Papież Franciszek ogłosi w czwartek pierwszy oficjalny dokument, w
którym wyraźnie dominować ma tematyka ochrony środowiska. Ma nosić tytuł
„Laudato sii” („Pochwalony bądź”). Papież sporo miejsca poświęca w nim kwestii wydobycia węgla
i związanej z tym degradacją środowiska. Zwraca uwagę, że
kraje, których przemysł energetyczny oparty jest na węglu, niszczą
środowisko przez emisję CO2 i apeluje o jej ograniczenie.
Papieska encyklika w temacie ochrony klimatu to poważna sprawa. Ale na początek polecamy epicki trailer z przymrużeniem oka
Jak pisze o. Stanisław Jaromi, franciszkanin od lat zaangażowany w chrześcijańską edukację ekologiczną, wieloletni
delegat franciszkanów ds. sprawiedliwości, pokoju i ochrony stworzenia,
przewodniczący Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu (REFA):
Warto też zwrócić uwagę, że choć jeszcze nie ma tekstu już jest
krytykowany… „Rzeczpospolita” np. nagłaśnia czyjąś dziwną opinię, że
jest ona „antypolska” a Papież jest „przeciwko polskiemu węglowi”.
Trzeba nic nie rozumieć z metodyki nauczania społecznego Kościoła, aby
wygłaszać takie opinie. Zatem nie wierzę, że ten głos pochodzi (jak
pisze dziennik) z Watykanu.
Choć Kościół nie jest ekspertem w dziedzinie nauki, ekonomii czy
gospodarki, to jest „ekspertem od ludzkości”, od powołania człowieka do
działania w sprawiedliwości i dla dobra wspólnego. Pyta też z troską,
jak to możliwe, że ubiegamy się o budowanie lepszej przyszłości, nie
myśląc o kryzysie środowiska i cierpieniach ludzi zepchniętych na
margines społeczeństwa? Oraz czy nasza wiara wnosi właściwe motywacje i
wymagania wobec świata, którego jesteśmy częścią?…
Jest też dobrze przygotowany do zaprezentowania odpowiedzi na
wyzwania ekologiczne świata. Jego głos w sprawie zmian klimatycznych,
które są problemem globalnym, z poważnymi następstwami ekologicznymi,
społecznymi, ekonomicznymi, politycznymi oraz dotyczącymi podziału
dochodów wynika z troski o świat i jego mieszkańców, zwłaszcza tych
najbardziej doświadczanych jego skutkami. Zatem jest również po stronie
polskich górników ciężko pracujących w (niestety) fatalnie zarządzanych
przedsiębiorstwach.
„Zachęcam do towarzyszenia temu wydarzeniu – mówi Papież – aby
odnowić swoją wrażliwość na degradację środowiska naturalnego, ale
również w celu odzyskania go na własnych terytoriach. Encyklika ta
skierowana jest do każdego: módlmy się, aby wszyscy mogli przyjąć jej
orędzie i wzrastać w odpowiedzialności za wspólny dom, jaki powierzył
nam Bóg”.
A teraz wypowiedzi w mediach:
Gazeta.pl
Z papieskim dokumentem, który jest już tłumaczony m.in. na polski i zostanie zaprezentowany w czwartek, kłopot może mieć Polska.
Dokument uznaje się za „antywęglowy” – pisze „Rz”, której osoba znająca
treść encykliki mówi: w Watykanie słyszy się też głosy, że jest
„antypolska”. Czytaj dalej
Gram w zielone
Według Reutersa, w tym tygodniu papież Franciszek ma przedstawić
encyklikę poświęconą globalnemu ociepleniu. Głos Watykanu może mieć
duże znaczenie dla efektów szczytu ONZ, który odbędzie się w grudniu br.
w Paryżu i który ma zaowocować nowym globalnym porozumieniem
klimatycznym.Czytaj dalej









