Jest niepozorny, ma łagodne rysy, ciepłe oczy i
przepraszający uśmiech – Demis Hassabis, człowiek, który sprowadzi na
nas sztuczną inteligencję.
– Chcę ją
rozwinąć tak, by rozwiązała wszystkie nasze problemy, jak głód, choroby,
bezdomność czy globalne ocieplenie. To będzie program Apollo XXI wieku –
mówi ze śmiertelną powagą.
A to oznacza, że sztuczna inteligencja zdeklasuje nas intelektualnie.
–
Gdy osiągnie IQ 100 czy 150, nie będzie problemu. Ale gdy tysiąc albo
10 tysięcy, to co wtedy? – pyta Stephen Hawking, genialny kosmolog (IQ
160), który niczym Kasandra przestrzega przed sztuczną inteligencją. –
To może być największe osiągnięcie ludzkości. Ale zarazem jej koniec.
Ludzi
pracujących nad rozwojem sztucznej inteligencji są tysiące, ale
to Hassabis jest najbardziej skuteczny i zdeterminowany. Dowiódł tego w
marcu.
Czytaj dalej Sztuczna inteligencja. Bóg już istnieje








