Artykuly

Rekordowy zasięg lodu wokół Antarktydy

Zaprzeczający zmianom klimatu zauważają, że choć lodu w Arktyce ubywa, to wokół Antarktydy przybywa go. Kiedy we wrześniu tego roku powierzchnia lodu w Arktyce była rekordowo mała, powierzchnia lodu wokół Antarktydy była największa w historii pomiarów.

Pisaliśmy o tym już o przyczynach tego zjawiska w artykule „Czy lodu na Antarktydzie przybywa czy ubywa?„. W miarę wzrostu temperatury więcej wody wyparowuje i spada w postaci deszczu, przyspiesza też topnienie czapy lodowej Antarktydy – ponieważ w obu przypadkach do oceanu trafia woda słodka, warstwa powierzchniowa wody staje się mniej słona, przez co łatwiej zamarza, a ponadto woda z warstw powierzchniowych słabiej miesza się z leżącą głębiej cieplejszą wodą. 

Kolejnym czynnikiem  sprzyjającym wzrostowi zasięgu lodu jest spadek poziomu
ozonu nad Antarktydą. Dziura w warstwie będącego gazem cieplarnianym
ozonu nad Biegunem Południowym spowodowała oziębienie atmosfery. To wzmacnia wiatry cykloniczne okrążające kontynent Antarktyczny. Wiatr popycha lód tworząc obszary otwartej wody zwane płoniami wiatrowymi. Te płonia powodują z kolei wzrost produkcji lodu.

Czy są to zjawiska równie silne, jak te występujące w Arktyce? Nie, są dość słabe. Wystarczy porównać rekordy z Arktyki (spadek powierzchni pokrywy lodowej o 50% i objętości lodu o 80% od lat 80.) z rekordami z Antarktydy. Tak wyglądał lód wokół Antarktydy 25 września tego roku, gdy padł rekord jego zasięgu w porównaniu do średniej.

Rekord ilości powierzchni lodu wokół Antarktydy

Zasięg lodu wokół Antarktydy pobił rekord o promil. Niezbyt spektakularne, ale o tym szczególe sceptycy już nie wspominają.

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly