Sekretarz Spraw Wewnętrznych Ken Salazar, ogłosił, ze rząd przyspieszy rozwój elektrowni słonecznych na terenach federalnych. W celu znalezienia optymalnych lokalizacji pod budowę dużych elektrowni słonecznych dokonany zostanie przegląd terenów o powierzchni 270 tysięcy km2.
Przegląd dotyczy 24 parceli na terenie sześciu stanów – Newady, Arizony, Kalifornii, Kolorado, Nowego Meksyku i Utah. Wyznaczenie stref dla elektrowni słonecznych jest częścią działań administracji Obamy mających „wywołać hossę w rozwoju energii słonecznej na terenach publicznych”.
Przegląd terenów będzie dokonywany zarówno pod kątem możliwości wyprodukowania największej ilości energii, ale też ochrony środowiska.
Budowa elektrowni słonecznych na Pustyni Mojave w Kalifornii spotkała się z protestami ekologów i niektórych polityków, którzy uznali, że elektrownie słoneczne będą zagrażać miejscowym ekosystemom pustynnym.
Salazar uważa, że do końca przyszłego roku w budowie na terenach publicznych będzie już 13 wielkoskalowych elektrowni słonecznych.
„Miliony akrów przeznaczamy pod wydobycie ropy i gazu. Już czas najwyższy uczynić podobnie dla energii odnawialnej”, dodał Harry Reid, lider większości senackiej. „Czas już najwyższy na efektywne wydawanie pozwoleń i udzielić pomocy firmom rozwijającym wykorzystanie energii słonecznej. W 2007 roku przemysł naftowy otrzymał 7000 pozwoleń na wiercenia na terenach federalnych – w tym czasie liczba pozwoleń wydanych na budowę elektrowni słonecznych wyniosła ZERO”.

Salazar ogłosił otwarcie nowych „Biur koordynacji dla energii odnawialnej” w Newadzie, Arizonie, Kalifornii i Wyoming, które będą szybko rozpatrywać wnioski inwestorów na produkcję energii odnawialnej.
więcej w The New York Times








