Nie ma to jak dla pokrzepienia serc cytat z naszego premiera Donalda, który przedstawiając z mównicy sejmowej założenia “Wieloletniego planu finansowego państwa 2010 – 2013″, zaprezentował swoją filozofię działania: “Reformy dla nas mają sens tylko wtedy, kiedy zachowując elementarną odpowiedzialność za budżet, dają ludziom satysfakcję z życia tu i teraz, a nie satysfakcję doktrynerom albo wyłącznie przyszłym generacjom. Czujemy się odpowiedzialni za ludzi, za Polaków, którzy żyją tu i teraz, a nie w dalekiej przyszłości”.
Całość artykułu w Rzeczypospolitej.
Cudownie. To właśnie ta logika prowadzi nas do największej katastrofy w dziejach – od rosnącego astronomicznie zadłużenia, które dzisiejszą konsumpcją obarczy przyszłe pokolenia, po żarłoczne marnowanie kurczących się zasobów nieodnawialnych i traktowanie środowiska jak śmietnik – to ostatnie zresztą dobrze koresponduje z opinią naszego premiera, że „Ochrona środowiska nie może kosztować”
Marcin Popkiewicz








