Przesłanki wyjściowe
Każdego z nas (jak dożyjemy) czeka starość. Chcielibyśmy, żeby była ona godna i żebyśmy mogli samodzielnie funkcjonować tak długo, jak to tylko możliwe. W obliczu starzenia się społeczeństwa, samotności, perspektywy głodowych emerytur i rosnących cen energii (w tym ogrzewania i prądu) problem będzie narastać. Za jego systemowe rozwiązanie, bez posuwania się do masowej eutanazji, powinniśmy zabrać się już dziś. Propozycję przedstawia ekspert innowacyjnego budownictwa Ludomir Duda.
Demografia
Zmiany struktury demograficznej powodują systematyczny spadek potencjału opiekuńczego. Przyczyną tego zjawiska jest bardzo niska dzietność Polek wynosząca jedynie 1,32. Stawia nas to na 212 miejscu wśród 224 państw i terytoriów zależnych. Spadek ten nabierze dramatycznego tempa w momencie wejścia w wiek emerytalny pokolenia wyżu lat 80-tych.
Już w roku 2030 liczba emerytów przypadająca na jednego pracującego wzrośnie niemal dwukrotnie. Musi to spowodować narastające obciążenie kosztów pracy składką emerytalną, co w konsekwencji może obniżyć konkurencyjność gospodarki i spowodować dalszy wzrost emigracji. Będzie to kolejnym czynnikiem redukującym już dramatycznie mały potencjał opiekuńczy.
Podobnie niepokojąco spada potencjał możliwości opiekuńczych służby zdrowia. Wskazują na to, dane Raportu Naczelnej Izby Pielęgniarek, według których już dzisiaj w Polsce jest tylko 7,2 pielęgniarki na 1000 pacjentów, podczas gdy w większości krajów Unii Europejskiej liczba ta wnosi więcej niż 10. Dysproporcja ta ulega dalszemu pogorszeniu jako, że do roku 2020 liczba pielęgniarek ma spaść o kolejne 20 tys. Jeśli skonfrontujemy to z prognozowanym w ciągu 15 lat dwukrotnym wzrostem (o 0,6 mln) liczby osób wymagających opieki po 80 roku życia, to widać, że ogromna rzesza starych ludzi będzie pozostawała na łasce coraz mniej wydolnego państwa.
Zasoby i koszty utrzymania
Pokolenie emerytów posiada znaczący procent polskich nieruchomości. Wg pilotowych badań „spisowych” sytuacji seniorów w Połańcu około 70% osób po 60 roku życia mieszka bez dzieci we własnych mieszkaniach lub domach o średniej pow. 90 m2. Koszty utrzymania tego dysfunkcjonalnego majątku stanowią ogromne obciążenie dla budżetów domowych seniorów.
Źródłem nadmiernych kosztów (>60 [zł/m2rok]) jest niski lub bardzo niski standard energetyczny tych nieruchomości. Powoduje on przeznaczenie znacznej części budżetów domowych seniorów na płacenie rachunków za media. Przy czym nie ulega wątpliwości, że w przyszłości koszty te będą szybko rosły. W rezultacie, ograniczone możliwości regulowania rachunków za media będą prowadzić do utrzymywania zbyt niskich temperatur w mieszkaniach i nadmiernego uszczelniania okien, dla zmniejszenia strat ciepła. Prowadzi to, do obserwowanej w wielu miejscach już dziś epidemii zagrzybienia mieszkań, która ma istotny wpływ na pogarszanie się stanu zdrowia seniorów. Generuje to dodatkowy wzrost kosztów opieki zdrowotnej.
Bariery architektoniczne
Domy i mieszkania seniorów nie posiadają żadnej infrastruktury kompensującej dysfunkcje zaawansowanego wieku. Praktycznie nigdzie nie ma w nich podjazdów dla wózków inwalidzkich. W Połańcu podczas badań stwierdzono, że ani jeden budynek wielorodzinny nie ma windy. Dla osób z dysfunkcjami narządów ruchu (a jest to znaczny odsetek seniorów), schody stanowią barierę nie do pokonania. Oznacza to uwięzienie ich (można półżartem dodać, że bez praw przysługujących pensjonariuszom systemu penitencjarnego) we własnych mieszkaniach.
Oferta rynkowa i gotowość do zmiany miejsca zamieszkania
Na rynku nie ma oferty mieszkań, których funkcjonalność gwarantowałaby maksymalne wydłużenie samodzielnego funkcjonowania seniorów. Jedyna oferta tak państwowa jak i prywatna to „domy starców”, w których pensjonariusze pozbawieni są kontroli pierwotnej nad swoim życiem, czyli możliwości samodzielnego decydowania o miejscu swojego zamieszkania. Skutkuje to poczuciem wykluczenia, ograniczeniem kontroli nad środowiskiem a w konsekwencji prowadzi do depresji, poczucia bezsensu egzystencji i przedwczesnej śmierci. Stąd właśnie wynika dramatyzm decyzji i opór starszych osób przed przeprowadzką do takiego miejsca.
Jak wykazały badania seniorów w Połańcu, uznawana powszechnie za pewnik niechęć do zmiany mieszkania przez starszych ludzi znika, gdy pojawia się oferta mieszkań przystosowanych do ich samodzielnego funkcjonowania w miejscu ich zamieszkiwania. Gotowość do przeprowadzki do zoptymalizowanych powierzchniowo i funkcjonalnie domów zgłosiło ponad 70% respondentów.
Kapitał społeczny
Aż 13 % badanych seniorów Połańca deklaruje chęć pracy społecznej. Oznacza to, że dysponują oni dużym potencjałem kapitału społecznego. Może on być uruchomiony dzięki budowie odpowiedniej infrastruktury. Powinno to prowadzić do istotnego obniżenia społecznych kosztów pomocy dla tej grupy wiekowej. Budowa „na bazie” wolontariatu systemu samoorganizacji seniorów dla zapewnienia sobie jak najwyższej jakości życia może istotnie obniżyć zapotrzebowanie na interwencje instytucjonalnej opieki socjalnej.
Koncepcja
Inwestycje w Infrastrukturę
W małych i średniej wielkości miastach, gdzie istnieją wolne tereny budowlane blisko śródmieścia, proponowane rozwiązanie to budowa Centrów Seniora. Składałyby się one z jednego lub paru budynków w zależności od lokalnego popytu. Na parterach ulokowane byłyby usługi, w tym usługi pobytu dziennego seniorów. Na wyższych kondygnacjach mieściłyby się mieszkania jedno i dwuosobowe przystosowane do samodzielnego funkcjonowania osób nawet przy bardzo dużych dysfunkcjach starczych. Każde mieszkanie miałoby loggie z infrastrukturą umożliwiającą mini uprawę roślin. Na każdej z kondygnacji mieszkalnej znajdowałyby się pomieszczenia integracyjne (klub) i pomocnicze, jak np. pralnia z suszarnią. Integralną częścią otoczenia budynków byłby ogród umożliwiający mieszkańcom rekreację na świeżym powietrzu i samodzielną uprawę roślin na podwyższonych rabatach.
W dużych miastach proponuje się budowę mieszkań dla seniorów jako nadbudów nad ostatnimi kondygnacjami budynków wielorodzinnych z dobudowanymi zewnętrznymi windami. Dzięki opracowanej przez Jerzego Zajdlera nowej polskiej technologii, która radykalnie skraca czas nadbudowy przy niezwykle atrakcyjnych kosztach, nakłady na budowę mogą być znacznie niższe niż przy nowych inwestycjach. Zoptymalizowane powierzchniowo i o niemal zerowym zapotrzebowaniu na energię mieszkania, gwarantujące możliwość samodzielnego funkcjonowania nawet przy znacznej niepełnosprawności zapewniają komfort przy zachowaniu znanego otoczenia. Uzupełnieniem tej oferty powinny być organizowane w lokalach użytkowych placówki pobytu dziennego.
Stowarzyszenie Architektów Polskich powołało zespół koordynowany przez Krzysztofa Ozimka, Sekretarza Generalnego SARP, którego zadaniem jest opracowanie wytycznych do projektowania budynków i mieszkań dla seniorów, optymalizujących możliwości samodzielnego funkcjonowania mimo znacznej utraty sprawności. Zespół przygotowuje także wytyczne dla organizatorów konkursów architektonicznych na projekty takich obiektów.
Co niezmiernie istotne, uruchomienie tej koncepcji spowoduje uwolnienie znacznych zasobów mieszkań, które mogą istotnie obniżyć ich deficyt przy minimalnym obciążeniu środowiska.
Standard ekologiczny
Budynki i nadbudowy projektowane będą w standardzie budownictwa zrównoważonego. Oznacza to zerowe zapotrzebowanie na energię nieodnawialną przy zminimalizowanym oddziaływaniu na środowisko we wszystkich fazach budowy. Podstawowym kryterium optymalizacyjnym w fazie projektowania powinna być dostępność ekonomiczna, rozumiana jako suma kosztów budowy i eksploatacji w okresie życia budynku. W pojęciu kosztów eksploatacji mieszczą się koszty mediów, serwisu i wymiany elementów infrastruktury w czasie nie krótszym niż 30 lat. Prowadzone symulacje na modelowych projektach wskazują, że koszty budowy takich budynków będą minimalnie wyższe (> 4%) od lokalnych kosztów budownictwa wielorodzinnego. Równocześnie miesięczne koszty ogrzewania i przygotowania ciepłej wody wyniosą nie więcej niż 0,3zł/m2 czyli w przybliżeniu ośmiokrotnie mniej, niż w budynkach budowanych zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami.
Zamiana „średniego” mieszkania seniora w Połańcu o powierzchni 90m2 na zoptymalizowane mieszkanie modelowe o powierzchni 30m2 wiązałaby się z oszczędnościami w rocznym wydatku mieszkaniowym na poziomie 4,5 tys. zł!
Organizacja i finansowanie
Według Witolda Anyszkiewicza, eksperta z dziedziny zarządzania i finansów, najlepszym rozwiązaniem organizacyjno-prawnym jest spółdzielcza forma budownictwa senioralnego. Pozwala ona na wykorzystanie w maksymalnym stopniu zasobów własnych seniorów i optymalizuje nakłady Gminy (w przypadku osób nieposiadających takich zasobów). Inwestycje takie powinny być wspierane przez Państwo w ramach realizacji polityki społecznej i środowiskowej.
Organizacja funkcjonowania Centrów Seniora
W konsultacji, z NGO-sami zajmującymi się problemami seniorów opracowane są przez autorów koncepcji szczegółowe zasady funkcjonowania Centrów Seniora. W tym działaniu są szeroko wykorzystywane badania własne, a przede wszystkim doświadczenia krajów, w których istnieją takie Centra.
Korzyści
Proponowany system pozwala na uruchomienie, przy minimalnym wsparciu ze strony Państwa, ogromnych zasobów w postaci nieruchomości będących w posiadaniu seniorów dla zapewnienia im godnej starości. W wyniku zamiany, wynajęcia lub sprzedaży nieruchomości, znaczny odsetek seniorów będzie stać na przeniesienie się do nowobudowanych mieszkań wyposażonych w infrastrukturę kompensującą dysfunkcje związane z wiekiem. Dodatkowo system ten nie musi pozbawiać ich rodzin dorobku pokoleniowego, dzięki własnościowemu charakterowi mieszkań spółdzielczych. W przypadku seniorów nieposiadających nieruchomości i krewnych, którzy mogą zapewnić im opiekę, inwestowanie w takie mieszkania jest niezwykle efektywne dla Gmin jako najtańszy sposób zapewnienia wymaganej prawem opieki nad seniorami.
Powyższych zalet nie mają systemy „odwróconej hipoteki”, które przywiązują seniora do jego niedostosowanego do potrzeb mieszkania lub domu za symboliczny dodatek do emerytury. Można powiedzieć, że w systemach tych majątek seniora jest przejadany, zamiast służyć efektywnej inwestycji w obniżenie kosztów utrzymania i opieki.
Proponowany system jest również rozwiązaniem dramatycznej sytuacji wyludniającej się wsi. Nie mający następców rolnicy znajdują się w bardzo niekorzystnym położeniu. Niskie świadczenia i trudny dostęp do opieki medycznej powodują, że przy relatywnie niewielkich dysfunkcjach jedynym rozwiązaniem jest przeniesienie się do Domu Pomocy Społecznej. Budowa systemu, w którym seniorzy mogliby w zamian za gospodarstwo przenieść się do samodzielnego mieszkania w domu wybudowanym w Gminie, może znacznie przesunąć termin zapewnienia samotnym rolnikom opieki w DPS. Radykalnie zmniejsza to koszty Gminy. Równocześnie system taki może optymalizować wykorzystanie gruntów rolnych.
Ludomir Duda, Tomasz Duda








