Ocieplenie klimatu zabija Wielką Rafę Koralową

Koralowce, choć są zwierzętami, to aż trzy czwarte energii uzyskują z fotosyntezy, jak rośliny. Mają taką umiejętność, bo żyją w ścisłej symbiozie z kolorowymi zooksantellami, jednokomórkowymi glonami.

Rys. 1. Zdrowa rafa koralowa

Glony dostarczają koralom tlen i pożywienie, a te w zamian dają im składniki odżywcze i ochronę. Jeśli jednak robi się zbyt ciepło, glony nie mogą wyprodukować cukrów. Wystarczy wzrost temperatury o 1°C, by polipy koralowca zaczęły pozbywać się glonów i nastąpiło „wybielenie” koralowców. W efekcie koralowce nie tylko robią się śnieżnobiałe – stąd mówimy o bieleniu raf koralowych – ale i pozbawiają się znacznej części energii.Przy wzroście temperatury o 2°C wymieranie koralowców staje się powszechne. W wyjątkowo ciepłym 1998 roku wymarło kilkanaście procent koralowców na świecie. Dodatkowym czynnikiem stresu jest rosnące zakwaszanie wód oceanów, wywoływane rozpuszczaniem się w ich emitowanego przez nas dwutlenku węgla. W kwaśniejącej wodzie koralowcom coraz trudniej jest budować i utrzymać swoje wapienne szkielety.

Silne El-Niño z przełomu lat 2015-16, nakładając się na postępujący wzrost temperatury wód oceanów (obecnie o 0,5C wyższe niż 30 lat temu) i ich zakwaszanie, doprowadziło do jeszcze większego masowego bielenia raf koralowych.

Rys. 2. Z przodu koralowiec, który odrzucił zooksntelle, a tyłu zdrowy. Źródło

Opublikowane ostatnio w czasopiśmie Nature badania porównują epidemie bielenia, których Wielka Rafa Koralowa doświadczyła w 2016 roku, z wcześniejszymi z lat 2002 i 1998. Naukowcy porównali też dobrostan 171 raf, które badano z powietrza we wszystkich trzech latach. W 1998 r. bieleniu uległo 43%, w 2002 r. 56%., a w 2016 r 85% ze 171 badanych raf. W 1998 roku bielenia uniknęło odpowiednio 45% z badanych raf, w 2002 r. 42%, a w ostatnim roku jedynie 9%.

W porównaniu z rokiem 1998 i 2002 w roku ubiegłym czterokrotnie częściej dochodziło też do ekstremalnych przypadków bielenia, kiedy zooksantelle zostały zrzucone przez ponad 60 proc. koralowców żyjących w danym rejonie Wielkiej Rafy.

Główny autor prof. Terry Hughes ostrzegł, że wydarzenia związane z bieleniem tych organizmów stało się „nową normą”. W ubiegłym tygodniu aerofotogrametry wykazały dowody masowego bielenia w okresie letnim po raz pierwszy w historii.

Najgorszego uniknęły tylko południowe fragmenty „największego żywego organizmu świata”. Miały szczęście, bo w końcu lutego, kiedy opływająca je woda morska była tylko o 1oC chłodniejsza od oceanu na północy, przeszedł nad nią cyklon, schładzając wody oceanu. Na początku marca były one już o 4C chłodniejsze niż te opływające północne rejony rafy.

Można powiedzieć, że prognozy dla Wielkiej Rafy Koralowej i tropikalnych raf w innych rejonach świata są czarne; a właściwie – białe.Rafy, który były wystawione na wzrost temperatur i bielenie we wcześniejszych latach nie nabyły żadnej zauważalnej odporności. Jeśli rafy koralowe mają w ogóle przetrwać, niezbędne jest szybkie i głębokie ograniczenie emisji. Złą wiadomością jest to, że część raf może być w stanie przetrwać przy ociepleniu o 1,5C, a przy wzroście temperatury o 2C (o większym nie wspominając) może czekać je kompletna zagłada.

Więcej TVN24 Rafa koralowa wymiera, Gazeta.pl Wielka Rafa Koralowa Ginie z przegrzania

Komentarze

26.03.2017 17:05 Jarzyna

Czy na pewno od ocieplenia a nie jakiś związków toksycznych?

26.03.2017 17:45 observer

@Jarzyna
"Czy na pewno od ocieplenia a nie jakiś związków toksycznych?"


Na pewno.
https://www.youtube.com/watch?v=aYrLSrgWu0Y

Prowadzi się doświadczenia umieszczając koralowce w kontrolowanych warunkach i sprawdza jak działa na nie zakwaszenie i podwyższona temperatura.

27.03.2017 3:17 gupol(szukam w OZE)

@obserwer
dobrze ale co z koralowcami z pliocenu, miocenu lub eocenu?
wtedy temperatura wody (i prawdopodobnie zakwaszenie) była znacznie wyższa od dzisiejszej...

https://www.cambridge.org/core/journals/journal-of-paleontology/article/div-classtitleeocene-caribbean-reef-corals-a-unique-fauna-from-the-gatuncillo-formation-of-panamadiv/55B9000B37ABA5EA3DB95069F0DAE3C4

27.03.2017 8:29 Pilaster

"ale co z koralowcami z pliocenu, miocenu lub eocenu?"

Zapewne żadnego Pliocenu nie ma i nigdy nie było. Po kreacjonistach nie takich wolt można się spodziewać.

A na serio to nie trzeba sięgać aż tak daleko. Wystarczy do Eemianu.

Kreacjoniści nie są w stanie sobie wyobrazić, że biocenozy takie jak rafy, czy np lasy, są w stanie zmieniać swój zasięg występowania w zależności od warunków klimatycznych.

27.03.2017 9:01 MILANY

@PILASTER
"że biocenozy takie jak rafy, czy np lasy, są w stanie zmieniać swój zasięg występowania w zależności od warunków klimatycznych."

kiedy zmiana klimatu trwa kilka tysięcy lat to rafa koralowa może się przystosować, a kiedy zmiana - tak jak teraz - trwa w zasadzie od 100 lat - to rafy zapewne się nie przystosują

27.03.2017 11:39 Pilaster

"kiedy zmiana klimatu trwa kilka tysięcy lat to rafa koralowa może się przystosować, a kiedy zmiana - tak jak teraz - trwa w zasadzie od 100 lat - to rafy zapewne się nie przystosują"

A ile wynosi czas graniczny powyżej którego rafy przystosują się do zmian klimatu (np zmieniając zasięg występowania), a poniżej którego na pewno się nie przystosują i wyginą?

I dlaczego wynosi on właśnie tyle?

27.03.2017 12:28 Vanat

No wlasnie Pilaster. Jaki jest minimalny czas potrzebny ekosystemowi, żeby zmienić swój zakres występowania? Dla ułatwienia podam, że wszystkie organizmu z takiej rafy muszą dostosować się do innych warunków nasłonecznienie, prądów oceanicznych a więc i składu chemicznego wody i pewnie kilku innych czynników które nie są na tyle oczywiste, by wpaść mi na predce do głowy. No i nie zapominamy, że większość stworzen w ramach rafy tworzy złożone systemy zależności troficznych, a więc zniknięcie któregoś z nich ciągnie za sobą kaskade zmian w calym systemie. Może zamiast fantazjować siądziesz do mapy i wskarzesz miejsce, gdzie bez super kosztownej ingerencji człowieka rafa mogłaby się sama przenieść, lub podasz wyniki badań pokazujących że organizmy żyjące na rafie maja w swych zasobach genetycznych mutacje pozwalające im żyć w nowych warunkach, albo badania pokazujące jak szybko następują mutacje przystosowujace wszystkie organizmy żyjące na rafie do nowych warunków fizyko chemicznych środowiska. Czekam

27.03.2017 13:43 Pilaster

"Jaki jest minimalny czas potrzebny ekosystemowi, żeby zmienić swój zakres występowania?"

To pilaster się pyta jaki. W końcu to Wy twierdzicie, że tysiąc lat byłoby OK, ale sto to zdecydowanie za mało.

Zatem na jakiej podstawie tak twierdzicie i gdzie przebiega ta granica. 900 lat? 800?

Ale skoro rafy (w obecnym składzie gatunkowym) bez problemu przetrwały wiele milionów lat, w tym plejstoceńskie glacjały i interglacjały, to bez problemu przetrwają i teraz.

27.03.2017 14:47 Vanat

Pilaster (nie wiem dlaczego mówisz o sobie w 3 osobie) gdzie masz dowód, że rafy przetrwały w obecnym kształcie wiele milionów lat?

27.03.2017 15:12 Pilaster

VANAT

Ciekawe. Od kiedy wg Vanata istnieją zatem obecne gatunki tworzące rafy?

Rafy istniały już w Karbonie (a może i nawet jeszcze wcześniej), chociaż o odmiennym od dzisiejszego składzie gatunkowym. Ale nawet obecny skład jest znacznie starszy niż Holocen :)

27.03.2017 15:49 Vanat

Pilaster:
"Rafy istniały już w Karbonie" - i co z tego? Polska też już wtedy istniała (wystarczy sobie ją tylko odpowiednio zdefiniować)
Ty forsujesz tezę, że skoro Polska istniała już w Karbonie, to nie byłoby żadnej tragedii, gdybyśmy dziś spuścili atomówki na terytoriom Polski, bo Polska i tak przetrwa, odradzając się gdzieś później w jakiejś tam postaci. Po co więc robić tragedię z nuklearnego ataku na Polskę?

Wiem - to daleko posunięta parodia twojej tezy, ale nie postawiłeś tezy, do obrony której używasz argumentu o rafach, więc każde jej dorozumienie jest uprawnione (także przedstawione przeze mnie wyżej).
Sformułuj tą swoją tezę wreszcie, a sam zobaczysz jak bardzo jest głupia.

27.03.2017 18:23 observer

Widzę, że pilastrowi udało się strollować kolejny wątek. I tym razem także nie ma ANI JEDNEGO artykułu naukowego na poparcie głoszonych przez siebie hipotez. Biedny pilaster.

@Vanat
"nie wiem dlaczego mówisz o sobie w 3 osobie"

On też nie wie. Nigdy nie odpowiedział na to pytanie, a było zadawane wielokrotnie od kilku lat przez różne osoby, które próbowały dyskutować z pilastrem.

O koralowcach pilaster próbował trollować ponad 2 lata temu na Nauka o klimacie

http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/koralowce-w-pulapce-102

Zanim podejmiesz z nim dyskusję zapoznaj się z tamtą - pilaster niczego się nie uczy i powtórzy wszystkie bzdury, które tam pisał.

Możesz natomiast poćwiczyć rozpoznawanie w wypowiedziach pilastra różnego rodzaju błędów logicznych i językowych. Tu masz ściągawkę:
https://thelogicofscience.com/2015/01/27/the-rules-of-logic-part-3-logical-fallacies/

27.03.2017 19:38 Dragon

Obecne błyskawiczne zakwaszanie się oceanu polega nie tylko na wzroście koncentracji jonów wodorowych (spadku wskaźnika pH) ale też anionów HCO3- kosztem CO32-. To właśnie niedobór tych ostatnich ma niszczący wpływ na skorupiaki i rafy koralowe.
Dawno temu gdy w atmosferze było dużo CO2 a pH oceanów znacznie niższe stężenie jonów węglanowych mogło być OK.
Nnasycenie wody jonami węglanowymi nie spada znacząco tylko wtedy, gdy zmiany koncentracji CO2 zachodzą bardzo powoli (rys. 6C). Jeśli stężenie CO2 wzrasta gwałtownie (jak obecnie), to koncentracja jonów węglanowych gwałtownie spada.
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-zakwaszanie-oceanu-nie-szkodzi-morskim-stworzeniom-119

28.03.2017 11:16 Pilaster

"Sformułuj tą swoją tezę wreszcie"

Proszę bardzo - jak krowie na rowie.

Skoro obecny zespół biocenozy raf przetrwał bez szwanku drastyczne wahania klimatu w plejstocenie, kolejne glacjały i interglacjały - cieplejsze od Holocenu, to i obecny Holocen nie będzie stanowić dla nich wyzwania.

To samo dotyczy również np niedźwiedzi polarnych nad którymi kreacjoniści też się trzęsą.

28.03.2017 11:17 Pilaster

"nie wiem dlaczego mówisz o sobie w 3 osobie"

A do czego VANATOWI taka wiedza? Zresztą pilaster wielokrotnie wyjaśniał, dlaczego tak własnie pisze.

28.03.2017 19:23 observer

@Gupol
"dobrze ale co z koralowcami z pliocenu, miocenu lub eocenu?"

Ależ nikt nie twierdzi, że WSZYSTKIE koralowce wyginą.

@Gupol
"wtedy temperatura wody (i prawdopodobnie zakwaszenie) była znacznie wyższa od dzisiejszej..."

Odpowiedział ci już Dragon. Polecam przeczytanie tekstu z linka:
http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-zakwaszanie-oceanu-nie-szkodzi-morskim-stworzeniom-119

28.03.2017 19:30 observer

@pilaster
"Skoro obecny zespół biocenozy raf przetrwał bez szwanku drastyczne wahania klimatu w plejstocenie, kolejne glacjały i interglacjały - cieplejsze od Holocenu, to i obecny Holocen nie będzie stanowić dla nich wyzwania."

Powyższe zdanie zawiera kilka ukrytych założeń

Cały ciąg logiczny brzmi.

A. Wszystkie przeszłe wahania klimatu oraz zmiany zakwaszenia były WOLNIEJSZE i MNIEJSZE niż obecne.
B. Zespół biocenozy raf przetrwał BEZ SZWANKU wszystkie przeszłe wahania klimatu
C. Zespół biocenozy raf był dokładnie taki sam, jak teraz.
D. Warunki wyjściowe we wszystkich przeszłych wahaniach były takie same jak w okresie przedprzemysłowym.

wniosek pilastra:

Zespół biocenozy raf przetrwa obecne zmiany klimatyczne oraz zmianę zakwaszenia oceanu.

To teraz poproszę pilastrze o 4 cytaty z publikacji naukowych, które potwierdzają twoje stiwerdzenia A. B. C. i D.


A teraz moje wnioskowanie:

A. Obecne doświadczenia prowadzone na obecnych organizmach z raf koralowych imitujące obecne i nadchodzące zakwaszenie oraz ocieplenie pokazują ich obumieranie.

B. Obecne rafy koralowe - jeśli zajdą globalnie warunki w A będą masowo obumierać.

28.03.2017 19:32 observer

Zobaczcie
http://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/roller-coaster-zmiany-klimatu-przyspiesza-223#disqus_thread
pilaster został olany centralnie i zamknął dziób.

Wniosek: ..... :-)

29.03.2017 1:40 gupol(szukam w OZE)

@obserwer
dzięki. wreszcie wiem w czym problem:)
a wiadomo jak bardzo spadnie stężenie węglanów w wodzie przy obecnym tempie wzrostu CO2?
które gatunki koralowców wyginą a które nie?
no i najistotniejsze - jaki to będzie miało wpływ na rozwój glonów a wiec na produkcję pierwotną oceanów?
i jeśli będzie źle, czy da się wyhamować spadek stężenia weglanów np przez dostarczanie go statkami? był już taki eksperyment z żelazem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zasiewanie_%C5%BCelazem

29.03.2017 8:34 observer

@Gupol
"a wiadomo jak bardzo spadnie stężenie węglanów w wodzie przy obecnym tempie wzrostu CO2? "

http://naukaoklimacie.pl/fakty-i-mity/mit-zakwaszanie-oceanu-nie-szkodzi-morskim-stworzeniom-119
Rys. 5.

To jest dla podwojenia CO2.

Musisz poszukać na naukaoklimacie.pl i skepticalscience.com ażeby znaleźć odpowiedzi na swoje pytania. . Koralowce gościły tam kilkukrotnie.

29.03.2017 11:20 Pilaster

"Wszystkie przeszłe wahania klimatu oraz zmiany zakwaszenia były WOLNIEJSZE i MNIEJSZE niż obecne."

Oto słowo Pańskie :)

Prosimy zatem o podanie granicznej PRĘDKOŚCI zmian klimatu, przy której rafy się jeszcze dostosują, a powyżej której już nie.

Oraz oczywiście uzasadnienie, dlaczego granica przebiega właśnie w tym miejscu.


"poproszę pilastrze o 4 cytaty z publikacji naukowych, które potwierdzają"

Jak zwykle kreacjoniści oczekują, że pilaster będzie szukał i podawał argumenty za ich wersją rzeczywistości.. :)

Bo oni sami do tego intelektualnie nie dorastają. :)

29.03.2017 11:33 MILANY

@PILASTER
Skoro obecny zespół biocenozy raf przetrwał bez szwanku drastyczne wahania klimatu w plejstocenie, kolejne glacjały i interglacjały - cieplejsze od Holocenu, to i obecny Holocen nie będzie stanowić dla nich wyzwania.
To samo dotyczy również np niedźwiedzi polarnych nad którymi kreacjoniści też się trzęsą.


PILASTER wie co wydarzyło się miliony lat temu, wie także co wydarzy się w przyszłości

wie to, bo głosi słowo Pańskie :)


ale pytany o czasy obecne, PILASTER już nie wie

@MILANY
czy PILASTER wie dlaczego poziom dwutlenku węgla w ciągu 56 lat wzrósł o 90 ppm czyli 29% na Mauna Loa?

@PILASTER
Nie wiem


widać intelektualnie nie dorasta :)
i kreuje swój własny świat

29.03.2017 11:53 observer

@Pilaster
"Jak zwykle kreacjoniści oczekują, że pilaster będzie szukał i podawał argumenty za ich wersją rzeczywistości.. :)"

Hmm. Przecież to twoja teza, więc postaraj się ją obronić. Dlaczego ktokolwiek inny ma bronić twojej hipotezy, która brzmi:

"Skoro obecny zespół biocenozy raf przetrwał bez szwanku drastyczne wahania klimatu w plejstocenie, kolejne glacjały i interglacjały - cieplejsze od Holocenu, to i obecny Holocen nie będzie stanowić dla nich wyzwania."

Widzę, że kolejny raz uciekasz przed podaniem faktów/publikacji naukowych.

29.03.2017 13:42 Pilaster

"PILASTER wie co wydarzyło się miliony lat temu,"

Poprzedni interglacjał (eemski) miał miejsce nie "miliony lat" temu, lecz tylko nieco ponad 100 tys lat temu.

A ponieważ pilaster ogólnie wie dużo, zatem wie też, czego nie wie. I wyraźnie to rozgranicza.

Dlaczego poziom CO2 od 1960 roku na Mauna Loa rośnie, pilaster np nie wie.

Natomiast nie wiedzący nic o niczym kreacjoniści nie są do takiego rozróżnienia zdolni.

Tego, dlaczego rafy (i niedźwiedzie polarne) mają nie przetrwać ocieplenia holoceńskiego, skoro przetrwały ocieplenia poprzednie, oczywiście nadal nie wiemy

29.03.2017 13:53 MILANY

@Pilaster
wahania klimatu w plejstocenie

plejstocen - starsza epoka czwartorzędu, trwająca ponad 2,5 miliona lat (od 2,58 mln do 11,7 tys. lat b2k).

czyli jednak także miliony lat temu


@Pilaster
Dlaczego poziom CO2 od 1960 roku na Mauna Loa rośnie, pilaster np nie wie.

czyli Pilaster kreuje swój świat dalej i będzie go kreował dalej uparcie i z wielkim zacięciem

29.03.2017 14:25 Ans

"pilaster ogólnie wie dużo" - to lepsze niż Ucho Prezesa :-D.

@Gupol
Co do raf - wiele zależy też od tego, gdzie taka rafa jest położona. Np.: te, które są u wybrzeży Indonezji mają też problem z węglem (dissolved organic carbon-DOC) wypłukiwanym z gleb organicznych. Natomiast dla wodnych roślin przybrzeżnych i więcej CO2 i więcej DOC może okazać się in plus. Są ciekawe artykuły na ten temat, odpowiedzi wprost tam nie ma, ale są tropy do rozkminienia: np.: https://opus.jacobs-university.de/frontdoor/index/index/docId/606 .

29.03.2017 16:59 Vanat

Piaster:
"Skoro obecny zespół biocenozy raf przetrwał bez szwanku ..."
No to jestem ciekaw jak definiujesz "bez szwanku"?
I od razu kolejne pytanie: jakie masz dowody, że "drastyczne wahania klimatu w plejstocenie" faktycznie do "szwanku" nie doprowadziły?
Z góry uprzedzam, że odpowiedź "widocznie nie doprowdziały skoro rafy dalej istnieją" uważam za równie idiotyczną, jak odpowiedź, że "II woję światową Polska przetrwała bez szwanku, bo nadal istnieje i ma się całkiem nieźle"

29.03.2017 17:31 Vanat

@PILASTER
Mówienie o sobie w 3 osobie wygląda tak, jakbyś nie utożsamiał się ze swoimi poglądami, a jedynie trolował, mogąc zawsze powiedzieć, że to przecież nie ty tak uważasz, ale taki jeden PILASTER, którego rolę jedynie odgrywałeś.
Oczywiście taka dziwaczna maniera może świadczyć także o suchym poczuciu humoru, zaburzeniach psychicznych lub manifestacyjnej pogardzie dla rozmówców (styl wypowiedzi do służby "Państwo są zmęczeni, więc niech więc Jan uprzątnie").

30.03.2017 2:32 gupol(szukam w OZE)

@vanat
ja stawiam na zaburzenia psychiczne. najlepiej tłumaczą jego zachowanie.

30.03.2017 10:00 ludomir

Plaster to fanatyk nowego wyznania - wiary w Pieniądz. Dla uniknięcia głupich komentarzy w/w -nowy jest nie pieniądz a jego kult. Znakomita większość komentatorów na tym portalu demonstruje swój najgłębszy niepokój o losy tego Świata. Jedni robią to z pobudek religijnych, troszcząc się o Dzieło Stworzenia, inni z intelektualnej troski o przyszłość ekosfery jednoznacznie powiązanej z przyszłością najbliższych. Pilaster, fanatyk złego boga, wyruszył z krucjatą przeciw komentatorom i administratorom ZnR i głosi święte prawa własności nie zważając na "obciach" jakim w tym gronie jest demonstrowanie zadufanej ignorancji.

30.03.2017 12:29 Pilaster

"jakie masz dowody, że "drastyczne wahania klimatu w plejstocenie" faktycznie do "szwanku" nie doprowadziły?"

No cóż, rafy istnieją, zatem nie doprowadziły. Żadnego śladu masowego wymierania raf w plejstocenie paleontolodzy też nie stwierdzili.

A nawet gdyby się okazało, ze jednak było, to przecież znaczyłoby to, że działania człowieka na los raf nie mają żadnego wpływu.

"Mówienie o sobie w 3 osobie wygląda tak, jakbyś nie utożsamiał się ze swoimi poglądami, a jedynie trolował, mogąc zawsze powiedzieć, że to przecież nie ty tak uważasz, ale taki jeden PILASTER, którego rolę jedynie odgrywałeś."

U kreacjonistów, to bardzo częsta maniera, że przyłapywani na kłamstwie, krętactwie i manipulacji, natychmiast się tego wypierają i twierdzą, że nigdy tego nie twierdzili. Co nie przeszkadza im za jakiś czas głosić swoich wielokrotnie zdemaskowanych łgarstw (np twierdzeń o "nieredukowalnej złożoności") powtórnie.

I jakoś nie potrzebują w tym celu posługiwać się formą trzecioosobową...

LUDOMIR

" fanatyk nowego wyznania - wiary w Pieniądz."

Powiedzmy - w Zysk.

Podstawowe Prawo Ekonomii głosi, że "Ludzie reagują na bodźce". Zatem zawsze będą zachowywać się w taki sposób i robić to, co zmaksymalizuje ich zyski w danych warunkach.

W szczególności w warunkach wolnorynkowych, kapitalistycznych będą dążyć do ochrony zasobów przyrodniczych. W warunkach kolektywistycznych, socjalistycznych - do tychże zasobów dewastacji.

Żadne moralizowanie, oddziaływanie propagandowe, a nawet siłowe, na dłuższą metę nie jest w stanie znacząco zaburzyć tych trendów.

" większość komentatorów na tym portalu demonstruje swój najgłębszy niepokój o losy tego Świata."

Owszem, demonstruje. I na tym demonstrowaniu kończy. Bo koszty ratowania świata mają przecież "obniżając swoją konsumpcję" ponosić ci inni.

Oczywiście wspomniani komentatorzy usiłują w ten sposób, zgodnie z PPE wyżej sformułowanym, maksymalizować swój zysk, który widzą w zajęciu pozycji neoarystokracji w tym neomaltuzjańskim społeczeństwie i pławienie się we władzy i luksusach kosztem pozbawionych konsumpcji mas.

30.03.2017 22:09 Vanat

@Pilaster
OK, w takim razie nie bez obrzydzenia, ale jednak wejdę w twoją manierę pisania. Uwaga zaczynam:

VANAT cierpliwie czekał, aż PILASTER spróbuje zdefiniować odarte nie tylko z wszelkiej naukowości, ale i choćby precyzji, pojęcie „bez szwanku”, ale PILASTER nawet tego nie potrafi, więc VANAT sam musiał pochylić się nad intelektualną nieporadnością PILASTRA i pomimo, że był zmęczony po pracy, musiał zrobić to za niego. Niech PILASTER patrzy jak się robi takie rzeczy:
Szwank definiowany jest jako: strata, poniesiona krzywda, ujma, uszczerbek. By ocenić czy rafa przetrwała jakiś okres „bez szwanku” najpierw definiujemy więc możliwe do obliczenia wskaźniki dobrostanu rafy:
- Średnia bioróżnorodność liczona jako ilość gatunków organizmów żywych występujących na metrze kwadratowym rafy;
- Łączna powierzchnia występowania najpopularniejszego dla danego ekosystemu organizmu żywego;
- Ilość dojrzałych płciowo osobników najliczniejszego drapieżnika ze szczytu piramidy pokarmowej;
- Średni ciężar suchej biomasy organizmów żyjących na metrze kwadratowym rafy
VANAT wymyślił te wskaźniki na poczekaniu w 5 minut, a przeciętnie inteligentny człowiek mógłby pewnie wygenerować drugie, tyle gdyby tylko dłużej pomyślał, ale PILASTER, mimo że miał 2 dni, jakoś nie potrafił wymyślić ani jednego.
Następny krok, to zdefiniowanie poziomu, powyżej którego system „doznaje uszczerbku” dobrostanu. Zakładając, że polskie straty ludnościowe w trakcie II Wojny Światowej, wynoszące około 15%, w powszechnym przekonaniu przekraczają granicę „bez szwanku”, VANAT uznał że zmiany wskaźnika ponad 15% oznacza „szwankowność”.
No to teraz niech PILASTER pokaże owe rzekome badania, rzekomych naukowców, które rzekomo zna, dowodzące rzekomo, że w okresie plejstocenu rafy nie doznały zmian powyższych wskaźników w zakresie ponad 15%! VANAT wie, że PILASTER jest gimbusowym durniem i nigdy nie słyszał że „brak dowodu nie jest dowodem braku” więc z góry bawi VANATA głupie tłumaczenie PILASTRA, że nie ma badań że doznały więc to dowód, że nie doznały (swoją drogą, gdzie jest granica żenady, której PILASTER nie brzydziłby się przekroczyć?)
I tu zaczyna się problem bo PILASTER tak się wystraszył swojej głupoty, że zamiast o „wychodzeniu bez szwanku” zaczął w kolejnym poście pisać o „braku masowego wymierania raf w plejstocenie”. Wyjść z wypadku bez szwanku to według PIASTRA to samo, co nie umrzeć – osiągając tym samym poziom głupoty oznaczony na skali jako „uroczy”.
Ale niech tam, wykorzystajmy głupotę PILASTRA. Skoro jest w stanie poświęcić rafy, bo w przeciągu setek tysięcy lat się odrodzą, to pewnie jest w stanie i poświęcić swój majątek. Skoro dziś go ma, to jest to dowód, że umiał na niego zarobić, więc jeśli okradniemy go do zera, to se znów będzie mógł na niego zarobić, więc z takiej grabieży wyjdzie „bez szwanku”! Jeśli do tego podczas rabunku obijemy mu mordę, że spuchnie jak balon i połamiemy ręce i nogi, to też wyjdzie z tego bez szwanku, bo opuchlizna zejdzie a kończyny się zrosną. A gdyby maminsynek PILASTER pobiegł jednak na skargę do policjantów, to powołując się na jego wypowiedzi na naszym forum, będziemy mogli powiedzieć, że co on tam „kryminalny kreacjonista” fantazjuje, przecież zgodnie z jego własną definicją wyjdzie ze wszystkiego bez szwanku - nic się nie stało, więc niech spada na drzewo!
Dawaj kasę PILASTER albo zamilcz na wieki…

30.03.2017 22:32 Vanat

@PILASTER
PILSTER jednak nie ma zahamowani przed manifestowaniem swojej ignorancji! Czytamy pośród jego wypowiedzi:
"W szczególności w warunkach wolnorynkowych, kapitalistycznych (ludzie) będą dążyć do ochrony zasobów przyrodniczych. W warunkach kolektywistycznych, socjalistycznych - do tychże zasobów dewastacji."
Żenada, głupota i nieuctwo na poziomie "króla Januszy" (chodzi oczywiście o naszego Kurwina kochanego), który to zawsze głosił, że prawdziwy kapitalizm i wolny rynek to był w XIX wieku w USA. To więc niech PILASTER pokaże VANATOWI jakieś przykłady ochrony zasobów naturalnych w tym okresie w USA.
Może wybicie bizonów? Może karczowanie lasów na potęgę? Może rabunkowa polityka rolna, prowadząca do „dust bowl”? Może zniszczenia środowiska podczas gorączki naftowej? Może zatrucie rzek?

PILASTER po prostu nie jest świadom, że to ci przebrzydli antytrustowcy jak Theodore Roosevelt wprowadzali pierwsze parki narodowe. To ci koszmarni socjaliści wprowadzali ustawę o ochronie ziemi.
No ale co taki dureń bez znajomości podstaw historii, jak PILASTER, może o tym wiedzieć? Jemu wystarcza intelektualna masturbacja polegająca na nieustannym zmyślaniu sobie rzeczywistości tak, by pasowała do wyznawanej ideologii.
Książki PILASTER powinien czytać, zamiast w tym czasie publicznie się masturbować!

30.03.2017 23:21 Vanat

@PILASTER
PILASTER musi mieć baaardzo dużą głowę, bo inaczej jego obie szare komórki mogły by się spotkać, a wtedy okazałoby się, że generują sprzeczne i niemożliwe do pogodzenia poglądy. Na dowód tego VANAT zacytuje dwa zdania sąsiadujące w wypowiedzi PILASTRA :
1. Podstawowe Prawo Ekonomii głosi, że ludzie (…) zawsze będą zachowywać się w taki sposób i robić to, co zmaksymalizuje ich zyski w danych warunkach.
2. W szczególności w warunkach wolnorynkowych, kapitalistycznych (ludzie) będą dążyć do ochrony zasobów przyrodniczych.
Ojej! A co jeśli maksymalizacja zysku nie będzie do osiągnięcia poprzez ochronę zasobów przyrodniczych? Nie, tak pomyśleć nie wolno, bo wtedy głowa PILASTRA mogłaby wybuchnąć!
No ale jednak tak bywa. Przykłady:
1. Prywatnemu właścicielowi lasu deszczowego większy zysk przyniesie wykarczowanie go i obsianie palmą kokosową, niż hodowanie w nim orangutanów (i tysięcy innych gatunków stworzeń)
2. Prywatnemu właścicielowi działki w Polsce większy zysk przyniesie wykarczowanie drzew i sprzedanie działki pod deweloperkę, niż ochrona zasobów przyrodniczych na tej działce
3. Prywatnemu właścicielowi złóż miedzi większy zysk przyniesie zbudować kopalnie odkrywkową, niż chronić zasoby przyrodnicze znajdujące się nad złożem
4. Prywatnemu właścicielowi kopali odkrywkowej większy zysk przyniesie zostawienie jej bez rekultywacji, niż zasypywanie jej i odtwarzanie na jej miejscu pierwotnego ekosystemu
5. Hipotetycznemu prywatnemu właścicielowi ziemskiej atmosfery większy zysk przyniesie sprzedawanie praw do jej zatruwania, niż dbanie by nikt tego nie robił
6. Gdyby PILASTER miał trzecia szarą komórkę mógłby takie przykłady mnożyć w nieskończoność. Ech, gdyby miał…

30.03.2017 23:59 Vanat

@PILASTER
mam jeszcze jeden przykład:
7. Większość prywatnych właścicieli swoich własnych ciał, nie dba o nie. Źle sie odżywiają, pala papierosy i pija wódkę. O zdrowie dbają dopiero jak je tracą. A gdyby zmienił się prywatny właściciel ich ciał – np. kupił by ich właściciel niewolników - to też by o nich nie dbał, poza minimum pozwalające czerpać z ich pracy zyski.

Tak, kapitalizm nie dba o nic co poza granicą zyskowności.

Powiem więcej, większość kapitalistów nie dba nawet o swój prywatny majątek, bo im się nie chce, bo są zbyt głupi by zrozumieć mechanizmy, które doprowadziły ich do bogactwa, bo wolą majątek przepić i wydać na dziwki, niż w nieskończoność inwestować z maksymalną stopą zysku, bo mają tak wiele, że strata kilku milionów nie jest dla nich bolesna, bo mają tak wiele, że nie ogarniają tego świadomością i nawet nie wiedzą, że tracą.

Większość prywatnych majątków w historii świata została roztrwoniona, przejedzona, przegrana w karty, przepita, wydana na budowę świątyń by przebłagać nieistniejących bogów, na prowadzenie wojen w imię honoru i sławy, wydana na leczenie kompleksów, na realizację idiotycznych projektów, nie mających szans na powodzenie itp. Itd.
Jak kapitaliści, którzy nie potrafią zadbać o swój własny majątek, mogą zadbać o wspólny majątek wszystkich ludzi, o nasze dziedzictwo przyrodnicze?

31.03.2017 8:46 mad_bobul

@VANAT

Szkoda Twoich słów. Pajac zatrzymał się z wiedzą kilkadziesiąt lat temu.
Cytuje pomiary wysokości CO2 w atmosferze z lat 20-tych XX wieku i opiera na nich swoje hipotezy. To samo z innymi dziedzinami wiedzy - klimatologia na podstawie podręczników z lat 70, ekonomia (która nie jest żadną nauką, tylko zbiorem guseł) sprzed 40 lat, gdzie wciska się bzdury w postaci "racjonalności zachowań uczestników rynku".

Jak ta "racjonalność" wygląda w praktyce, wie każdy, kto przyjrzał się jakiejkolwiek bańce spekulacyjnej.

Mnóstwo badań zmiażdżyło dogmat o "racjonalności" (chociaży na początek lista - https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_b%C5%82%C4%99d%C3%B3w_poznawczych), ale Pajac w co drugim wpisie w swoim bełkocie powołuje się na ten dogmat...

Ale dobrze, że znajdują się tacy, którzy pokazują jeszcze sposób działania Pajaca :). Ja na razie odpuściłem, bo ile można tracić czasu na rozmowę z betonem. Ale pewnie jak wyczytam jakąś kolejną skrajną bzdurę (chociaż w sumie mało jest wypowiedzi Pajaca, które skrajną bzdurą nie są ;) ), to się odezwę :D.

Mimo wszystko bardzo istotne jest, żeby punktować tak jak to zrobiłeś ten bełkot. Ktoś nieświadomy może tu zaglądnąć i kupić te bzdury, jeżeli zostałyby pozostawione bez komentarza...

31.03.2017 9:56 Pilaster

"VANAT wymyślił te wskaźniki na poczekaniu w 5 minut,"

To niech zatem VANAT użyje ich teraz i przedstawi ich zmiany w biocenozach rafowych na przestrzeni Plejstocenu. :)

"polskie straty ludnościowe w trakcie II Wojny Światowej, wynoszące około 15%, w powszechnym przekonaniu przekraczają granicę „bez szwanku”, VANAT uznał że zmiany wskaźnika ponad 15% oznacza „szwankowność”."

Czyli mamy bardzo obiektywny wskaźnik "powszechne przekonanie" :)

Poza tym porównywanie ekosystemów przyrodniczych do ludzkich społeczeństw ma sens poznawczy jedynie gdzieś tak do końca XVIII wieku. Wraz z końcem maltuzjanizmu i rozpoczęciem rewolucji przemysłowej takie porównanie traci sens. Wrażliwość społeczeństw industrialnych,a tym bardziej postindustrialnych na gwałtowne zaburzenia jest ZNACZNIE WIĘKSZA niż społeczeństw maltuzjańskich, czy ekosystemów. W wojnach XVII wieku w Europie straty ludnościowe były proporcjonalnie zbliżone do tych z lat 1914-1945, ale skutki gospodarcze nieporównywalnie mniejsze.

Dlatego utrata przez Polskę 15% ludności w 1945 roku była katastrofą (a dzisiaj byłaby katastrofą jeszcze większą), podczas gdy dla populacji biologicznej to ubytek niemal niezauważalny.

"nieuctwo na poziomie "króla Januszy" (chodzi oczywiście o naszego Kurwina kochanego), "

Niech się zatem VANAT zdecyduje, czy dyskutuje z Kurwinem, czy z pilastrem. :)

"...prawdziwy kapitalizm i wolny rynek to był w XIX wieku w USA...."

A pilaster gdzieś twierdził, że prawdziwy kapitalizm i wolny rynek to był w XIX wieku w USA? Gdzie?

A to, że zasoby przyrodnicze w krajach wolnorynkowych i praworządnych są lepiej chronione niż w krajach kolektywistycznych i socjalistycznych jest faktem poświadczonym korelacją pomiędzy składnikami wskaźnika IEF - (Index of economic freedom) i EPI (Environmental Performance Index)

Składniki Index of Economic Freedom, Wsp. korelacji Pearsona (istotny statystycznie, tzn taki którego prawdopodobieństwo przypadkowego wystąpienia jest mniejsze niż 1%) z EPI:

IEF 0,617

Business Freedom – Wolność działalności gospodarczej 0,727

Trade Freedom – Wolność handlu 0,648

Fiscal Freedom –Wysokość opodatkowania - brak

Goverment spending – Wydatki rządowe -0,443

Monetary Freedom – Polityka monetarna 0,326

Investment Freedom – Inwestycje zagraniczne 0,518

Financial Freedom – Niezależność sektora finansowego 0,596

Property Rights – Prawo własności 0,611

Freedom from corruption – Wolność od korupcji 0,617

Labour Freedom – Elastyczny rynek pracy - brak

Im bardziej w danym kraju handel jest wolny (trade freedom, investment freedom, financial freedom), im przyjaźniejszy jest kraj dla przedsiębiorców (business freedom, monetary freedom) i wreszcie im silniejsza jest w nim ochrona wartości prywatnej (property rights, freedom from corruption), tym stan środowiska naturalnego jest lepszy. W Polsce mogliśmy być nawet naocznymi świadkami tego procesu, kiedy po likwidacji PRL, rzeki i jeziora stopniowo przestawały cuchnąć, a kolejne bałtyckie plaże, z których pod koniec lat 80 ponad połowa była zamknięta z powodu skażeń, stopniowo udostępniano plażowiczom.

Jedynym wyjątkiem są tu wydatki rządowe, które faktycznie, w jakiejś mierze przeznaczane na ochronę środowiska, utrzymywanie rezerwatów i parków narodowych, czy choćby na rozbudowę kanalizacji i oczyszczalni ścieków, mogą wskaźnik EPI podnieść. Nie jest to jednak wpływ zbyt silny. Tzw. współczynnik determinacji wynosi tu ledwo 20%, czyli w takim zaledwie stopniu wydatki rządowe poprawiają sytuację w tej materii.

A kiedy w ustroju wolnorynkowym opłaca się jednak przyrodę zdewastować?

Ano wtedy kiedy

b/a>1-r*(0,2T+0,48)

gdzie b - średni roczny zysk z danego obszaru po zdewastowaniu na nim środowiska przyrodniczego (np wycięciu lasu i zasadzenia soi), a - średni zysk z obszaru niezdewastowanego, T - czas wzrostu organizmów żywych (np drzew), po którym można je zebrać (wyciąć, upolować, wyłowić) i sprzedać. r- średnia stopa procentowa w okresie T

Szczegółowe wyprowadzenie powyższego wzoru tutaj:

http://pilaster.blog.onet.pl/2017/02/04/ekologia-ekonomii/

Dewastacja będzie się opłacać wtedy, kiedy b będzie odpowiednio wysokie. Dla T = 60 lat (las) i r =5%, b musiałoby wynosić 38% a. Taka sytuacja miała miejsce w momencie kolonizowania przez europejskich osadników Ameryki północnej. Lasów było wszędzie zatrzęsienie, zatem cena drewna była niska. Natomiast pól uprawnych było mało, więc i cena płodów rolnych była wysoka. Lasy wycinano więc. W miarę wycinki cena drewna rosła, a cena pól malała. W końcu osiągnięto stan równowagi i w dzisiejszych USA i Kanadzie nie tylko lasów się nie wycina, ale nawet, wraz ze wzrostem cen drewna, zwiększają one swoją powierzchnię.

Drugą możliwością, ale realnie obecnie nie występującą, jest odpowiednio wysoki poziom stóp procentowych.

Stosując ten sam model np. do wielorybów, gdzie T = 20, b=0, aby opłacało się ich wybicie, zysk musiałby wynosić 25% rocznie przez 20 lat. Czegoś takiego nigdy, w żadnym kraju na świecie, nie było, nie ma i nie będzie. Okresowo, w niektórych sektorach gospodarki, stopy dyskontowe mogą sięgać nawet i kilkunastu procent, ale nigdy na tak długo.

Natomiast w ustrojach z brakiem i lub ograniczeniem, własności prywatnej ten model wygląda tak:

b/a>1-r*(0,2T+0,48)/(1-e^(-r*t))

Gdzie t jest realnym czasem władania jakimś zasobem (np dzierżawy lasu), dopóki władza nie będzie miała kaprysu zasobu odebrać, znacjonalizować, etc..

t jest zależne od poziomu socjalizmu. W ustroju wolnorynkowym t dąży do nieskończoności. W komunizmie do zera.

Dla odpowiednio krótkich wartości t (czyli w miarę ograniczania własności prywatnej) przyrodę opłaca się zdewastować bez względu na pozostałe parametry (T, b, a, r)

"A co jeśli maksymalizacja zysku nie będzie do osiągnięcia poprzez ochronę zasobów przyrodniczych? "

Wtedy się je zdewastuje. Ale do takiej sytuacji mogło owszem dochodzić w XIX wieku, ale nie dzisiaj, kiedy stopy procentowe są dużo niższe, i stosunek b/a również.

"Prywatnemu właścicielowi lasu deszczowego większy zysk przyniesie wykarczowanie go i obsianie palmą kokosową,"

ROTFL!!!

Tako ogłosił VANAT w nieomylności swojej zatem to prawda :)

"niż hodowanie w nim orangutanów "

W lesie nie hoduje się orangutanów, a przynajmniej nie jest to podstawowa gałąź leśnego biznesu. W lesie przede wszystkim hoduje się drzewa.

Wielkość wytworzonej co roku w danym ekosystemie biomasy określa wskaźnik zwany produkcją pierwotną netto. Dla tropikalnych lasów deszczowych wynosi on około 22 tony z ha rocznie. Jest to tzw. „sucha masa”, pozbawiona wody. Aby przeliczyć suchą masę na biomasę, należy ją zatem przemnożyć przez czynnik wahający się od 3-5, średnio 4. Oczywiście nie cała ta biomasa to drewno, przyjmijmy, że jest go w lesie 50%. Ponadto nie całe drewno nadaje się do komercyjnego wykorzystania. Powiedzmy że ta część to 50%. Właściciel dżungli może zatem uzyskiwać z niej długoterminowo 22*4*0,5*0,5 = 22 tony, czyli jakieś 24 m3 drewna rocznie. Ceny drewna egzotycznego, hebanu, mahoniu, czy teku, to rząd kilku tysięcy dolarów za m3. Nie całe nasze drewno to heban, czy mahoń, załóżmy więc 1000 dolarów za m3. Mamy więc przychód 24 000 $ z hektara dżungli rocznie.

VANATowi pozostawiamy przeprowadzenie obliczenia dla palmy kokosowej...

"Prywatnemu właścicielowi działki w Polsce większy zysk przyniesie wykarczowanie drzew i sprzedanie działki pod deweloperkę,"

Tako objawia VANAT w nieomylności swojej zatem to prawda... :)

Oczywiście zdarza się tak, ale w szczególnych warunkach. Dana działka musi być odpowiednio skomunikowana, uzbrojona, z dobrym dojazdem, etc... Wtedy b owszem, może być odpowiednio wysokie.

"Prywatnemu właścicielowi złóż miedzi większy zysk przyniesie zbudować kopalnie odkrywkową, niż chronić zasoby przyrodnicze znajdujące się nad złożem"

Tako objawia VANAT w nieomylności swojej zatem to prawda... :)

I znów zależy to od relacji b/a, czyli od cen rudy i zasobów, oraz od wielkości t.

Prywatnemu właścicielowi kopali odkrywkowej większy zysk przyniesie zostawienie jej bez rekultywacji, niż zasypywanie jej i odtwarzanie na jej miejscu pierwotnego ekosystemu

Tako objawia VANAT w nieomylności swojej zatem to prawda... :)

Oczywiście że nie, ponieważ działka bez rekultywacji jest warta znacznie mniej (ma niższą tzw "wartość rezydualną" Resident Value RV) niż działka zrekultywowana. Przy odpowiednio wysokim t (czyli odpowiednim poziomie wolnego rynku) opłacałoby by się nawet skupywać za bezcen takie zdewastowane działki i przeprowadzać ich rekultywację

Generalnie przytoczone przez VANATa przykłady "biznesowe" świadczą o tym, że o robieniu biznesu nie ma on najmniejszego pojęcia. I dlatego nie ma się co dziwić, że takie VANATy nigdy się żadnych pieniędzy na biznesie nie dorobiły i nie dorobią.

"Większość prywatnych właścicieli swoich własnych ciał, nie dba o nie."

"Tako objawia VANAT w nieomylności swojej zatem to prawda... :)"

Rosnąca średnia długość życia świadczy jednak o czymś przeciwnym. Poza tym widać inną zależność. Troska o własne zdrowie jest tym większa, z im wyższą warstwą społeczną mamy do czynienia. Ludzie którzy mają do pieniędzy podejście takie jak VANAT, równocześnie tak samo podchodzą do własnych ciał.

31.03.2017 10:23 observer

@VANAT

Właśnie nakarmiłeś trolla. :-(

Pocieszę Cię: praktycznie wszyscy przez to przeszli. Pilaster jest odporny na wiedzę i fakty.

Dyskusja na temat raf koralowych odeszła w niebyt. Pilaster (jak zwykle) nie podał żadnej podstawy naukowej swoich bajań, ale zdążył wkleić swój stały tekst kopiowany z jego miernego bloga. Ma tam taki "wzór, który opisuje wszystko".

31.03.2017 10:39 Pilaster

MAD BOBUL

"bardzo istotne jest, żeby punktować tak jak to zrobiłeś ten bełkot. [komentarz pilastra -p]"

OBSERVER

"Właśnie nakarmiłeś trolla [pilastra-p]"

Jak widać każdy scenariusz jest dla kreacjonistów równie zły. Próby reagowania na wpisy pilastra kończą się dla nich merytoryczną kompromitacją, kiedy okazuje się że nie odróżniają oni logarytmu od algorytmu, a brak reakcji spowoduje że:

"Ktoś nieświadomy może tu zaglądnąć i kupić te bzdury, "

Bo przecież własnie po to pilaster tu udziela. Żeby poprzez obnażanie totalnej ignorancji kreacjonistów w zakresie ewolucji, ekologii, termodynamiki, astronomii, historii, ekonomii, etc zredukować destrukcyjne oddziaływanie sekty kreacjonistycznej na społeczeństwo.

31.03.2017 10:43 Pilaster

"Dyskusja na temat raf koralowych odeszła w niebyt."

No przecież. Kreacjoniści nie potraficie przecież w żaden sposób uzasadnić swojego dogmatu, że rafy koralowe muszą wyginąć w Holocenie, skoro nie wyginęły w żadnym z poprzednich interglacjałów, cieplejszych od obecnego.

"jest w stanie poświęcić rafy, bo w przeciągu setek tysięcy lat się odrodzą,"

Zatem jak długo rafy się odradzały po ich rzekomej zagładzie w Eemianie?

31.03.2017 11:50 Pilaster

A i jeszcze, ze swojej strony może pilaster zadeklarować, że jest mu wszystko jedno, czy kreacjoniści usiłują jakoś (zwykle nieudolnie. Do tej pory było tylko dwóch userów którzy w ogóle jakąś przedmiotową wiedzę na poziomie podstawowym posiadali. Obaj, co znamienne zdążyli już z tego portalu zniknąć) z nim polemizować, czy też będą starali się go ignorować. Oba podejścia mają dla pilastra swoje zalety i wady, które się z grubsza kompensują.

Dlatego niech kreacjoniści robią tak, jak im jest wygodnie.

31.03.2017 13:26 MILANY

@PILASTER

"Bo przecież własnie po to pilaster tu udziela. Żeby poprzez obnażanie totalnej ignorancji kreacjonistów w zakresie ewolucji, ekologii, termodynamiki, astronomii, historii, ekonomii, etc zredukować destrukcyjne oddziaływanie sekty kreacjonistycznej na społeczeństwo."

to jeżeli PILASTER tak dużo wie (w szczególności o przeszłości i przyszłości), to proszę niech PILASTER przedstawi teorię lub sugestie która wytłumaczy dlaczego:
poziom dwutlenku węgla w ciągu 56 lat wzrósł o 90 ppm czyli 29% na Mauna Loa?

31.03.2017 13:31 WJ

@VANAT

"Powiało świeżością", przyjemnie czytało się Twoje odniesienia do PILASTER-a :)

31.03.2017 13:44 Pilaster

" dlaczego:
poziom dwutlenku węgla w ciągu 56 lat wzrósł o 90 ppm czyli 29% na Mauna Loa?"

Pilaster już pisał. Zapewne jest to część jakiegoś dłuższego cyklu o oscylacjach mniej więcej stuletnich. Być może faktycznie wzmocnionego przez spalanie paliw kopalnych - kto wie?

Tak btw dlaczego kreacjoniści nigdy nie pokazują danych z innych miejsc niż Mauna Loa? Czyżby tam stężenie CO2 nie rosło? Albo rosło nie tak jak trzeba?

Dlaczego nie pokazują danych z pomiarów sprzed roku 1960? Nikt nie mierzył stężenia CO2 wcześniej?

31.03.2017 14:23 MILANY

@PILASTER
Zapewne jest to część jakiegoś dłuższego cyklu o oscylacjach mniej więcej stuletnich


może to wynika z głębszych oddechów żółwia na którym płaska Ziemia się opiera ?

a wzrost metanu w atmosferze to może pierdy tego żółwia ?

31.03.2017 14:40 Ans

@Pilaster
"nie pokazują danych z innych miejsc niż Mauna Loa"

W sensie Ty nie widziałeś? Zajrzyj na stronę Scripps Institute of Oceanography - tam są dane z drugiego miejsca, o którym tylko Pilaster biedulek nie wie - biegun południowy.

Data rozpoczęcia pomiarów CO2 ma związek z finansowaniem badań. Równie dobrze można by pytać dlaczego nie mierzono emisji metanu bezpośrednio od 1827 albo NOx od 1911.

Nudzisz.... Niewiarygodnie nudzisz.

31.03.2017 14:48 Ans

I jeszcze specjalnie dla Pilastra, bezradnego wobec Google. Obserwatorium w Nowe Zelandii - około 40 lat nieprzerwanych pomiarów CO2 w atmosferze: http://www.atmos-meas-tech.net/5/3109/2012/amt-5-3109-2012.pdf

31.03.2017 15:06 Singularity90

@Pilaster

"Tak btw dlaczego kreacjoniści nigdy nie pokazują danych z innych miejsc niż Mauna Loa? Czyżby tam stężenie CO2 nie rosło? Albo rosło nie tak jak trzeba?"

Chłopie to przecież jest poniżej krytyki, to naprawdę trzeba nic nie wiedzieć o AGW, żeby tak napisać.

https://www.esrl.noaa.gov/gmd/dv/iadv/

31.03.2017 15:27 Pilaster

"Data rozpoczęcia pomiarów CO2 ma związek z finansowaniem badań."

No proszę. Kreacjoniści są faktycznie przekonani że pierwszych w ogóle pomiarów stężenia CO2 w powietrzu dokonano w roku 1958.

Wcześniej nikt tego nie mierzył. Nikt, nigdy, nigdzie.. :)

31.03.2017 15:31 Singularity90

@Pilaster


"No proszę. Kreacjoniści są faktycznie przekonani że pierwszych w ogóle pomiarów stężenia CO2 w powietrzu dokonano w roku 1958.

Wcześniej nikt tego nie mierzył. Nikt, nigdy, nigdzie.. :)"

Nikt wcześniej nie mierzył regularnie standaryzowanymi metodami i każdemu wychodziło co innego co samo w sobie świadczy o jakości tych pomiarów. Obecnie wszystkie pomiary pokazują jeden spójny obraz.

31.03.2017 15:41 Vanat

@PILASTER
PILASTER nie potrafi zdefiniować używanych w swym wywodzie pojęć, więc VANAT zaproponował swoją definicje „bez szwanku”. PILASTROWI się ona nie podoba ale swojej nadal nie potrafi zbudować. Definicja VANATA jest więc jedyna, a więc najlepsza i to nią PILASTER musi się posługiwać, dopóki nie poda swojej lepszej.
I po co PILASTER się męczył ze swoimi bzdurnymi wywodami na temat „społeczeństw maltuzjańskich”? I tak VANAT zauważył, że to tylko próba ukrycia faktu, że PILASTER nie potrafił podać gdzie jest dla niego granica „bez szwanku”. Nie podoba się 15%? OK niech PILASTER poda jakąś swoją. Oj nie umie biedactwo? To musi przyjąć granicę wyznaczoną przez VANATA.
I cały czas VANAT czeka na podanie dowodów na to, że przez Plejstocen rafy przeszły „bez szwanku”. Czeka, czeka i słyszy tylko wymówki i nudne odwracanie kota ogonem.

31.03.2017 15:59 observer

@pilaster

A cytatu z publikacji naukowej dowodzącej, że poprzednie ocieplenia były szybsze i większe niż obecne pilaster ciągle nie przedstawił.

Przypomnę, że 3 dni temu wskazałem dziury w rozumowaniu i miałeś podać publikacje. Przypomnę swój wpis:

Cały ciąg logiczny brzmi.

A. Wszystkie przeszłe wahania klimatu oraz zmiany zakwaszenia były WOLNIEJSZE i MNIEJSZE niż obecne.
B. Zespół biocenozy raf przetrwał BEZ SZWANKU wszystkie przeszłe wahania klimatu
C. Zespół biocenozy raf był dokładnie taki sam, jak teraz.
D. Warunki wyjściowe we wszystkich przeszłych wahaniach były takie same jak w okresie przedprzemysłowym.

wniosek pilastra:

Zespół biocenozy raf przetrwa obecne zmiany klimatyczne oraz zmianę zakwaszenia oceanu.

To teraz poproszę pilastrze o 4 cytaty z publikacji naukowych, które potwierdzają twoje stiwerdzenia A. B. C. i D.

31.03.2017 16:15 Vanat

@PILASTER
„A to, że zasoby przyrodnicze w krajach wolnorynkowych i praworządnych są lepiej chronione niż w krajach kolektywistycznych i socjalistycznych jest faktem poświadczonym korelacją pomiędzy składnikami wskaźnika IEF - (Index of economic freedom) i EPI (Environmental Performance Index)”
„w krajach wolnorynkowych i praworządnych” czyli groch z kapustą, wymieszajmy wszystkie wskaźniki i udowodnimy co chcemy. Oczywiście gdy w jakimś kraju lepiej przestrzegane jest prawo, to (bez względu na jego wolnorynkowość) lepiej chroniona jest przyroda. A że w większości bogatych krajów (bez względu na ich wolnorynkowość) prawodawstwo dosyć ściśle chroni przyrodę, więc wiadomo, że jak kraj bogaty i praworządny to przyroda chroniona. Tylko jak udowodnić, że to zasługa wolnego rynku???? Mam! Dopiszmy po prostu gdzieś do tego słowo „wolnorynkowych” i udowodniliśmy! Tylko jak ukryć taką oczywistą ideologiczną bzdurę? Mam! Stwórzmy fundację „Heritage”, która zdefiniuje sobie jakieś cudaczne wskaźniki (np. IEF) łączące wszystko ze wszystkim i potem rach-ciach udowodnimy, że jedne kreacjonistyczny wskaźnik koreluje z innym kreacjonistycznym wskaźnikiem. No bo ze wskaźnika IEF wychodzi że mekka socjalistów Szwecja, Norwegia, Finlandia tą super liberalne ekonomicznie. I PILASTER to łyka jak pelikan i nic go nie zdziwi – skoro fundacja tak napisała, to musi być prawda! No to róbmy w Polsce Szwecje! VANAT jest za tym na 100%
A czy przypadkiem nadmiar prawodawstwa środowiskowego to nie ograniczenie ekonomicznej ekspresji jednostki? Może powinien powstać indeks „wolności od nadmiaru prawodawstwa ekologicznego”? Ciekawe jak wtedy wyglądałaby korelacja z „ochroną zasobów przyrodniczych”?
A co z faktem, że kraje silne ekonomicznie, by chronić swoje zasoby przyrodnicze, po prostu wywaliły szkodliwe środowiskowo technologie do krajów biednych? Wskaźnik EPI nie uwzględnia zniszczenie środowiska poza granicami miłujących przyrodę kraju, przy produkcji dóbr konsumowanych prze ten kraj, więc jest po prostu mylący.
A co z faktem, że owe „zasoby przyrodnicze” to w krajach ze szczytu indeksu IEF, to żadne tam środowisko naturalne, ale wysoce przetworzone przez człowieka siedliska wybranych organizmów. Np. parki, drzewa posadzone przy drodze, uregulowane rzeki, hodowle drzew do wyrębu, dokarmiane w zimie zwierzęta itp. No bo gdyby przyjąć nie „kreacjonistyczne” wskaźniki, ale np. odsetek powierzchni danego kraju pozostający w stanie naturalnym (czyli poza gospodarczym odziaływaniem człowieka), to by się PILASTROWI wskaźniki nie korelowały i pogubiłby się gładki ogląd świata. A tego przecież PILASTER by nie zniósł, tak jak nie może znieść myśli o konieczności zdefiniowania swojego mętnego pojęcia „bez szwanku”

31.03.2017 16:17 Ans

@Pilaster
Nudziarz do sześcianu. Od 1957 są pomiary ciągłe, ustandaryzowane, jak już napisał Singularity90. Manua Loa od 1958.

Swoją drogą też się rąbnęłam, bo od 1957 pomiary są prowadzone na biegunie południowym, ale później są też serie z innych miejsc. Więc nie tylko obserwatorium na Hawajach i biegun południowy. Wszystko w eleganckich tabelkach na stronie Scripps Institute of Oceanography.

31.03.2017 16:34 Vanat

@PILASTER
„A kiedy w ustroju wolnorynkowym opłaca się jednak przyrodę zdewastować? b/a>1-r*(0,2T+0,48)”

O jejku jejku jejku, Co to, co to? PILASTER, który nie potrafi zdefiniować jednego pojęcia - „bez szwanku”, którego sam używa, nagle nauczył się definiować pojęcia tak szczegółowo, że wyszły mu wspaniałe wzory matematyczne!
Analiza ich jest stratą czasu, bo:
1. albo potwierdzają, że faktycznie opłacało się wyrżnąć, pod palmę kokosową, połowę lasów deszczowych na Borneo, czyli stwierdzają coś oczywistego,
2. albo udowadniają, że lasów nie wyrżnięto, bo to było ekonomicznie niemożliwe, co dowodziłoby, że wzory PILASTRA opisują jedynie wirtualną, życzeniowa rzeczywistość i są po prostu błędne.

Która z tych opcji ma miejsce? Sprawdzać się VANATOWI nie chce, bo w obu przypadkach nic dla jego wiedzy o świeci z tego nie wynika.

01.04.2017 8:56 Vanat

@PILASTER
Policz mi proszę, jak zgodnie z twoim wzorem, prywatyzacja rafy koralowej wpłynie na zatrzymanie jej bielenia.
Masz szanse udowodnić, że wszyscy się tu mylimy. Wartości jakie podstawisz do wzoru mogą być przykładowe, pokaż po prostu, że całe twoje pisanie tu miało sens.

(Vanat złośliwie o to pyta, bo wie, że w głowie PILASTRA nie mieści się możliwość istnienia przyrody nie używanej gospodarczo przez człowieka. Taka przyroda w myśl ideologii PILASTRA bez żalu może zostać zniszczona, i dlatego nie potrafi on zrozumieć czytelników tego portalu)

01.04.2017 13:31 WJ

@VANAT
Twoje komentarze są ostatnim tekstem nad którym mogę się na portalu uśmiechnąć.
Replika logiki i maniery dzieł PILASTER-a mistrzowsko opanowana :)

01.04.2017 20:07 Pilaster

"Nikt wcześniej nie mierzył regularnie standaryzowanymi metodami i każdemu wychodziło co innego"

Myli się singularity w głupocie swojej. W miarę powtarzalne pomiary stężenia CO2 w powietrzu prowadzono już w XIX wieku. I wyniki były na tyle zbieżne że umieszczano je w ówczesnych podręcznikach i encyklopediach.

01.04.2017 21:01 Pilaster

A co do raf, to nadal nie doczekaliśmy się odpowiedzi na podstawowe pytania

Czy rafy wyginęły w cieplejszym od Holocenu Eemiane czy nie wyginęły?

Jeżeli nie wyginęły to tym bardziej nie wyginą teraz. A jeżeli wyginęły, to dlaczego teraz istnieją?

01.04.2017 21:34 observer

@pilaster
"A co do raf, to nadal nie doczekaliśmy się odpowiedzi na podstawowe pytania"

Ja wciąż czekam, aż podasz moment w historii Ziemii, gdy zmiana temperatury była szybsza niż jest teraz.

"Czy rafy wyginęły w cieplejszym od Holocenu Eemiane czy nie wyginęły?"

Czy w eemianie zmiany temperatury były szybsze niż do tej pory?
Poza tym DO TEJ PORY nie wyginęły.


@pilaster
"Jeżeli nie wyginęły to tym bardziej nie wyginą teraz."

NA RAZIE nie wyginęły.

Ale jeśli zmiany będą postępować, to prawdopodobieństwo ich wyginięcia wzrośnie.

W scenariuszu business as usual będziemy mieli dużo cieplej niż w eemianie.


@pilaster
""A co do raf, to nadal nie doczekaliśmy się odpowiedzi na podstawowe pytania"

No to odpowiedz, bo pytanie zadawałem już dwa razy a ty wciąż uniknąłeś odpowiedzi. Cytuję swoje pytanie

Cały ciąg logiczny pilastra brzmi.

A. Wszystkie przeszłe wahania klimatu oraz zmiany zakwaszenia były WOLNIEJSZE i MNIEJSZE niż obecne.
B. Zespół biocenozy raf przetrwał BEZ SZWANKU wszystkie przeszłe wahania klimatu
C. Zespół biocenozy raf był dokładnie taki sam, jak teraz.
D. Warunki wyjściowe we wszystkich przeszłych wahaniach były takie same jak w okresie przedprzemysłowym.

wniosek pilastra:

Zespół biocenozy raf przetrwa obecne zmiany klimatyczne oraz zmianę zakwaszenia oceanu.

To teraz poproszę pilastrze o 4 cytaty z publikacji naukowych, które potwierdzają twoje stiwerdzenia A. B. C. i D.

02.04.2017 0:19 Singularity90

@Pilaster

"Myli się singularity w głupocie swojej."

Oczywiście bez obrażania adwersarza bez powodu nie mogło się obejść. Ja jednak zajmę się merytoryką.

"W miarę powtarzalne pomiary stężenia CO2 w powietrzu prowadzono już w XIX wieku. I wyniki były na tyle zbieżne że umieszczano je w ówczesnych podręcznikach i encyklopediach."

Owszem, w tym sensie że nadawały się do wpisania w encyklopedii/podręczniku w stylu "Stężenie CO2 w atmosferze wynosi pi razy oko tyle i tyle" ale pomiary te były dla klimatologii zupełnie bezużyteczne.
W 1938 roku G.S. Callendar opublikował artykuł naukowy w którym usiłował dowodzić, że spalanie paliw kopalnych powoduje wzrost stężenia CO2 a ten wzrost powoduje ocieplenie. Przedstawił tam
dane zarówno dotyczące wzrostu stężenia CO2 jak i dane temperatury ze stacji meteorologicznych. Zarówno w jednym jak i drugim przypadku wykazywał trend rosnący. Dane dotyczące CO2 zostały jednak zakwestionowane jako, że te które wybrał Callendar nie były jedynymi które można było przedstawić i w zależności od tego które dane wybierzemy możemy dojść do różnych wniosków. Pisał o tym między innymi G. Slocum w tej pracy z 1955 roku:

http://journals.ametsoc.org/doi/abs/10.1175/1520-0493(1955)083%3C0225%3AHTAOCD%3E2.0.CO%3B2

Praca ta wskazuje również na to że może uda się zebrać lepsze standaryzowane dane w ramach Międzynarodowego Roku Geofizycznego 1957-1958 :D

Obala to również wszelkie tezy Pilastra o jakichś cyklach we wcześniejszych latach, nie dało się ich dostrzec w tych słabych danych. Albo inaczej, da się w nich dostrzec dowolne trendy w dowolnym kierunku jeśli się z nich odsieje wszystkie dane niepasujące do z góry założonej tezy. Z obecnymi pomiarami nie ma takich problemów. Wskazują one jednoznacznie na wzrost stężenia CO2. Są na tyle dokładne że widać na nich nawet cykl pór roku.

02.04.2017 0:51 Singularity90

Poprawiam link

http://journals.ametsoc.org/doi/abs/10.1175/1520-0493(1955)083%3C0225%3AHTAOCD%3E2.0.CO%3B2

02.04.2017 0:53 Singularity90

Dalej źle nie wiem czemu, w każdym razie wystarczy go sobie skopiować i wkleić.

02.04.2017 21:58 observer

@ALL

Po kilku dniach, gdy pilaster nie przedstawił żadnych argumentów i publikacji naukowych popierających jego hipotezę: "skoro rafy koralowe nie wymarły w eemianie, to ocieplenie, które nadchodzi (w scenariuszu business as usual to 8-12K) im nie grozi", stwierdzam, że pilaster mnie nie przekonał.

Tym samy do czasu aż przedstawi jakikolwiek argument (publikację naukową) zawieszam dyskusję z pilastrem.


Ze względu na to, że NIGDY do tej pory nie przedstawił ŻADNEJ publikacji naukowej, która by formułowała którąkolwiek z tez pilastra - niniejszym zaprzestaję jakichkolwiek dyskusji oraz tłumaczenia pilastrowi fizyki. Nie warto tłumaczyć fizyki komuś, kto i tak nigdy jej nie zrozumie.


Obiecuję, że nie dam się sprowokować.

03.04.2017 8:49 Pilaster

"bzdurnymi wywodami na temat „społeczeństw maltuzjańskich”?"

No proszę. Kreacjonista, a nie wie co to jest "społeczeństwo maltuzjańskie". :)

A przecież Malthus jest jednym z proroków kreacjonizmu klimatycznego. I to raczej Prorokiem Większym. :)

Zatem dla informacji - społeczeństwo maltuzjańskie (czyli opisane przez model Malthusa) to takie, w którym konkurencja o zasoby nie odgrywa widocznej roli. W konsekwencji poziom zaludnienia w s.m. jest wprost proporcjonalny do wielkości zasobów (produktu, PKB), a średni poziom zamożności (PKB per capita) stały.

"nie mieści się możliwość istnienia przyrody nie używanej gospodarczo przez człowieka."

Proszę zatem o deklaracje jak kreacjonizm zamierza zapewnić długoterminowo istnienie takiej przyrody.

03.04.2017 8:53 Pilaster

SINGULARITY:

"da się w nich [pomiarach CO2 sprzed 1958 roku -p] dostrzec dowolne trendy w dowolnym kierunku jeśli się z nich odsieje wszystkie dane niepasujące do z góry założonej tezy."

Zatem o jakimkolwiek wyraźnym trendzie nie może być mowy. Wbrew temu co inputuje singularity, nie unieważnia to hipotezy pilastra.

"Wskazują one [współczesne pomiary -p] jednoznacznie na wzrost stężenia CO2"

Owszem.

W latach 1958-2016.

Na Mauna Loa.

03.04.2017 9:00 Pilaster

W kwestii raf:

nadal nie doczekaliśmy się odpowiedzi na podstawowe pytania

Czy rafy wyginęły w cieplejszym od Holocenu Eemiane czy nie wyginęły?

Jeżeli nie wyginęły wtedy, to tym bardziej nie wyginą teraz. A jeżeli wyginęły, to dlaczego teraz istnieją?

"ocieplenie, które nadchodzi (w scenariuszu business as usual to 8-12K"

Oczywiście - w proroctwach kreacjonistów temperatura ma wzrosnąć o 10 stopni (a dlaczego nie o 100 stopni? Czemu się ograniczać). Ale są to własnie tylko religijne proroctwa bez żadnych podstaw merytorycznych.

Realnie można oczekiwać temperatur zbliżonych do maksymalnych temperatur w Eemianie, czyli najwyżej o 2-3 stopnie wyższych niż dziś.

"...zawieszam dyskusję...

...zaprzestaję jakichkolwiek dyskusji..."

Napisało indywiduum nie odróżniające logarytmu od algorytmu, czyli realnie twierdzące że posiada doktorat (sic!!!), z fizyki (sic!!!) a nie potrafiące rozwiązać zadania z termodynamiki na poziomie licealnym i nie odróżniające Ziemi od Marsa...

Naprawdę, nikt po OBSERVERZE płakać nie będzie :)

03.04.2017 11:11 Ans

@Pilaster
Jesteś tak nudny i przewidywalny jak kostka Bauma.
Ale zmartwię Cię - większość ludzi potrafi klikać w wyróżnione niebieskim kolorem ciągi znaków i może sprawdzić, że Manua Loa nie jest jednym obserwatorium prowadzącym ciągłe pomiary CO2.

Jedyne co udało Ci się do tej pory udowodnić, to że nie masz prawie żadnego styku z rzeczywistością. Pisz bajki, serio. To dobry sposób na życie :-).

03.04.2017 12:05 Pilaster

"Manua Loa nie jest jednym obserwatorium prowadzącym ciągłe pomiary CO2. "

A pilaster gdzieś napisał że jest?

Jedyne co pilaster w tej materii twierdził, to że dane z Mauna Loa są jedynymi, które są prezentowane przez kreacjonistów.

03.04.2017 14:46 Vanat

@PILASTER
No i proszę, jedyne co w argumentach VANATA PILASTER uznał za możliwe do podważenia, to sprawy absolutnie poboczne (coś tam o maltuzjaniźmie, o którym w ogóle nie dyskutujemy).
Nie potrafi PILASTER na bazie swoich własnych pięknych wzorów „matematycznych” udowodnić swojej własnej tezy o prywatyzacji jako najlepszej metodzie ochrony przyrody. Jedyne na co go stać to filozoficzne westchnienie:
„Proszę zatem o deklaracje jak kreacjonizm zamierza zapewnić długoterminowo istnienie takiej przyrody.”
czym sugeruje, że zapewnienie ochrony jest nie możliwe, a więc potwierdza tym samym ostatecznie tezy VANATA, że „matematyczny” wzór PILASTRA mówi o tym jak poprzez prywatyzację zniszczyć całą przyrodę i zastąpić ją „gospodarką leśną” (czy czymś w tym rodzaju).
A odpowiedź na filozoficzne westchnienie PILASTRA jest proste:
1. Jeśli pytanie było faktycznie kierowane do jakichś tam "kreacjonistów" niech pisze do nich listy bo tu takich nie ma.
2. Jeśli pyta VANATA to VANAT odpowiada: poprzez odpowiednie regulacje prawne i sprawny aparat egzekwowania prawa, czyli tak, jak w cywizizowanych, czyli „socjalistycznych” krajach zapewnia się niski odsetek morderstw.

P.S.
Gdzie PILASTROWA definicja "bez szwanku"?
Gdzie PILASTROWE dowody na to, że rafy przeszły "bez szwanku" ostanie setki tysięcy lat?

03.04.2017 20:16 ludomir

Nie widzę niczego pouczającego w polemice z Pilasterm. Jego argumenty negujące fakt obumierania raf kolorowych są pozbawione sensu. Twierdzenie, że kiedyś średnia temperatura ziemi była wyższa niż dziś a jednak koralowce przetrwały, jest absurdalne i równie dobrze można twierdzić, że jak koralowcom nie odpowiada wysoka temperatura to niech się przeniosą bliżej bieguna. Żenada. Dla mnie interesujące jest śledzenie argumentów dewota kultu pieniądza. Otóż Pilaster twierdzi, że przedmiotem jego kultu jest nie tyle pieniądz co Zysk. Co może być zyskiem dla wyznawcy Pieniądza? Oczywiście pieniądze. Normalny człowiek może zyskać uznane innych ludzi, wewnętrzną harmonię a wytrwale medytujący buddyści nirwanę. Fanatycy pieniądza mogą zyskać tylko pieniądze źródło wszelkiej wartości. „Podstawowe Prawo Ekonomii głosi, że "Ludzie reagują na bodźce". Co ma oznaczać, że będą wytrwale dążyć do maksymalizacji zysku a nie, że jak im zagrają to będą tańczyć. Niestety sekta wyznawców Pieniądza to nie margines a Religia Panująca dlatego rafy koralowe muszą zginać. Marek Chlebuś w Wielkim Słowniku Nauki i Sztuki tak pisze o ekonomii wierze Pilastra

TOM I
NAUKI EKONOMICZNE
EKONOMIA
to religia zobowiązująca wiernych do rozwijania cnoty chciwości. Ekonomia toleruje – na zasadach wzajemności – te spośród innych religii, które nie kwestionują jej kultu.
PIENIĄDZ
obiekt kultu ekonomii, bezużyteczny dla pogan, przez wiernych pożądany jako symbol wszelkich wartości.
FINANSE
to liturgia ekonomii. Finanse normują posługiwanie się pieniądzem. W ramach prywatnej religijności wierni gromadzą pieniądz, demonstrując w ten sposób zaufanie w wiarę innych ludzi. Publiczna religijność wymaga – odwrotnie – pozbywania się pieniądza.
KOPERNIKA-GRESHAMA PRAWO
mówi o tym, że oficjalny obrządek finansów (obrót) zdominowany jest przez zły pieniądz, natomiast prywatna religijność (tezauryzacja) przez dobry. Prawo K-G łagodzi sprzeczność celów prywatnej i publicznej religijności ekonomii.
BIZNES
to sztuka legalnego pozbawiania ludzi pieniądza, koncesjonowana przez kapłanów i proroków ekonomii.

04.04.2017 12:28 Vanat

@PILASTER
Widzę, że ostatni wpis Pilastra zniknął, a szkoda, bo przyznawał w nim, że dla niego "bez szwanku" to wymarcie 90% raf. Smutne, że ktoś może tak podchodzić do przyrodniczego dziedzictwa ludzkości i bez żenady przyznawać że tej wielkości zniszczenia są dla niego moralnie obojętne.

Oczywiście nie podał żadnych badań potwierdzających, że wymieranie raf w Plejstocenie ograniczyło się do tych 90%.

Zasadniczo "bez szwanku" zdefiniował jako stopień zniszczeń jaki pozwala na późniejsze odrodzenie się ekosystemu, gdy warunki się zmienią. I tu kilka problemów:
1. A co jeśli warunki się nie zmienią? Jeśli na miejscu wyciętego lasu deszczowego już zawsze będzie rosła soja, bo to się będzie opłacać i tyle? Jeśli poziom CO2, temperatura i zakwaszenie wody już nigdy nie będzie mniejsze?
2. A może, idąc tym tropem myślenia, odrodzić da się przyrodę na podstawie DNA organizmów żywych zgromadzonego w jakimś bio-banku? Może więc po prostu pobierzmy próbki DNA i wyniszczmy 100% „chwastów”, czyli organizmów żywych, z których człowiek nie ma bezpośredniego pożytku (czyli takich, drogi Pilastrze, które w twoim wzorze oznaczać będzie małe lub nawet zerowe „a” - czyli zasadniczo 99% życia na ziemi)
3. A co jeśli jest mi wszystko jedno, czy ekosystemy odrodzą się za 10 000 lat, bo ja i moi najbliżsi będziemy musieli żyć w zdewastowanym świecie?
4. Dlaczego jakiś domorosły ekonomista daje sobie prawo decydować, że lepszy dla mnie jest ciągły wzrost PKB, niż życie w otoczeniu prawdziwej przyrody?

Równocześnie, na moje pytanie o to jak wyobraża sobie ocalenie raf przed bieleniem przez ich sprywatyzowanie, Pilaster powtórzył swój wzór, z którego oczywiście nijak nie wynika, jakim cudem prywatny przedsiębiorca może zatrzymać wzrost temperatury i zakwaszenia w oceanach.

06.05.2017 2:32 gupol(szukam w OZE)

@vanat
hehe, pilaster to świetny klaun. kurcze strasznie mi brakuje jego dowcipów. teraz żeby sie posmiać muszę go odwiedzać na jego "blogu".

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto