Zajmujące 15 procent powierzchni lądów rejony tundry arktycznej ogrzewają się bardzo szybko, wyzwalając więcej gazów cieplarnianych, niż przewidywali to naukowcy i przyspieszając proces globalnego ocieplenia, stwierdził profesor Greg Henry z Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej.
Wyższe temperatury oznaczają też, że w tundrze zaczynają pojawiać się duże rośliny, dołączając do normalnie rosnących tam małych krzewów, traw i porostów. Grubsza pokrywa roślinna oznacza, że region ciemnieje i absorbuje coraz więcej ciepła.
Profesor Henry, zajmujący się Arktyką od ponad 20 lat, stwierdza, że pomiary wykazują „bardzo znaczące zmiany” w tundrze w ostatnich trzech dekadach, w tym wzrost emisji z wiecznej zmarzliny i rozrost roślin.

Od 1970, temperatury w tundrze rosną nawet o 1 stopień Celsjusz co dekadę – co jest najszybszym tempem wzrostu na całym globie.
„Stwierdzamy, że tundra emituje znacznie więcej tlenku azotu i metanu, niż ktokolwiek przypuszczał”.
Badacze obawiają się, że w miarę, jak będzie topnieć wieczna zmarzlina w Arktyce, będzie ona wyzwalać do atmosfery wielkie ilości dwutlenku węgla i metanu.
więcej w Reuters








