Francja walczy z największymi w historii upałami i rekordową suszą. Od dwóch miesięcy w kraju
panują niespotykane o tej porze roku upały, a według instytutu Meteo
France sytuacja ta utrzyma się aż do późnego lata.
Z powodu suszy dochód narodowy spadnie o 0,5 proc. Kraj
straci przynajmniej 5 mld euro dochodów eksportowych, a ceny żywności,
które zaczęły spadać na fali obniżek notowań ropy, znów pójdą w
górę.
Rolnicy liczą straty – zbiory pszenicy i innych zbóż będą w tym roku o połowę mniejsze.
Problemy ma też energetyka. Prądu nie są w stanie dostarczyć nie
tylko elektrownie wodne, z suszą mają też kłopot elektrownie jądrowe,
które do chłodzenia potrzebują dużych ilości wody. Normalnie w
takiej sytuacji Francja sprowadzała brakujący prąd z Niemiec, jednak teraz
sąsiad zza Renu jest w podobnej sytuacji.
Ograniczenia w użyciu wody nałożono już w 58 z 96 departamentów.
Jeśli w najbliższych dniach pogoda się nie zmieni,
konieczne może się okazać także wstrzymanie pracy zakładów przemysłowych,
które, jak huty i zakłady papiernicze, potrzebują szczególnie dużo
wody.








