ArtykulyNegocjacje klimatyczne

Szczyt klimatyczny w Kopenhadze – możliwe rezultaty

W grudniu w stolicy Danii odbędzie się najważniejszy od lat szczyt klimatyczny, na którym delegaci z ponad 190 krajów mają wypracować porozumienie będące następcą Protokołu z Kyoto.

Jednak negocjacje prowadzące do Kopenhagi obfitują w ryzyka i spory pomiędzy bogatymi krajami uprzemysłowionymi i krajami rozwijającymi się, których emisje gazów cieplarnianych już teraz przekraczają połowę całości.

Stawką jest porozumienie, które będzie oznaczać, że bogate kraje będą musiały zainwestować setki miliardów dolarów w zieloną transformację swoich gospodarek równocześnie pomagając w tym biedniejszym krajom. Dodatkowo, oczekuje się, że bogate kraje dostarczą krajom rozwijającym się środków na ochronę przed konsekwencjami zmian klimatu.

Jakie są możliwe rezultaty grudniowego spotkania?

DOBRY
Bogate kraje, zobowiązane protokołem z Kyoto do ograniczenia w latach 2008-2012 emisji poniżej poziomu z roku 1990, zobowiązują się do dokonania znacznie głębszych redukcji emisji do roku 2020.

Naukowcy uczestniczący w pracach Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) uważają, że aby ograniczyć zmiany klimatu, redukcje do roku 2020 powinny być na poziomie 25-40 procent względem poziomu z roku 1990 – czyli większe, niż rozważają to obecnie bogate kraje.

Bogate państwa zobowiązują się zwiększyć też środki na adaptację i redukcję emisji w krajach rozwijających się, a także ułatwić transfer tanich czystych technologii do tych krajów.

W odpowiedzi, kraje rozwijające się zgadzają się realizować ustalone narodowe cele działań ograniczających emisję, takich jak wzrost produkcji energii ze źródeł odnawialnych, handel emisjami czy wzrost efektywności energetycznej.

Państwa uzgadniają też, na jakich zasadach kraje rozwijające się będą miały dostęp do środków funduszu – kto i jak zarządza funduszami oraz kto decyduje co i kiedy jest finansowane.

Porozumienie formalnie zastępuje Protokół z Kyoto. Rządy mają dwa lata na ratyfikowanie traktatu, zanim ten wejdzie w życie 1 stycznia 2013 roku.

negocjacje

ZŁY
Rozmowy utykają w martwym punkcie. Bogate kraje kolektywnie nie zobowiązują się na redukcje emisji, które kraje rozwijające się uznałyby za wystarczające, lub nie mogą porozumieć się na temat środków i mechanizmów działania funduszy dla krajów rozwijających się i transferu technologii.

Negocjacje podejmowane są znów po kilku miesiącach, lecz ciągną się przez rok czy dwa zanim w końcu wypracowane zostanie słabiutkie, niewiele dające porozumienie.

ALTERNATYWNY
Kraje rozwinięte rozszerzają swoje zobowiązania wynikające z Protokołu z Kyoto na drugą fazę od roku 2013, która może trwać 5-8 lat.
Kraje rozwijające się, zadowolone ze swojego braku zobowiązań, mogą dążyć do tego rezultatu lub skrzyżowania Protokołu z Kyoto z częściami rysującego się nowego porozumienia.

ang więcej w insurancejournal

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly