Artykuly

Kto przygarnie konia

Po Irlandii błąka się 20 tysięcy porzuconych koni – ofiar kryzysu gospodarczego, który nawiedził wyspę. Większość nie przeżyje zimy.

Gdy kilka lat temu mówiono o wyspie, że jest „zielonym tygrysem”, nowobogaccy Irlandczycy kupowali konie na potęgę. Zwierzęta te traktuje się tam jako symbol statusu społecznego, nigdzie indziej w Europie jeździectwo nie jest tak popularne. Konie były świetnym dodatkiem do nowego domu pod miastem.

Konie

Dzikie konie. Fot. Best Animal Photos

Ale gdy pod koniec 2008 r. na fali światowego kryzysu załamała się irlandzka gospodarka, a kraj stanął na progu bankructwa i zapanowało rekordowe 13-proc. bezrobocie – Irlandczycy musieli zrezygnować z luksusów. Teraz na wyspie stoi ponad 30 tys. pustostanów, a drogi i bezdroża przemierza 20 tys. koni. Właściciele nie byli w stanie ich utrzymać, więc po prostu puścili je wolno.

O tym, jak podupadł prestiż konia na wyspie, świadczą ceny. Przed kryzysem za zwierzę trzeba było zapłacić co najmniej 4 tys. euro, dziś konia można kupić za 50 euro albo wymienić za telefon komórkowy.

pl Więcej: Wyborcza.pl

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly