Węgiel - polski czarny skarb (cz. 4/5)

Nasz opór wobec transformacji energetycznej uzasadniamy posiadaniem wielkich złóż taniego węgla, stanowiącego podstawę naszej taniej produkcji energii i bezpieczeństwa energetycznego. Polska węglem stała, stoi i długo stać będzie, mówimy. Owszem, kiedyś mówienie o tanim polski węglu miało rację bytu, ale to było w minionej epoce, w której niestety wciąż żyje jeszcze wielu polskich decydentów.

Część 1: Węglowa obfitość

Część 2: Węglowa czarna dziura

Część 3 Koszty uboczne

Cz. 4 Jeszcze więcej kosztów ubocznych

Bardzo wysokie są też koszty środowiskowe spalania węgla: od emisji dwutlenku węgla, przez emisje tlenków siarki, azotu, metali ciężkich (ołów, arsen, kadm, rtęć, …), chloru, fluoru, metanu, pierwiastków promieniotwórczych, aerozoli, pyłów, dioksyn, furanów, rakotwórczych związków organicznych po odpady górnicze w formie popiołów, żużli i ścieków oraz problemy z zapadliskami górniczymi.

Spalanie węgla, szczególnie w instalacjach domowych, jest główną przyczyną zanieczyszczeń powietrza w naszym kraju. Niemal 70% domów jednorodzinnych w Polsce jest ogrzewanych właśnie węglem, w większości przy wykorzystaniu przestarzałych pieców zasypowych (tzw. kopciuchów). Spalany węgiel jest często najniższej jakości – palimy więc mułem węglowym (to w zasadzie odpad, nie zasługujący na miano paliwa), węglem brunatnym (sprzedaż w Polsce tego niskoenergetycznego paliwa w workach 25 kg jest chyba ewenementem na skalę światową). Szczególną popularnością cieszy się tzw. ekogroszek – szczególnie szkodliwe paliwo o bardzo wysokiej (rzędu 1,7%) zawartości siarki. Nic dziwnego, że Polskie miasta okupują szczyt listy najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie.

Stężenie rakotwórczego i mutagennego benzo(a)pirenu w Polsce przekracza normy wielokrotnie, do tego w stopniu czyniącym z nas niechlubny wyjątek na skalę europejską. Nasi sąsiedzi Czesi też przekraczają normę. O kilkadziesiąt procent. I traktują to jako powód do priorytetowego traktowania poprawy stanu powietrza, prowadząc intensywne działania w tym kierunku, m.in. przez poprawianie standardów dopuszczonego do obrotu paliwa i źródeł ciepła.

Ilustracja 2. Uśrednione stężenia średnie roczne benzo(a)pirenu dla wszystkich stanowisk pomiarowych tła miejskiego w poszczególnych krajach UE w 2012 r. Raport WWA

Ilustracja 3. Średnie roczne stężenie benzo(a)piranu w europejskich miastach w 2012 r. Benzo(a)piren to najbardziej jaskrawy przykład naszych „rekordów”, ale w innych kategoriach zanieczyszczeń też mamy miejsce na podium. Air quality in Europe - 2014 report

Co więcej, na mapie powyżej wszystkie średnioroczne przekroczenia wynoszącej 1 ng/m3 dopuszczalne normy są zobrazowane kolorem brązowym. W wielu polskich miejscowościach zanieczyszczenia „wychodzą poza skalę”, w wielu miejscowościach przekraczając normę średnioroczną nawet 10-20 razy (np. Kraków, Nowy Sącz, Sucha Beskidzka). Lokalnie i sezonowo stężenia benzo(a)pirenu przekraczają ten poziom kilkudziesięciokrotnie.

Stężenie pyłów zawieszonych przekracza unijne normy jakości powietrza w większości miejscowości w Polsce, w tym także w większości uzdrowisk (gdzie za oddychanie toksycznym koktajlem płacimy tzw. opłatę klimatyczną). Przy normie dla pyłów PM2.5 wynoszącej 20 μg/m3 jego średnioroczne stężenie w Krakowie wynosi blisko 50 μg/m3, w innych polskich miastach sytuacja nie jest aż tak fatalna, ale w większości z nich normy są przekroczone. Ocenia się, że sama nadmierna ekspozycja na emisję PM2,5 w Polsce powoduje średnie skrócenie życia o 6 lat. Jakoś tak się składa, że inne miasta europejskie (poza Bułgarią i Rumunią) nie mają z tym problemów. Za niespełnianie europejskich norm jakości powietrza i trucie mieszkańców grożą nam wysokie kary. Co więc robimy przede wszystkim? Zmieniamy systemy grzewcze i wprowadzamy normy jakości paliwa? Nie - mówimy, że inni (na przykład Anglicy) też przekraczają normy, ale zapominamy dodać, że o kilka procent, lokalnie i sezonowo. No i narzekamy na wyśrubowane europejskie normy, oczywiście. Tymczasem nie są one wcale specjalnie wyśrubowane – średnioroczna norma ilości dopuszczalnych pyłów PM2.5 wg Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) to 10 μg/m3, a w USA 14 μg/m3 (co więcej, zapadła tam decyzja o poprawieniu ich do 12 μg/m3 – to znacznie mniej od dopuszczalnego poziomu w Europie). Podobnie jest z benzo(a)piranem, którego limit stężenia w Unii Europejskie wynosi 1 ng/m3, podczas gdy wg WHO nie powinien przekraczać 0,12 ng/m3. W żadnym przypadku normy europejskie nie są bardziej restrykcyjne od zaleceń WHO.

Udajemy więc, że mamy „tanio”, przenosząc tylko koszty z kosztów paliwa na (znacznie w ostatecznym rozrachunku znacznie większe) koszty zdrowotne. Było o benzo(a)pirenie, było o pyłach, to może coś o rtęci?

Wg raportu NILU Polska, szacującego skutki emisji rtęci dla zdrowia i strat finansowych z tego tytułu: „koszty zdrowotne wynikające z obniżenia ilorazu inteligencji w Polsce zostały oszacowane dla scenariusza EXEC (Extended Emission Control, zwiększonej kontroli emisji) na 286 mln złotych rocznie oraz dla scenariusza MFTR (Maximum Feasible Technical Reduction) na 117 mln złotych rocznie. (…) Inne koszty zdrowotne są związane z chorobami układu krążenia, jak nadciśnienie, zawały serca, przypadki przedwczesnej śmierci, oraz z nowotworami. Koszty te oszacowano jako siedmiokrotnie wyższe od tych, które związane są z obniżeniem inteligencji. Całkowite koszty zdrowotne zanieczyszczenia rtęcią dla scenariusza EXEC zostały oszacowane na 2,3 mld złotych oraz dla scenariusza MFTR na 935 mln złotych rocznie.”

To tylko przykłady. W sumie koszty zdrowotne i środowiskowe pozyskiwania energii z węgla to 12,5-34 mld złotych rocznie. Ale nie widzimy ich w cenie węgla. Dotujemy ten „tani węgiel” naszym własnym zdrowiem i życiem. Pomimo tego, że w Europie i na świecie dostępne są metodyki obliczania kosztów zewnętrznych, w Polsce wciąż nie są one przyjętym standardem – i jest to absolutnie świadome działanie, gdyż ich oficjalne uznanie wyciągnęłoby wszystkie eksternalizowane przez koncerny węglowe koszty na światło dzienne i w rezultacie zmusiłoby je do zinternalizowania kosztów, a przez to do zamknięcia biznesu.

Stan, w którym nie liczymy kosztów zewnętrznych, nie mamy norm jakości dla dopuszczonego do sprzedaży węgla ani norm pieców węglowych trwa już od bardzo dawna. Problemem tym (i jego pilnością) NIK zajmował się już pod koniec lat 90. XX wieku. Cytując za materiałami Sejmu z 2000 roku:

„NIK wykazała brak norm paliw stałych, ważnych w zakresie ograniczania niskiej emisji. Minister gospodarki nie określił wartości granicznych dotyczących m.in. siarki i popiołu w węglu wprowadzanym do obiegu handlowego dla odbiorców indywidualnych, a tym samym nie przyczynił się do ograniczenia niskiej emisji, czyli do poprawy jakości powietrza w okresie grzewczym. Jeżeli w ciągu 4-5 lat, w zakresie energetyki zawodowej zrobiliśmy w Polsce duży postęp, to w zakresie niskiej emisji, mimo działań samorządów, zrobiono niewiele. Jedną z przyczyn jest to, że kopalnie mogą sprzedać odbiorcom indywidualnym węgiel dowolnej jakości, czego nie praktykuje się w żadnym z krajów Unii Europejskiej. Tam są wyraźnie określone parametry węgla przeznaczonego do odbioru indywidualnego. Gorsze gatunki węgla spalane są w energetyce zawodowej przy zastosowaniu odpowiednich filtrów na końcu rury. Natomiast u nas odbiorcy indywidualni […] otrzymują najgorsze gatunki węgla. Jak z tego wynika, jest w Polsce potrzeba, aby jakość paliw stałych była określona, bowiem nawet tzw. floty, czyli odrzut po flotacji, zawierające bardzo dużo siarki i popiołu, są sprzedawane przez kopalnie odbiorcom indywidualnym, co powoduje olbrzymią niską emisję, z którą do tej pory nie daliśmy sobie rady.”

W raporcie z 2014 roku NIK ponownie wydaje druzgocącą opinię o działaniach polskich władz w celu poprawy jakości powietrza i powtarza te same zalecenia co kilkanaście lat temu, w tym konieczność wprowadzenia tym norm jakości paliwa

Jak to możliwe, że minęło kilkanaście lat i wciąż nic się nie zmieniło. Przypadek? Czy celowa polityka wspierania lobby górniczo-energetycznego kosztem zdrowia i życia społeczeństwa?

Następna część: Gdy jesteś w dziurze, przestań kopać

Komentarze

15.01.2015 16:51 observer

Grunt to dobra nazwa

eko-groszek

:-)

15.01.2015 16:54 Kloszard

Jedyną szansa to nie wychodzenie w zimę z domu lub
"atlantyckie" zimy.

15.01.2015 17:09 observer

@Kloszard
"Jedyną szansa to nie wychodzenie w zimę z domu lub
"atlantyckie" zimy."

Jeszcze wiatr. Najgorsze są wyże kontynentalne.

Powietrze w domu pochodzi z zewnątrz, więc musisz mieć filtry lub otwierać okna wtedy, gdy pyłów nie ma (lub jest ich mniej).

15.01.2015 19:10 OZE

@Marcin, wcześniej dostanę zawału od tego co piszesz niż od tej rtęci w węglu....
Prawda jest niestety porażąjąca. Takie komunikaty powinny być codziennie emitowana zamiast reklam, lub w dzienniku, zamiast pilnych newsów o chorej łapce pieska lub o niezadowlonych turystach wyrzuconych z hotelu w Egipcie.

@Observer
Eko groszek jest najlepszym z paliw węglowych dla domu.
W porównaniu do miału, mułu, flotu, czy węgla, a nawet drewna (nie ukrzyżujcie mnie), jest eko.
Tymniemniej benzo(a)piren emituje.
Ekogroszek jest (w dużym uproszczeniu) około 2x mniej ekologiczny niż gaz ziemny.

15.01.2015 20:24 P.

Zawału to ja dostaję, nie wtedy gdy czytam stronę Marcina, a wtedy gdy słyszę politygłąbów mówiących, że trzeba zapewnić Polsce i polskiej energetyce węgiel na najbliższe 30, 60 lat. To jest nasze bezpieczeństwo, i racja stanu, i niezależność... Ale w głównym nurcie nie ma nikogo, kto by krzyknął "król jest nagi". Jak długo tam nie pojawi się choćby słabiutki głosik, że trzeba iść w innym kierunku, to nie ma żadnych szans na zmiany.

PS. Palenie mułu nie jest tak złe, jak palenie śmieci i opon.

15.01.2015 20:38 observer

@oze
"Ekogroszek jest (w dużym uproszczeniu) około 2x mniej ekologiczny niż gaz ziemny."

Co przez to rozumiesz? Mógłbyś rozwinąć myśl.

15.01.2015 21:12 OZE

@Observer
Jak porównać wyziewy spalanego ekogroszku i gazu ziemnego, a też drewna, to można dojść do takiej konkluzji, jeszcze raz podkreślam w ogromnym uproszczeniu - żeby móc te paliwa ustawić w jakimś szeregu.

15.01.2015 21:21 filstrant

Nawet palenie najgorszej jakości paliwami kopalnymi jest dużo mniej szkodliwe dla zdrowia od palenia 10 papierosów dziennie.

15.01.2015 21:43 OZE

@Filstrant
Twoje porównanie nie wiem czy jest trafne.
Mam wrażenie, że przebywanie 24h/dobę przez 5 miesięcy w ustawicznie zadymionej dymem węglowym miejscowości jest nie mniej szkodliwe dla zdrowia niż wypalanie tych 10 papierosów.

15.01.2015 22:39 observer

@oze

hmmm.

* Gaz spala się do CO2 i H2O co powoduje mniejszą emisję CO2
* w gazie prawie nie ma siarki
* w gazie nie ma popiołów, pyłów
* w piecu kondensacyjnym część spalin kondensuje spływa do kanalizacji

Nie wiem, jak ci wyszło to 2 razy, bo moim zdaniem to są paliwa zupełnie nieporównywalne i gdyby zamiast węgla używano gazu, to nie mielibyśmy problemu z pyłami.

16.01.2015 6:19 OZE

@Observer
A azot i kwasy ?
Jeśliby spaliny gazowe byłyby tak przyjazne, tj, tylko woda + CO2, nie byłoby tak rygorystycznych wymagań co do kanałów spalinowych, kwasoodpornych.
Kondensat do kanalizacji ? Można choć nie wiem czy w każdym kraju, poza tym bez względu na to, jak to obciąża oczyszczalnie ?

16.01.2015 8:50 observer

@oze

"Jeśliby spaliny gazowe byłyby tak przyjazne, tj, tylko woda + CO2, "

Bo w nowoczesnych kotłach gazowych spaliny są na tyle zimne, że kondensują w kominie. W kotłach kondensacyjnych tym bardziej, bo zewnętrzną rurą wpada zimne powietrze z zewnątrz, które jest ogrzewane przez spaliny z rury wewnętrznej (co jeszcze obniża się temperaturę). No i pamiętaj, że H2O i CO2 to kwas węglowy, który tutaj ma bardzo wysokie stężenia. W oceanach rozpuszcza muszle a tutaj rozpuszcza kominy.


Zresztą podobny (i znacznie groźniejszy) efekt jest w kominkach z wymiennikami ciepła. Jeśli jeszcze drewno jest wilgotne to problemy z kominem gotowe.

W węglu spaliny są gorące (straty większe) i w ten sposób większość wylatuje na zewnątrz.

16.01.2015 14:15 OZE

"W węglu spaliny są gorące (straty większe) i w ten sposób większość wylatuje na zewnątrz."

No nie w każdym przypadku. Dużo zależy od jakości węgla i jego wilgotności.
Mój ekogroszek jest suchy, piec się nie rosi, komin też . Nie tworzą się złogi ani nie zalega sadza. Komin był czyszczony przez kominiarza w lecie, byłem przy tym - wyleciało trochę suchego brązowego kurzu i nic więcej.
Na szczęście w piecu nie mam rusztu wodnego.
Komin przy wyjściu jest już chłodny - nie puszczam ciepła z kominem. Wentylacja b. dobra.

16.01.2015 17:39 observer

@oze
"Mój ekogroszek jest suchy, piec się nie rosi, komin też. Nie tworzą się złogi ani nie zalega sadza. "

A czytałeś dokument, na który powoływał się Marcin w artykule? Jeśli nie, to zacytuję:

"Niskie dochody, powszechne przyzwolenie na zanieczyszczenie
powietrza i brak dobrych regulacji
prawnych doprowadziły do rozpowszechnienia się
praktyki ogrzewania budynków węglem najgorszej
jakości, mułem węglowym, węglem brunatnym,
a nawet odpadami. Szczególną popularnością, jako
nośnik energii cieplnej, cieszy się tzw. ekogroszek,
jedno z najbardziej szkodliwych paliw dostępnych na
rynku (szczegóły w tabeli 4., Porównanie cen energii
oraz emisji dwutlenku siarki oraz ilości popiołu w wyniku
spalania 1 tony węgla) . Każda tona spalonego Ekogroszku powoduje trzykrotnie więcej emisji siarki niż spalanie pozostałych, wyszczególnionych w tabeli paliw. Niezrozumiałą wydaje się detaliczna sprzedaż węgla brunatnego – który w normalnym kotle węglowym źle się spala (ze względu na wysoką zawartość wilgoci), a uzyskana w wyniku spalenia energia jest niemal dwukrotnie droższa niż w przypadku ekogroszku."

Ekogroszek to syf i nic tego nie zmieni. Na osłodę w nazwie ma przedrostek eko - to umożliwia lepsze samopoczucie podczas palenia.


Komin był czyszczony przez kominiarza w lecie, byłem przy tym - wyleciało trochę suchego brązowego kurzu i nic więcej.

"Komin był czyszczony przez kominiarza w lecie"

Zgodnie z przepisami komin dla kotła na paliwo stałe powinien mieć przegląd/czyszczenie 4 razy do roku. Nie znam nikogo, kto się do tego stosuje. Jeśli masz ubezpieczony dom i ci się spali, to nie dostaniesz odszkodowania.

16.01.2015 17:40 observer

@oze

Zapytałem o to "dwa razy", bo liczyłem, że podasz jakieś tabele z liczbami, z którym w jednej kolumnie będzie mniej więcej 2 razy więcej/mniej niż w drugiej.

16.01.2015 17:42 observer

@oze
"Kondensat do kanalizacji ? Można choć nie wiem czy w każdym kraju, poza tym bez względu na to, jak to obciąża oczyszczalnie ?"

U nas nie ma wymagań, by skropliny zbierać i dodawać zasadę (neutralizować). Ścieki są zwykle zasadowe, więc kwaśne skropliny nie są wielkim problemem. Zwłaszcza, że w stosunku do całej objętości ścieków jest ich niedużo.

16.01.2015 18:01 Michał

Ja chcę żyć w kraju, w którym to trujący ponosi koszty swojego palenia węglem.
Powinien do cholery płacić za leczenie czy pogrzeby. Jakkolwiek: w cenie paliwa/kopciucha, karami.
Dlaczego taki gość ma sobie oszczędzać kosztem zdrowia mojego i moich dzieci???

16.01.2015 18:31 OZE

@Observer
"U nas nie ma wymagań, by skropliny zbierać i dodawać zasadę (neutralizować)".
Podobnie nie ma wymagań co do jakości węgla w składach.

"liczyłem, że podasz jakieś tabele z liczbami,"
Miałem taką tabelę w necie, dotyczyła ~2x różnica CO2. Nie pamiętam na jakiej stronie to czytałem.

"Niskie dochody, powszechne przyzwolenie na zanieczyszczenie"
Żeby palić ekogroszkiem trzeba mieć wysokie dochody.
Ekogroszek nie emituje pyłu.

"Zgodnie z przepisami komin dla kotła na paliwo stałe powinien mieć przegląd/czyszczenie 4 razy do roku."

Nieprawda. Co 3 miesiące, ale "w okresach użytkownia", czyli jak na wiosnę, lato i jesień nie palę to nie trzeba... logiczne chyba.

Natomiast przewody spalinowe gazowe mają być czyszczone co 6 miesięcy - pytam czy takie przewody ktokolwiek czyści....?
I też nie dostaniesz ubezpieczenia jak chałupa się zapali.

Dodatkowi przewody wentylacyjne mają być czyszczone raz w roku - znasz kogoś kto tak robi ?

@Michał
Czy piszesz z innego kraju? Ty nie paląc może bezpośrednio węglem też go spalasz.
Poza tym ja też żądam, aby kierowcy samochodów również przestali mnie truć.
Gaz też truje, mniej niż węgiel.

16.01.2015 18:49 Marcin Popkiewicz

@OZE, Michał
"Czy piszesz z innego kraju? Ty nie paląc może bezpośrednio węglem też go spalasz.
Poza tym ja też żądam, aby kierowcy samochodów również przestali mnie truć.
Gaz też truje, mniej niż węgiel."

Tak ja Wy mieszkam w Polsce i uważam, że zasada płacenia za powodowane zanieczyszczenia powinna dotyczyć i Ciebie i Michała i mnie też i kierowców samochodów też. To zdecydowanie pomaga w ewolucji systemu w kierunku dobra wspólnego.
Oczywiście energia z gazu też ma koszty zewnętrzne, które powinny być uczciwie uwzględnione w cenie paliwa - w przypadku gazu ziemnego są oneo kilkadziesiąt procent mniejsze od węgla, a w przypadku biometanu mogą być prawie zerowe.

16.01.2015 21:06 OZE

@Observer
Nie jest to to, czego szukałem, ale odnośnie CO2 podają, że węgiel kamienny emituje 94,58 kg CO2/GJ, a gaz ziemny wysokometanowy 55,82 kg CO2/GJ.
Tak więc różnica w emisji CO2 nie przekracza 2x
http://www.kobize.pl/materialy/download/we_i_wo_do_he_2006.pdf

16.01.2015 21:21 OZE

@Marcin
Tak powinno być, ale u nas nie jest. Może uda się Tobie to zmienić.
Odnośnie ekologii, na razie osoby opalające gazem są karane finansowo za to, że palą tym paliwem, poprzez b.wysoka cenę gazu, potęgowaną choćby vatem, akcyzami, itp. Zapewne jest w tym jakaś polityka energetyczna rządu, który chce utrzymać zapotrzebowanie na węgiel. Żonglując tylko tymi podatkami można by doprowadzić do cenowego zbliżenia ekogroszku i gazu. Jeszcze raz zaznaczam, że ekogroszek jest paliwem drogim.
Wyobraź sobie, że w mojej miejscowości ruszyły dopłaty do wymiany piecy na ekologiczny ekogroszek lub na gaz. Dopłaty dofinansowane są z UE.
Ściągnałem sobie preliminarz wydatków i wyszło mi, że bodajże 80 % wymienia kopciuchy na ekogroszek, 20% na gaz.
Nie ma natomiast dopłat do kolektorów, PC, EW, PV
Tymczasem tylko dzięki świadomości zagrożeń, od pewnego czasu głównie dzięki ZNR, zmniejszyłem i nadal zmniejszam swoją uciążliwość dla środowiska, w tym niską emisję, o czym już kiedyś pisałem.

16.01.2015 21:52 OZE

@Observer
"A czytałeś dokument, na który powoływał się Marcin w artykule? Jeśli nie, to zacytuję:"
Nie mogę go znaleźć, jeśli możesz podaj mi który to link i w której części

16.01.2015 22:18 observer

@oze
"Nie mogę go znaleźć, jeśli możesz podaj mi który to link i w której części"

http://www.renowacja2050.pl/files/raport.pdf

poszukaj w środku groszek :-)

16.01.2015 22:31 observer

@oze
"Miałem taką tabelę w necie, dotyczyła ~2x różnica CO2. Nie pamiętam na jakiej stronie to czytałem."

Z tym trudno się nie zgodzić. W metanie jest węgiel i wodór, więc masz energię z połączenia C i O oraz H i O (czyli tak ok. 2 razy mniej CO2) :-)
Przy węglu wszystko idzie tylko w CO2.

"Nieprawda. Co 3 miesiące, ale "w okresach użytkownia", czyli jak na wiosnę, lato i jesień nie palę to nie trzeba... logiczne chyba."

Masz rację. Zmieniły się przepisy. W necie jest jeszcze dużo artykułów ze starymi przepisami.

"Natomiast przewody spalinowe gazowe mają być czyszczone co 6 miesięcy - pytam czy takie przewody ktokolwiek czyści....?
I też nie dostaniesz ubezpieczenia jak chałupa się zapali."

Kominiarz nie czyści, bo niby jak? Za to dostaję od niego kwit na sprawdzenie i czyszczenie (przy okazji kominka).

"Dodatkowi przewody wentylacyjne mają być czyszczone raz w roku - znasz kogoś kto tak robi ?"

Nie tyle czyszczone, co kontrolowane. Tak, znam. W każdym bloku jest przegląd kominiarski raz do roku. To samo z przeglądem gazowym (nie słyszałem, by ktoś w budownictwie jednorodzinnym robił przegląd gazowy).

16.01.2015 22:36 observer

@Marcin Popkiewicz
"Oczywiście energia z gazu też ma koszty zewnętrzne, które powinny być uczciwie uwzględnione w cenie paliwa - w przypadku gazu ziemnego są oneo kilkadziesiąt procent mniejsze od węgla, a w przypadku biometanu mogą być prawie zerowe."

Przy czym tutaj raczej rozmawiamy o kosztach zdrowotnych związanych z paleniem węglem. W tym przypadku gaz bije na głowę węgiel.

A prawdziwym wymiataczem (w takim negatywnym względzie) jest palenie mokrych liści (zwykle ludzie palą mokre). Znam nawet takich, którzy uważają, że to taki świetny "działkowy" zapach.

Niby palenie liści jest odnawialne, ale każdy, kto musiał dać dziecku środki astmatyczne, bo się dusiło, wie o czym mówię. A wystarczy takie liście skompostować ....

16.01.2015 22:39 observer

@oze

Jeszcze jedno pytanie: a jaką sprawność ma piec węglowy? Może by to odnieść jeszcze do sprawności.

Emisje CO2 to rzeczywiście tylko 2x.
Natomiast pozostałe emisje to już znacznie więcej niż 2x.

I jeszcze jedno: w piecu gazowym nie da się palić opon i starych ubrań. Podobno bela starych ubrań jest tańsza niż miał węglowy.

Smacznego .....

16.01.2015 23:27 Tadek

Wszystkie te nasze paliwa od gazu poprzez ropę, węgiel na śmieciach kończąc są strasznym świństwem (a konkretnie produkty ich spalania) Jak tak przychodzą zimne dni i odpalamy sezon grzewczy, to aż w gardle drapie.
Tylko jak od tego cholerstwa się odciąć?!
Ja mam taki plan na malutki domek (ok 80mkw) z "bogatą" instalacją OZE i pompą ciepła.
Tylko ilu ludzi tak myśli ;(

Realnie mamy problem oduczyć palenia byle czym, do wprowadzenia sensownych regulacji prawych na klasyfikację opału jeszcze długa droga, a to dopiero pól .... nie.... ćwierć a raczej1/8 środków do pełnej satysfakcji.

17.01.2015 7:25 OZE

@Observer
"Nie tyle czyszczone, co kontrolowane"

Mają być czyszczone, tak mówi przepis:
"W obiektach lub ich częściach (...) usuwa się zanieczyszczenia z przewodów wentylacyjnych co najmniej raz w roku, jeżeli większa częstotliwość nie wynika z warunków użytkowych."

Owszem, mają być też co roku kontrolowane, ale to wynika z innego przepisu.

"Jeszcze jedno pytanie: a jaką sprawność ma piec węglowy? Może by to odnieść jeszcze do sprawności."

Mój układ grzewczy, z piecem na ekogroszek, ma sprawność cieplną b. wysoką, dochodzącą do 90 % (tak szacuję).
Dowodem na to jest niska temperatura spalin na wyjściu komina, niższa niż na wyjściu z pieca kondensacyjnego.
Sam kocioł ma sprawność 82%, do tego mam radiatory i długi komin. Z tych przyczyn ciepło zostaje zakumulowane w budynku. Przy tym spalanie nie jest burzliwe, spalana jest stale mała ilość węgla, wielkości garści, proces jest regulowany w całości płynnie, co powoduje dużą efektywność spalania węgla i jego niskoemisyjność.
Tym niemniej nie wiem jaka jest dokładna sprawność chemiczna procesu spalania. Nie mam narzędzi aby to sprawdzić, natomiast szacuję ją w odniesieniu zapotrzebowaniu na ciepło uzyskanego np. z prądu lub z PC. Naprawdę jestem zadowolony z tych porównań.

"I jeszcze jedno: w piecu gazowym nie da się palić opon i starych ubrań. Podobno bela starych ubrań jest tańsza niż miał węglowy."

To prawda, ale tu dotykamy tematu świadomości. Jeśli chłop jest nieświadomy zagrożeń to spali te opony, buty i ubrania choćby w kominku. Już nie piszę o kimś kto jest świadomy i nadal pali śmieci.... to jest coś więcej niż głupota, taki ktoś stanowi zagrożenie.
Ja nie mam możliwości spalania w moim piecu na ekogroszek śmieci. Musiałbym stale siedzieć w piwnicy przy tym piecu i co chwila dokładać jakąś małą porcję śmieci - to jest nonsens.
Prędzej takie czynności robi "zapobiegliwy" kominkowiec - siedzi sobie taki w salonie i dorzuca buty i szmaty.
Jakoś tak odczuwam, że jest tutaj niezrozumienie i uprzedzenie, w kwestii pieców na węgiel (tzw. kopciuchów, w których można spalać byle jak wszystko), i kotłów na ekogorszek. To jest naprawdę całkiem inna bajka.
W warunkach polskich, jeśliby cała niska emisja przeszła na ekogorszek, problem niskiej emisji w obecnym kształcie przestałby zupełnie istnieć.
Oczywiście - żeby być dobrze zrozumianym - ja również jestem zwolennikiem odejścia od węgla w tym od ekogroszku, ponieważ dobrze zdaję sobie sprawę z jego wielkiej szkodliwości, pomimo szeregu istotnych zalet, które są w stosunku do spalania zwykłego węgla/miału/drewna w zwykłych piecach. Ekogorszek nadal jest węglem kamiennym - z siarką, benzoapirenem, emituje też 2xwięcej CO2, CO i innych "dodatków", wprawdzie w o wiele mniejszym stężeniu niż kopciuchy, ale jednak.
Być może (jest to skrót myślowy) różnica jakościowa jest taka jak pomiędzy GZ50 a biogazem, o czym wyżej napisał @Marcin.
Oczywiście, ekogoszek jest o wiele gorszy niż GZ50, ale ten z kolei jest od Putlera, i jest jeszcze droższy od ekogroszku.
Jedynym wyjściem z tego patu jest poprawa efektywności energetycznej budynku i maksymalne korzystanie z OZE.

17.01.2015 7:41 OZE

@Observer
"A prawdziwym wymiataczem (w takim negatywnym względzie) jest palenie mokrych liści (zwykle ludzie palą mokre). Znam nawet takich, którzy uważają, że to taki świetny "działkowy" zapach"

Tak, to prawdziwa zmora, walczę z tym również na swoim podwórku. Dużo pracy wkładam w żonę :) aby tego nie robiła. Mamy b. dużo odpadów zielonych. Stanowczo za mało aby mieć biogazownię, a na tyle dużo, że worki na bioodpady są uciążliwe. Tym niemniej już się coś ruszyło, na jesień część poszło do worków.
Zainteresowałem się komentarzem @Adriana do któregoś z poprzednich artykułów do zbudowania małej biogazowni.

18.01.2015 6:40 OZE

Niestety muszę jeszcze raz się odezwać...
Zapoznałem się z podlinkowanym dokumentem pod "Ilustracją 2" - WWA
http://powietrze.gios.gov.pl/gios/site/documents/download/101422
Wystarczyło pobieżne zapoznanie się, żeby dojść do wniosku, że nasze powietrze to prawdziwa rakotwórcza trucizna.... Jestem porażony wynikami tam przedstawionymi. Każdy Polak powinien się z tym zapoznać.
"Najlepsze" jest to, że w raporcie podają stężenia średnioroczne, co prowadzi do wniosku, że w najwyższym sezonie grzewczym szczytowe stężenia będą jeszcze większe.
Z tabeli na str. 3 jednoznacznie wynika, że głównym emitentem zanieczyszczeń jest ogrzewnictwo indywidualne, czyli niska emisja, zasilana głównie węglem.
Uwalnianie całości WWA w ogrzewnictwie indywidualnym jest 130x większe niż łączna suma emisji z zawodowej energetyki i ze spalania paliw w instalacjach przemysłowych i w budownictwie.
Tak trujące powietrze doskonale tłumaczy epidemię chorób onkologicznych i innych, przewlekłych schorzeń, równie groźnych i śmiertelnych jak nowotwór.

18.01.2015 9:58 observer

@oze
"Tak, to prawdziwa zmora, walczę z tym również na swoim podwórku. Dużo pracy wkładam w żonę :) aby tego nie robiła. Mamy b. dużo odpadów zielonych."

Gdyby nie to, że to żona, to sugerowałbym telefon do straży miejskiej/gminnej lub na policję. Spalanie odpadów bez odpowiednich pozwoleń jest w Polsce karalne. A liście są odpadami.

18.01.2015 9:59 observer

@oze
"Z tabeli na str. 3 jednoznacznie wynika, że głównym emitentem zanieczyszczeń jest ogrzewnictwo indywidualne, czyli niska emisja, zasilana głównie węglem."

Spróbuj to zmienić a zaraz podniosą się glosy lobby węglowego - jacy to udzie biedni.

A biedni ludzie, którzy są chorzy są jeszcze biedniejsi.

18.01.2015 11:34 Sun

Ludzie, popierajcie OZE ! Praktycznie nic się nie dzieje w kierunku jej rozwoju w Polsce, a poprawka ostatnio przegłosowana w sejmie o taryfach gwarantowanych odkupu energii elektrycznej z mikro-instalacji OZE prawdopodobnie odpadnie w senacie, bo ludzie się tym nie interesują.
Ja widzę rozwiązane w mądrym rozwoju OZE i to nie tylko rynku zbytu ale innowacyjnych Polskich wynalazków. Po warunkiem ,że unijne pieniądze nie pójdą na współspalanie ale na wsparcie innowacyjności. Czemu pompa ciepła ma kosztować kilkanaście tysięcy z montażem ? Czy nie można wymyślić czegoś prostszego, tańszego a równie ekologicznego ? Otóż można, pod warunkiem ,że stworzy się pozytywną atmosferę dla rozwoju i zadziała kompleksowo - poprzez dotacje do termomodernizacji, połączoną z wcześniejszym audytem energetycznym. Przy czym musi to funkcjonować na zasadzie całkowitej likwidacji pieców i wymiany na pompę ciepła lub jakieś nowe innowacyjne urządzenie. Fakt - to będzie kosztować ale zobaczcie jakie otwierają się perspektywy, ile miejsc pracy przy ocieplaniu , audycie, instalacjach, serwisie, produkcji przy wykorzystaniu potencjału polskich naukowców itd. Czemu Polski rząd nie idzie w tym kierunku !!!!?

18.01.2015 12:09 OZE

@Observer
"A liście są odpadami."
Własnie ważnym okazał się argument, że gdy jest odbiór liści, to nie wolno ich spalać, i jest to karalne... :)

"Spróbuj to zmienić a zaraz podniosą się glosy lobby węglowego - jacy to udzie biedni. "

W debacie pomiédzy poslami, juz po zawartym porozumieniu, padl argument, ze "winna jest poprzednia i obecna lekka zima", stad ta zapasc w gornictwie.... Tak wiec widac, ze w imie czesto lukratywnych miejsc w górnictwie wszyscy mamy umierac na raka, nadcisnienie lub zawal, bo ni tack chca, (klawiatura mi wysiadla stád te bledy).

20.01.2015 14:05 czyt

Ktoś chyba zapomniał o tlenkach azotu NOx (pisał o nich prof. (A.Murkowski)
Spalanie gazu też wytwarza emisję NOx, chętnie się o tym zapomina.
W mieszkaniu opalanym otwartymi palnikami gazowymi, potrafi aż szczypać, w oczy.

20.01.2015 18:41 OZE

Muszę chyba zweryfikować w dół sprawność spalania ekogroszku :(
O ile sprawność cieplna układu, tak jak wyżej pisałem jest wysoka, to moje podejrzenia kierują się w stronę sprawności chemicznej - dotyczy szczególnego przypadku niskiego zapotrzebowania na moc, tak jak teraz.
Spadek sprawności chemicznej podpowiada... ekonomia. Badam, czy przy niskim zapotrzebowaniu na moc koszt spalonego ekogroszku nie jest aby porównywalny do kosztu prądu.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto