ArtykulyRozwiązania systemowe

Rowerem – po duńsku!

Emisja gazów cieplarnianych produkowanych w transporcie w Unii
Europejskiej zmniejszyłaby się o 12-26% (w zależności od środków transportu,
miejsce których zajęłyby rowery), gdyby mieszkańcy innych krajów jeździli
rowerami tyle co Duńczycy.

Badanie przeprowadziła brukselska Europejska Federacja
Cyklistów (ECF).

Podane wartości są prawdopodobnie znacznie zaniżone, jako że
celowo pominięto w obliczeniach wpływ, jaki wywiera na środowisko budowa dróg i
parkingów oraz utrzymanie i utylizacja pojazdów.

ECF namawia polityków, aby zamiast zajmować się próbami
technologicznych rozwiązań problemu emisji, takich jak samochody na prąd,
przyjrzeli się potencjałowi tkwiącemu we wzroście popularności jazdy na
rowerze. Szczególnie, że co trzecia zmotoryzowana podróż przeciętnego
mieszkańca Europy nie jest dłuższa niż 2 km.

„Cała ta retoryka o technologii, która rozwiąże problemy to
tylko gra, by zyskać na czasie. W końcu i tak konieczne będzie podjęcie
politycznej decyzji w celu zmniejszenia emisji – i nie wystarczy tu popracować
nad technologią.” – uważa Julian Ferguson, jeden z autorów raportu.

„Projekty takie jak samochody elektryczne będą wymagały gigantycznych
inwestycji w infrastrukturę. Ale to tylko część problemu. Politycy uwielbiają
szeroko zakrojone projekty, wizualizacje, coś, co kompletnie zmieniłoby oblicze
transportu. Tymczasem największą zaletą roweru jest to, że istnieje on nie na
bannerach czy w kampaniach reklamowych, ale realnie – w domach, sklepach, na
ulicach.”

Komisja Europejska przedłożyła prośbę, aby EFC
przeprowadziła badania, które pokazałyby, ile zanieczyszczeń produkowanych jest
przez rowery w odniesieniu do samochodów – od produkcji po utylizację.

Bazujące na cięższym, popularnym w Europie modelu rowerów
obliczenia uwzględniały materiały potrzebne do wykonania produktu (na jeden
rower przypada 14,6 kg aluminium, 3,7 kg stali i 1,6 kg gumy), używane do jego
konserwacji, a wreszcie nawet wpływ wytworzenia ilości kalorii żywności spalanych
przez użytkownika podczas jazdy na rowerze (to średnio 175 kcal na godzinę).

Porównanie z samochodem wypadło bardzo korzystnie – podczas
gdy zmotoryzowany użytkownik przeciętnego samochodu produkuje 271 g CO2
przypadających na jednego pasażera na każdy kilometr jazdy, autobus 101 g, rowerzysta
wytwarza jedynie 21 g. Współczynnik dla rowerów wspomaganych elektrycznie,
dobrodziejstwa dla starszych, niemogących sobie pozwolić na regularną
samodzielną jazdę rowerzystów był niemalże równie niski – wynosił 22 g. Wyniki
badań jednoznacznie wskazują rowery jako korzystniejszy dla środowiska środek
transportu. „Byliśmy konserwatywni. Obawialiśmy się – jako federacja cyklistów
– że jeżeli wyniki badań będą zbyt optymistyczne względem rowerów, możemy nie
zostać odebrani poważnie. Więc nie braliśmy pod uwagę infrastruktury związanej
z samochodami, parkingów, kosztów utrzymania samochodów – podczas, gdy koszty
utrzymania rowerów zostały uwzględnione.”

Podniesienie odsetka podróży rowerowych w Europie do
duńskich standardów byłoby wyzwaniem. Średnia europejska to około 200 km na osobę
rocznie.

Tym niemniej ECF uważa, że jeżeli Europa rzeczywiście chce
osiągnąć cel, jakim jest zmniejszenie emisji dwutlenku węgla do 2050 roku o 80-90%
względem roku 1990, potrzebne będą daleko idące zmiany. Transport jest idealnym
punktem startu – między 1990 a 2007 rokiem emisja związana z transportem
wzrosła o 36% (podczas, gdy inne spadły o 15%). Wszyscy powinniśmy wzorować się
na hiszpańskiej Sewilli,
w której oddzielne pasy dla rowerów oraz szeroko zakrojona polityka prorowerowa
spowodowały 10-krotne zwiększenie podróży rowerami – w ciągu zaledwie trzech
lat.

„To jest możliwe” – podsumowuje Ferguson. „Wymaga tylko
odrobiny politycznej dobrej woli oraz zmiany myślenia w społeczeństwie.”

Tłumaczyła Barbara Kunicka.

 angŹródło: The Guardian

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly