. Jeśli rację mieliby ci, którzy twierdzą, że nie da się zbudować systemu energetycznego cywilizacji uprzemysłowionej bez paliw kopalnych, to co czekałoby naszą cywilizację, gospodarkę i dobrobyt po ich wyczerpaniu? Krach. Musimy więc – i to jak najszybciej – wykazać się innowacyjnością i stworzyć system energetyczny radzący sobie bez paliw kopalnych. To nasza polisa ubezpieczeniowa.

Po szóste, mówienie o „niszczeniu gospodarki” w kontekście transformacji energetycznej jest już zupełnie nie na miejscu. Koszt inwestycji jest zbliżony, a korzyści uboczne olbrzymie (np. Bank Światowy, 2018, Światowa Komisja ds. Gospodarki i Klimatu, 2018). Opierając się na lokalnej i efektywnie wykorzystywanej energii odnawialnej przestajemy kupować ropę, gaz i węgiel za dziesiątki miliardów rocznie, poprawiając nasz bilans handlowy i bezpieczeństwo energetyczne. Podnosimy jakość życia na wiele sposobów: pozbywamy się zanieczyszczeń powietrza, ograniczamy ubóstwo energetyczne i poprawiamy zagospodarowanie przestrzenne. Tworzymy setki tysięcy nowych miejsc pracy w przyszłościowych innowacyjnych sektorach z wielkim potencjałem eksportowym. Nie tylko ratujemy nasz świat, ale też podnosimy przy tym jakość naszego życia, tworzymy miejsca pracy i wzmacniamy gospodarkę. Bez wątpienia nie jest to koniec świata! I nie traćmy z oczu tego, że alternatywą jest koniec świata.

Marcin Popkiewicz

Komentarze

31.12.2018 13:59 Logic

Z artykułu wynika że nic tylko robić transformacje.
Wiec czegoś tu nie rozumiem - same plusy ?
A gdzie minusy ?
Żyjemy tu i teraz niech ktos przedstawi koszta.

Przeżyłem juz ze trzy końce swiata.

31.12.2018 15:09 Logic

Jak zwykle skończy sie na tym ze to babcia z 1000 złotych emerytury bedzie płacić za ślad węglowy oligarchy z Rosji czy szejka z Arabii Saudyjskiej.

31.12.2018 15:09 Zxc

Czwartego obawiam się nie przeżyjesz ????

31.12.2018 15:15 Logic

Człowiek nie zyje 150 lat.

31.12.2018 17:02 Grisby

'Minusem' jest to że koszt transformacji poniesiesz dzisiaj Ty w zamian jutro Twoje dzieci mniej stracą.
Jeżeli dziś nie zrobisz nic to być może niewiele stracisz ale Twoje dzieci stracą wszystko.
Preferencja czasowa jest główną barierą psychologiczną dla działania wobec tak rozległego wyzwania jakim są powolne ale beznamiętne i bezlitosne zmiany klimatu.

31.12.2018 17:31 PIT

@GRISBY

A jak ktoś nie ma dzieci to co ?

31.12.2018 18:09 Godlike

GRISBY - Wiem, że się powtarzam, ale IMO im więcej zrobisz dziś, tym wcześniej twoje dzieci umrą.

31.12.2018 18:13 AR

@PIT To ma siostrzenicę, siostrzeńca lub kolegę, który ma dzieci etc. etc. Poza tym zmiany klimatyczne dotkną pokolenie dzisiejszych 20-latków, my (nieco) starsi jesteśmy im coś winni...

31.12.2018 18:26 Logic

Ale ja nie mam dzieci i miec nie zamieżam.
Po co mi w przyszłości biedne płaczące z głodu i chorujące nieszczęście.

31.12.2018 18:56 observer

@Logic
"Przeżyłem juz ze trzy końce swiata."

Ale to tylko dlatego, że wierzysz w reinkarnację. Ostatni koniec świata był 65 mln lat temu. Czym byłeś wtedy? Diplodokiem?

