Przez ponad dekadę Globalna Koalicja Klimatyczna (Global Climate Coalition), grupa reprezentująca koncerny czerpiące zyski powiązane z paliwami kopalnymi, prowadziła agresywny lobbying i kampanie społeczne skierowane przeciw faktowi, że spalanie ropy i węgla może prowadzić do globalnego ocieplenia.
„Rola gazów cieplarnianych w zmianach klimatu nie jest dobrze zrozumiana” stwierdza Koalicja w przygotowanym przez siebie na rzecz polityków i dziennikarzy „naukowym materiale wprowadzającym”, dodając, że „naukowcy różnią się poglądami na tę kwestię”.
Jednak dokument
będący dowodem sądowym przed sądem federalnym pokazuje, że w czasie, kiedy Koalicja starała się wpływać na opinię publiczną i decydentów, eksperci naukowi wypowiadali się, że wiedza naukowa o wpływie gazów cieplarnianych na klimat jest wiarygodna i nie może być odrzucana.
„Podstawy naukowe dla Efektu Cieplarnianego i wpływu ludzkich emisji gazów cieplarnianych takich jak CO2 na klimat są dobrze udokumentowane i nie można im zaprzeczać”, napisali eksperci Koalicji w wewnętrznym raporcie z roku 1995. Co jednak nie przeszkadzało Koalicji głosić na zewnątrz zupełnie innych poglądów.
Koalicja była finansowana z dotacji dużych korporacji i grup handlowych reprezentujących m.in. przemysł naftowy, węglowy i samochodowy. W roku 1997, w którym negocjowano Protokół z Kyoto, jej budżet według sprawozdań podatkowych wynosił 1.68 mln dolarów.
Kiedy w latach ’90 Koalicja prowadziła warte miliony dolarów kampanie reklamowe sprzeciwiające się międzynarodowemu porozumieniu o redukcji emisji gazów cieplarnianych, decydenci dyskutowali, czy ludzie mogą w niebezpiecznym stopniu podnieść temperaturę planety. Dziś już nikt poważny tego nie dyskutuje, a debata przesunęła się w stronę dyskusji na ile zdecydowane działania należy podjąć.
Działacze ochrony środowiska od dawna utrzymywali, że przemysł już dawno wiedział o tym, że dowody naukowe jednoznacznie wskazują na wpływ ludzi na wzrost temperatury, jednak dowody te były świadomie ignorowane ze względu na walkę korporacji z regulacjami dotyczącymi ograniczania emisji gazów cieplarnianych. Taktykę tę często porównywano do tej wykorzystywanej przez koncerny tytoniowe, które przez dziesięciolecia utrzymywały, że badania naukowe wiążące raka płuc z paleniem papierosów są niepewne.
Kwestionując podstawy naukowe zmian klimatu, grupy takie, jak Globalna Koalicja Klimatyczna były w stanie zasiać wystarczająco dużo wątpliwości, aby stworzyć wrażenie, że na temat faktu wpływu człowieka na klimat trwa jakaś dyskusja naukowa, a w rezultacie osłabić presję opinii publicznej i opóźnić działania rządowe.
Rozsiewając wątpliwości, przemysł wykorzystywał zasady mediów dotyczące neutralności przekazu i „opinii drugiej strony”, z czego też wcześniej korzystały koncerny tytoniowe.
więcej w nytimes








