ArtykulyRozwiązania technologiczne

Samochody z grzybów

Być może już w niedalekiej przyszłości będziemy używać części samochodowych zrobionych z … grzybów. Ecovative Design, startup z Green Island w stanie Nowy Jork, współpracuje z firmą Ford w opracowaniu technologii produkcji części samochodowych, takich jak zderzaki, drzwi i deski rozdzielcze, opartych na biodegradowalnej piance z grzybów.

„Będzie można kompostować części samochodów”, mówi Gavin McIntyre, 25-letni kierownik naukowy i współzałożyciel firmy Ecovative.

Sekretem firmy jest umiejętność wykorzystania grzybni jako naturalnego spoiwa, które może złączyć w trwałą całość różne rolnicze produkty uboczne, jak plewy owsiane lub łuski kukurydzy. Pracownicy Ecovative mieszają odpady kukurydzy z grzybnią w specjalnych formach o różnych rozmiarach i kształtach. Formy te leżą sobie spokojnie przez 5 dni w ciemnym pomieszczeniu, okres wystarczająco długi, żeby grzyby przetworzyły masę roślinną, po czym mieszanka jest poddana obróbce cieplnej i suszeniu.

Końcowym produktem jest ognio- i wodoodporna trwała pianka, która jednak ulega rozkładowi po pogrzebaniu jej przez miesiąc pod ziemią.

Technologia firmy Ecovative jest wyzwaniem dla 20-miliardowego przemysłu produkującego polistyren i styropian. Ta nowatorska, dobra dla środowiska pianka może znaleźć zastosowanie w izolacji budynków, jako wypełniacz paneli do mebli, desek surfingowych czy nawet śmigieł turbin wiatrowych. Wynalazek zebrał wiele pochwał na konferencji World Economic Forum, gdzie Ecovative został zaliczony do zaszczytnego grona „Pionierów technologii 2011 roku”. (W poprzednich latach na tej liście znalazły się tak dobrze znane firmy jak Twitter i Google.)

Te grzyby zaintrygowały też Deborach Mielewski, szefa badań technologii plastików w firmie Ford. Ważnym celem tego wielkiego producenta samochodów (który już używa produkowanej z soi pianki na siedzenia), jest zastąpienie ekologicznymi alternatywami pianki produkowanej do tej pory z ropy naftowej, której zużycie jest rzędu 15 kg na auto. (Wyprodukowanie 1 metra sześciennego styropianu wymaga ponad 50 litrów ropy naftowej). W ramach tej inicjatywy Mielewski bada różne „dziwne” materiały, od grzybni z Ecovative do alg i słomy, a nawet gotowanego pierza z kurczaków.

Grzybnia jest bardzo atrakcyjna ponieważ może być uprawiana w formach o dowolnej wielkości i kształcie, i jest ognioodporna, mówi Mielewski. Technologia oparta na grzybach ma też pewne przeszkody do pokonania, np. kwestię zapewnienia, żeby produkt miał jednorodną konsystencję bez dziur powietrznych.

Historia technologii zaczęła się w roku 2006, kiedy McIntyre i Eben Bayer, jego kolega na uniwersytecie Rensselaer Polytechnic Institute, dostali jako akademicki projekt wyprodukowanie kleju opartego na naturalnych składnikach.

Bayer, który wychował się na rodzinnej farmie w stanie Vermont, przypomniał sobie grzyby rosnące na kłodach drzew. „Jeśli kiedyś próbowałeś wyciągnąć grzyba z drzewa, to wiesz jak mocno jest on przymocowany do pnia”, mówi Bayer, obecnie szef Ecovative.

W przeciągu kilku miesięcy obaj studenci stali się amatorskimi mykologami, eksperymentując z uprawianiem grzybów w kuchni i pod łóżkiem. Manipulowali oni ilością światła, starając się uzyskać osiągnięcie wzrostu grzybni ale bez kapeluszy. Dzięki pomocy znajomego znawcy grzybów znaleźli oni w końcu rodzinę grzybów, która doskonale pasowała do ich potrzeb.

Wynalazcy zrozumieli wtedy, że mają w ręku olbrzymią szansę. A gdyby tak wykorzystać korzenie grzybów do spajania naturalnych substratów w celu produkowania mocnego i lekkiego naturalnego tworzywa? Takie tworzywo mogłoby zastąpić opakowania styropianowe, powszechnie używane w gospodarce i będące zmorą wysypisk komunalnych.

Firma Ecovative Design powstała w 2007 roku. Ich największym klientem do tej pory jest Steelcase, producent mebli biurowych używający tysięcy specjalnych piankowych form do ich transportu.

Dennis Carlson, menedżer logistyki firmy Steelcase jest zdania, że materiały opakowaniowe Ecovative kosztują mniej więce tyle samo co styropian. Carlson szukał też innych „zielonych” opcji opakowań, jednak większość z nich jest kosztowna ze względu na dużą ilość energii zużywanej w ich produkcji (przez co ich wytwarzanie trudniej też uznać za ekologiczne). Natomiast produkcja pianki z grzybni jest nisko-energetyczna i dzięki temu niedroga. Co więcej, pianka ta ma dwie dodatkowe zalety: zamiast drogiej ropy wykorzystuje odpady rolnicze i ulega naturalnemu rozkładowi w glebie.

Dzięki nagrodom i dotacjom rządowym firma dynamicznie się rozwija. Jej nowymi klientami jest dwóch producentów komputerów (jednym z nich jest Dell), wytwórca kosmetyków i dystrybutor wina. Poza Fordem Ecovative współpracuje też z 3M w opracowaniu ulepszonych technologii opartych na grzybni.

Według strony internetowej firmy dostępne już teraz produkty to materiały do opakowań, materiały budowlane i części samochodowe. Plany przewidują całą gamę zastosowań od przemysłu lotniczego po modę i meble. Założyciele firmy marzą nawet o bardziej egzotycznych produktach przyszłościowych, takich jak jak samoreperujące się dachy.

„Innowacyjne rozwiązania można najczęściej znaleźć na skrzyżowaniu kilku dyscyplin”, zauważa McIntyre, z wykształcenia fizyk i inżynier mechanik.

Do firmy jako inwestor i doradca dołączył Jerry Weinstein, 75-letni emerytowany wiceprezydent Owens Corning, który w swojej 40-letniej karierze zawodowej pracował nad produktami z polistyrenu – materiału, który Ecovative chce uczynić przeżytkiem. Weinstein uważa, że musimy się zmieniać zgodnie z duchem czasu i wierzy w głębi serca, że nowa technologia osiągnie duży sukces.

Źródło: ang CNN, Ecovative Design

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly