Indyjskie emisje gazów cieplarnianych w okresie 1994-2007 wzrosły o 58 procent, z poziomu 1.2 miliarda ton do 1.9 miliarda ton. To tak, jakby w tym okresie Indie dodały więcej, niż wynosi całkowita emisja Australii. Najszybszy wzrost odnotowały przemysł i transport.

Robotnicy na przedmieściach Jammu w Indiach ładują węgiel na ciężarówki. Fot Channi Anand: AP
Przy obecnym tempie wzrostu emisji, Indie w ciągu najbliższych lat przegonią Rosję, emitującą rocznie prawie 2.2 mld ton CO2 i zajmującą obecnie trzecie miejsce za Chinami i USA. Wkrótce to Indie zajmą trzecie miejsce na podium. A ich potencjał do wzrostu emisji jest olbrzymi. Przeciętny Hindus odpowiada obecnie za emisję 1.5 tony CO2. Osiągnięcie przez Hindusów amerykańskiego sposobu życia oznaczałoby kilkunastokrotny wzrost emisji – do poziomu blisko 30 miliardów ton CO2 rocznie, czyli bliskiego obecnym całkowitym światowym emisjom. Nawet poziom europejski oznaczałby wzrost emisji do poziomu około 15 miliardów ton CO2 rocznie.
Cóż – hiperkonsumpcyjny model życia nie był przewidywany na kilka miliardów ludzi – ani od strony zasobów ani zanieczyszczeń…
Marcin Popkiewicz











