ArtykulyRozwiązania systemowe

Pedałując po rowerowe prawa

RowerzyściWszedł właśnie oficjalnie pod obrady Sejmu poselski projekt zmian w
ustawie „Prawo o Ruchu Drogowym”, który zgodnie z wieloletnimi
postulatami środowisk rowerowych dostosuje polskie przepisy dotyczące
ruchu rowerowego do standardów europejskich.

Pod projektem, który ma za zdanie uporządkowanie od strony prawnej
problematyki ruchu rowerowego na polskich drogach, podpisało się jak
dotąd 42 posłów Platformy Obywatelskiej. Wcześniej uzyskał on też
akceptację Ministerstwa Infrastruktury oraz środowiska rowerzystów
zrzeszonego w ogólnopolskiej sieci organizacji rowerowych „Miasta dla
Rowerów”. Inicjatorem jest wrocławska posłanka Ewa Wolak –
przewodnicząca parlamentarnego Zespołu do spraw Rozwoju Komunikacji i
Turystyki Rowerowej. Sam opracowany pakiet zmian jest efektem
wielomiesięcznych uzgodnień prowadzonych pomiędzy rowerzystami, a
ekspertami Ministerstwa Infrastruktury.

Jedną z najważniejszych planowanych zmian jest jednoznaczne określenie
pierwszeństwa rowerzystów jadących drogą rowerową wzdłuż drogi głównej
nad samochodami skręcającymi w drogi podporządkowane oraz z nich
wyjeżdżającymi. Polska, jako jedyny kraj w Europie ma bardzo
niejednoznaczne przepisy w tym zakresie, co w praktyce jest powodem
bardzo wielu niebezpiecznych kolizji. Polska Ustawa, odbierając
rowerzyście pierwszeństwo na przejazdach rowerowych, stoi w sprzeczność z
równolegle obowiązującą w Polsce Konwencją Wiedeńską, co nie tylko
bardzo utrudnia orzekanie winy podczas kolizji, ale wręcz uniemożliwia
prawidłowe szkolenie kierowców i wyrabianie u nich nawyków prawidłowych
zachowań.

Kolejna sprawa to poprawienie i uporządkowanie w polskim prawie
podstawowych definicji, takich jak: „rower” czy „droga rowerowa” oraz
wprowadzenie wielu ważnych, nie zdefiniowanych do tej pory pojęć, jak
np.: „pas ruchu dla rowerów” – czyli oznakowana część jezdni
przeznaczonej dla rowerzystów, „śluza rowerowa” – czyli oznakowane
miejsce na jezdni przed skrzyżowaniem (przed samochodami) służące
rowerzystom do bezpiecznego oczekiwania na możliwość skrętu w lewo lub
kontynuacji jazdy oraz „rower wielośladowy (riksza)”- czyli pojazd o
szerokości powyżej 0,9 metra służący do przewozu osób i rzeczy. Do tej
pory rower mógł być tylko jednośladowy, a inne „rowery”, niezależnie od
swojej szerokości nie mogły poruszać się po drodze rowerowej. Za to
drogą rowerową można było nazywać wydzielony z ulicy lub chodnika
jedynie za pomocą farby pas dla rowerów.

Dzięki nowelizacji usunięte zostały takie absurdy, jak: zakaz
przewożenia dzieci w przyczepce rowerowej, które są znacznie
bezpieczniejsze od fotelików i powszechnie używane w Europie i na
świecie, zakaz jazdy rowerów na oponach z kolcami, które zimą znacząco
podnoszą bezpieczeństwo, zakaz jazdy rowerzystów parami, gdy nie
przeszkadza to innym użytkownikom drogi.

Projekt Ustawy wprowadza również kilka ważnych udogodnień, takich jak:
zezwolenie na korzystanie z chodnika przez rowerzystów w przypadku złych
warunków pogodowych, zezwolenie na wyprzedzanie wolno jadących pojazdów
z prawej strony, np. podczas korków ulicznych oraz zezwolenie na jazdę
rowerem środkiem pasa na rondzie (w celu uniemożliwienia wyprzedzania
przez samochody, co jest na drogach bardzo niebezpieczne!)

Zmiany są niezbędne zważywszy na fakt, że Polska ma rekordową w Unii
Europejskiej liczbę zabitych na drogach rowerzystów: na milion
mieszkańców aż 16 zabitych rowerzystów, a polskie prawo regulujące ruch
rowerowy jest aktualnie niezgodne z ratyfikowaną przez Polskę Konwencją
Wiedeńską. Co gorsza, jego niespójne i często anachroniczne przepisy w
wielu przypadkach wręcz uniemożliwiają budowę bezpiecznej i wygodnej
infrastruktury rowerowej. Paradoksalnie najlepsze i sprowadzone w
europejskich krajach rozwiązania są często w Polsce niezgodne z prawem.

– Zmiana Ustawy to tylko początek drogi do rowerowej normalności. W ślad
za nią muszą iść dalej zmiany wszystkich powiązanych z Ustawą
rozporządzeń. Jednak tu też można znaleźć powody do optymizmu, gdyż
zainicjowana przez Parlamentarna Grupę Rowerowa współpraca rowerzystów z
pracownikami Ministerstwa Infrastruktury układa się jak do tej pory
wręcz wzorcowo. Widać, że Obecni szefowie Ministerstwa wyciągnęli
wnioski z błędów swych poprzedników z innych ekip rządzących i
doskonale zdają sobie sprawę, że tylko udział samych zainteresowany w
całym procesie oraz bazowanie na europejskich sprawdzonych wzorcach może
przynieść ostateczny sukces w postaci wzrostu bezpieczeństwa
rowerzystów na polskich drogach – komentuje Cezary Grochowski z
Wrocławskiej Inicjatywy Rowerowej.

pl Źródło: Chrońmy Klimat

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly