Niedobory rud metali i pierwiastki nadziei

Jeśli obecne trendy nie ulegną zmianie, stały wzrost światowego zużycia metali doprowadzi do ich niedoborów na rynku, nasili problem kryzysu energetycznego i stanie na przeszkodzie stworzenia zrównoważonej gospodarki. Nie oznacza to jeszcze, że czeka nas koniec zasobów metali, ale pozyskanie potrzebnej ich ilości może stać się coraz trudniejsze.
Prezentacja bazuje na artykule opublikowanym w TheOilDrum.com


Slajd 2

Niedobór metali staje się jednym z najpilniejszych problemów globalnych, porównywalnym w skali z wyczerpywaniem się źródeł energii, które leży też u jego korzeni.


SLAJD 3

Slajd 3

Sednem problemu jest wykładniczy wzrost populacji świata i powiązany z tym wzrost zużycia zasobów naturalnych. W tym roku Międzynarodowy Fundusz Walutowy (w kontekście obecnego kryzysu) oświadczył, że "zdrowa" gospodarka światowa każdego roku powinna rosnąć o 3 procent lub więcej. Stały wzrost w wysokości 3 procent rocznie oznacza podwajanie się gospodarki co 24 lata. Porównajmy to ze średnim wzrostem gospodarki Chin w ostatnich 15 latach i powiązanym z tym zużyciem metali wynoszącym 10 procent i więcej rocznie - co oznacza podwajanie co 7 lat. To nic innego jak odpowiednik piramidy, której nie da się utrzymywać stale.


SLAJD 4

Slajd 4

Zapożyczę frazę ze słownictwa Oil Peak i zastosuję ją do zasobów mineralnych: nie liczy się rozmiar studni, ale to, jak duży jest kurek. Około 1/4 skorupy Ziemi składa się z krzemu, ale pomimo to już od lat cierpimy na niedobór czystego krzemu do wytwarzania wysoko efektywnych ogniw słonecznych. Oczywiście możemy przetwarzać również trudniejsze zasoby krzemu, lecz potrzeba na to (olbrzymich ilości) energii.


SLAJD 5

Slajd 5

Tak samo jak z energią, również dla metali nie powinniśmy mówić, że już nam się kończą. Kończą nam się "łatwe" metale, czyli korzystnie położone złoża rud wysokiej jakości.


SLAJD 6

Slajd 6

Ten wykres jest chyba najbardziej niepokojącym, jaki widziałem w ostatnich latach. Wystarczy pomyśleć o jego implikacjach. Pokazuje rzeczywistość gorszą od gry o sumie zerowej. W tym scenariuszu nawet stagnacja (zerowy wzrost) w jednym miejscu, nieuchronnie musi oznaczać kurczenie się w innej części świata (dopóki nie będziemy mieć jakiegoś innego paradygmatu ekonomicznego). Przyglądając się naszej historii, trudno jest mi pozostać optymistą co do możliwości uniknięcia konfliktów zbrojnych.


SLAJD 7

Slajd 7

Typowa krytyka stwierdzenia, że wchodzimy w okres niedoborów metali, polega na zauważeniu, że po obniżeniu progu jakości rudy o czynnik 10, dostępne zasoby rosną 300-krotnie. Pomija to jednak fakt, że przy przetwarzaniu taki niskiej jakości rud, na pozyskanie takiej samej ilości metalu trzeba znacznie więcej energii. Nawet zresztą w sytuacjach, gdy jakość dostępnych rud nie zmienia się znacząco (np. dla miedzi), to i tak na ich eksploatację trzeba więcej energii, bo trzeba kopać głębiej i przerzucać większą ilość skał, aby dostać się do pokładów rudy. Oczywiście konieczność eksploatacji rud niższej jakości pogarsza całościową sytuację podnosząc nasze zużycie coraz trudniej dostępnej energii.


SLAJD 8

Slajd 8

Poniżej tzw. bariery mineralogicznej (pewnego niskiego poziomu jakości rudy), należy rozkładać rudę chemicznie aby pozyskać z niej metal. Biorąc pod uwagę olbrzymie ilości rud niskiej jakości, które musielibyśmy przetworzyć, aby zaspokoić rosnące wykładniczo zapotrzebowanie, w świecie ograniczonych zasobów energetycznych, do którego szybko się zbliżamy, olbrzymia ilość zasobów pozostanie poza naszym zasięgiem.


