Odnawiane źródło energii - geotermia

Ostatnio pojawiły się wypowiedzi poważnych osób o wyjątkowym znaczeniu geotermii w bilansie energetycznym kraju. Warto zatem chłodnym okiem spojrzeć na blisko dwudziestoletnie doświadczenia w funkcjonowaniu instalacji głębokiej geotermii. Doświadczenia, ale i aspekty ekonomiczne tego odnawialnego źródła energii. Autor jako były Główny Geolog Kraju i wiceprezes EkoFunduszu bezpośrednio uczestniczył w przygotowaniu i finansowaniu czterech instalacji geotermalnych: w Szaflarach, Pyrzycach, Mszczonowie i Stargardzie Szczecińskim. Poniżej przedstawiam fakty, a czytelnicy sami ocenią na ile perspektywiczne jest to źródło energii.

Nieco podstawowych informacji

Źródłem energii geotermalnej są głębokie partie naszej Ziemi (poniżej 20 km), w których panuje temperatura znacznie przekraczająca 1000°C. Nieco płycej, w skorupie ziemskiej, w sprzyjających warunkach powstają nagromadzenia ciepła Ziemi w wodach, skałach lub w postaci pary wodnej w ilościach, jakie nadają się do ich praktycznego wykorzystania. Wypełniają one szczeliny i pory w skałach, które występują na głębokościach od kilkudziesięciu metrów do kilku kilometrów , co pozwala na ich eksploatację za pomocą otworów wiertniczych.

Ze względu na temperaturę źródła energii umownie wyróżnia się geotermię wysokotemperaturową; powyżej 150°C i niskotemperaturową; poniżej 150°C . Według tego podziału w Polsce do głębokości 5 km nie ma warunków geologicznych do przekroczenia tej granicy. Takie warunki mogą występować na obszarach czynnej aktywności wulkanicznej. W Europie są to Islandia, Sycylia i Wyspy Liparyjskie.

W krajach UE roczna produkcja ciepła geotermalnego w 2015 roku wyniosła 50 817 TJ, z czego blisko 90% wytworzone zostało przy użyciu pomp ciepła z niskotemperaturowej płytkiej geotermii.

W naszym kraju zasoby energii geotermalnej nagromadzone są w wodach zmineralizowanych zalegających na głębokościach od 1000 do 3000 m i koncentrują się głównie w pasie od Szczecina do Łodzi, w rejonie grudziądzko-warszawskim, oraz w rejonie Podhala i przedpola Sudetów. Temperatura wód termalnych wynosi od 20 do 100°C, zaś mineralizacja wód zawiera się w przedziale od 1 do ponad 200 g/dm3.

Z powodów technicznych tego typu geotermię nazywamy głęboką, a instalacje do 100 m głębokości nazywamy geotermią płytką, która wykorzystuje źródła geotermalne o bardzo niskiej temperaturze poniżej 30°C. Instalacje głębokiej geotermii o łącznej mocy 110 MWt, lecz niskotemperaturowe, funkcjonują w Pyrzycach (61°C), Uniejowie (68°C), Mszczonowie (42°C), Poddębicach (71°C) i w Bańskiej pod Zakopanem (90°C) . W każdej z tych instalacji dostarczenie ciepła do sieci ciepłowniczej wymaga dodatkowego źródła energii w postaci gazu lub oleju opałowego. Udział energii geotermalnej w mocy zainstalowanej w tych obiektach wynosi od 16% w Mszczonowie do 35% w Bańskiej.

Płytka geotermia w Polsce to 35 tysięcy instalacji funkcjonujących dla potrzeb niskotemperaturowego ogrzewania domków jednorodzinnych, szkół, szpitali, sanatoriów i innych obiektów publicznych. Łączna moc tych małych instalacji to 390 MWt, wytwarzających 2000 TJ energii w ciągu roku.

Trochę konkretów o głębokiej geotermii

Instalacje geotermalne tego typu w Polsce bazują na głębokich (1600-3000 m poniżej powierzchni terenu) otworach wiertniczych, które z powodu znacznej mineralizacji wód wgłębnych muszą być wykonane w układzie dubletu: jeden otwór służy do sczerpywania wód, a drugi do ich zatłaczania. Wyjątkiem są instalacje w Mszczonowie i Poddębicach, gdzie wykorzystywany jest jeden otwór wiertniczy, gdyż mineralizacja wody na głębokości 1600 m jest poniżej 500 mg/l, co pozwala na użytkowanie schłodzonej wody do celów konsumpcyjnych.

Przystępując do rozważań o ewentualnej inwestycji w geotermię głęboką należy sięgnąć do Atlasu zasobów energii geotermalnej na Niżu Polskim (W. Górecki, 1995) oraz przywołanego poniżej opracowania. Na obszarze Polski wody geotermalne występują w zbiornikach na głębokościach do 3000 m, a ich temperatura nie przekracza 100°C (rys. 1).

Rys. 1. Mapa rozkładu temperatury na głębokości 2 km (wg Szewczyka 2010)

W Polsce temperatura w głąb Ziemi wzrasta o 1°C średnio co 35-70 m (stopień geotermiczny), w różnych regionach ta wartość jest zmienna i waha się od 10 m do 110 m. Powyższa mapa pokazuje, iż anomalne temperatury (żółto-pomarańczowe) koncentrują się w pasie pomiędzy Odrą a Notecią z maksimami do 100°C na głębokości 2 km w rejonie Szczecina, Poznania, i na południe od Katowic. Ten obszar obcięty jest południowego – wschodu dość ostrą granicą Łódź - Opole o kierunku NNE-SSW. Obszar anomalnie wysokich temperatur obejmuje nie więcej niż 30% powierzchni Polski. „Najzimniejsze” obszary skorupy ziemskiej w naszym kraju to Mazury, Podlasie i znaczna część Wyżyny Lubelskiej, ale także Warszawa i dalej do ujścia Pilicy i wideł Wisły i Sanu. „Najcieplejsze” miejsca rozciągają się od Szczecina po Opole, a osiami tych gorących anomalii są rzeki Odra i Warta. Punktowe gorące anomalie występują na Górnym Śląsku, pomiędzy Częstochową i Kielcami, w rejonie Krosna i w Bieszczadach.

Kluczowym składnikiem kosztów inwestycji geotermii głębokiej także pod względem technologicznym są dublety (pary) otworów wiertniczych o głębokościach przekraczających 1500 m, które początkowo muszą mieć charakter poszukiwawczy, a następnie eksploatacyjny. W trakcie prac wiertniczych musi być dokładnie zbadany potencjał techniczny wód geotermalnych, a także warunki odprowadzenia do górotworu wykorzystanych wód geotermalnych. Dopiero pełne opomiarowanie złoża może stanowić podstawę dla przeprowadzenia analizy opłacalności wykorzystania ciepła geotermalnego w danym systemie ciepłowniczym.

Mineralizacja wód geotermalnych jest bardzo zróżnicowana i wynosi: w Mszczonowie 0,6 g/dm3, Geotermii Podhalańskiej 3 g/dm3, zaś w Pyrzycach 120 g/dm3. Wysoka mineralizacja powoduje konieczność częstego czyszczenia wymienników oraz krótszą żywotność rurociągów i rur osłonowych otworów eksploatacyjnych, co pociąga za sobą cykliczne wymiany, a co gorsza rekonstrukcję otworów wiertniczych co kilka lat. Z uwagi na zbyt niską temperaturę wód geotermalnych, konieczne jest dogrzewanie wody w systemie centralnego ogrzewania. W tym celu we wszystkich systemach czynnych w Polsce zainstalowano absorpcyjne pompy ciepła i wysokoparametrowe kotły wodne opalane gazem. Energia z wód geotermalnych pokrywa jedynie część potrzeb systemów grzewczych, przy czym możliwość wykorzystania energii geotermalnej jest zależna głównie od temperatury źródła. W zrealizowanych inwestycjach energia geotermalna pokrywa jedynie 16 do 35% zapotrzebowania na ciepło.

Dotychczas wykonane w Polsce instalacje geotermii głębokiej charakteryzują się wysokimi wartościami nakładów inwestycyjnych 2-3 krotnie wyższymi od na przykład nakładów na budowę kotłowni na biomasę. Wynika to przede wszystkim z bardzo dużych kosztów prac wiertniczych oraz budowy dodatkowych szczytowych źródeł ciepła. Pierwszy i największy w Polsce projekt geotermalny Podhale w ok. 41% został sfinansowany poprzez dotacje krajowe i zagraniczne, pozostała część środków pochodziła z pożyczki NFOŚiGW oraz podniesienia kapitału przez głównego akcjonariusza jakim jest ta instytucja (obecnie NFOŚ ma blisko 90 % udziałów). Instalacja kosztowała 243 mln zł. Koszt realizacji instalacji w Pyrzycach wyniósł 60,6 mln zł, przy czym dotacje stanowiły 23% tej kwoty. Także i w tej instalacji NFOŚiGW ma większościowy udział. W pierwszych latach eksploatacji okazało się, że cena sprzedawanego ciepła z tych instalacji jest istotnie wyższa (61 zł/GJ) od ceny z alternatywnych źródeł (38-45 zł/GJ). Duży udział konwencjonalnych nośników energii (gazu ziemnego, i energii elektrycznej) w produkcji ciepła stawia pod znakiem zapytania stabilność cen ciepła produkowanego w instalacja głębokiej geotermii. Udział kosztów paliw konwencjonalnych jest na tyle znaczący, że cena ciepła jest i będzie zależna od cen nośników tradycyjnych.

A co oferuje geotermia płytka?

Liczba i moc instalacji zbudowanych w Polsce, ale także w innych krajach Europy i poza naszym kontynentem wskazuje, że wykorzystanie ciepła Ziemi do celów grzewczych będzie się odbywało poprzez niskotemperaturową geotermię płytką z wykorzystaniem pomp ciepła. Niekwestionowanym liderem w UE w dziedzinie płytkiej geotermii jest Szwecja z ponad 500 000 instalacji o sumarycznej mocy 5600 MWt. W tym kraju 80 % nowo budowanych domów wyposażonych jest w instalacje płytkiej geotermii z pompami ciepła.

Instalacje płytkiej geotermii wykorzystują niską lecz praktycznie stałą roczną temperaturę gruntu, lub wód podziemnych (tzw. dolne źródło ciepła) i za pomocą pompy ciepła pozyskana rozproszona energia poprzez sprężanie podnoszona jest na wyższy poziom termodynamiczny. Nowoczesne pompy ciepła uzyskują współczynnik efektywności 3,5-4,5. Oznacza to, że z 1 kWh energii elektrycznej użytej do napędu sprężarki (górne źródło), uzyskujemy 3,5-4,5 kWh energii cieplnej do ogrzewania lub ciepłej wody użytkowej. Pompa ciepła o mocy 40 kW ma rozmiary pralki.

Wykorzystanie instalacji płytkiej geotermii do ogrzewania i zasilania w ciepła wodę użytkową wymaga uwzględnienia w fazie projektowania obiektu, że ogrzewanie będzie zasilane wodą o temperaturze 55°C.

Pompa ciepła może pracować w różnych schematach instalacji geotermalnych. Najczęściej (70% instalacji) wykorzystywane są zamknięte instalacje pionowe. W otworach wiertniczych (kolektor pionowy) o głębokości 50-100 m umieszcza się U-kształtną rurę z tworzywa sztucznego wypełnioną medium odbierającym ciepło z gruntu (wodny roztwór glikolu lub etanol). Praktycznie 1 mb pionowego kolektora pozwala ogrzać 1 m2 powierzchni mieszkalnej. Innym rodzajem kolektorów ciepła są zamknięte instalacje poziome zbudowane także z rur z tworzywa sztucznego wypełnionych wodnym roztworem glikolu lub etanolem układanych w gruncie na głębokości 1,5-2 m. Kolektor poziomy odbiera w zasadzie ciepło pochodzące ze słońca, dlatego poprawnie byłoby mówić o instalacji geosolarnej. Zakładając, że do ogrzania 1 m2 powierzchni typowego domu potrzeba ok. 50 W, powierzchnia terenu zajęta pod kolektor poziomy powinna być 1,5 do 5 razy większa. W ostatnich latach coraz częściej stosowane są rozwiązania z pompami cieplnymi z odwróconym obiegiem, umożliwiające chłodzenie pomieszczeń mieszkalnych i gromadzenie ciepła w gruncie w lecie, a pobieranie ciepła z gruntu do ogrzewania domu w zimie. Zastosowanie pomp rewersyjnych stabilizuje temperaturę dolnego źródła oraz znacznie poprawia efektywność cieplną i ekonomiczną instalacji.

W naszym kraju brak jest kompleksowych, wiarygodnych opracowań dotyczących opłacalności wykorzystania geotermii niskotemperaturowej do celów grzewczych. Informacje na temat opłacalności znaleźć można jedynie w folderach firm wykonawczych lub produkujących pompy ciepła. Informacje tego rodzaju kładą nacisk na niskie koszty eksploatacyjne pomijając wysokie relatywnie koszty inwestycyjne. Zebrane z różnych źródeł jednostkowe koszty inwestycyjne wahają się od 800-4000 zł za kW mocy zainstalowanej. Jest też wyraźna prawidłowość: im mniejsza instalacja tym wyższy koszt jednostkowy. W przeliczeniu na 1 m2 ogrzewanej powierzchni najniższy koszt inwestycyjny 145 zł osiąga się przy zastosowaniu zamkniętych instalacji pionowych. W przypadku zamkniętych instalacji poziomych koszt inwestycji wyniesie 246 zł za m2 ogrzewanej powierzchni.

Bariery rozwoju geotermii

Przeprowadzone badania na zlecenie Szwedzkiego Stowarzyszenia Pomp Cieplnych w krajach UE zidentyfikowały następujące główne bariery rozwoju geotermii:

  • Bariery psychologiczne wynikające z braku wiedzy, co dotyczy w równym stopniu polityków, szerokiego ogółu obywateli jak i działaczy samorządowych;
  • Główną przeszkodą w podejmowaniu tych inwestycji są wysokie koszty początkowe, mimo konkurencyjnych (szczególnie w przypadku płytkiej geotermii) w perspektywie 20 lat kosztów eksploatacyjnych w porównaniu do konwencjonalnych rozwiązań;
  • Zaniżanie cen energii ze źródeł konwencjonalnych (nieuwzględnianie kosztów zewnętrznych spowodowanych emisją zanieczyszczeń, takich jak szkody dla zdrowia, środowiska, materiałów i płodów rolnych).

Reasumując, sugerowałbym ogromną rozwagę w podejmowaniu inwestycji geotermii głębokiej zarówno z powodu bardzo wysokich kosztów jak i poważnego ryzyka ekologicznego związanego z najczęściej wysoką mineralizacją wód termalnych. Problemy finansowe i ekologiczne istniejących lub zlikwidowanych instalacji miały swoje źródło w problemach z powrotnym zatłaczaniem, korozją urządzeń i zatykaniem otworów eksploatacyjnych wytrącającymi się solami. Wyjątkiem jest Geotermia Mszczonów i Poddębice pobierające wodę termalną o minimalnej mineralizacji umożliwiającą wtórne wykorzystanie do celów konsumpcyjnych. We wszystkich czynnych instalacjach jest zbyt niska temperatura wód termalnych, by mogły samodzielnie zasilać systemy ciepłownicze. Źródłami dodatkowymi są kotłownie na gaz ziemny lub olej opałowy.

Płytka geotermia oparta na pompach ciepła może być znakomitym rozwiązaniem zwłaszcza dla komunalnych obiektów takich jak szkoły, przedszkola, szpitale powiatowe, jak i dla domów wielo- i jednorodzinnych. Przykład Szwecji udowadnia dobitnie co znaczy mądry system edukacji i wsparcia finansowego dla tych inwestycji. Koszty początkowe inwestycji są nawet dwukrotnie wyższe niż dla konwencjonalnych kotłowni, a czasem jeszcze wyższe jeśli trzeba wykonać termomodernizację obiektu, ale koszty liczone w całym okresie „życia” instalacji są wielokrotnie niższe w porównaniu do paliw konwencjonalnych i niektórych rodzajów odnawialnych źródeł energii. Dla rozwoju tej minimalnie ingerującej w środowisko technologii wspomagającej ochronę klimatu i oszczędność energii konieczny jest szeroki program edukacji skierowany nie tylko do zwykłych obywateli, działaczy samorządowych ale też do architektów, projektantów i wykonawców systemów grzewczych.

Dr Michał Wilczyński

Komentarze

03.03.2017 13:33 WJ

@Autor
Jako laikowi artykuł wydał mi się profesjonalny i wyczerpujący temat.
Cieszę się tym bardziej, że udało mi się z Panem chwilę porozmawiać podczas pańskiego pobytu w Gostyniu :)

03.03.2017 16:07 azg

Też o tym trochę pisałem na S24, ale dla niektórych argumenty nic nie znaczą. Bo przecież Rydzyk mówi, że geotermia jest naszą nadzieją... Szkoda, bo to najlepsze źródło energii odnawialnej, ale cóż, Islandią nie będziemy nigdy. A oni za tanią energię płacą ryzykiem trzęsień ziemii i wybuchów wulkanów.

03.03.2017 16:09 azg

Na FB jest grupa Polska Geotermalną Asocjacja. To jest dopiero beton nie do skruszenia!

03.03.2017 19:49 Godlike

Myślę, że podskórnie wszyscy wiedzą/czują, że paliw kopalnych nie da się zastąpić. Pomysły na ich zastąpienie, to tylko pokazywanie, że próbujemy coś robić, bo głupio było by się poddać bez walki. Cieszmy się, że trafiliśmy do pokoleń ludzi, które mogły zużywać najwięcej energii w historii. Następna taka impreza najwcześniej za wiele milionów lat.

04.03.2017 0:59 gupol(szukam w OZE)

hmm no faktycznie są trudności ale czy naprawdę w XXI w nie ma skutecznego sposobu zapobiegania osadzaniu się soli mineralnych w rurach?

np gdyby japonia lub indonezja przeszła na geotermię, udostępniłaby gaz i ropę krajom w których geotermia jest niedostepna. to złagodziłoby trochę presję na wyczerpujące się zasoby paliw kopalnych. nie mówiąc o emisjach CO2.

swoją drogą osobiście bardzo dziwi mnie fakt wysokiego zużycia ropy naftowej na islandii - proporcjonalnie jakieś 4 razy więcej niż w polsce.
zwłaszcza że energia odnawialna całkowicie pokrywa zapotrzebowanie na elektryczność oraz podobno 85% energii pierwotnej.
dlaczego tak trudno pozbyć sie paliw kopalnych z gospodarki?

miałem nadzieję że przynajmniej islandia pokaże drogę;)

04.03.2017 11:23 azg

@Gupol

Przez pół roku jest tam ciemno, zimno i śnieżnie. Asfaltowa droga, jedynka, jest tylko wokół wybrzeża i na jakieś 100km wgłąb. Reszta to drogi szutrowe często zamykane przez służby. Poza stolicą, i kilkoma większymi miastami, gszie mieszka jakieś 80% islandczyków reszta wyspy jest niemal bezludna. Są nieliczne farmy oddalone od siebie o dziesiątki kilometrów. Tylko samochody terenowe i to z kategorii super off road (ogromne bestie) dają tym ludziom jako takie poczucie bezpieczeństwa w razie czego. Islandczycy uwielbiają też weekendowe wycieczki poza miasto. Plus fakt, że wszędzie jeżdżą praktycznie amochodami (nic dziwnego jak zimno, mokro i daleko). A ruch w Reykiaviku wielkości Zielonej Góry jest jak w Warszawie miejscami.

04.03.2017 11:29 azg

Dodam jeszcze, że Islandczycy mając z geotermii niemal darmowe ciepło i prąd są energetycznie bardzo, ale to bardzo rozrzutni. Nocą kaloryfery ustawione na maksa i jednocześnie otwarte okno, żeby powietrze świeże było. Gorąca woda niewykorzystana - tak słyszałem - czasem trafia do kanalizacji. Choć to akurat jest po części usprawiedliwione, bo ta woda z geotermii i tak jakoś musi "zejść". Energia elektryczna też jest bardzo tania. Byłem w sklepie AGD i nie widziałem tam np. lodówek w klasie A+++, tylko A, kupowane natomiast widziałem w klasie B.

05.03.2017 2:30 gupol(szukam w OZE)

@AZG
ok, więc skoro islandia nie może być wzorem wysokouprzemysłowionego społeczeństwa niezależnego od paliw kopalnych to czy jest gdzieś kraj który może być takim wzorem?

05.03.2017 9:43 MICHAL

@GUPOL
Nie.

05.03.2017 22:52 WJ

@AZG
A jaki jest stosunek Islandczyków do Przyrody?
Czy zagrożenie wynikające ze zmian klimatycznych jest obecne w przestrzeni medialnej ?

05.03.2017 23:54 azg

@WJ

To zbyt ogolne pytanie, każdy jest przecież inny a ja nie byłem tam na zwiedzaniu, choć to i owo zwiedziłem, ale głównie w pracy i obracałem się głównie wśród polaków i litwinów. Poznałem może w sumie z 10 islandczyków tak odrobinę bardziej. Ale na podstawie obserwacji mogę coś tam napisać. Cóż, to zależy, podejście Islandczyków jest zmienne. Z jednej strony lubią zieleń, przyrodę, lubią wyjeżdżać w wolnej chwili poza miasto, lubią ogniska pod gołym niebiem, lubią obserwować zorzę polarną. Ale kochają też wielkie terenowe samochody, technologię, nie szanują energii (nie mają ku temu powodu). Mają bzika na punkcie sportu, również motorowego. Skutery, quady, motorówki czasem niestety widać na terenach chronionych. Mają niezły system recyklingu - w każdej dzielnicy jesy punkt skupu butelek, przynosisz tam całe worki butelek, również plastikowych oni to odbierają, waża, oznaczają i wypłacają ci kasę. To na plus. Ale w gorszych dzielnicach jest sporo śmieci. W stolicy jest niesamowita ilość nowych inwestycji pod turystykę, teraz jest milion turystów rocznie szacunki mówią o 10mln turystów za kilkanaście lat. Już teraz masa turystów w Reykiaviku i na atrakcjach do 100km od stolicy może przerazić, ale do wnętrza wyspy zapuszcza się niewielu z tej masy. Choć pojawiły się już oferty podróży na lodowce w superkomfortowych warunkach ogromnymi autobusami na kołach wielkości człowieka. Można też wynająć helikopter i to stosunkowo tanio. Co jeszcze... mają ogromne zasoby źródlanej wody, więc jej nie oszczędzają. Ale ja tu problemu jeszcze nie widzę, zobaczymy co będzie za kilkanaście lat jak tym 10mln turystów rocznie trzeba będzie zapewnić żywność, wodę, ciepło, paliwo...

O zagrożeniach klimatycznych ze strony tych 10ciu Islandczyków których poznałem nie słyszałem. Ale już tamtejsza prasa polonijna o nich pisze, choćby tu: http://icelandnews.is/islandia/ciekawostki-islandia/zmiany-klimatu-maja-wplyw-na-lagune-lodowcowa

Ze zrozumiałych powodow (język pochodzenia celtyckiego, dla mnie cholernie trudny, ale poznałem wielu polaków którzy nauczyli się go w kilka lat) nie oglądałem ich telewizji ani nie czytałem ich prasy.

Tu parę zdjęć z sieci (moich nie prześlę z powodów technicznych i prywatnych:P)

https://www.extremeiceland.is/en/activity-tours-iceland/snowmobile-iceland/the-famous-pearl-tour

http://www.fluidr.com/photos/extremeiceland/15965320216

Polska firma organizująca wycieczki do której mam kontakt po znajomości jakby kto kiedy tam jechał:P

https://www.facebook.com/alewieje.is/

Ciekawostka: na Islandii kręcone są wszystkie zimowe sceny z Gry o Tron. Są organizowane wycieczki do miejsc z serialu, jestem wielkim fanem GoT i z przyjemnością zwiedziłem kilka z nich.

W sumie filmowych lokacji na tej wyspie jest znacznie więcej:

https://guidetoiceland.is/history-culture/movie-locations-in-iceland

06.03.2017 10:17 Wojtek Sz.

Geotermia może nam zapewnić ledwie 10% zużywanej w Polsce energii, a o to głównie w cieple. Pewnie i to warte zachodu, ale inne OZE mają większy potencjał.

06.03.2017 12:59 WJ

@AZG
No tak pytanie zbyt ogólne, wynikające z mego zachwytu Przyrodą Islandii. Chyba największego do znanych mi pośrednio terenów na Ziemi.
Coś mam wkodowane w mózgu, że mnie unosi jak pomyślę, że mogłabym tego doświadczać na żywo.
Skłonności do idealizowania miejsc nieznanych biorę pod uwagę, tym cenniejsze są Twoje spostrzeżenia i linki.
Ludzie są pewnie tacy jak wszędzie :) A chciałbym, żeby obcowanie z tak pięknym krajobrazem powodowało, żeby byli bardziej świadomi zagrożeń jakie niesie masowa turystyka- dziecko konsumpcji.
Dziękuję.

06.03.2017 16:01 azg

@WJ

Przyroda na Islandii zachwyca, ale nie jest dla każdego, są osoby które dostają tam depresji. Lato jest w miarę ciepłe (do 18oC w sierpniu) i słoneczne, ale ja tam byłem od kwietnia do września i często było zimno, mokro, szaro i ponuro. Pogoda poprawiła się dopiero pod koniec maja ale i w lipcu był trzydniowy silny sztorm. Przyroda jest tam surowa, niedostępna, poza wyznaczonymi szlakami też groźna (moża zabłądzić na pustkowiach i zamarznąć). Na wybrzeżu zielenii miejscami jest sporo ale w głębi wyspy to już typowa tundra. Jednych odstrasza innych - w tym mnie - zachwyca. Są tu piekne góry, dzikie surowe rzeki, wodospady, jaskinie. No i to z czego wyspa słynie wulkany (mieszkałem w Grindaviku koło wygasłego wulkanu i kilkadziesiąt kilometrów koło czynnego wulkanu), gejzery, ciepłe źródła, gorące rzeki... Atrakcji jest tu od groma!

Ps. Islandczycy sami czują, że ruch turystyczny staje się już zbyt uciążliwy, nie tylko dla przyrody. Na razie jednak zachwyceni są kasą jaka z niej płynie.

EOT bo inni się wkurzą:P

06.03.2017 16:19 azg

No dobra, nie mogę się powstrzymać:) jak chcesz pozwiedzać choć odrobinę tę wyspę, to bilety w kwietniu (niestety pogoda raczej kiepska) kupisz już za ok. 300zł. https://www.skyscanner.pl/transport/loty/waw/kef/tanie-loty-z-warszawa-chopina-do-reykjavik-keflavik.html?adults=1&children=0&adultsv2=1&childrenv2&infants=0&cabinclass=economy&rtn=0&preferdirects=false&outboundaltsenabled=false&inboundaltsenabled=false&ref=home&
selectedoday=01&oym=1704&iym=olye

Wynajem mieszkania to jakieś minimum 50 000ISK (1500zł). Ile za hotele nie wiem. Można szukać też okazji po hostelach, schroniskach, hotelach robotniczych, tanio i mieszka wielu polaków. Czasem lepszych czasem gorszych. Koszt wyżywienia na miesiąć to jakieś 20 000ISK (600zł). w gorę. Organizacja wycieczek po golden circle (taka masówka dla turystów ale i tak warto) to też z 1500zł. W sumie zamkniesz się w kwocie 5000 zł :) Możesz też wypożyczyć kamper, ale musisz liczyć czy to się opłaca. Tanie kampery kosztują ok. 2000zł za tydzień. Zdąży się objechać całą wyspę. Plus paliwo za - tak oceniema - tysiąc złotych. Opcja kamperowa to jakieś 3-4 tyś zł. Plus wolność.

06.03.2017 16:23 WJ

@AZG
Dzięki za uzupełnienie.
Nie znoszę upałów, uwielbiam jak silne wieje albo pada. Chodzę wtedy po lesie i jeszcze żyję :)
Depresyjne nastroje nasilają mi niektóre ludzkie zachowania, więc tym opisem jeszcze podkręciłeś moją intuicję co do wymarzonego miejsca na Ziemi :)

06.03.2017 16:26 azg

Można płynąć też promem z Danii zahaczając o wyspy owcze. Niestety firma obsługująca tę trasę nie chciała mi odpowiedzieć na zapytanie o koszty a oficjalnego cennika nie mają. Słyszałem jednak, że to raczej droga sprawa. Z Islandii można też lecieć/płynąć na Grenlandię, organizowane są wyprawy w morze śladem wielorybów, można też wynająć mały samolot do oblatywania wyspy. Opcji jest bez liku, nic tylko sieć (wyszukasz wszystko bez problemu) i kalkulator. Tanio nie jest, ale można też tam jechac zarobkowo i przy okazji zwiedzać. /potrzebują pilnie pielegniarek, opiekunek, sprzątaczek, nawet pracowników biurowych. Islandczycy są raczej mili i pomocni wobec gości, płace na tle europy nie zachwycają ale zawsze to jakaś opcja.

Definitywny EOT!

06.03.2017 16:27 WJ

@AZG
Dzięki za bonusowy dopis :) Istotny.

16.03.2017 8:58 observer

Tymczasem Szyszko brnie w swoje kłamstwa

http://next.gazeta.pl/next/7,151003,21503074,geotermia-to-nasza-przyszlosc-szyszko-w-sieradzu-mowil-o.html#BoxBizImgZ30

""Geotermia to nasza przyszłość". Szyszko w Sieradzu mówił o ogromnym podziemnym piecu

[...]

Zdaniem Szyszki geotermia ma wiele zalet – między innymi, jak mówił jest niezależna od warunków meteorologicznych, np. wiatru czy słońca. - To jest ogromny piec centralnego ogrzewana na głębokości 1,5-3 tys. metrów, gdzie temperatura wody dochodzi do 120 stopni C.

Minister twierdził również, że ogrzewanie geotermiczne może być bardzo wydajne. Jako przykład podał wskazał tutaj geotermię toruńską, gdzie zgodnie z obecnymi pozwoleniami można pobierać ponad 350 ton wody o temperaturze powyżej 60 stopni na godzinę."

16.03.2017 12:12 Pilaster

Wart Szyszko Observera.

Wiedzę z dziedziny fizyki, a zwłaszcza termodynamiki mają na bardzo zbliżonym poziomie...

Tupet i jakikolwiek brak zahamować w jej głoszeniu również :)

16.03.2017 15:41 zbig001

Ciekawostka, Antarktyda ma większy strumień ciepła płynący z ziemi niż Polska.
https://en.wikipedia.org/wiki/Earth%27s_internal_heat_budget

Może w Polsce dało by się więcej korzystać z geotermii, gdyby korzystać z aktywnych wymienników ciepła z czynnikiem o niskiej temperaturze wrzenia (np. butan, pentan, albo woda amoniakalna).
Ale to jeszcze bardziej podniosło by koszt tej energii, wiatr i słońce nawet z buforowaniem będą tańsze.
Pamiętać wypadało by że zasoby podziemnego ciepła są kapryśne, jeśli korzystać z wód o temperaturze na granicy użyteczności, jak pokazuje historia eksploatacji geotermii w Stargardzie Szczecińskim (niespodziewany spadek mocy w trakcie eksploatacji z 14 MW do 4).
Polska to nie Islandia, gdzie można korzystać z bardzo gorących skał i wód, i nie trzeba obawiać się odpływu ciepła.

Patrząc z dalszej perspektywy, nie można geotermii przypisywać większego znaczenia.
Przepływ wszelkiego ciepła z głębi Ziemi na powierzchnię to tylko 47 TW rocznie. W dużej mierze odnawia się dzięki grzaniu się planety od rozpadu niestabilnych izotopów (w zakresie 30 TW).
Roczne światowe zużycie energii pierwotnej jest blisko 500 razy większe, wynosi ponad 22000 TW rocznie.
Nawet korzystanie z pozornie niewyczerpanych zasobów energii słonecznej (i wiatrowej co za tym idzie, energia wiatru bierze się z różnic nasłonecznienia) potężnie nadgryzło by ziemski budżet energetyczny (czyli 173000 TW rocznie trafiające tu ze Słońca).

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto