Lokalny opór wobec linii transmisyjnych odcina klientów od źródeł zielonej energii, której potrzebują.
Wzrastająca ilość wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych jest kluczowym składnikiem rozpatrywanych przez Kongres i Senat USA projektów energetycznych i klimatycznych. USA nie bardzo może mieć nadzieję na zmniejszenie swojego uzależnienia od paliw kopalnych bez wykorzystywania energii wiatru, słońca i wody.
Jednak wiele obszarów kraju, gdzie te źródła są dostępne, nie znajduje się w rejonach największego zapotrzebowania na elektryczność. Sieć przesyłowa, która powinny być w stanie dystrybuować nadwyżki energii z jednego miejsca w inne, ledwo sobie radzi z nadążaniem za wzrastającym popytem. A próby wzrostu jej pojemności spotykają się z niezmiernie zaciętym oporem.
Czy akronim NIMBY (Not In My BackYard – Tylko Nie Na Moim Podwórku) przejdzie w akronim BANANA (Build Absolutely Nothing Anywhere Near Anything – Nie Buduj Czegokolwiek Gdziekolwiek)?
Przykład: walki o linie przesyłowe w Północnej Wirginii.
więcej w TheWashingtonPost