SLAJD 9

Slajd 9

Ten wykres odpowiada rzadziej występującym minerałom metalicznym i pokazuje, że przy sięganiu po rudy niższej jakości, ich ilość w pewnym przedziale może się zmniejszać, a nie rosnąć. To może nasilić niedobory minerałów.


SLAJD 10

Slajd 10

Opracowanie Bardiego i Paganiego pokazuje pojawienie się w ostatnich latach uderzających podobieństw między Peak Oil (szczytem wydobycia ropy) i Peak Minerals (szczytem wydobycia minerałów).


SLAJD 11

Slajd 11

Typowa krytyka stwierdzenia, że wchodzimy w okres niedoborów metali, polega na zauważeniu, że wolny rynek (prawa popytu i podaży), spowodują przeniesienie części nieopłacalnych w eksploatacji i nieodkrytych zasobów do puli rezerw. Było tak od dziesięcioleci. A było to możliwe dzięki temu, że dostępna była tania energia. Jednak, wraz z pojawieniem się niedoborów energetycznych, duża dolna część wykresu stanie się niedostępna (obszar przekreślony czerwonymi liniami). Powinniśmy też pożegnać się z myśleniem, że wielki złoża bogatych rud czekają gdzieś na odkrycie. Już nie czekają (patrz slajd 12).


SLAJD 12

Slajd 12

Analogia z zasobami ropy: jest skrajnie nieprawdopodobne, że znajdziemy kolejną "Arabię Saudyjską" lub "Morze Północne" bogatych rud metali.


SLAJD 13+14

Slajd 13

Slajd 14

Używając jedynej konsystentnej globalnej bazy danych (autorstwa USGS) rezerw złóż metali i tempa ich wydobycia, można naszkicować sytuację, przy skoncentrowaniu się na dostępnych obecnie rezerwach. Wszystkie dane USGS są skorygowane (tam, gdzie to konieczne) na zawartość metalu w rudzie, patrz artykuł "Niedobory rud metali: wezwanie do zarządzanej wstrzemięźliwości".


SLAJD 15

Slajd 15

Wykonując proste przeliczenia, zakładając utrzymujący się wzrost na poziomie jedynie 2 procent (MFW uważa, że dla dobrego stanu światowej gospodarki potrzebny jest wzrost o 3 lub więcej procent), wykres słupkowy pokazuje pilność kwestii niedoboru metali. Oczywiście w rzeczywistości nie oczekujemy stałego wzrostu produkcji aż do roku "N", a później gwałtownego spadku produkcji do ZERA w roku "N+1". Pokazuje to rysunek w lewym dolnym rogu: szczyt wydobycia zostaje osiągnięty na długo, zanim upłynie "czas życia" słupka. Bardi i Pagani ostatnio opublikowali dane dotyczące kilku metali, które prawdopodobnie swój szczyt wydobycia mają już za sobą.


SLAJD 16

Slajd 16

Jeszcze bardziej komplikując sprawy, tak samo jak dla ropy i gazu, globalny (średni) niedobór metali będzie poprzedzony niedoborami miejscowymi związanymi z nierównomiernym rozłożeniem złóż i wyczerpaniem ich w niektórych regionach. Rewolucja przemysłowa zaczęła się w Europie i USA, tak więc nie powinno nikogo dziwić, że zarówno Europa, jak i USA wyczerpały już znaczącą część swoich zasobów minerałów.


SLAJD 17

Slajd 17

Stany Zjednoczone, choć wciąż pozostają ważnym producentem metali, są silnie uzależnione id importu różnych metali strategicznych, nierzadko w 100 procentach. Sytuacja Unii Europejskiej jest jeszcze gorsza.


SLAJD 18

Slajd 18

Wiele ważnych metali jest wydobywanych w większości jedynie w jednym lub kilku krajach. Uderzającym przykładem są szczególnie metale ziem rzadkich, których wydobycie jest skoncentrowane w Chinach. Metale te są potrzebne do różnych rodzajów wysokoefektywnych zastosowań w technologiach potrzebnych do zbudowania zrównoważonej gospodarki i uniezależnienia się od paliw kopalnych. Za przykład może służyć neodym, wymagany do wysokoefektywnych magnesów stałych potrzebnych w generatorach (elektrownie wiatrowe) i silnikach (samochody elektryczne).


SLAJD 19

Slajd 19

Konsekwencje niedoboru metali będą bardzo poważne. Zostaną dotknięte nie tylko różne istniejące sektory przemysłu od maszynowego po chemiczny. Szczególnie silnie problemy niedoborów odczują "nowe" sektory. Na przykład nie mamy satysfakcjonujących substytutów dla krytycznych i już teraz trudno dostępnych metali potrzebnych do efektywnych masowo produkowanych paneli słonecznych, magnesów stałych (generatory wiatrowe, hybrydy, samochody elektryczne), katalizatorów, ogniw paliwowych, baterii i różnych urządzeń elektronicznych (telekomunikacja, wyświetlacze, ekrany dotykowe, ekrany plazmowe, mikroelektronika).
Bez zastąpienia rzadkich metali metalami łatwiej dostępnymi, wielkoskalowe przejście do zrównoważonej gospodarki może nie mieć szansy. Co gorsza, niedobór metali nasili kryzys energetyczny, bo sektor energetyczny jest jednym z największych konsumentów metali. Dotyczy to całego łańcucha od eksploracji, produkcji, przechowywania i dystrybucji aż po konwersję do pożądanych form energii.


SLAJD 20

Slajd 20

Istnieje sześć kierunków działań, które możemy zastosować w celu zredukowania naszego polegania na rzadkich minerałach:

  1. używać mniej
  2. wytwarzać przedmioty o długim okresie życia
  3. prowadzić skuteczny recykling
  4. zastępować łatwiej dostępnymi metalami
  5. zmienić filozofię projektowania produktów
  6. adaptacyjne zarządzanie zapasami

Wdrażanie tych rozwiązań to wyzwanie dla ludzkiego geniuszu i kreatywności dające poczucie znaczenia i celu. "Używać mniej" to nic więcej, jak rodzaj zarządzanej wstrzemięźliwości. Również technologia może odgrywać dużą rolę w "dematerializacji" rzeczy, jak na przykład rolki filmu zastępowane fotografią cyfrową). Dobre wyniki daje też redukowanie złożoności w celu poprawienia jakości i zmniejszenia ilości odpadów.


SLAJD 21

Slajd 21

Szczególnie znaczące możliwości daje zastępowanie metali rzadkich bardziej obficie występującymi zamiennikami, tzw. "Pierwiastkami Nadziei". Wymaga to zarówno inżynierii, jak i innych działów nauki, takich jak rolnictwo czy bionauki. Najrzadziej występujące metale są określane jako "pierwiastki krytyczne" i powinny być one zachowywane jedynie do kluczowych zastosowań, gdzie ich zastąpienie przez inne pierwiastki nie jest możliwe. "Pierwiastki oszczędne" są znacznie powszechniej dostępne, choć nie tak, jak "pierwiastki nadziei" i powinny być wykorzystywane głównie tam, gdzie aktualnie dostępna technologia nie oferuje substytutów (np. chrom na stali nierdzewnej).


SLAJD 22

Slajd 22

"Pierwiastki nadziei" są przyjazne środowisku i zrównoważone w wykorzystaniu. Nie ma wśród nich metali ciężkich.


SLAJD 23

Slajd 23

Jeśli obecne trendy nie ulegną zmianie, stały wzrost światowego zużycia metali doprowadzi do niedoborów, nasili problem niedoborów energii i stanie na przeszkodzie stworzenia zrównoważonej gospodarki.

Sama technologia nie uratuje nas. Potrzebne jest całościowe podejście do potężnego problemu wzrostu wykładniczego i hiperkonsumpcji, które wymaga szerokiego zaangażowania z wielu stron. Kwestia "Używać mniej" to nic innego niż "zarządzana wstrzemięźliwość" i angażuje psychologię, filozofię, prawo, finanse, ekonomię, dynamikę systemów i politykę.


SLAJD 24

Slajd 24

Wolny rynek nie rozwiąże tych problemów. Wymagana jest interwencja na szczeblu rządowym, dla naszego wspólnego dobra. Czy Chińska droga ograniczenia eksportu rzadkich rud metali może stanowić pewien przykład?

ang Więcej w The Oil Drum
pl więcej w Ziemia Na Rozdrożu

Komentarze

13.12.2011 14:10 Realista

Mam wrażenie, że wykres ze slajdu nr 5 poważnie zaniża wydobycie ropy i gazu ze źródeł niekonwencjonalnych. Już dziś w Stanach Zjednoczonych ponad 40 % gazu pochodzi z łupków. Olbrzymie złoża gazu łupkowego są też w Chinach i Europie. Z pewnością gaz ten zostanie wydobyty, gdy tylko z geologicznych, lub politycznych przyczyn import gazu z zza granicy przestanie być możliwy. Nie zapominajmy też o pozostałych surowcach energetycznych. Polskie złoża węgla brunatnego pod Legnicą wystarczyłyby na dostarczanie 1/3 kraju prądu przez co najmniej 30 lat, a mamy przecież jeszcze mnóstwo węgla kamiennego. W Wenezueli znajduje się 513 mld baryłek ropy w piaskach roponośnych, co nawet, gdyby przy produkcji trzeba było spalić jej połowę wystarczyłoby na zaspokojenie światowego (!) popytu na 8 lat.

13.12.2011 19:03 Radosław

Swietna wiadomość! Włąśnie dziś dostałem kolejną porcję srebrnych monet. Co ciekawsze ten artykuł podsunął mi pomysł kupna innych krytycznych pierwiastków, których wcześniej niedostrzegałem.

Złoto jest zbyt drogie i bez żadnych zastosowań w przemyśle. Srebro to co innego. Niezastępowalne i wszechobecne we wszystkich nowoczesnych technikach wytwarzania gromadzenia i wykorzystywania energiioraz medycynie. Na innych pierwiatkach sie nie znam, ale w weekend wszystko sprawdzę i podejmę decyzję o kupnie.

Jeśli ktoś uważa, że to niemoralne to powiem tylko tyle, że możemy uniknąć marnowania srebra na kosmetyki i wiele innych konsumpcyjnych zastosowań na potrzeby przyszłych nowych czystych i odnawialnych żródeł energii

13.12.2011 20:57 Realista

Jeśli kupujesz te metale naprawdę, to w porządku - w dłuższym okresie znacznie zyskasz, o ile nie wynalezione zostaną jakieś nowe technologie taniego wydobycia, lub zastępowania ich tańszymi zamiennikami. Jeśli jednak chcesz inwestować na rynku futures (kontraktów terminowych) pamiętaj, że nadchodzący kryzys może znacząco zmienić ceny surowców zarówno w dół, jak i w górę. Szok wywołany upadkiem strefy euro, lub gwałtowną deprecjacja dolara może spowodować spadek cen surowców nawet o kilkadziesiąt procent, bo po prostu nikogo nie będzie już stać na nowoczesne technologie.

13.12.2011 21:18 adaś

Zwróćcie uwagę na to co można zrobić. Szczególnie na zdanie: wytwarzać przedmioty o długim okresie życia. Takie przedmioty są wytwarzane, niestety są droższe. Może jednak warto zastosować zasadę jednej z moich ciotek. Zawsze mówiła: jestem za biedna na taniochę i tandetę. Bogaty kupi, wyrzuci i kupi następne. Mnie nie stać. Jak mówiła tak postępowała. Była zawsze dobrze ubrana, przedmiotów codziennego użytku miała mało, ale wszystko dobrej jakości. Niektóre sąsiadki myślały,że ma większe mieszkanie. A było takie same jak inne, tylko stało w nim mniej szaf.
Tę zasadę staram się stosować kupując narzędzia. I nie zawsze związane jest to z wielkim wydatkiem. Na przykład porządny nóż ze szwedzkiej stali kosztuje ok 30zł. Za tę samą cenę kupimy dużo piękniej wyglądający wyrób dalekowschodni. Pięknie wygląda.... ale nóż jest chyba po to żeby kroił.

13.12.2011 21:38 Pieszko

Hm.. Apropos... znalazłem niedawno rachunek za energię elektryczną z lat 50-tych..rachunek za całe... 4 KWh..

13.12.2011 21:38 Radosław

Znasz się na rynkach. Chodziło mi bardziej o inwestowanie długoterminowe. Kupno tych metali gdy będą tanie(na początku 2013). Trzeba jeszcze brać pod uwagę, że miło przeceny srebra o 20%, jego wartość w polsce nie zmieniła się ze względu na wzrost kursu dolara.

Wiedza o peak oil pozwoliła mi przewidzieć zarówno dołek w 2009 jak i obecną górkę, po cenach ropy. Dziekuje mądrym ludziom na tym portalu i na świecie.

Srebro kupuje fizyczne, bo co to za zabezpieczenie gdy się jest właścicielem jedynie cyferek na jakiejś platformie transakcyjnej, natomiast wielu towarów nie da sie kupić i składować domu wiec futures też wchodzą w grę. Również krótka sprzedaż..

Cały czas wierzę, że nie nastąpi żaden upadek cywilizacji, nie bedzie III Wojny Światowej i nie powstanie nowy komunizm. Przeżyjemy tylko 20-30 lat naprawde cieżkich,możliwe że bedziemy na kraju wydarzeń które opisałem, ale za naszego życia powrócą dobre czasy i bedziemy mieli doczynienia z jeszcze wiekszym rozwojem technologii. Byćmoże z mniejszą populacją.

13.12.2011 21:43 klejtos

gaz łupkowy? to że jst go dużo nie znaczy że będzie tani. podobno żeby wywołać recesję cena ropy musi osiągnąć poziom ok 100$ za baryłkę. szkoda że nikt nie zrobił analogicznych obliczeń co do ceny m3 gazu i tony węgla. a co do wenezuelskiej ropy to niestety ale w peak oil nie chodzi o ilość ale o tempo. w ASPO obliczyli ostatnio że max tempo exstrakcji bitumin w kanadzie to 6 mln baryłek dziennie, w wenezueli zapewne jest podobnie więc drugiej arabii saudyjskiej nie będzie. gaz łupkowy w stanach to finansowa bańka spekulacyjna która nie przetrwa nawet 5 lat. ceny sa sztucznie utrzymywane na niskim poziomie.

13.12.2011 22:27 Realista

Zgadzam się Klejtos, że ceny gazu w USA są poniżej kosztów wydobycia i niedługo wzrosną. Wydobycie gazu łupkowego w Polsce też nie spowoduje gwałtownego spadku cen, zadba o to państwo nakładając na gaz odpowiednie podatki. Chodziło mi o pokazanie, że niekonwencjonalne źródła energii mają znacznie większy potencjał, niż to wynika z artykułu, a ich podaż będzie podążała wraz z wzrostem cen tradycyjnego gazu i ropy. Jeśli maksymalne tempo ekstrakcji w Wenezueli wyniesie tyle, ile podałeś dla Kanady, czyli 6 mln baryłek dziennie, to oba kraje będą łącznie produkować 12 mln baryłek, czyli ponad 13% dzisiejszego zapotrzebowania, co pozwoli opóźnić oil peak o kilka lat, albo chociaż złagodzić jego skutki. Jeśli zaś sięgniemy po klatrat metanu taniego gazu może nam wystarczyć nawet do końca wieku. Później zmiany klimatu sprawią, że nie będzie już kto miał go kupować.

Dziękuję, panie Radosławie za komplement. Zdaniem większości analityków złoty jest niedoszacowany o 30-40%, dlatego może faktycznie najlepszy czas na inwestowanie będzie w 2013. Mam nadzieję, że pańska wizja zaledwie 20-30 kryzysu (stagnacji?), po których nadejdą szczęśliwe dni się spełni, lecz nick, pod którym piszę nie pozwala mi na uważanie tego za pewnik.

14.12.2011 16:54 klejtos

opóżnić peak oil mogłoby tylko potrojenie w 3 lata tempa wydobycia z iraku. owszem, kanada i wenezuela mogą wydobywać 6 mln baryłek dziennie ale dopiero po 2020 roku:) obecnie co roku potrzeba 3 mln baryłek dziennie z nowych złóż żeby światowe wydobycie nie spadło. w miarę jak coraz więcej dużych złóż na świecie wchodzi w fazę wyczerpania, będzie potrzeba jeszcze więcej. do 2020 potrzeba będzie wydobycia rzędu nie 12 ale min 40 mln baryłek dziennie. skąd wziać takie moce? wydobycie ropy niekonwencjonalnej może co najwyżej pomóc w utrzymaniu wydobycia na plateau i to krótko, może 2 -3 lata. no i do tego cena. koszty wydobycia niekonwencjonalnej ropy są tak wysokie że w dzisiejszej gospodarce indukują recesje. jasne że ropa jest tak użyteczna energetycznie i tak cenna że warto za nią zapłacić 300 czy 400$ za baryłkę ale ekonomia oparta na tak drogiej energii będzie wygladała zupełnie inaczej niż ta do której przywykliśmy.

17.12.2011 12:35 Birkovv

Witam,

wiele z cennych metali można pozyskiwać z dna oceanów. Stężenia metali w podwodnych rudach jest nawet 10x większe niż w najlepszych złożach lądowych.
Np. produkcja miedzi może wzrosnąć, dzięki eksploatacji złóż oceanicznych, nawet 100-krotnie.
Tu więcej na ten temat:

http://next.gazeta.pl/next/2029020,114656,10277993.html

Nasz gatunek za wszelką cenę będzie starł się "uciekać w przód". Ta strategia sprawdzała się przez dziesiątki (a może i setki) tysięcy lat .

Prędzej zginiemy niż się poddamy.

17.12.2011 19:46 Dumer

A skądże. Wyzdychamy na kupie śmieci. Zużyliśmy co było do zużycia i przynajmniej dobrze się przy tym bawiliśmy.

17.12.2011 20:13 gupol

niźle kombinujesz birkovv, tylko powiedz skąd weźmierz energię i kapitał do tak potężnej inwestycji? zwłaszcza w okresie depresji gospodarczej. może sam zanurkujesz 2 km pod wodę z kilofem i łopatą?:)

24.12.2011 9:57 Birkovv

Nie twierdzę przecież, że denne złoża siarczków metali są rozwiązaniem każdego problemu współczesnej cywilizacji :). Ale widzę następujące możliwości:

1) rosnące ceny pozyskania metali z rud lądowych spowodują wzrost opłacalności wydobycia rud oceanicznych

2) dodatkowo, spadająca koniunktura spowoduje spadek dynamiki wzrostu zapotrzebowania na metale, co powinno ograniczyć ich wykładniczy wzrost cen

3) pozyskanie metali z dna mórz i oceanów będzie okupione eksternalizacją kosztów środowiskowych (czytaj: degradacja środowiska) za które zapłacą nasze dzieci / wnuki / prawnuki

Łącze razem efekty opisane powyżej mogą spowodować, iż niedobór niektórych metali nie będzie tak ostro widoczny. Wydaje się, że szczególnie może dotyczyć to miedzi, które bogate złoża denne wydają się stosunkowo łatwe w eksploatacji.

Nie zmienia to faktu, iż ludzkość "ucieka w przód". Czyli od lat stare problemy rozwiązujemy za pomocą nowych rozwiązań / pomysłów / technologii. Tylko, że te nowe rozwiązania powodują ... powstanie następnych problemów. W pewnym momencie zabraknie zasobów (pieniędzy, surowców, czasu, technologii) na nowe rozwiązania. Wtedy nasza wspaniała cywilizacja zacznie się sypać ....

Pisząc "prędzej zginiemy niż się poddamy" miałem na myśli niemożność wyjścia ludzkości z kręgu "problem --> nowe rozwiązanie --> jeszcze nowszy problem --> jeszcze nowsze rozwiązanie ...". Będziemy walczyć do końca, próbując znaleźć kolejne rozwiązania. Ale zdaję sobie sprawę, że takie postępowanie doprowadzi nas nad krawędź.

25.12.2011 16:03 Realista

Dzięki za ciekawy artykuł, Birkovv.
Wydobywanie metali z dna morza niewątpliwie ma przed sobą przyszłość i podobnie jak to miało miejsce z ropą będzie się rozwijać w miarę, a wydobycie ze złóż lądowych będzie coraz droższe. Nie zapominajmy jednak o ograniczeniach:
- żeby napędzać te wszystkie maszyny górnicze trzeba by mieć pływająca elektrownię, albo ciągnąć z brzegu bardzo długi kabel.
- wspomniane w artykule okolice ryftów oceanicznych są miejscem silnej aktywności wulkanicznej. Oznacza to nie tylko możliwość uszkodzenia cennego sprzętu przez erupcję, ale ma też duży wpływ na dostępność złoża. Temperatura w tych rejonach rośnie z głębokością znacznie szybciej, niż na lądzie, co oznacza, że eksploatacja metodą odkrywkową będzie prowadziła do powstawania "kominów" gorącej wody ogrzanej wskutek kontaktu z ciepłym jeszcze urobkiem.
- okolice ryftów oceanicznych są też narażone na podwodne trzęsienia ziemi i osuwiska.
- większość wód pomiędzy 5, a 40 stopniem szerokości geograficznej jest narażonych na cyklony.
- w miarę, jak będą rosły ceny ropy wzrośnie koszt transportu rudy na brzeg statkami.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto