Zwykle gdy mówimy o zmianach klimatycznych, ale również wtedy gdy
poszukujemy adresatów naszych rozważań, armia umyka naszej uwadze. Na
pewno wtedy nie staje w pierwszym szeregu instytucji, których zmiany
klimatyczne mogłyby dotyczyć. Prawdopodobnie jest to błędna ocena
sytuacji.
Nie ulega wątpliwości, że wojsko i instytucje z nim związane to ogromni odbiorcy energii i znaczne źródła emisji gazów szklarniowych. Ale to samo wojsko, które stanowi zagrożenie dla środowiska z racji swej działalności, jednocześnie podejmuje wiele działań, aby ograniczyć swą uciążliwość.
Zarówno wojsko lądowe, jak i marynarka, lotnictwo oraz łączność, ale także każda inna formacja zmagają się z koniecznością ograniczenia zużycia nieodnawialnych zasobów energetycznych i stosowania technologii pozwalających rosnący deficyt tych zasobów zastąpić innymi – odnawialnymi. Poszukiwanie sposobów na ograniczenie, a tam, gdzie się da – na całkowite wyeliminowanie emisji gazów, to zapewne temat nie nowy dla wojska, ale z racji problemów klimatycznych staje się coraz bardziej doskwierającym wyzwaniem. Wymaga otwartości na innowacyjne rozwiązania, dopływu nowej, przygotowanej kadry i środków finansowych.
Zmiany klimatyczne mogą doprowadzić do destabilizacji politycznej, społecznej, gospodarczej i może się okazać, że nie uda się jej zapobiec drogą mediacji politycznych czy porozumień. Wojsko okaże się wtedy jedną z tych sił, których wykorzystanie będzie nieodzowne do zagwarantowania bezpieczeństwa.
Już dziś, gdy na przykład wskutek katastrofy naturalnej pojawia się niebezpieczeństwo zagrożenia spokoju społecznego, siły militarne są wzywane, aby pomóc w utrzymaniu porządku i umożliwić jak najszybsze przywrócenie warunków znośnych do życia. Nie dziwi to nikogo. Taki postępowanie przyjmuje się za naturalne.
Zmiany klimatyczne będą przyczyną coraz częstszych i intensywniejszych susz, wielkich opadów deszczu lub śniegu, powodzi obejmujących znaczne tereny, w tym również tereny gęsto zaludnione. Wojskowe umiejętności operowania w trudnych warunkach mogą okazać się dla ludności dotkniętej klęską zbawienne.
Siły zbrojne są szkolone na wypadek takich sytuacji. Dodatkowo, armii uczącej się operowania w trudnych warunkach środowiskowych, odmiennych od, dla nas typowych, umiarkowanych, mogą przydać się doświadczenia zdobyte podczas misji międzynarodowych.
Jednakże wojsko to nie tylko sztaby dowódców, którzy wiedzą, w jaki sposób reagować w takich sytuacjach, lecz również badacze. My, zwykli zjadacze chleba, wiemy o tym niewiele, ale nie można udawać, że spora cześć potencjału naukowo-badawczego nie jest kierowana na zaspokojenie potrzeb wojska. Trzeba zauważyć, że cześć tych badań pewnie nie służy zbyt dobrze ludzkości, ale zapewne spora ich cześć wręcz przeciwnie – przynosi korzyści.
W świetle wyzwań klimatycznych wojsko jest ważnym klientem innowacyjnych rozwiązań w energetyce, transporcie czy budownictwie. Wykorzystywanie energii odnawialnej, podnoszenie efektywności energetycznej i oszczędzanie energii podczas wykonywania różnych działań przez wojsko jest niemal oczywiste. Odbywa się to z korzyścią dla wojska, ale niewątpliwie i dla cywili, którzy często sięgają po wyniki doświadczeń wojskowych.
A zatem, gdy mówimy o zmianach klimatycznych, możemy ze spokojem przedstawiać nasze oczekiwania względem wojska, które ma ogromne możliwości w zakresie działań adaptacyjnych i ochrony klimatu. Działalność ta nie ogranicza się jedynie do sytuacji kryzysowych, ale dotyczy również zwyczajnych spraw. Wojsko bowiem także podlega – lub powinno podlegać – programom dostosowawczym i odpowiadać na wyzwania klimatyczne.
Źródło: Chrońmy Klimat