"Ale ja nie mam dzieci i miec nie zamieżam."

Masz za to swoją reinkarnację, więc po co ci dzieci?

31.12.2018 19:02 PIT

Załóżmy, że mamy pieniądze i budujemy elektrownie słoneczne na nieużytkach.
Zostawiamy lasy w spokoju, terenów rolnych nie ruszamy.

Tych nieużytków nie mamy za dużo. Liczył ktoś ile by z tego było tej energii (potencjalnie) w stosunku do zapotrzebowania ?

https://www.bankier.pl/wiadomosc/GUS-grunty-rolne-i-lesne-zajmuja-90-proc-kraju-3449096.html

Dlaczego nikt nie porusza demografii ? Przecież wiadomo, że do 2050 ubędzie miliony Polaków, a więc tym samym emisje spadną.

To samo się tyczy zastąpienia starych elektrowni węglowych nowymi, na pewno te nowsze będą wydajniejsze i będą mniej produkować zanieczyszczeń.

Ja tu widzę spory potencjał do redukcji emisji bez nawet pakowania się w "zielone" przedsięwzięcia.

31.12.2018 19:27 PIT

@OBSERVER

Nie mógł być diplodokiem bo człowiek ma świadomość, a zwierzę posługuje się instynktem. Tak więc jedno z drugim jest niekompatybilne.
Ewolucja może postępować tylko człowiek - człowiek z tym że każdy następny powinien być mądrzejszy od poprzednika w idealnych warunkach jeśli nie zacznie robić głupot.
Świat jest na tyle skomplikowany i tyle jest do nauczenia że nie da się osiągnąć wysokiego poziomu rozwoju bez wielu żyć.

O reinkarnacji, krótki wstęp dla zainteresowanych
https://youtu.be/W61OWwE3Un4

31.12.2018 20:34 ŚWIATŁOLUB

czyszczę papierowe archiwa i znalazłem taką wydrukowaną stronę z 2004 roku: http://pokazywarka.pl/ic02al/
Autorzy/autorki komentarzy pewnie już są dorosłymi ludźmi :)

31.12.2018 23:32 papa ohara

Odchodząc bardzo mocno od tematu wątku, chciałbym wszystkim Forumowiczom piszącym na ZNR oraz Szanownej Redakcji portalu życzyć Szczęśliwego Nowego Roku 2019 oraz Wszelkiej Pomyślności :)

01.01.2019 9:03 whiteskies

@PIT. Pytasz "dlaczego nikt nie liczy". Ten rachunek nie przekracza czterech działań i powinien być w granicach możliwości każdego kto skończył szkołę podstawową.... https://en.wikipedia.org/wiki/Solar_energy_in_the_European_Union#/media/File:SolarGIS-Solar-map-Europe-en.png

01.01.2019 12:43 Radek

Codziennie z Kenii do Holandii wedruja, transportem lotniczym, świeże, cięte kwiaty głównie róże. Następnie są rozprowadzane po całym europejskim rynku. Czy możemy zrezygnować z takich fanaberii? Myślę że tak.

01.01.2019 14:13 Miro

@ŚWIATŁOLUB - ciekawe, co to za naukowcy opracowywali tamten raport z 2004. Żadnych imion ani nazw instytucji nie ma. Ja bym do tego wagi nie przywiązywał. Na pewno takiego raportu nie sporządzał wtedy IPCC, nie znalazłem też w oświadczeniach poważnych instytucji z pierwszych lat XXI wieku takiego alarmistycznych przewidywań.

01.01.2019 14:31 observer

@PIT

Istnieje wiele koncepcji reinkarnacji. Jeśli Logic przeżył już trzy masowe wymierania, to musiał się reinkarnować w inne byty niż ludzie. 65 mln lat temu nie było ludzi.

A może sugerujesz, że Logic jest wyznawcą ortodyksyjnego żydowskiego wyznania?

https://en.wikipedia.org/wiki/Reincarnation#Conceptual_definitions

"Gilgul, Gilgul neshamot or Gilgulei Ha Neshamot (Heb. גלגול הנשמות) is the concept of reincarnation in Kabbalistic Judaism, found in much Yiddish literature among Ashkenazi Jews. Gilgul means "cycle" and neshamot is "souls". Kabbalistic reincarnation says that humans reincarnate only to humans and to the same sex only: men to men, women to women"

01.01.2019 20:13 Mariusz

On chyba miał na myśli "końce świata" co miały mieć miejsce w 1999, 2012 i parę innych na przykład w czasie zimnej wojny koniec świata podobno ciągle wisiał w powietrzu

01.01.2019 20:22 Mariusz

PIT
"Tych nieużytków nie mamy za dużo. Liczył ktoś ile by z tego było tej energii (potencjalnie) w stosunku do zapotrzebowania ?"

Spokojnie - samych dachów na wsiach jest tyle że można na nich położyć minimum ze 100 gigawatów w PV i to licząc strony skierowane do słońca. Tylko w moim gospodarstwie rolnym możnaby zainstalować około 100 kW a budynki mamy średnio duże. A samych gospodarstw jest około 2 miliony w Polsce.

Na nieużytkach pewnie kilka razy więcej.

01.01.2019 20:29 Mariusz

edit
Troszkę się zagalopowałem bo obliczyłem powierzchniędachu stodoły skierowaną na południowy wschód na 300m2 a jest tam 180m2. Razem z pozostałymi garażami itp wyjdzie powierzchnia na 60kW plus z 5 kW na chacie. Ale i tak 100GW na samych dachach na wsiach jest możliwe

01.01.2019 21:11 Logic

@Obserwer
No byłem diplodokiem :D
Nie mam dzieci bo jestem po pierwsze jestem człowiekiem o ograniczonych dochodach wiec nie stać mnie. Po drugie mam świadomość nadchodzących zmian wiec nie ma sesu kogos narażać.
Co dam tym dzieciom czy wnukom ? Co powiem ?
Sory ale 99% ludzi to kretyny wiec wszystko sie zawaliło i teraz musicie isc i kogos zabic zeby samemu przeżyć.

01.01.2019 21:22 Logic

@Mariusz
Wiec czemu nie instalujemy do cholery ?

01.01.2019 21:24 PIT

@MARIUSZ

Z tego co patrzyłem to koszt 1MW waha się w okolicach 4-5 mln zł. Drugi problem to miejsce jakie potrzeba.
Elektrownia w Indiach Kamuthi 648 MW
zajmuje 10 km2.
A to z kolei powoduje problem zniszczenia jej przez ekstremalne zjawiska pogodowe jak huragany, uderzenia pioruna.
Sprawdziłem, że w Niemczech ubezpieczyciele za te dwie przyczyny głównie płacą.

Tak więc 1GW będzie kosztować 4-5 mld zł. I za 30 lat trzeba panele wymienić o ile nie zostanie wcześniej taka elektrownia zniszczona przez ekstremalne zjawiska pogodowe, które będą przybierać na siłe jak zmiany klimatu będą postępować.

Jednak liczę na Islandczyków i głęboką geotermię bo mam mieszane uczucia co do tych elektrowni słonecznych.

01.01.2019 22:01 ŚWIATŁOLUB

@Miro
Często komentarze pod artykułem pokazują do jakiego odbiorcy i jak trafia dany tekst czyli jaki artykuł taka publiczność :)

02.01.2019 10:19 PIT

@OBSERVER

"Kabbalistic reincarnation says that humans reincarnate only to humans and to the same sex only: men to men, women to women"

To się wydaje nielogiczne bo jeżeli zawsze będziesz znał tylko jedną płeć to nigdy nie posiądziesz wiedzy o drugiej stronie bo nigdy nie będziesz miał tego doświadczenia z drugiej strony.

02.01.2019 10:24 Mariusz

Czemu nie instalujemy?

Cena spotowa za panele ze średniej półki to około 1100zł za 1KW. Inwertery nie wiem ale na chińskim Allegro widziałem Growata 10kW za 4000zł skierowanego na rynek europejski, a za 10 sztuk lub więcej można było jeszcze negocjować upusty. Nie jest to najlepszy inwerter ale cena pokazuje że prawdopodobnie możnaby od producenta kupować je jeszcze taniej w dużych ilościach albo, że markowe inwertery można kupować wprost od producenta pewnie po 5000 za 10kWp.
Razem z kosztami transportu, stelażem, kablami i VATem 8% koszty sprzętu do 10kWp bez marź pośredników wynoszą około 20tys złotych


WIęc czemu ceny instalcji PV są takie wysokie? Wydaje mis ię że chciwość firm pośredniczących i instalujących jest trochę za duża :-) Oni sobie liczą po kilka tysięcy złotych za 1 dzien swojej pracy!

Ludzie mają ciągle za mało pieniędzy na toto. Powinniśmy sobie zacząć liczyć po 2 tys zł za dzień swojej pracy i też zaczęłoby nas wszystkich stać na PiVi :-) Tu żartuję bo w ten sposób wywołalibyśmy tylko inflację

Po drugie Wg mnie złotówka jest niedoszacowana z powodu kretyńskiej polityki monetarnej. Wydajność pracy wcale nie jest u nas dużo niższa niz na Zachodzie a PKB liczone w stałych dolarach mamy 4 razy niższe - z powodu słabej złotówki. Tak tak i nie bredźcie o tym że oni mają renomowane koncerny itp. Nawet Grecy mają wyśze PKB per capita a jakie tam są koncerny?? Z różnych relacji wiem że w naszych firmach pracuje się nawet znacznie wydajniej niż w UK czy Francji gdzie ludzie się często opierdalają. Dodatkowo pracują mniej godzin tygodniowo. Mamy tylko kilka zapóźnionych obszarów jak kopalnie, czy rolnictwo

To oznacza że Polak za godzinę IDENTYCZNEJ pracy jak ta wykonywana przez Belga, czy Anglika może kupić ŚREDNIO tylko POŁOWĘ tego co może kupić Anglik/Belg. I nie jest to spowodowane wydajnością pracy, czy jakąś złą organizacją. To jest spowodowane tym, że papierki z orzełkiem są liczone taniej niż papierki z Euro, $ czy Frankiem

Gdzies niedawno widziałem wypowiedź prezesta PKO J.Bieleckiego że walutę mamy za słabą i jakby wzrosła to ludzie by na tym skorzystali. Trchę by ucierpiały firmy eksportujące ale to i tak głównie zachodnie koncerny i niech się one za siebie martwią

02.01.2019 14:55 Godlike

Patrz na saldo rachunku bieżącego. Nie mamy jakichś znaczących nadwyżek. Niedoszacowaną walute ma np. Korea Południowa.

02.01.2019 15:25 Mariusz

A jakie nadwyżki mają USA, UK, Francja czy Belgia?

Same deficyty od wielu lat

03.01.2019 3:01 Godlike

No to oni mają może przewartościowane waluty o 5%. Gdyby to było 15, czy 20%, to ten ich deficyt by wystrzelił. Gdyby PLN był wyraźnie mocniejszy, to zaraz wzrósł by import samochodów, elektroniki, czy ropy. Jednocześnie spadł by eksport i PLN wrócił by do odpowiedniego poziomu, lub zaczelibyśmy zarabiać mniej złotówek. A teraz, gdy PLN nie jest przewartościowany, to podaż M3 może rosnąć o 7% r/r.

03.01.2019 9:19 PIT

Takie małe porównanie największą ektrownia słoneczna w Egipcie moc 1,6GW kosztowała 4 mld $ i zajmuje powierzchnię 37 km2.

Potrzeba 3 takich elektrowni żeby dorównać elektrowni w Bełchatowie 5,5GW

Czyli potrzeba by było 111 km2 powierzchni. W naszych warunkach pewnie jeszcze więcej bo nasłonecznienie w Egipcie jest znacznie większe.
A i tak współczynnik Capacity wynosi 26%.

Im więcej o tym czytam tym gorzej to wygląda.

https://en.m.wikipedia.org/wiki/Benban_Solar_Park

03.01.2019 10:10 Mariusz

Godlike
https://finanse.wp.pl/zloty-najbardziej-niedowartosciowana-waluta-swiata-analitycy-nie-maja-watpliwosci-6111636698990721a

PIT
No nie wiem jak oni to robią że im wychodzi cena po 9tysPLN za 1 kWp z niższymi kosztami pracy niż u nas a pamiętajmy że bodaj Solorz buduje farmę PV w Polsce na jakichs nieuzytkach koło jego elektrowni gdzie 1 kWp ma kosztowac 2800PLN

To na pewno jakaś grubsza afera korupcyjna w tym kraju

03.01.2019 12:45 PIT

@MARIUSZ

No tanio nie jest, można taniej. Ale patrząc na zapotrzebowanie powierzchni i mając obrazki zniszczeń połaci lasu przez nagłe uderzeniu burzy to słabo to widzę by można na tym bazować.

Nie za bardzo widzę możliwość ochrony 111 km2 takiej instalacji.

Fakt można ubezpieczyć ale jaka to by była stawka ?

03.01.2019 22:41 adaś

" Bez wątpienia nie jest to koniec świata! I nie traćmy z oczu tego, że alternatywą jest koniec świata."
Bardzo ważne zdanie . Ale wielu,( również na tym portalu) gubi się w szczegółach i kieruje dyskusje na mniej ważne wątki.
Pytanie jest ciagle take same. Nie należy pytać jak będziemy żyli na OZE. Należy pytać czy w ogóle będziemy żyli jeśli nie spróbujemy zrezygnować z paliw kopalnych i przejść na OZE.
Nawet jeśli nie ma 100 % pewności co robić to jednak lepiej robić COŚ niż NIC nie robić.

Czytałem kiedyś o Czerwonych Khmerach. Dziś to starcy. Nawet ci którzy nie zostali osądzeni są w fatalnym stanie psychicznym. W Kambodży powszechna jest wiara w reinkarnację. Oni, wiedząc że dopuścili sie strasznych rzeczy obawiają się że w nastepnych wcieleniach nigdy już nie będa ludźmi. Wielu może sie z tego smiać, wszak wierzą tylko w rozum i postęp. Może jednak kiedyś przyjdzie niektórym z nas usłyszeć pytanie od wnuka: " A gdzie był wtedy wasz rozum ? Przecież wiedzieliście w jakim kierunku świat zmierza. Dlaczego tak mało zrobiliście ?" ( A ty się Logic nie pocieszaj ,że nie będziesz miał wnuka, bo to pytanie zada ci wnuk kolegi. Twoją odpowiedź ,że za mało zarabiałeś by robić cokolwiek uzna za cynizm)

Nawet wielkie zawirowania i upadki ktoś przeżywa. Życzę wszystkim którzy doczekają starości aby patrząc na to co zrobili czuli się lepiej niż owi Khmerzy.

04.01.2019 3:04 gupol(szukam w OZE)

"Musimy więc – i to jak najszybciej – wykazać się innowacyjnością i stworzyć system energetyczny radzący sobie bez paliw kopalnych."

my czyli kto konkretnie? bo jakoś nikt sie do tego nie pali ani my ani wy ani oni.
szwedzi, duńczycy, niemcy ciągle są całkowicie zależni od ropy naftowej i nie chca iść nawet o krok do przodu.
nigdzie nie ma nawet projektu badawczego który by chociaż częściowo próbował sprawdzić jak wygląda system radzący sobie bez paliw kopalnych.
może boją się że efekt byłby porównywalny z systemem gospodarczym burundi czy nepalu?

"mówienie o „niszczeniu gospodarki” w kontekście transformacji energetycznej jest już zupełnie nie na miejscu."

czyżby? a może jest wręcz przeciwnie? gdyby było inaczej to już dawno coś by się działo.

@pit
"
Im więcej o tym czytam tym gorzej to wygląda."

no i to jest pierwsze twoje zdanie napisane na tym portalu z którym sie w 100% zgadzam. mam identyczne obserwacje w tym temacie.

dlatego proszę mi wybaczyć ale w tym kontekście hasła takie jak: "podnosimy bezpieczeństwo energetyczne, poprawiamy bilans handlowy, podnosimy jakość życia, tworzymy miejsca pracy i na koniec "ratujemy świat" są po prostu g@#$o wartym lasowaniem mózgu i kłamliwą propagandą.

@adaś
"Nawet jeśli nie ma 100 % pewności co robić to jednak lepiej robić COŚ niż NIC nie robić."

no to napisz petycję do jakiegoś miliardera niech COŚ zrobi bo ty masz dzieci na utrzymaniu i nic nie możesz. jak już kiedyś wspominałeś;p

@obserwer
diplodoki to gady jurajskie. ostatnie wyginęły na początku kredy i żaden przedstawiciel tego rodzaju nie istniał już od dziesiątków milionów lat 65 mln lat temu.
że też taki szczególarz daje się przyłapać na takich dziecinnych błędach;p

04.01.2019 9:36 Logic

@Adaś
Ależ robie - walczę o to zeby dzieci kolegi nie mieszkały w kalifacie.
Walkę z emisjami uważam za walkę z wiatrakami przy takim zaludnieniu planety.
A o OZE czytam tu rożne opinie. Jesli sa rentowne to instalujmy jak najbardziej.

04.01.2019 10:03 PIT

@LOGIC

OZE byłyby ok dla dużo mniejszej globalnej populacji. Przeludnienie spowodowało, że zapotrzebowanie na prąd jest gigantyczne.

No właśnie gdyby OZE były takie super och ach to już dawno wszyscy by ich używali.

Przy tym przeludnieniu co jest to OZE nas nie uratuje.

Potrzeba nam nowego źródła energii, albo tej nowej elektrowni geotermalnej która ciągnie energię z wulkanu czy lawy.
Coś co da dużo energii niezależnie od pogody.

Problem w tym, że jeszcze tego nie wynaleziono.

04.01.2019 10:55 adaś

@Gupol
Pamięć niby u Ciebie dobra, ale bardzo wybiórcza. Bo wiele razy pisałem również o tym co mogę i co robię. Nigdy nie twierdziłem , że nic nie mogę, choć w niektórych sprawach mogę rzeczywiscie niewiele.

07.01.2019 3:23 gupol(szukam w OZE)

@pit
"Przeludnienie spowodowało, że zapotrzebowanie na prąd jest gigantyczne."

nieprawda. prąd nie jest aż taki potrzebny. połowa ludzkości żyje bez prądu i nie umiera.
zapotrzebowanie jest na stal i cement. azot, fosfor, potas i magnes. na czystą wodę. no i oczywiście na maszyny bez których 5 mld ludzi musiało by zostać niewolnikami w kopalniach jak w antycznej grecjii lub rzymie albo w XIX wiecznych USA;)

godnie żyć można na ułamku tej energii i żywności którą codziennie zużywamy i marnujemy.

OZE mogą dać radę utrzymać nas przy życiu ale nie przy hiperkonsumpcji.
a na to żaden "cywilizowany" kraj się nie zgodzi.

dlatego powtarzam. nie ma sensu robić transformacji energetycznej na bogatej północy. francuzi już pokazali co o tym myślą.
trzeba ją robić a przedtem przetestować na biednym południu.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto