Artykuly

Zapadła decyzja ekwadorskich władz: będą wydobywać ropę w parku narodowym

„Musimy powiedzieć jasno: świat nas zawiódł”, tak powiedział prezydent Ekwadoru, który został zmuszony do zlikwidowania funduszu, którego celem jest ochrona Parku Narodowego Yasuni. Jeszcze nie tak dawno temu, bo w 2011 roku rząd Ekwadoru wstrzymał się od wydobycia ropy na terenie parku, podpisując porozumienie z Programem Rozwoju ONZ. Celem porozumienia było stworzenie funduszu zbierającego dotację do inicjatywy Yasuni-ITT.

Rafael Correa, który sprawuje prezydenturę od 2007 roku, zlikwidował fundusz ochrony Parku Narodowego Yasumi, gdyż na konto funduszu nie trafiła obiecana suma pieniędzy o wysokości 300 mln dolarów. W rzeczywistości Ekwador otrzymał zaledwie 13 mln dolarów Większość darczyńców, którzy zapowiadali, że będą wpłacać pieniądze, to kraje Unii Europejskiej. Tym samym prezydent podjął decyzję o rozpoczęciu wydobycia ropy naftowej na obszarze parku.

A stawka jest ogromna. Złoża ropy naftowej na terenie Yasuni to 800 mln baryłek, które wyceniane są 7,2 mld dolarów. To suma o rzędy wielkości przewyższająca wartość funduszy na rzecz ochrony parku, zwłaszcza, że wydobycie i rafinacja ropy w Ekwadorze jest podstawą tamtejszego przemysłu. To kolejny przykład, jakich wiele, gdzie przyroda stając w konfrontacji z człowiekiem, przegrywa z jego ambicjami. I nie ma w tym przypadku nic niezwykłego. Ekwador nie jest bogatym krajem, lecz stosunkowo biednym, podobnie jak inne kraje Ameryki Łacińskiej. Kolejne złoża ropy, to doskonała okazja do poprawy sytuacji finansowej kraju. Rząd zrobi, więc wszystko, by to osiągnąć, nawet jeśli będzie to równało się ze zniszczeniem środowiska naturalnego.

Ekwador - zdjęcie satelitarne Google

Na zdjęciu satelitarnym Ekwadoru widzimy, że znaczne tereny tego kraju są pokryte lasem tropikalnym. Lasy tropikalne stanowią siedlisko wielu cennych gatunków
roślin i zwierząt. Obszary te, gdzie są miejsce w których nie stanęła ludzka stopa, mogą kryć w sobie ważne dla gospodarki surowce. Między innymi ropę naftową. Źródło: Google Earth.

To przygnębiająca wiadomość. Leżący w ekwadorskiej części Amazonii park to jedno z nielicznych miejsc na Ziemi pod względem bioróżnorodności. Zagrożony jest nie tylko ten jeden park, ale i cała amazońska puszcza. Już od kilkudziesięciu lat obszary te są eksploatowane przez człowieka. Ludzie osiedlają się, budują drogi, domy, zakładają pola czy pastwiska, odkrywają złoża surowców, jakie kryje nieznany teren. Tak jest właśnie z Amazonią, która zajmuje ogromny obszar, gdzie wciąż są miejsca, w których nie stanęła ludzka stopa. Kraj chcący iść drogą nieustannego wzrostu gospodarczego zrobi wszystko, by to osiągnąć. Obszary puszczy amazońskiej, domu połowy gatunków na świecie, to nieprzenikniona kraina, która stanowi źródło dla rozwoju biednych państw. Państw, których obywatele aspirują do życia w konsumeryzmie. Tyle tylko, że cena tego może okazać się bardzo wysoka.

Na podstawie: Reuters

Autor: Hubert Bułgajewski

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly