
Tullet Prebon to jedna z największych firm brokerskich na świecie, świadcząca usługi wielkim instytucjom finansowym. Zazwyczaj z tych kręgów docierają podkolorowywane na różowo informacje, z których wynika, że już osiągnęliśmy dno kryzysu i odbicie jest tuż za rogiem. Tymczasem… dotyczący obecnej sytuacji gospodarczej świata i jej perspektyw raport Tullet Prebon o znaczącym tytule „Perfect Storm – energy, finance and the end of growth” (Katastrofalne zderzenie trendów – energia, finanse i koniec wzrostu) pokazuje, w jak krytycznym momencie historii właśnie się znajdujemy. Raport pomija zupełnie kwestie środowiska i zasobów nieenergetycznych, skupiając się na czynnikach finansowych, gospodarczych i systemie pozyskiwania energii, co jednak w zupełności wystarcza do przedstawienia bardzo poważnej diagnozy obecnej sytuacji.
1. Koniec epoki – cztery czynniki, które opuszczą kurtynę na epokę wzrostu
Gospodarka taka, jaką znamy, stoi w obliczu morderczego splotu czterech czynników – implozji największej bańki kredytowej w historii; katastrofalnych rezultatów eksperymentu z globalizacją; masażu danych na skalę prowadzącą do zupełnego zamazania trendów; na koniec wreszcie, co najważniejsze ze wszystkiego, zbliżania się do klifu zwrotu z inwestycji w produkcję energii.

2. Tym razem będzie inaczej – implozja supercyklu kredytowego
Załamanie rynkowe w 2008 roku nastąpiło w wyniku pęknięcia największej bańki w historii świata finansów, ‘kredytowego supercyklu’ trwającego przez trzy dekady. Dlaczego tak się stało?

3. Klęska globalizacji – globalizacja i katastrofa zachodnich gospodarek
Wysokorozwinięte kraje Zachodu są szczególnie wystawione na negatywne następstwa dyskutowanych w raporcie trendów, ponieważ globalizacja stworzyła śmiertelny splot pomiędzy rozbuchaną konsumpcją a erozją produkcji, towarzyszącą temu eksplozją zadłużenia służącemu zasypywaniu coraz szerzej ziejącej luki.


4. Sfałszowane kości – jak decydenci polityczni znaleźli się we mgle sfałszowanych danych
Wiarygodne informacje, niezbędne decydentom i społeczeństwu dla podejmowania skutecznych działań praktycznie nie są dostępne. Dane gospodarcze (łącznie z najważniejszymi, takimi jak inflacja, wzrost, PKB czy bezrobocie) były stopniowo poddawane zniekształceniom, a informacje o wydatkach rządowych, deficytach i zadłużeniu są poddawane masażowi aż do punktu wprowadzania w błąd.





5. Mordercze równanie – rozsypujący się wzrost gospodarczy
Gospodarka to równanie bazujące na nadwyżkach energii, nie pieniądzach, a wzrost produkcji (i światowej populacji) od czasów Rewolucji Przemysłowej był następstwem wykorzystywania coraz większych ilości energii. Jednak krytyczna zależność pomiędzy produkcją energii a kosztem jej pozyskiwania ulega tak gwałtownemu pogarszaniu się, że gospodarka taka, jaką znamy od dwóch stuleci zaczyna się rozsypywać.






Logika pogarszającego się EROEI (energii pozyskiwanej z zainwestowanej jednostki energii) sugeruje, że inwestycje w infrastrukturę energetyczną będą musiały rosnąć znacznie szybciej, niż całość gospodarki w procesie, który można określić jako „rozlewanie się systemu pozyskiwania energii”. W skrócie – spadająca produktywność oznacza, że infrastruktura pozyskiwania energii musi rosnąć znacznie szybciej, niż ilość produkowanej energii. Proces ten wyraźnie ma już miejsce, przede wszystkim w krajach rozwijających się. Jest to widoczne na przykład w olbrzymich inwestycjach w łańcuch energetyczny w Chinach. Obliczenia są szokujące. Jeśli założymy (dla wygody upraszczając), że PKB w ciągu 10 lat pozostaje na stałym poziomie, podczas gdy EROEI spada z 20:1 do 10:1, to koszt energii musi rosnąć wykładniczo w tempie 7,4%, podczas gdy reszta gospodarki będzie kurczyć się w tempie 0,5% rocznie.
Jaki będzie rezultat omówionych w raporcie trendów i jakie będą oznaki słabnięcia gospodarki? Najbardziej oczywistymi wskaźnikami upadku będą:
– rosnące ceny energii. Skorygowane na inflację ceny rynkowe energii (szczególnie ropy) będą iść ostro w górę, choć będą miały miejsce spadki, gdy wzrost cen energii zdusi wzrost gospodarczy, co z kolei krótkoterminowo obniży zapotrzebowanie na energię.
– rosnące napięcia w sektorze rolnym. Najbardziej widocznym ich przejawem będą coraz częstsze skoki cen żywności, połączone z jej niedoborami w najuboższych krajach.
– rozlewanie się systemu pozyskiwania energii. Inwestycje w infrastrukturę energetyczną będą pochłaniać coraz większą część środków inwestowanych w gospodarce.
– stagnacja gospodarcza. W miarę spadku EROEI pozyskiwanej energii, można spodziewać się coraz większej „ociężałości” światowej gospodarki, która nie będzie w stanie powracać do zdrowia po kryzysach tak, jak to miało miejsce do tej pory.
– inflacja. Coraz mniejsze nadwyżki energii w zestawieniu z nadmierną podażą pieniądza będą wywoływać rosnącą inflację.
Z wyjątkiem (jak na razie) inflacji, wszystkie te trendy w ostatnich latach stały się nową normą, sugerując, że obecny model gospodarczy bazujący na nadwyżkach taniej energii już osiągnął swój punkt krytyczny.
Raport „Perfect Storm – energy, finance and the end of growth” jest tak ciekawą lekturą, wykraczającą poza dotychczasowe spojrzenie świata finansów, że chcielibyśmy przetłumaczyć go w obszerniejszy sposób.
Jeśli chcesz zrobić streszczenie wybranego rozdziału raportu, prosimy o kontakt:
redakcja@ziemianarozdrozu.pl








