Morze plastiku

Świat zalewa plastik. Znajdziemy go w samochodach, pakujemy w niego jedzenie i praktycznie co się tylko da. Stał się nieodłączną częścią globalizacji, ale zagraża naszej przyszłości w sposób o jakim niewielu ma pojęcie.

Wraz z grupą naukowców wróciłem niedawno z 6-tygodniowej wyprawy badającej Wielką Pacyficzną Plamę Śmieci – jedną z pięciu plam dryfujących na północ i południe od równika. Chociaż była to już moja 10 wyprawa w to miejsce, to przyrost ilość plastiku od mojej ostatniej wyprawy w 2009 roku całkowicie mnie zaszokował. Plastik wszelakiego rodzaju, od szczoteczek do zębów, przez opony, po niezliczone ilości niezidentyfikowanych obiektów, towarzyszył naszej łodzi Alguita przez setki kilometrów, bez końca. Natknęliśmy się nawet na pływające wyspy śmieci, po których można było chodzić.

Plastik jest współcześnie najpoważniejszym zanieczyszczeniem, dotykającym oceany. Wiatry, pływy i prądy morskie zbierają cząsteczki plastiku i inne śmieci, formując z nich wielkie wirujące plamy, które pokrywają już 40% powierzchni oceanów.

Wyspy śmieci

Rysunek 1: Mapa pokazująca rozmieszczenie "wysp śmieci" na Oceanie Spokojnym. Wiatry wiejące nad Pacyfikiem formują śmieci w wielkie wirujące wyspy.

Nikt z naukowców, biznesmenów, ekologów ani żadna narodowa i międzynarodowa organizacja nie wymyśliła jak dotąd kompleksowej metody utylizacji plastiku, który kończy swój żywot w oceanie. Badania, jakie przeprowadziliśmy z kolegami w 2010 roku pozwoliły oszacować ilość cząsteczek plastiku, jakie dostały się do wód przybrzeżnych z metropolii południowej Kalifornii jedynie w ciągu trzech dni pobierania próbek, na 3,2 mld sztuk.

Znamy mnóstwo przykładów szkodliwego oddziaływania plastiku, ale wiele z nich wciąż czeka na odkrycie. Wiemy, że ulega bardzo powolnemu trwającemu całe stulecia rozkładowi, w czasie którego rozpada się na mnóstwo drobnych cząsteczek. Wiemy, że przyczynia się do śmierci wielu morskich stworzeń, które myląc je z pożywieniem wchłaniają toksyny prowadzące do deformacji wątroby i żołądka. Wiemy, że tuńczyki, łososie i inne ryby pelagiczne żywią się rybami z rodziny Mictophidae, które pochłaniają wraz z planktonem ogromne ilości plastiku, co sprawia że substancje chemiczne nieznane przed 1950 rokiem kumulują się w łańcuchu pokarmowym, także w naszych ciałach.

Podejrzewamy, że więcej zwierząt ginie na skutek kontaktu z plastikiem niż nawet w wyniku zmian klimatycznych. Podczas naszej ostatniej wyprawy pobieraliśmy próbki krwi i wątroby badając deformacje w budowie białek i hormonów powodowanych przez plastik. Chociaż mamy nadzieję, że wyniki tych badań przyczynią się do poszerzenia wiedzy naukowej, to kwestia ta stanowi zaledwie małą część znacznie większego problemu.

Sprzątanie plaży ze śmieci jest czymś zupełnie innym niż sprzątanie wielkich wirujących plam rozdrobnionego plastiku pokrywających olbrzymie obszaru oceanu.

Problem jest nasilany przez akwakulturę, gdzie plastik stanowi główny budulec lin, pływaków, boi i przewodów. Podczas sztormów i tsunami rozrywane są one przez fale i swobodnie dryfują na powierzchni morza. Rzadko o tym wspominają rządy i organizacje zajmujące się certyfikacją przyjaznej środowisku hodowli owoców morza. Rządy, zaniepokojone uszczuplaniem zasobów morskich, powinny dbać o to, by części infrastruktury farm owoców morza nie kończyły jako śmieci.

Prawdziwym wyzwaniem będzie jednak przebudowanie modelu ekonomicznego, który bazuje na produktach jednorazowego użytku i ignoruje koszty związane z ich utylizacją. Zmiana sposobu, w jaki produkujmy i konsumujemy plastik może nawet okazać się trudniejsza od walki ze zmianą klimatu.

Plastik jest koszmarem w recyklingu. Może topić się w niskich temperaturach, a więc niezwykle trudno pozbyć się wszelakich zabrudzeń. Nie ma znaczenia, czy syntetyczny polimer powstał z ropy, czy uzyskano go z roślin. W obu przypadkach jest równie trwały.

Naukowcy z Wielkiej Brytanii i Holandii zaproponowali koncepcję gospodarki cyrkularnej, w której surowce krążą w obiegu zamkniętym. Podstawowy pomysł polega na tym, by produkty były projektowane z myślą o ich powtórnym wykorzystaniu. Jednym z rozwiązań byłoby pobieranie obligatoryjnej opłaty od producentów, której wysokość uzależniona byłaby od ryzyka związanego z zamianą danego produktu w odpad. Im większe ryzyko, tym większa opłata.

W USA, a zwłaszcza w Kalifornii skupiono się głównie na kanalizacji, wprowadzając elementy, które mechaniczne filtrują plastikowe odpady. Spowodowało to zmniejszenie liczby śmieci dostających się do wód przybrzeżnych. Aktywiści na całym świecie próbują wprowadzić zakaz używania najbardziej szkodliwych rodzajów plastiku – butelek, opakowań na jedzenie i napoje. W wielu przypadkach się to udało. W Kalifornii prawie 100 okręgów miejskich zakazało używania torebek jednorazowych, a Senat rozważa wprowadzenie takiego zakazu, który obowiązywałby w całym kraju.

Potrzebujemy jednak rozwiązań systemowych. Dopóki nie powstrzymamy powodzi tworzyw sztucznych zalewających nasze oceany, dopóty sytuacja będzie się tylko pogarszać.

Choking the Oceans With Plastic, tłum. Tomasz Kłoszewski.

Komentarze

22.09.2014 14:50 logic

No hm hm hm taki przyrost w 5 lat niezly wynik.
Ciekawe co bedzie za 10-15 lat ?

22.09.2014 15:43 Tadek

A w naszych supermarketach i dyskontach wszystko zawija się w torebki plastikowe.
Plastik w plastik i przy kasie jeszcze jeden plastik!!!
Nawet 15dkg serka na plastikowym talerzyku opakowane folią !!!! PARANOJA

Wszystko z plastiku. Tak jak nasze życie - też plastikowe, i zdrowie ...... porcelanowe!

Tak na poważnie to już dawno zabroniłbym używania plastikowych opakowań jednorazowych.
Po prostu zakaz "coli w plastiku" i koniec.

Zwróćcie uwagę, na problem mieszania odpadów bio z plastikowymi torebkami. (kupka od pieska w woreczku - przecież to nonsens)

22.09.2014 16:07 :^]

dziękujemy Wam tengogłowi profesorowie z renomowanych uczelni za te nowe lądy w samą porę bo robiło się już troszku ciasno.

22.09.2014 16:45 Vanat

To bardzo poważny problem, ale: "Natknęliśmy się nawet na pływające wyspy śmieci, po których można było chodzić" to chyba jednak przesada. Takie przesadne wypowiedzi rodzą fałszywe wyobrażenia o problemie, które za chwile jakiś Korwin ogłosi jako ściemę i dowód na to, że problem w ogóle nie istnieje. No chyba, że takie wyspy faktycznie isnieją, ale coś mi się wydaje, że byłyby z tego jakieś fotki lub film.

A do tematy dodam jeszcze tylko to: https://www.youtube.com/watch?v=D41rO7mL6zM

22.09.2014 17:44 Logic

@vanat
Masz w guglach pełno zdjeć zasmieconych oceanów i wybrzeży.
Tak i za co jeszcze odpowiedzialny jest Korwin moze to on ma to posprzątać ?
Jakie głupoty czasem ludzie i tutaj piszą

22.09.2014 19:40 adaś

Plastik plastikowi nierówny. Zderzak mojego 20-letniego auta ma się dobrze. Pytanie, co z nim będzie, gdy auto oddam na złom ? Natomiast tanie plastikowe wiaderko po roku używania na ogrodzie skruszało od słońca. Skrzynka na narzędzia rodem z NRD służy do dzisiaj, a nowa pękła przy pierwszej okazji. Inna nie pękła, ale ten smród plastiku - czuć go jeszcze po paru latach. Podobnie z wężem ogrodowym-śmierdział dobre pół roku.
Zgodzę się z Tadkiem, że najgorsze są te jednorazówki. Co dwa tygodnie wywożą u nas segregowane śmieci. Plastików zbierze się przeważnie cały worek. U sąsiadów 2-3 worki na dom. To są naprawdę przerażające ilości. A kiedyś przekonywano nas, że używając plastikowych torebek chronimy lasy, bo spadnie zużycie papierowych.

23.09.2014 8:02 observer

@logic
"Tak i za co jeszcze odpowiedzialny jest Korwin moze to on ma to posprzątać ?"

Korwin jest odpowiedzialny za własną głupotę oraz głupotę swoich wyznawców.

Właściwie czego nie powie Korwin, to robi z siebie idiotę. Stąd dość słuszne przypuszczenie, że w tej kwestii też będzie chciał zrobić z siebie idiotę.

23.09.2014 9:01 Pieszko

Tak dla przypomnienia jakby ktoś jeszcze nie widział
https://www.youtube.com/watch?v=tTVIFurgpPc

P.s W tym filmie jest jeszcze ciekawy wątek chińskiego granulatu robionego z niewiadomo czego, który jest bazą do produkcji plastiku na świecie.

23.09.2014 9:42 Mariusz

http://www.theguardian.com/environment/2014/sep/22/rockefeller-heirs-divest-fossil-fuels-climate-change

Rokefelery ustawiają się przeciwko naftobiznesowi i zaczynają propagować czystą energetykę

23.09.2014 10:11 :^I

@Mariusz Wyczuły te Rokefelery że się kończy koniunktura. śliscy ci ludzie(?) wyślizgną się z każdej opresji i jeszcze nagrodę dostaną
ale ja o czym innym chciałem mianowicie przypomnieć o zbliżającym się marszu przeciwko geoinżynierii czyli zjawisku zwanym chemtrails http://astromaria.wordpress.com/2014/09/16/swiatowy-marsz-przeciwko-chemtrails-w-poznaniu/

23.09.2014 12:23 Dominik Dobrowolski, www.

Sam plastik nie idzie i nie wskakuje do morza. Są kraje, które świetnie poradziły i radzą sobie z recyklingiem wszystkich odpadów, np Szwecja. Wystarczy brać z nich przykład, tzn dobre prawo, jego egzekwowanie, logistyka i edukacja. Z plastikiem jest jak z nożem, może służyć do krojenia chleba i do ... . Wszystko jest w naszych rękach i głowach.

23.09.2014 12:34 logic

@obserwer
No tak mozna bylo sie spodziewac prymitywnego trola numer 1 :)

23.09.2014 14:15 Tadek

@ :^I

Czasem coś ciekawego napiszesz.
Ale błagam skończ już z tym chemtrails bo to są bzdurne teorie spiskowe.

23.09.2014 14:47 :^I

@Tadek

No tak może i są takie teorie , ale co w zeszłym tygodniu fizycznie działo się na niebie nad moją głową? samoloty jeden za drugim robiły już nie pojedyncze kreski ale pięciolinie jak w zeszycie do nut, jakieś zakręty nawet się śmiałem że może któryś z pasażerów coś zapomniał. a wcześniej był spokój dzisiaj chmury to nie wiem . więc pomimo przykrości jaką to może sprawiać w dalszym ciągu będę rozglądał się na około pod nogi i do góry.
osobiście uważam że prawda jest jedynym lekarstwem i nadzieją dlatego zaglądam czasem na bloga Astromari która jest za a nawet przeciw.

23.09.2014 16:28 Mariusz

:^I
no jakoś tak jest, że te chemtrailsy dziwnie gęsto sie pojawiają ZAWSZE jak jest maksymalnie słoneczna pogoda. Jak jest normalne zachmurzenie to są tylko gdzieniegdzie.
Może jest coś w tym, że "oni" próbują tworzyć w atmosferze zawiesinę blokującą częściowo promieniowanie słoneczne??

24.09.2014 0:00 Marcin Popkiewicz

Nie no, serio ktoś "kupuje" chemtraile?
Na odtrutkę dorzucając do wypowiedzi prof. Malinowskiego (razem z którym prowadzę portal naukaoklimacie.pl :) np. http://meteomodel.pl/BLOG/?tag=chemtrails&paged=2

24.09.2014 9:07 Mariusz

http://podroze.onet.pl/ciekawe/bhutan-atrakcje-himalajskiego-krolestwa/pyc46

fajne

"Gdy reszta świata żyje, jakby w zanadrzu była zapasowa planeta, Bhutańczycy wprowadzają zakaz używania plastikowych toreb i wytyczają nowe granice rezerwatów przyrody. Gdy znikają lasy Borneo i Amazonii, Bhutan wprowadza zakaz wycinki drzew. Dla młodego mnicha Jigme zależność jest prosta. Kiedy nie będzie już drzew, nie będzie z czego budować klasztorów. Jeśli nie będzie klasztorów, nie będzie można się modlić. A gdy ucichną modlitwy – zniknie spokój i harmonia."

27.09.2014 16:12 :^I

dziś niebo czyste żadnych samolotów i smug a to jest niezbity dowód że chemtrails jest celowym zabiegiem wpływania na coś w wielkiej skali przez wielki kapitał

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto