Chicagowscy naukowcy prowadzący „Bulletin of the Atomic Scientists” (BAS) od 65 lat na bieżąco analizują najpoważniejsze zagrożenia dla ludzkości. Wyniki badań pokazują na symbolicznym Zegarze Zagłady i w zależności od wielkości niebezpieczeństwa przestawiają jego wskazówki w przód bądź w tył. Wybicie północy ma oznaczać zagładę ludzkości.
Jeszcze dwa lata temu, gdy wydawało się, że światowi przywódcy wreszcie zabiorą się za rozbrajanie globalnych zagrożeń, naukowcy z BAS cofnęli zegar o minutę, do 11:54. Niestety, w wielu przypadkach okazało się to wyjątkowo płonną nadzieją.
Wczoraj naukowcy przesunęli wskazówkę Zegara Zagłady o minutę do przodu. Do „godziny zero” brakuje teraz pięciu minut.

Optymizm wyraźnie się ulotnił. Dlaczego?
Kompletną porażką są negocjacje i działania mające ograniczyć zmiany klimatyczne. Specjaliści ostrzegli, że świat wkrótce może przekroczyć granicę, za którą „nie będzie już powrotu”. Jeśli w ciągu pięciu lat nie rozwiniemy i nie wdrożymy alternatywnych technologii wytwarzania energii, będziemy skazani na wzrost temperatur, katastrofy klimatyczne, susze, głód, niedobory wody, wzrost poziomu oceanów i ich zakwaszanie.
Dochodzi do tego „zbiorowa porażka” państw w niwelowaniu zagrożeń związanych z rozwojem energetyki atomowej i programów jądrowych. Praktycznie zamarły działania zmierzające do rozbrojenia nuklearnego. Istnieje wysokie ryzyko, że radykalne grupy wejdą w posiadanie wysoko wzbogaconego uranu i plutonu, pozwalające im na przeprowadzenie ataków jądrowych. Nieporozumienia pomiędzy USA i Rosją względem obrony przeciwrakietowej i niewystarczająca współpraca pomiędzy dziewięcioma mocarstwami jądrowymi tworzy klimat braku zaufania i zachęca je do wzmacniania swoich pozycji poprzez modernizację arsenałów jądrowych. Przywódców USA, Chin, Iranu, Indii, Pakistanu, Egiptu, Izraela i Korei Północnej wyraźnie nie są zainteresowani wypracowaniem ogólnej konwencji zakazującej prób jądrowych. Stosunek światowych liderów do programu jądrowego Iranu jest mocno dwuznaczny, niektóre kraje wyraźnie go popierają. Rośnie prawdopodobieństwo możliwości użycia broni jądrowej na Bliskim Wschodzie, południowej (Indie-Pakistan) i północno-wschodniej Azji (Korea Północna).
W swoim oświadczeniu naukowcy przypomnieli, że według Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej na świecie jest przynajmniej 20-30 państw, które albo są w posiadaniu bomby nuklearnej albo bardzo intensywnie dążą do jej zbudowania.
Naukowcy z Chicago niejednoznacznie ocenili też coraz szerzej zakrojone badania genetyczne i biologiczne. Wskazali, że prowadzą one zarówno do znaczących postępów w medycynie, jak i rozwoju nowego rodzaju broni biologicznej. Jako bezdyskusyjnie pozytywne zjawiska odnotowali natomiast arabską wiosnę i protesty obrońców praw człowieka i demokracji w Rosji.
więcej w Bulletin of the Atomic Scientists









