ArtykulyRozwiązania systemowe

Jak dojeżdżamy do pracy?

Jak ludzie dostają się do pracy? To pytanie frapowało badaczy z firmy Euro RSCG, więc zadali je mieszkańcom 20 krajów świata. Tak, zgadliście, samochodami najczęściej dojeżdżają Amerykanie, ale czy domyślacie się kto wygrał w kategorii „transport publiczny”?

„Tramwajem jadę na wojnę” śpiewa Lao Che na płycie – hołdzie „Powstanie Warszawskie”. Nic dziwnego, że skoro Polacy na wojnę dotrą tramwajem, to do pracy tym bardziej. W tej kategorii nikt (z ankietowanej dwudziestki) nam nie zagrozi. Transportem publicznym do pracy jeździ 26 proc. Francuzów i 36 proc. Czechów. A Polaków – 50 proc.! Co więcej, np. w Warszawie, tramwaj można wynająć na imprezę, wieczór kawalerski czy aby dowiózł gości weselnych.

Tramwaj

Tramwaj – bohater naszej przestrzeni miejskiej, a czasami również nośnik pozytywnych wartości. Fot. oddajkrew.pl

To cieszy, tylko szkoda, że w jeszcze bardziej przyjaznych środowisku kategoriach wypadamy słabiej. Piechotą dociera do pracy tylko 10 proc. Polaków (to trochę dziwi, biorąc pod uwagę, że według GUS zatrudnienie w rolnictwie wynosi u nas 14,8 proc.). Dla porównania, pieszo do pracy dociera Wielkiej Brytanii 17 proc., w Czechach – 18 proc. a w Niemczech – 19 proc. osób. Rowerem do pracy jeździ jeszcze mniej Polaków – tylko 6 proc. (w Europie tylko w Rumunii jest mniej praco-cyklistów – 4 proc., w Czechach – 7 proc.). Najwięcej dojeżdżających rowerem jest w Holandii i Indonezji.

Nawet ponad 80 proc. Amerykanów jeździ do pracy samochodem, tuż za nimi mieszkańcy RPA, transport indywidualny popularny jest w Niemczech, Wielkiej Brytanii i we Francji (ponad 50 proc.), a w Polsce z samochodu, w celu dotarcia do pracy, korzysta 24 proc. osób.

Co ciekawe, czas jaki poświęcamy na dojazd do pracy: 42 minuty, jest jednym z najkrótszych na świecie (czyli te nasze tramwaje są rzeczywiście do pozazdroszczenia). Dla porównania, mieszkańcy Rumunii jadą niemal 54 minuty, a niewielkiej Estonii 48,5 minuty.

pl Więcej: wp.pl

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly