Do 2025r. energia słoneczna będzie tańsza niż z węgla lub gazu

Z badań przeprowadzonych przez Fraunhofer Institute for Solar Energy Systems wynika, że do 2025r. energia słoneczna w słonecznych regionach świata może być tańsza niż energia uzyskiwana z węgla lub gazu. Sukces jest jednak zależny od stabilnych warunków prawnych i finansowych.

Rys. 1 Ceny energii wyprodukowane z elektrowni słonecznych w przyszłości na podstawie dotychczasowych zmian. Źródło

W ciągu najbliższych lat elektrownie słoneczne będą dostarczać najtańszą dostępną energię w wielu częściach świata. Badania wykonane na zlecenie niemieckiego think-tanku Agora Energiewende wskazują, że do 2025r. koszt produkcji energii w Europie centralnej i południowej będzie oscylował w granicach 4-6 centów/kWh, zaś do 2050r. spadnie do 2-4 centów/kWh.

Rys. 2 Koszt produkcji energii z elektrowni słonecznych w centralnej i południowej części Europy. Źródło

Energia słoneczna już jest opłacalna: w słonecznym, pustynnym Dubaju długoterminowe umowy na sprzedaż energii podpisywane są na kwotę 5 centów/kWh, podczas gdy w Niemczech stawka wynosi 9 centów/kWh. Dla porównania, energia elektryczna z elektrowni węglowych i gazowych kosztuje od 5 do 10 centów/kWh, a z elektrowni jądrowych - 11 centów/kWh.

Badanie pokazuje także, że koszty wytwarzania energii słonecznej są uzależnione od ram finansowych i regulacyjnych. Sprzyjające i stabilne warunki prawne są kluczowe do uzyskania taniej energii ze słońca.

Źródło: Agora Energiewende

Komentarze

22.03.2015 15:19 Kaziu

Jeszcze w tym stuleciu węgiel przejdzie do lamusa jako źródło energii a przynajmniej w tych krajach które będzie stać na instalację paneli fotovoltaicznych.

23.03.2015 10:09 ADI

Pytanie czy da się wytworzyć i zamontować fotowoltaikę bez użycia paliw kopalnych?

Pytanie czy jak paliwa kopalne będą drożeć to czy nie zostaną najpierw zużyte na bardziej egzystencjalne cele niż produkcja fotowoltaiki?

Sens OZE na przyszłość jest jedynie gdy będziemy w stanie wytwarzać je lokalnie z materiałów dostępnych na miejscu. Tak jak kiedyś wiatraki budowano z kamienia i drewna dostępnego w okolicy. Jeżeli ktoś myśli o produkcji OZE w ramach zglobalizowanej gospodarki, według mnie brnie w ślepą uliczkę.

23.03.2015 12:45 OZE

@ADI
Trudno się z takim rozumowaniem nie zgodzić.
Na pewno nasze lokalne zakłady są w stanie wytworzyć płaskie kolektory słoneczne (cieplne), oraz elektrownie wiatrowe, z tym, że elektronika EW to raczej nie polska, no i magnesy. Chyba, że elektrownie będą obcowzbudne.
Potrafimy też sami wytworzyć materiały do energooszczędności obiektów.
Natomiast nie wiem jak jest z PV. Są polskie firmy które to produkują, ale linie produkcyjne i surowce zapewne nie są polskie, podobnie jak i elektronika do sterowania.

23.03.2015 16:03 Adi

Generalnie temat zrównoważonego rozwoju i OZE - jak się wejdzie w szczegóły - jest bardzo rozległy.

Oprócz lokalnych surowców trzeba przeanalizować tak odległe tematy jak choćby zagospodarowanie przestrzenne - trzeba nowych regulacji w zakresie rozmieszczenia tego typu instalacji, racjonalnego wykorzystania wolnych terenów lub terenów poindustrialnych, których pełno w każdym mieście.

Do tego przetwarzanie tej energii i jej przesył z minimalizacją strat, zmiany społecznościowe - skoro idziemy w fotowoltaikę, to np szkoły powinny funkcjonować w wakacje a dni wolne od nauki powinny przypadać w zimowe bezwietrzne dni...

Czy era końca paliw kopalnych oznacza, że przyszłe centra gospodarcze leżą tam gdzie jest pod dostatkiem energii wiatru i słońca? To oznacza wywrócenie ładu gospodarczego

To wszystko trzeba analizować aby zielona rewolucja miała sens.

23.03.2015 16:35 Głos niebios.

@OZE & ADI
jak na razie w Polsce rozwój tych gałęzi przemysłu jest mocno blokowany. O ile nie nastąpi jakiś większy krach (daj bóg) w polskiej energetyce rządowo-korporacyjnej, to pewnie przez najbliższą dekadę nici z takiego rozwoju. Trzeba mieć nadzieję, że mimo naszych zakonserwowanych i sprzedajnych polityków, rozwój technologii perowskitów i grafenu przyczyni się do rozwoju przemysłu OZE w Polsce i sprawi, że więcej komponentów technologii PV czy wiatraków będzie mogło być produkowane przy użyciu lokalnych, a przynajmniej krajowych surowców. Ciekaw jestem, co na to redakcja "ziemianarozdrozu.pl"?

23.03.2015 16:39 Głos niebios.

@ADI
moim zdaniem w kontekście zagospodarowania przestrzeni na PV - w pierwszej kolejności należy zając się przestrzenią dachów w Polsce. Nie znam danych liczbowych, ale nie trzeba być specem, żeby wiedzieć, że jest to potężna przestrzeń do zagospodarowania. Myślę, że jakiś znaczący procent polskiego miksu energetycznego można zaspokoić montując hybrydy PV i solarów na samych tylko dachach budynków mieszkalnych, użyteczności publicznej i komercyjnych. Straty na przesyle są dzięki temu minimalne.

23.03.2015 17:24 ADI

@głos niebios
zgadzam się, mam podobne przemyślenia. Dodałbym jeszcze spółdzielczość energetyczną aby lokalnie zużywać wyprodukowaną energię. Część spółdzielców jako PV część wiatr, część biogaz i nie trzeba odsprzedawać energii z wzajemnie uzupełniających się źródeł.

23.03.2015 20:32 huna

"Energia słoneczna już jest opłacalna: w słonecznym, pustynnym Dubaju długoterminowe umowy na sprzedaż energii podpisywane są na kwotę 5 centów/kWh, podczas gdy w Niemczech stawka wynosi 9 centów/kWh. Dla porównania, energia elektryczna z elektrowni węglowych i gazowych kosztuje od 5 do 10 centów/kWh, a z elektrowni jądrowych - 11 centów/kWh."

Po pierwsze to są chyba ceny mocy zainstalowanej, a nie realnie produkowanej.
Biorąc pod uwagę fakt iż efektywność energetyczna PV to kilkanaście procent, to aby wytworzyć zakładaną moc zainstalowaną potrzeba postawić nie jedną a kilka (5-7) takich elektrowni. I co za tym idzie, także i cena wzrośnie kilkukrotnie.

Po drugie, trzeba także brać pod uwagę żywotność takiej elektrowni, która wynosi jakie 20-25 lat, tj 1/2 tych węglowych, lub 1/3 atomowych. A więc kolejny raz musimy pomnożyć cenę przez przynajmniej 2.

Po trzecie należałoby dodać jeszcze koszty systemów zapasowych/buforowych działających wtedy gdy słońca nie ma, a prąd musi być nadal produkowany. Obecnie niema ekonomicznych baterii, więc je pomijam. Ale są np. elektrownie gazowe - zatem do powyższych obliczeń musimy jeszcze dodać koszty związane z działalnością takowej siłowni.

Podsumowując: te 9 centów/kWh mnożymy razy 5, otrzymaną sumę znowu mnożymy razy 2, i dodajemy koszty elektrowni gazowej. Co w sumie daje nam: 95-100 centów/kWh !!!

23.03.2015 21:06 maczeta ockhama

@Huna
Dane, które zostały podane to są wyniki przetargów, albo gwarantowane ceny sprzedaży. To nie są brednie z folderów reklamowych jak przy energetyce węglowej czy atomowej.
Są inwestorzy, którzy dziś budują elektrownie za własne pieniądze i sprzedają prąd za takie stawki. Jeszcze spłacają kredyty i sami na tym zarabiają.
Więc mnóż sobie co chcesz, gdyby ktokolwiek chciał płacić gdziekolwiek na świecie 95 centów za kwh prądu z PV i to na poważnie, to sprzedaję wszystko co mam, zaciągam każdy możliwy kredyt i buduję aż do oporu. Ale tego nie ma i nie będzie. Przynajmniej na Ziemii, bo już na orbicie może i tak.

23.03.2015 22:21 filstrant

Wolny rynek sam ustali które źródła energii są bardziej opłacalne.

23.03.2015 22:33 Dragon

@Filstrant
Tylko z wyceną kosztów zewnętrznych poproszę

23.03.2015 23:14 Głos niebios.

@Filstrant
wolny rynek prędzej sam siebie pogrąży niż cokolwiek ustali.
To zadziwiające, jak sceptycy "wiary" w cokolwiek innego niż "twarde dane ekonomiczne" głęboko wierzą w niejaką "niewidzialną rękę".

24.03.2015 0:43 Kaziu

@Filstrant
I tu się z tobą zgodzę.

24.03.2015 7:22 OZE

Nie istnieje coś takiego jak wolny rynek.
Raczej "wolny rynek" wielkich korporacji.
One narzucają bazowe ceny surowców, komponentów, itp., i zawsze znajdą sobie na globie jakiś rynek zbytu.
To dlatego modne OZE są tak drogie, a koszt kWh wysoki....
Czy ktoś się zastanowił, dlaczego np. kolektor płaski znanej firmy kosztuje 3000 zł brutto ?,
Można policzyć ile, i to już w detalu kosztuje:
- blacha (a bardziej folia) Cu 2m2, (albo i Al), z przyzgrzewanymi rurkami Cu,
- wełna mineralna 2 m2 x 5 cm,
- szyba (pryzmatyczna :) ) 2m2,
- rama Al pomalowana proszkowo,
- 4 złączki...

24.03.2015 17:09 Huna

@Maczeta:

"To nie są brednie z folderów reklamowych jak przy energetyce węglowej czy atomowej."

Niektórzy za brednie uważają gadanie o globalnym ociepleniu.

"Więc mnóż sobie co chcesz,"

Fakty nie pasują do ideolo, tym gorzej dla faktów ???

"gdyby ktokolwiek chciał płacić gdziekolwiek na świecie 95 centów za kwh prądu z PV i to na poważnie"

Rynkowa cena konkretnej instalacji dla konkretnego producenta (wsparta dodatkowo sutymi dotacjami) to jedno, a całokształt kosztów ponoszonych w dłuższym okresie i na większą skale to drugie.

Przecież taki inwestor stawia elektrownię słoneczną i na tym jego wydatki finansowe się kończą. Np. nie postawi obok elektrowni gazowej, która będzie produkowała prąd wtedy gdy słońce przestanie świecić. Ten problem bierze na siebie kto inny (konwencjonalna energetyka). Ale w cenie prądu z PV tego nie uświadczymy.

24.03.2015 19:31 maczeta ockhama

@Huna
"Rynkowa cena konkretnej instalacji dla konkretnego producenta (wsparta dodatkowo sutymi dotacjami) to jedno, a całokształt kosztów ponoszonych w dłuższym okresie i na większą skale to drugie. "
Nic nie rozumiesz i wszystko mylisz. W tekście jest napisane wprost ile wynosi cena którą otrzymują elektrownie słoneczne za prąd. Płacą podatki, dzierżawę gruntu, komercyjne kredyty i dywidendy. Jakie dotacje?????/
Podaj mi przykład dotacji gdziekolwiek w UE, gdzie działa system gwarantowanych taryf.
Jakie specjalne ceny????
I wreszcie po jaką cholerę stawiać elektrownię gazową obok słonecznej????
Razem z rozwojem energetyki odnawialnej w UE elektrownie gazowe praktycznie przestają pracować. Teza o koniecznym backupie na cała moc słonecznych i wiatrowych to jest kolejna bzdura z propagandy koncernów

26.03.2015 7:52 observer

@Huna
"Po drugie, trzeba także brać pod uwagę żywotność takiej elektrowni, która wynosi jakie 20-25 lat, tj 1/2 tych węglowych, lub 1/3 atomowych. A więc kolejny raz musimy pomnożyć cenę przez przynajmniej 2."

Tak przemnóż jeszcze przez 10 i przez 20.

Ta cena energii PV zawiera cenę instalacji, wiec mnożenie tego przez 2 nie ma sensu. Nie wiem, czy wiesz, ale do PV nie trzeba dosypywać węgla.

W energetyce jądrowej jest koszt przechowywania odpadów radioaktywnych przez setki tysięcy lat. Ten koszt też jest słabo oszacowany.

Ceny, które podałeś zawierają już te elementy.

Z kolei elektrownie węglowe nie zawierają kosztów zdrowotnych, które powodują. Dziwi mnie, że pomnożyłeś także tych kosztów przez kolejny współczynnik typu 10 albo 20.

Twoje wyliczenia zawierają szereg błędów, niektórych rzeczy w ogóle nie liczysz, niektóre rzeczy liczysz wielokrotnie (np. w przypadku PV). Ciekawe dlaczego? Może dlatego, że masz już swoją tezę (zgodną z tezą koncernów energetycznych)?

26.03.2015 18:39 Huna

@Maczeta:

"Jakie dotacje?????/
Podaj mi przykład dotacji gdziekolwiek w UE, gdzie działa system gwarantowanych taryf.
Jakie specjalne ceny????"

Np. Niemcy, które wydają w ten sposób ponad 20 mld euro rocznie na wsparcie OZE.

"I wreszcie po jaką cholerę stawiać elektrownię gazową obok słonecznej????"

By produkowała prąd kiedy PV tego nie robi. Że też muszę tłumaczyć takie oczywiste oczywistości.

"Razem z rozwojem energetyki odnawialnej w UE elektrownie gazowe praktycznie przestają pracować."

A ja wyczytałem że to wina węgla:
http://www.chronmyklimat.pl/wiadomosci/polityka-klimatyczna/niemcy-czy-wegiel-zastapil-atom

"Teza o koniecznym backupie na cała moc słonecznych i wiatrowych to jest kolejna bzdura z propagandy koncernów"

Fakt iż słońce nie zawsze świeci a wiatr nie zawsze wieje to propaganda koncernów ??? Ciekawych rzeczy się tutaj dowiaduje od "zielonych propagandzistów".

26.03.2015 19:07 Huna

@Observer:

"Tak przemnóż jeszcze przez 10 i przez 20."

Tutaj robiono podobne wyliczenia ( w akapicie "A ile to właściwie teraz kosztuje?)http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2784/energetyka-wiatrowa-i-sloneczna--oplacalnosc

Tylko ceny są jakieś zaniżone.

"Ta cena energii PV zawiera cenę instalacji, wiec mnożenie tego przez 2 nie ma sensu."

Tak cenę tej jednej konkretnej instalacji która będzie działać przez jakieś 20-25 lat, potem trzeba będzie budować kolejną na jej miejsce. Konwencjonalne elektrownie "żyją" o wiele dłużej: węglowe jakieś 40 lat, a atomowe 40-60 lat. Stąd to moje mnożenie przez 2.

" Nie wiem, czy wiesz, ale do PV nie trzeba dosypywać węgla."

Ale trzeba jej zapewnić jakiś system buforowy, który będzie zapewniał prąd wtedy kiedy słońca nie będzie, lub będzie go za dużo. Konwencjonalne elektrownie nie mają takiej "ułomności" one pracują na okrągło. I nie potrzebują takich wspomagaczy.

"W energetyce jądrowej jest koszt przechowywania odpadów radioaktywnych przez setki tysięcy lat. Ten koszt też jest słabo oszacowany."

Koszt jest znany (i wliczony w cenę prądu z takiej elektrowni) : zalewasz odpady szkłem, zamykasz w specjalnych pojemnikach i wsadzasz do betonowego bunkra głęboko pod ziemią.

"Ceny, które podałeś zawierają już te elementy."

Nie zawierają.

"Z kolei elektrownie węglowe nie zawierają kosztów zdrowotnych, które powodują."

Pewnie tak, ale nie o tym jest dyskusja.

"Twoje wyliczenia zawierają szereg błędów, niektórych rzeczy w ogóle nie liczysz, niektóre rzeczy liczysz wielokrotnie (np. w przypadku PV). Ciekawe dlaczego? Może dlatego, że masz już swoją tezę (zgodną z tezą koncernów energetycznych)?"

"Tutaj robiono podobne wyliczenia: http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2784/energetyka-wiatrowa-i-sloneczna--oplacalnosc

Tylko ceny są jakieś zaniżone.

Cytuję:
"Na to jeszcze nakładamy możliwe godziny pracy, które dla tradycyjnej energetyki cieplnej plasują się gdzieś pomiędzy 80% a 99%, dla wiatrowej od 20 do 35%, a słonecznej 10-25%. Oprócz oczywiście kwestii regulacji. Co oznacza, że dla porównywalnego dostarczenia tej samej ilości prądu musimy stosownie pomnożyć koszty budowy elektrowni słonecznych i wiatrowych, aby były porównywalne. Proponuję dla pewnego uproszczenia przyjąć 3x i 6x nominalną moc dla tej samej produkcji odpowiednich elektrowni wiatrowych i słonecznych w porównaniu do cieplnych. To oznacza realne koszty tej samej możliwości produkcji prądu 3-4,5 $/wat dla wiatru i 15-24$/wat dla PV. To już robi różnicę. Ale jak widać, energia wiatrowa już jest tania, PV nie tak bardzo, jest to droga inwestycja, ale znikome koszty utrzymania wynagradzają. Czasami."

28.03.2015 20:49 observer

@Huna
"Tak cenę tej jednej konkretnej instalacji która będzie działać przez jakieś 20-25 lat, potem trzeba będzie budować kolejną na jej miejsce. Konwencjonalne elektrownie "żyją" o wiele dłużej: węglowe jakieś 40 lat, a atomowe 40-60 lat. Stąd to moje mnożenie przez 2."

To może wyjaśnisz, jaki ma to wpływ na cenę kWh? Bo moim zdaniem żadnego. Ale bądź tak łaskaw i przedstaw swoje wyliczenia. Tylko nie mnóż przez 2 albo 5, które bierzesz z sufitu, tylko przedstaw swoje wyliczenia.

A może po prostu nie odróżniasz kW od kWh? Jedno to moc drugie to energia.

Przecież w cenie kWh jest czas, czyli jest już uwzględnione to, że PV jest na określony czas.

Do reszty przejdziemy, jak wyjaśnisz swoje pierwsze mnożenie przez 2.

28.03.2015 21:53 Huna

"To może wyjaśnisz, jaki ma to wpływ na cenę kWh? Bo moim zdaniem żadnego."

Przecież twierdziłem podobnie - zacytuje sam siebie:
"Rynkowa cena konkretnej instalacji dla konkretnego producenta (wsparta dodatkowo sutymi dotacjami) to jedno, a całokształt kosztów ponoszonych w dłuższym okresie i na większą skale to drugie."

Co z tego że energia PV kosztuje 9 centów/kWh, jak żywotność takiej instalacji to 1/2 elektrowni konwencjonalnej - czyli w ciągu "życia" tej drugiej (jakiś 40-50 lat) trzeba będzie wybudować 2 elektrownie PV.

Lub jeszcze prościej:
Masz konwencjonalną siłownię - chodzi ona przez 40 lat, potem się ją zamyka i rozbiera. Masz PV - chodzi ona przez 20 lat, potem się ją rozbiera. A więc by PV wyprodukowała w przeciągu tych 40 tyle samo prądu co ta zwykła, trzeba ją stawiać 2 razy, a więc ponosić dwa razy te same koszty jej budowy.

28.03.2015 22:39 Marcin Popkiewicz

@Huna
Cena kWh prądu z instalacji PV uwzględnia już czas działania itp.
To cena, po jakiej inwestor postawi farmę słoneczną i będzie sprzedawał prąd. Żadnego dalszego mnożenia nie ma.
OK, a właściwie to mogłoby być. Elektrownia PV czasem pracuje, czasem nie, więc w grę mógłby wchodzić koszt backupu/stabilizacji sieci.
Ale w omawianym przypadku w Dubaju tego problemu nie ma. Największy popyt na prąd to klimatyzacja, którą odpala się za dnia. Podaż prądu z elektrowni PV idealnie wpasowuje się ze szczytem zapotrzebowania, ZASTĘPUJĄC generację konwencjonalną (w tym przypadku gazową).
Możesz też tego prądu z PV, kiedy jest, użyć do instalacji.
Więc podsumowując - żadnych mnożników nie stosuj, to finalna cena energii bez żadnych dotacji, kombinacji itp.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto