Mówi się, że nie da się zjeść ciastka i mieć go nadal. A może jednak?
Niedawno Niemiecki Państwowy Bank Rozwoju KfW opublikował raport „Impact on public budgets of KfW promotional programmes in the field of Energy-efficient building and rehabilitation” przedstawiający efekty programu poprawy efektywności w nowo-budowanych i starych budynkach.
Bank KfW w 2010 roku otrzymał z budżetu państwa 1,4 miliarda euro na realizację programu wspierania efektywności energetycznej w budynkach. Z tych środków Bank KfW udziela preferencyjnych kredytów na inwestycje w efektywność energetyczną. Stopa oprocentowania kredytu wynosi 1% i jest powiązana z możliwością uzyskania dofinansowania w wysokości 12,5% kosztów inwestycyjnych, przy czym wielkość kredytu może wynieść nawet 100% kosztów inwestycji, ale nie więcej niż 50 000 euro.
Efekty programu oszacowane przez Jülich Research Centre są zaskakujące. Dzięki zaangażowaniu 1,4 mld euro z budżetu państwa Bank KfW udzielił kredytów na łączną sumę 8,9 mld euro. Pozwoliło to na realizację inwestycji, których wartość oszacowano na łączną sumę 21,5 miliarda euro. Skorzystały na tym głównie regionalne i lokalne firmy, dzięki czemu stworzone (lub zachowane) zostało w ciągu jednego roku około 340 000 miejsc pracy!
Zrealizowane inwestycje budowlane oraz tworzenie nowych i utrzymanie istniejących miejsc pracy przyniosło podwójną korzyść dla budżetu. Po pierwsze zwiększona aktywność gospodarcza spowodowała wzrost wielkości podatków płaconych przez przedsiębiorstwa. Dodatkową wielkość podatków zapłaconą z tego tytułu do budżetu państwa oszacowano na 5,4 miliarda euro. Natomiast oszczędności dla budżetu uzyskane dzięki zmniejszeniu poziomu bezrobocia oszacowano na sumę 1,8 mld euro. Oznacza to, że przeznaczenie 1,4 mld euro na wsparcie programu efektywności energetycznej przyniosło korzyści dla budżetu szacowane na 7,2 mld euro!
Przykład Niemiec pokazuje, że wdrażając program wspierania efektywności energetycznej w budynkach można uzyskać znaczące korzyści dla budżetu państwa. W Niemczech, każde „promocyjne” euro wydane z budżetu na wsparcie efektywności przyczyniło się, że do budżetu państwa wpłynęło 5 euro.
No dobrze, nie od dziś wiadomo, że Niemcy to łebski naród, ni to co Słownianie. Ale, ale, zaraz…
W kwietniu 2009, w ramach czeskiego Systemu Zielonych Inwestycji (GIS), uruchomiony został program „Green light to savings”, którego celem było wsparcie inwestycji poprawy efektywności energetycznej dla 250 tysięcy budynków indywidualnych (istniejących i nowo budowanych).
W ramach programu przyznawane było dofinansowanie celowe w wysokości 60-65% na działania w zakresie poprawy charakterystyki energetycznej budynków do wysokich standardów energetycznych (docieplania ścian i stropów, wymiana kotłów na urządzenia o wysokiej efektywności i wykorzystujących odnawialne źródła energii).
W okresie 2 lat trwania programu, który realizowany jest przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska w Czechach (SFZP)6, na bezpośrednie dotacje dla 50 350 gospodarstw domowych przeznaczono łącznie ok. 780 milionów euro. Poziom wsparcia dla projektów jest uzależniony od założonego poziomu oszczędności energii w budynku (największy udział środków przeznaczony jest dla budynków energooszczędnych, odpowiednio mniejszy dla budynków w standardzie 40 i 70 kWh/m2/rok). Najbardziej efektywne energetycznie inwestycje nagradzane są dodatkowym systemem premii7. Kluczowym dla prawidłowego funkcjonowania programu okazały się dodatkowe dotacje celowe na przygotowanie dokumentacji projektowej, w tym przede wszystkim na audyty energetyczne.
Efekty z realizacji programu „Green light to savings” przerosły oczekiwania czeskich władz. Poza korzyściami dla indywidualnych gospodarstw domowych (m.in. zmniejszenie rachunków za energię, poprawa jakości życia, poprawa kondycji budżetów domowych) program przyniósł wymierne korzyści dla całej gospodarki. Zgodnie z przeprowadzoną analizą8 od kwietnia 2009 do czerwca 2010 roku w związku z realizacją programu powstało 19 059 nowych miejsc pracy. Są to przede wszystkim lokalne miejsca pracy w sektorze MŚP (powiązane z pracami budowlanymi, dostawcami materiałów budowlanych, producentami etc.). Dodatkowe miejsca pracy zostały utworzone również w sektorze finansowanym, w związku ze wzmożoną aktywnością inwestycyjną. Warto przy tym dodać, że zwiększenie dochodu dyspozycyjnego gospodarstw domowych tworzy dodatkowe miejsca pracy. Międzynarodowe doświadczenie pokazuje, że liczba tych dodatkowych miejsc prac może być nawet większa niż liczba miejsc pracy powstała w związku ze zwiększaniem samej efektywności energetycznej. Nie tylko efekt ekonomiczny środków zainwestowanych w program „Green light to savings” jest oceniany bardzo wysoko. Inicjatywa cieszy się dużą akceptacją społeczną, jak również wsparciem ze strony przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora małych i średnich przedsiębiorstw.
Skąd wziąć na to pieniądze?
W latach 2013–2020 z handlu emisjami do budżetu wpłynie kilkadziesiąt miliardów złotych. Dyrektywa unijna ETS 2003/87/EC zaleca
wykorzystanie 50% tych środków na ochronę klimatu. Przeznaczmy te środki na
działania, które pomogą poprawić efektywność energetyczną w domach i obniżyć rachunki za energię, a także
przyczynią się do stworzenia tysięcy nowych miejsc pracy.
Więcej w Chrońmy Klimat








