Wszystkie budynki sprzedawane lub wynajmowane na rynku pierwotnym i wtórnym będą musiały posiadać świadectwo energetyczne. Jeżeli właściciel takiego dokumentu nie przedstawi kupującemu, to zostanie ukarany. Takie zmiany w zakresie certyfikacji energetycznej budynków proponują Parlament Europejski i Rada Europy, które w grudniu przyjęły nowelizację Dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków (EPBD).
„Poprawa efektywności energetycznej budynków to skuteczny sposób walki ze zmianami klimatu i poprawy bezpieczeństwa energetycznego”, mówi Andris Piebalgs, Komisarz Unii Europejskiej ds. polityki energetycznej. Unijna dyrektywa nakazuje państwom członkowskim podjęcie wszelkich środków niezbędnych do zapewnienia i egzekwowania prawidłowego funkcjonowania systemu certyfikacji energetycznej budynków. Każdy nabywca i najemca będzie miał dzięki temu dostęp do świadectwa energetycznego.
Dyrektywa nakłada na państwa członkowskie Unii Europejskiej wprowadzenie finansowego wsparcia dla inwestycji termomodernizacyjnych poprawiających efektywność energetyczną budynków. Nowe instrumenty finansowe w tym zakresie muszą być przedstawione najpóźniej do połowy 2011 roku. Parlament Europejski i Rada Europy chcą także ostrego zaostrzenia przepisów w zakresie norm technicznych, jakie powinny spełniać nowo budowane budynki. Dopuszczalna będzie bowiem jedynie budowa wyłącznie tzw. budynków zeroemisyjnych, czyli takich, które zużywają maksymalnie 15 kWh/mkw. rocznie. Mają być one zasilane choćby częściowo, z odnawialnych źródeł energii.

Obecnie budynki na terenie UE są odpowiedzialne za zużycie 40 proc. energii. Eksperci szacują, że nowe przepisy pozwolą na redukcję emisji gazów cieplarnianych aż o 70 proc. w stosunku do obecnego stanu. Na nowych rozwiązaniach skorzystać mają także obywatele.
Szacuje się, że na poprawie standardu energetycznego budynków przeciętne gospodarstwo domowe zaoszczędzi na ogrzewaniu 1200 zł rocznie.
Źródło Onet










