ArtykulyRozwiązania technologiczne

Deutsche Bahn przechodzi na odnawialne źródła energii – bo tego chcą Niemcy

Zasilanie kolei państwowych odnawialnymi źródłami energii, takimi jak wiatr, energia wodna lub słoneczna nie będzie łatwe, lecz właśnie to staje się nowym celem niemieckiego Deutsche Bahn. Dlaczego? Ponieważ tego oczekują od firmy jej klienci.

Deutsche Bahn do 2014 roku zamierza zwiększyć wykorzystanie energii wodnej, wiatrowej oraz słonecznej z obecnych 20 do 28 procent, a do 2050 roku zupełnie odejść od energii z paliw kopalnych.

„Niemieccy konsumenci chcą, żebyśmy odchodzili od energii nuklearnej, chcą za to więcej energii odnawialnej.” – Hans-Juergen Witschke, dyrektor naczelny Deutsche Bahn Energie komentuje plany kolei, przekraczające nawet ambitne cele wyznaczone przez rząd niemiecki. „Tego chcą konsumenci, a my dążymy do tego, by wcielić to w życie. Zapotrzebowanie na ‘zieloną’ energię rośnie z  każdym rokiem, i tendencja ta będzie się utrzymywać.”

Niemieckie społeczeństwo miało zdecydowanie zielone nastawienie jeszcze przed  marcowym wypadkiem nuklearnym w japońskiej Fukushimie, który spowodował skok ku źródłom odnawialnym.

Rząd w Berlinie raptownie zmienił plany związane z energią atomową – zamykając osiem  elektrowni jądrowych i obiecując zamknięcie pozostałych dziewięciu przed 2022 rokiem.

Zaskoczyło to zarówno Deutsche Bahn, jak i cały przemysł niemieckie, w dużym stopniu  bazujący na energii nuklearnej. „Teraz jednak zarówno społeczeństwo jak i przemysł nastawiają się na transformację na rozwój zrównoważony”, zauważa Witschke. „Ochrona środowiska stała się ważną dla rynku kwestią, szczególnie w sektorze transportowym. To megatrend. Nawet, jeżeli początkowo źródła odnawialne będą odrobinę droższe, z czasem może się to zmienić dzięki dobrze dobranemu miksowi energetycznemu. Jesteśmy wręcz przekonani, że zmniejszenie emisji dwutlenku węgla przez odejście od paliw kopalnych przyniesie nam wręcz przewagę konkurencyjną.

„GREENWASHING?”

Wiarygodność dostaw energii ze źródeł odnawialnych wciąż wzbudza niepokój. W miarę jak ich udział w produkcji energii wzrasta w kierunku 100%, coraz większym problemem staje się brak możliwości  gromadzenia wielkich ilości energii. Co się stanie, gdy nie będzie wiatru lub promieni słonecznych?

Niektórzy analitycy rynku transportowego są sceptyczni.

„To brzmi jak greenwashing” – mówi Stefan Kick, analityk frankfurckiej firmy maklerskiej  Sivia Quandt Research. „Oczywiście, koszty energii odnawialnej będą wyższe. Chociaż, jeżeli konsumenci naprawdę będą skłonni za to płacić, wtedy będzie to miało sens.”

Parcie na korzystanie przez koleje, przewożące 1,9 mld pasażerów oraz 415 mln ton towarów rocznie wywołało spory aplauz ze strony ‘Zielonych’.

Pochwalili oni partnerstwo Deutsche Bahn z dostawcami energii wiatrowej i wodnej ,a także projekt pozyskiwania energii z paneli słonecznych ułożonych na 5700 dachów stacji kolejowych.

Panele fotowoltaiczne umocowane na spektakularnym szklanym dachu berlińskiej stacji głównej produkują 160 MWh energii elektrycznej rocznie, zaspokajając 2% potrzeb stacji.

Wcześniej ekolodzy oskarżali Deutsche Bahn o zaniedbanie czynnego wykorzystania źródeł
odnawialnych i bazowanie głównie na energii nuklearnej.

Peter Ahmels, ekspert od energii odnawialnej jest zdania, że koleje mogły lepiej wykorzystać
potencjał energii słonecznej i wiatrowej na swoich nieruchomościach, nie ograniczając się do
polegania na wizerunku niskoenergetycznego i niskoemisyjnego środka transportu.

Mogło tak być dlatego, że nawet pociągi wysokich prędkości emitują jedynie 46 gram dwutlenku węgla na osobę na kilometr jazdy (dla samochodów wielkość wynosi 140g a dla samolotów 180g).

„Od czasu Fukushimy Deutsche Bahn kieruje się we właściwą stronę.” – zauważa Ahmels. „ W zarządzie po prostu zmienił się sposób myślenia. Wcześniej opierali się zmianom, argumentując, że źródła odnawialne nie należą do ich core biznesu. Teraz robią sensowne rzeczy.”

WIZJA BEZWĘGLOWA

Pociągi ekspresowe mkną przez kraj z prędkością do 300 km/h. Do 2014 roku 1/3  elektryczności dla pociągów dalekobieżnych będzie pochodzić ze źródeł odnawialnych.

Deutsche Bahn zapewnia również przewozy w wielu miastach. Niektóre z nich, tak jak kolej
Hamburga czy Saarland już teraz w 100% działają na źródłach odnawialnych, czym zresztą dumnie chwalą się w reklamach.

Do zasilania swoich pociągów niemieckie koleje zużywają zapierającą dech w piersiach ilość energii – 12000 GWh. To 2% całości niemieckiego zużycia prądu i tyle, ile zużywa Berlin ze swoim 3,2 mln mieszkańców.

Pociąg dużych prędkości jadący z Frankfurtu do Berlina zużywa około 4800 kWh, co odpowiada całorocznemu zużyciu prądu czteroosobowej rodziny.

Niemcy są obecnie światowym leaderem energii odnawialnej. Około 17% pochodzi ze  źródeł odnawialnych (w 2000 roku było to tylko 6%).

Celem rządu jest podniesienie tej liczby do 35% do 2020 roku i do 80% do 2050 roku. Witschke twierdzi, iż Deutsche Bahn już przed końcem 2020 roku osiągnie 35-40%, a do połowy stulecia 100%.

„Naszą wizją jest całkowite pozbycie się emisji węgla do 2050 roku. To nie są puste słowa. To konkretny biznesplan.”

Niektórzy z pasażerów oraz partnerów biznesowych (np. producent samochodów Audi) dobrowolnie dopłacają za ‘bezwęglowe’ pakiety gwarantujące użycie zielonej energii.

„Zapotrzebowanie na nasze ‘wolne od CO2 pakiety’ są powyżej naszych oczekiwań. Klienci naprawdę ich chcą. Jeśli trend będzie się utrzymywać, to już do roku 2020 poziom energii ze źródeł odnawialnych przekroczy u nas 40%!”

Aby dopiąć celu Deutsche Bahn stał się posiadaczem dwóch farm wiatrowych w Brandenburgii. W lipcu koleje podpisały zaś wartą 1,3 mld euro umowę z RWE, dzięki której przez 15 lat będzie otrzymywać z elektrowni wodnych 900 GWh rocznie (jest to ilość energii wystarczająca na zasilenie 250 000 gospodarstw domowych).

Wobec nieustających pytań o niezawodność energii odnawialnej, Witschke stwierdza: „To
nauka. Stawiamy czoła tym samym kwestiom, co wy – co stanie się, kiedy nie będzie wiatru? Co zadziwiające, większym problemem jest jego nadmiar (kiedy konieczne jest wyłączenie turbin) niż brak.”

„Ma to symboliczne znaczenie, kiedy największy użytkownik energii elektrycznej w kraju czyni tak wielki krok w kierunku energii odnawialnej. Jesteśmy również jednym z największych użytkowników energii w Europie. Nasze działania z pewnością nie przejdą bez echa.” – wyraża nadzieję Witschke.

Czy echo to sięgnie także Polski?

Tłumaczyła: Barbara Kunicka.

pl Źródło: Reuters

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly