Chińscy naukowcy ostrzegają, że Wyżyną Tybetańską u stóp Himalajów może wytworzyć się olbrzymia dziura ozonowa wielka na 2,5 miliona kilometrów kwadratowych.
Jak wynika z badań opublikowanych na łamach magazynu China’s Scientific Report, w atmosferze ponad regionem notuje się z roku na rok coraz mniejszą ilość ozonu, co może być wstępem do powstawania dziury ozonowej na wielką skalę. Dziura nie pojawi się z dnia na dzień, ale dalsze emitowanie do atmosfery bardzo groźnych gazów cieplarnianych, w tym głównie dwutlenku węgla, może spowodować, że rozszerzenie się dziury ozonowej nad Himalajami będzie tak samo gwałtowne, jak jeszcze 20 lat temu ponad biegunami ziemskimi.
Jak wiemy w ostatnich latach dziura nad terenami polarnymi zaczęła się zmniejszać, ale we wrześniu 2006 roku tendencja ta została zachwiana. Dziura ozonowa ponad Antarktydą miała wtedy aż 29,5 miliona kilometrów kwadratowych, a więc była największą w historii pomiarów. Powinniśmy pamiętać, że bez warstwy ozonowej zniszczeniu uległoby DNA roślin, zwierząt i ludzi, każdemu groziłby rak skóry. Himalaje to region niezwykłych zmian w atmosferze, a promieniowanie ultrafioletowe jest na znacznych wysokościach bardzo wysokie. Pojawienie się według Chińczyków dziury ozonowej sprawiłoby, że region ten musiałby zostać wyludniony na zawsze.
Źródło: TwojaPogoda.pl











