Ogrody przy plebani kościoła Farnego w centrum Rzeszowa były już w XVIII wieku. W XXI nie są już potrzebne, a wręcz przeszkadzają, bo potrzebne jest miejsce dla samochodów. Drzewa poszły pod topór, bo bardziej od zieleni przyda się parking.
Drzewa zostały wycięte w tym tygodniu. Ich pnie jeszcze zalegają w ogrodzie znajdującym się pomiędzy budynkiem należącym do parafii farnej a pocztą. Ale niedługo mają zniknąć.
– Parking jest bardzo potrzebny, a z tymi drzewami wiecznie był kłopot. Było mnóstwo liści, leciały na plac, straż miejska przychodziła i kazała sprzątać. Spalić tych liści nie można było, trzeba było to wywozić. Mnóstwo problemów – mówi ks. Jan Szczupak, proboszcz parafii farnej.
– Skorzystają wierni i nie tylko – mówi proboszcz Fary.
Parking, który powstać ma w miejscu ogrodu będzie mógł pomieścić około 40 samochodów.
Na podstawie: Gazeta.pl









