Wydawanie pieniędzy na wydajność energetyczną? To znacznie lepszy pomysł niż ci się wydaje!
Wielu prezesów nie przyzna się do tego otwarcie, ale po cichu wierzy, że wdrażanie proekologicznych praktyk i narzędzi jest luksusem, na który nie mogą sobie dzisiaj pozwolić.
Są jednak w błędzie: ważnym aspektem „zielonych” zmian jest eliminacja strat, a recesja jest idealnym momentem na obcięcie niepotrzebnych kosztów działań. Projekty poświęcone wydajności energetycznej zazwyczaj oferują imponujący zwrot z inwestycji, z łatwością przewyższający większość innych inwestycji.
Osiągnięte korzyści finansowe można mierzyć wewnętrzną stopą zwrotu. Dla bardzo dużych projektów poświęconych wydajności energetycznej wynosi ona 17 procent rocznie. Dla porównania, inwestycje giełdowe w minionym okresie koniunktury przynosiły jedynie 10 procent!
Co więcej, wiele projektów poświęconych wydajności energetycznej oferuje nawet znacznie wyższą wewnętrzną stopę zwrotu: nawet do 1000 procent.
Pewien bank, którego pracownicy zostawiali na noc włączone komputery, aby zainstalowały się aktualizacje, wydał 100 000 dolarów na system, który wyłącza komputery po pomyślnej aktualizacji. To koszty.
A oszczędności? Co najmniej milion dolarów rocznie na kosztach energii, co daje roczną stopę zwrotu wynoszącą 1000 procent i zwrot kosztów inwestycji po zaledwie 5 tygodniach!
Nie ma podejścia, które będzie idealne dla każdej firmy. Znaczące oszczędności mogą pochodzić z prostego wyłączania sprzętu biurowego po godzinach pracy. Przeciętny komputer pracujący w systemie Windows, pozostawiany na noc marnuje rocznie energię elektryczną wartą 60 dolarów (dane dla USA). Dodajcie do tego wszystkie drukarki i inne urządzenia włączone poza godzinami pracy, a oszczędności szybko urosną.
więcej w canadianbusiness








