ArtykulyZmiany klimatu

Zmiany klimatu i niedostatek wody grożą XXI-wiecznym Dust Bowl

Burze pyłowe nasilane przez ocieplający się klimat pokryły Góry Skaliste pyłem, który absorbując energię słoneczną spowodował topnienie pokrywy śnieżnej na długie tygodnie wcześniej niż zazwyczaj, wywołując w Kolorado zaniepokojenie możliwością wystąpienia letnich niedoborów wody.

Pokrywa śnieżna od Gór San Juan aż do Front Range albo już zupełnie stopniała, albo też zniknie w przeciągu najbliższych dwóch tygodni. Gwałtowne topnienie śniegu jest związane z intensywnymi burzami pyłowymi, niosącymi pył i piasek, a następnie osadzającymi je na pokrytych śniegiem górach. Powoduje to ciemnienie powierzchni śniegu, przez co absorbuje ona więcej ciepła słonecznego, znacząco ogrzewając śnieg i powietrze nad nim.

Problem jest szczególnie krytyczny na półsuchej Równinie Kolorado, obejmującej części stanów Utah, Colorado, Nowy Meksyk i Arizona. W tym roku region dotknęła już bezprecedensowa liczba 12 dużych burz pyłowych, a co najmniej dwie kolejne przewiduje się w najbliższych miesiącach. Ilość pyłu jest ponad dwukrotnie większa, niż we wcześniejszych latach.

Wcześniejsze topnienie śniegu może oznaczać katastrofę dla tysięcy farmerów i ranczerów, których dostawy wody w suchych miesiącach letnich są zależne od powoli topniejącego śniegu.

Suche stany Zachodu toczą kosztowne batalie prawne o prawa dostępu do zasobów wody kurczących się między innymi właśnie z powodu wczesnego topnienia pokrywy śnieżnej.

Szybkie topnienie śniegu zmusiło zarządzających zbiornikami wodnymi do wypuszczania wody, aby uniknąć ich przepełnienia i powodzi. Jednak, kiedy ta fala przejdzie, na kolejną porcję wody trzeba będzie czekać przez rok.

Rosnący problem
Burze pyłowe najprawdopodobniej będą narastać, gdyż wypasanie bydła, działania górnicze i zajmowanie terenów pod cele rekreacyjne powodują usuwanie roślinności i wystawiają odsłoniętą glebę na wiatr. Problem może też nasilić planowane przez administrację Obamy otwarcie milionów hektarów terenów federalnych pod rozwój odnawialnych źródeł energii.

Ludzie nasilają też problem innymi działaniami. Sadza emitowana z rur wydechowych i kominów fabrycznych również osadza się na śniegu i przyczynia się do jego topnienia.

Wszystko to tworzy dodatnie sprzężenie zwrotne, w którym cieplejszy klimat na niższych wysokościach tworzy warunki nasilające problemy z zanieczyszczeniami na pokrytych śniegiem szczytach, redukując zdolność śniegu do odbijania światła i prowadząc do suszy i wzrostu temperatury.

Do tego wyższe temperatury na równinach sprzyjają w miesiącach deszczowych – styczniu, lutym i marcu bujnemu rozkwitowi roślinności, która następnie umiera, obnażając spaloną glebę po spodem, co powoduje zwiększenie ilości pyłu.

burza piaskowa

Wędrujące piaski
Kolejnym rosnącym źródłem pyłu jest obszar piaszczystych diun leżący w północnowschodniej Arizonie i północnozachodnim Meksyku i ciągnący się na obszarze tysięcy kilometrów kwadratowych, który w ciągu ostatniego stulecia przekształcił się z trawiastej prerii w pustynną równinę.
Rosnące temperatury stworzyły warunki permanentnej suszy, która doprowadziła do wyginięcia lokalnej roślinności, wcześniej utrzymującej piaszczystą glebę na miejscu.

Odsłonięty piasek jest wywiewany przez hulające na równinach wiatry, a tworzone przez niego diuny przemieszczają się zagrażając unicestwieniem wrażliwym ekosystemom. Problem nasila też wyeliminowanie miejscowej roślinności przez gatunki inwazyjne, które nie zabezpieczają tak dobrze gleby.
Unoszące się w powietrzu pyły i piasek wywołują też inne problemy, łącznie z problemami oddechowymi u mieszkańców a nawet zaburzaniem ruchu na autostradach.

Nie ma prostych rozwiązań
Chociaż problem jest dobrze udokumentowany, to jednak rozwiązania są problematyczne.
Niektórzy wzywają do przywrócenia lokalnej roślinności i wprowadzenia innych stabilizujących glebę gatunków – jednak nie jest to możliwe tak długo, dopóki gleba jest rozwiewana przez wiatr i trwają burze pyłowe.

Ruszył pilotażowy projekt naśladujący prowadzoną w północnych Chinach stabilizację diun poprzez pokrywanie ich słomianymi matami. Powstrzymuje to wywiewanie piasku i daje szansę na zakorzenienie się roślinności.

Próbuje się też podnieść ilość opadów poprzez sztuczne tworzenie chmur i zwiększenie ilości śniegu w górach. Władze lokalne co roku wydają na ten cel dziesiątki milionów dolarów.

Jednak eksperci są zdania, że takie wysiłki, niezależnie od ich skali, będą coraz mniej skuteczne.
Akumulacja pyłu i sadzy na szczytach górskich oraz wzrastające w związku ze zmianami klimatu temperatury (wg IPCC o 4C do 2100 roku) spowodują, że następować będzie coraz wcześniejsze topnienie śniegu, a burze pyłowe będą się nasilać.

ang więcej w nytimes

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly